11.11.07

Pierwsze spotkanie Netcamp 17 listopada 2007 w Szczecinie

Mateusz Mazurek zaprasza na pierwsze ze spotkań Netcamp które odbędzie się w sobotę 17 listopada 2007 o godzinie 17:00 w siedzibie Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego.

Netcamp to cykliczne spotkania barcamp na temat:
  • nowych technologii
  • internetu
  • open source
  • web 2.0
  • e-biznesu
  • nowych mediów
  • marketingu internetowego.
Celem Netcamp jest dyskusja na interesujące tematy i dzielenie się wiedzą. Spotkania oferuje możlliwość prezentacji ciekawych projektów, zwłaszcza startupów oraz poznania nad czym pracują polskie firmy internetowe.

Jest to idealna okazja do integracji lokalnej branży internetowej oraz profesjonalnego networkingu.
Zapraszamy na Netcampa razem z laptopami i zapewniamy na miejscu darmowy hotspot.

> Źródło: Mateusz Mazurek (Netcamp)

> Tag:

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Apel do Igora Janke.
Panie Igorze, prosze o natychmiastowe usuniecie Pana Jana Osieckiego z akredytowanych przez Pana "czerwonych" blogerow Salonu24.

Jak wiekszosc szeregowych uzytkownikow portalu S24 rozumiem, ze "czerwien" nobilituje, a przynajmniej jest oznaka Panskiej akceptacji blogera jako osoby rzetelnej i godnej zaufania. Te tak podstawowe kryteria nie sa spelnione przez Pana Jana Osieckiego. To zas albo dyskwalifikuje go jako panskiego protegowanego, albo... obnaza panski portal jako instytucje nierzetelna, klamliwa, oraz - jak wynika z wypowiedzi (chetnego do wspolpracy z sowiecka agentura szpiegowska) Pana Osieckiego - antypolska.

Wybor nalezy do Pana, Panie Igorze. Panu Osieckiemu juz podziekowalismy, teraz pora na ocene Pana i Salonu24.

Ciagle jeszcze z wyrazami szacunku,
nostromo

http://osiecki.salon24.pl/46043,index.html#

Anonimowy pisze...

@Jan Osiecki. A czy taki "dziennikarz" świadczący uprzejmości agentowi WSI nie mogłby czasem innemu agentowi, też z legalnych ale obcych służb zrobić uprzejmość i opowiedzieć jakimi to uprzejmościami zainteresowane są nasze legalne służby, a nawet podać nazwisko polskiego agenta który z nim gadał po przyjacielsku?

I co wtedy panie Osiecki? Rozumie już pan dlaczego dziennikarze i inne cwaniaczki z miodem w uszach nie powinni świadczyć uprzejmości nawet legalnym naszym tajnym slużbom o ile nie zostaną zaprzysiężeni? Czy woli pan zgrywać naiwnego głupca i nadal robić ludziom wodę z mózgów poprzez media w których pan pracuje??

A to wstrętni i podli ci medialni obłudnicy. Myślą, że udało im się całkowicie wyprać mózgi wszystkim ludziom w Polsce. Taką kaszanę to ty Osiecki możesz wciskać tylko tym waszym wykształciuchom ale nie nam, obłudniku bezczelnie trzymający ubekistańską stronę!