31.8.07

Jak IBM staje się Firmą 2.0



Firma 2.0 to koncepcja, która powoli zdobywa zwolenników w dużych przedsiębiorstwach na świecie, jak np. IBM. Warto zainteresować się nowymi narzędziami w stylu Web 2.0, które mogą nie tylko usprawnić i nadać nowej dynamiki komunikacji firmowej, ale też samemu biznesowi.

To wideo mówi o tym jak IBM wchodzi w erę Web 2.0.

> Źrodło: Lotus Connection (via YouTube)

> Wiedzieć więcej:


> Tag:, ,

Nowy prezes Agory, Marek Sowa, postawi na internet i telefonię komórkową

Umocnić pozycję „Gazety Wyborczej", zbudować silną, nowoczesną grupę medialną i postawić na przekaz informacji przez szerokopasmowy internet i telefonię komórkową - to podstawowe cele nowego prezesa Agory, Marka Sowy, który zamierza przedstawić strategię spółki w I kwartale 2008 r.

W wywiadzie dla „Gazety Prawnej", Marek Sowa mówi:
„(...) oprócz umacniania pozycji Gazety Wyborczej i organicznego wzrostu w istniejących segmentach spółka musi budować swoją pozycję konkurencyjną w nowych obszarach. Na pewno będziemy dążyli do zwiększenia zasobów audiowizualnych, wzmocnimy działania zmierzające do wykorzystania nowych form dystrybucji treści - od szerokopasmowego internetu po telefonię komórkową. Warto też wspomnieć o zaletach i możliwościach, jakie niesie cyfrowa transformacja. Postępująca fragmentaryzacja odbiorców zawartości programowej stwarza zagrożenia, ale otwiera też nowe możliwości".
Dla Marka Sowy, jego aktywność zawodowa w ostatnich latach skupiała się na dystrybucji usług na rynku mediów elektronicznych. Teraz wraca do dystrybucji treści.

„Jeszcze dziesięć lat temu to były dwa różne światy. Dziś jednak przenikają się już do tego stopnia, że moi dotychczasowi partnerzy biznesowi będą w większości przypadków nadal moimi partnerami, tyle że teraz w kontekście Agory" - podkreśla Marek Sowa.

> Źródło: „Gazeta Prawna"

> Tag: , , , ,

Dziś Międzynarodowy Dzień Bloga



Dziś Międzynarodowy Dzień Bloga, w którym blogerzy z całego świata publikują notkę polecającą 5 innych blogów, najlepiej gdy są to blogi o innej tematyce, z innej kultury.

Zasady BlogDay:

  1. Znajdź 5 blogów, które Tobie wydają się interesujące.
  2. Powiadom 5 innych blogerów, że zapraszasz ich do zabawy w BlogDay 2007.
  3. Napisz krótki opis polecanych blogów i zamieść link do nich.
  4. Opublikuj wpis w BlogDay (31 sierpnia).
  5. I użyj tagów BlogDay - link:
    http://technorati.com/tag/BlogDay2007 oraz linku do oficjalnej strony BlogDay: http://www.blogday.org

Oto blogi, które polecam:
  1. Antyweb. Blog o internecie i web 2.0. Regularny, systematyczny, analityczny. Rewelacja. Poznałem jego autora na ostatnim Yulbiz.
  2. Janke Post. Blog publicysty Igora Janke z „Rzeczpospolitej". Wyważone spojrzenie na wzburzoną, polityczną rzeczywistość.
  3. Kaznowski. Blog Dominika Kaznowskiego z Agory o reklamie internetowej, e-commerce, użytkownikach internetu, zmianach w mediach tradycyjnych. Znakomity.
  4. Piąta Władza. Blog o mediach i polityce. Lubię jego autorów za niekonwencjonalne - wrocławskie - spojrzenie.
  5. Gotuj się! Na deser - blog o pasjach kulinarnych Piotra Adamczewskiego z „Polityki". Tylko jeść i pić, nie myśląc o diecie.
> Tag: ,

29.8.07

Sąd Najwyższy każe rejestrować strony internetowe pod groźną grzywny lub więzienia

Właściciele stron internetowych, nawet prywatnych, muszą je zarejestrować, jeśli nie chcą być ścigani przez prokuraturę. Autorowi strony za brak rejestracji grozi grzywna, a nawet kara ograniczenia wolności. O tym postanowieniu Sądu Najwyższego informuje dziś „Rzeczpospolita".

Autor tekstu Sławomir Wikariak stwierdza, że prokuratorzy coraz chętniej ścigają autorów stron internetowych za to, że nie zarejestrowali ich w sądzie jako dziennik lub czasopismo.

Dwa przykłady:
  1. Serwis GazetaBytowska.pl. Jego prowadzący, Leszek Szymczak, został oskarżony o prowadzenie serwisu bez rejestracji. Szymczak nie usunął z forum komentarzy internautów na temat komornika, o którym program wyemitowała TVN. Szymczak czeka na wynik apelacji. W pierwszej instancji sąd w Słupsku co prawda umorzył postępowanie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, ale jednocześnie uznał, że oskarżony rzeczywiście złamał prawo, gdyż nie zarejestrował swej strony.

  2. Serwis "Szycie po przemysku". Co ciekawe, oni próbowali zarejestrować serwis, ale sąd im odmówił. A później prokuratura zaczęła ich ścigać za... brak rejestracji.

Ta sprawa doczekała się niedawno postanowienia Sądu Najwyższego. Wg „Rzeczpospolitej",

„[To postanowienie] może wstrząsnąć polskim Internetem. Wprawdzie sąd oddalił kasację prokuratury, gdyż uznał, że skoro wydawcom odmówiono zarejestrowania tytułu, to nie można ich teraz za to karać. Z drugiej strony doszedł do wniosku, że strony WWW muszą być rejestrowane tak samo jak czasopisma papierowe".

Dziennik precyzuje, że postanowienie to dotyczy zarówno profesjonalnych portali informacyjnych, jak i np. amatorskich stron ze zdjęciami rodzinnymi. Co to oznacza? Wg „Rzeczpospolitej", jeśli strona jest aktualizowana częściej niż raz w tygodniu, powinna zostać zarejestrowana jako dziennik. Jeśli rzadziej, ale przynajmniej raz w roku - jako czasopismo.

Myślę, że to postanowienie jestabsurdalne, ale też i symptomatyczne dla pewnego stanu rzeczy.

Po pierwsze, dowodzi ono absolutnego braku zrozumienia przez sędziów Sądu Najwyższego czym jest internet. Decyzją kilku starszych panów z Placu Krasińskich w Warszawie, miliony Polaków mogą uzyskać status „wydawcy dziennika", jak Agora czy Axel Springer. Jestem ciekaw w jaki sposób Sąd Najwyższy lub prokuratorzy zamierzają ścigać autorów blogów o pazurkach na Onecie, „wydawców" SMS-owych wpisów o długości 160 znaków na Twitterze, czy dziesiątki tysięcy nastolatek, które dzielą się zdjęciami swoich kotków w takich serwisach jak MySpace lub Grono.

Po drugie, postanowienie to świadczy o gigantycznych lukach w prawie, które jest niedostosowane do naszej epoki i do zmian jakie zaszły w naszym życiu za sprawą internetu. Tak jest nie tylko w Polsce, ale w przeciwieństwie do naszego kraju, w innych krajach już się o tym dyskutuje i debatuje. W Polsce, nie ma na ten temat praktycznie żadnej refleksji.

Po trzecie wreszcie, postanowienie Sądu Najwyższego wydaje się próbą kontrolowania internetu, co wpisuje się w panujący klimat polityczny. Jest to na szczęście próba skazana na niepowodzenie, gdyż nawet Sąd Najwyższy nie zawróci kijem Wisły.

To postanowienie powinno trafić tam gdzie jest jego miejsce - do Galerii Osobliwości.

Co o tym myślicie?

> Tag: ,


Proszę o przesyłanie zdjęć z Yulbiz Warszawa

Proszę o przesyłanie zdjęć z wczorajszego spotkania Yulbiz Warszawa do galerii zdjęć.

Z góry dziękuję w imieniu wszystkich uczestników.

> Tag: , ,

Grono i MojaGeneracja są najczęściej cytowanymi serwisami społecznościowymi w internecie


Grono.net i MojaGeneracja.pl są najczęściej cytowanymi serwisami społecznościowymi w mediach internetowych. Wśród zagranicznych serwisów na czele listy zdecydowanie króluje MySpace.com. Tak wynika z raportu na temat najpopularniejszych polskich i anglojęzycznych serwisów społecznościowych opracowanego przez News Point.

Wśród polskich serwisów zdecydowanie najczęściej wymieniane jest Grono.net. Od 1 stycznia do 28 sierpnia pojawiło się w polskim Internecie 356 razy. Duża ilość artykułów na temat tego serwisu w styczniu była związana z wprowadzeniem nowej wersji serwisu, a także z dwiema problemowymi sytuacjami:
  • pojawieniem się w wynikach wyszukiwania Google profili użytkowników oraz
  • błędem umożliwiającym przejęcia hasła użytkownika.

Z kolei ostatnie publikacje są w większości efektem komunikatów dotyczących udostępnienia mobilnej wersji serwisu oraz mianowania Grażyny Ogrodnik nowym dyrektorem sprzedaży.



W polskim Internecie często pisze się również o serwisie społecznościowym użytkowników Gadu-Gadu – MojaGeneracja.pl. W analizowanym okresie pojawiło się 268 artykułów zawierających tę nazwę.

Wiele publikacji wynika z aktywności komunikacyjnej właściciela serwisu. Niedawno firma informowała m.in. o udostępnieniu mobilnej wersji komunikatora, pierwszych akwizycjach, a także o ekspansji na rynek rumuński i bułgarski.

O połowę mniej publikacji internetowych zanotowała ciesząca się jednak olbrzymią popularnością wśród użytkowników Fotka.pl (133 publikacje). Informacje na temat tego serwisu dotyczyły najczęściej obecności w badaniach Megapanel PBI/Gemius wśród serwisów o największej licznie odsłon oraz planów wejścia na rynek wirtualnych operatorów telefonii komórkowej. Dość często pojawiają się również publikacje na temat założyciela tego serwisu – Rafała Agnieszczaka.

Ilość wzmianek o MySpace (1670) zdecydowanie przewyższa liczbę artykułów na temat nie tylko innych anglojęzycznych serwisów społecznościowych, ale również na temat Grona. Wiele z nich dotyczy informacji publikowanych na MySpace przez gwiazdy show-businessu, a nawet przez polityków.

Od maja w polskich mediach online pojawia się serwis Bebo.com, który w rodzimej Wielkiej Brytanii stał się popularniejszy niż MySpace. Pod koniec lipca została uruchomiona polska wersja pl.bebo.com. Od początku maja serwis został wymieniony 105 razy.

Zastanawiająca jest stosunkowo niska liczba informacji na temat serwisów dla profesjonalistów. Dotyczy to zarówno anglojęzycznego LindkedIn (56 publikacji), jak i jego polskich klonów: GoldenLine.pl (86), Biznes.net (55) oraz Profeo.pl (12). Raport został przygotowany przy wykorzystaniu usługi monitorowania Internetu NewsPoint. NewsPoint monitoruje ponad 1000 serwisów, w tym portale, wortale, serwisy społecznościowe oraz blogi.

Pełna lista źródeł znajduje się pod adresem: http://www.newspoint.pl/download/NewsPoint_lista_serwisow.xls.

Raport w wersji online: http://www.newspoint.pl/nowosci/gronowladne.

> Źródło: NewsPoint

> Tag: , , , , , , , ,

Ok. 100 osób na wczorajszym spotkaniu Yulbiz Warszawa

Tylko w „Mission impossible" i filmach o Jamesie Bondzie nowe narzędzia internetowe działają szybko i sprawnie. Przekonaliśmy się o tym wczoraj na spotkaniu Yulbiz Warszawa, nieformalnego klub blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii, w trakcie telekonferencji z Michelem Leblanc, kanadyjskim konsultantem ds. marketingu w internecie, który miał mówić, przez Skype, o Marketingu 2.0.

Michel był bez zarzutu, Skype nie. Zrezygnowaliśmy więc z telekonferencji przez internet. O wiele lepiej poszło z prezentacją oBebo, bo była na żywo. Maciej Kołodziejczak, odpowiedzialny za rozwój Bebo w Europie, mówił z pasją o serwisie społecznościowym, który otworzył w lipcu swoją polską wersją (galeria zdjęć). Bebo był sponsorem drugiego spotkania Yulbiz Warszawa.

Na spotkanie przyszło ok. 100 osób. Dyskutowaliśmy do późnego wieczora. Jednym z rezultatów tego spotkania będzie być może powstanie nowego klubu Yulbiz w jednym z dużych miast. Ale za wcześnie, by o tym mówić.

Następne spotkanie Yulbiz Warszawa 25 września 2007 r. w tym samym miejscu, tzn, Restauracji Kom, ul. Zielna 37.

> Tag: , ,

27.8.07

Czy „The Times" doda skrzydeł nowemu dziennikowi Polskapresse?

Wydawnictwo prasy regionalnej Polskapresse poinformowało dziś, że jego nowy ogólnopolski dziennik, który ma wystartować na jesieni, nawiązał współpracę z brytyjskim dziennikiem „The Times”.

Umowa między Zarządem Polskapresse i Wydawcą „The Times” zakłada współpracę redakcyjną i wykorzystanie marki tej prestiżowej gazety. Jak przypomina Polskapresse w komunikacie prasowym, „The Times” to symbol sukcesu na zmieniającym się rynku.
„Sprzedaż 'The Times' w ciągu kilkunastu lat wzrosła z 350 do prawie 700 tys. egzemplarzy. Nasi brytyjscy koledzy zarówno jeśli chodzi o jakość dziennikarstwa, jak i pomysły komercyjne będą dla nas nieocenioną inspiracją"– mówi Paweł Fąfara, redaktor naczelny nowego dziennika Polskapresse.
Jednocześnie kierownictwo Polskapresse podkreśla, że zachowane zostaną dotychczasowe tytuły gazet regionalnych wydawanych obecnie przez grupę, a nowy partner prasowy „pomoże zdynamizować rynek prasy lokalnej".

Myślę, że to dobre posunięcie z marketingowego punktu widzenia, ale wątpię czy zagraniczny partner rzeczywiście pomoże zdynamizować polski rynek lokalny. Można obawiać się, że tak jak współpraca z „The Wall Street Journal" nie zdynamizowała „Dziennika", tak i „The Times" nie doda skrzydeł dziennikowi Polskapresse, chyba, że zakres tej współpracy jest szerszy niż w przypadku tytułu Axela Springera.

„The Times" może przede wszystkim wzmocnić wizerunkowo dziennik Polskapresse, choć jego inwencja i doświadczenie z pewnością przydadzą się również nowemu projektowi.

> Źródło" Polskapresse

> Wiedzieć więcej:
Polskapresse jest gotowa wydać nawet 100 milionów na start nowego dziennika
Pięć scenariuszy dla nowego projektu gazety ogólnopolskiej Polskapresse
Wielkie manewry w polskiej prasie nabierają przyśpieszenia
Polskapresse rusza na podbój Mazowsza z tygodnikami za 1,8 zł i „Baśniami Andersena"
Witryna internetowa The Times

> Tag: , , , , ,


24.8.07

Ponad 100 osób wpisało się na listę drugiego spotkania Yulbiz Warszawa 28 sierpnia 2007 r.


Ponad 100 osób wpisało się na listę drugiego spotkania Yulbiz Warszawa, nieformalnego klubu blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii.

Spotkanie odbędzie się 28 sierpnia 2007 r. w warszawskiej restauracji KOM - ul. Zielna 37 w godz. od 19.oo do 24.00. Jego sponsorem będzie serwis społecznościowy Bebo, który uruchomił w lipcu br. swoją polską wersję.
„Yulbiz nie ma celu biznesowego, ale jedni znaleźli tu nową pasję, inni - nowych klientów - mówi Michel Leblanc", kanadyjski konsultant ds. marketingu w internecie, twórca Yulbiz.
Oto program spotkania:
  • 19.00 - 19.30: Aperitif
  • 19.30 - 20.00: Prezentacja "Marketing 2.0", Michel Leblanc, kanadyjski konsultant ds. marketingu w internecie (telekonferencja Warszawa-Montreal, tłumaczenie symultaniczne z jęz. francuskiego)
  • 20.00 - 20.10: Przerwa
  • 20.10 - 20.40: Prezentacja „Bebo w Polsce", Maciej Kołodziejczak, odpowiedzialny za rozwój Bebo w Europie.
  • 20.40 - 24.00: Dyskusje w podgrupach.
Uczestnictwo w spotkaniu jest bezpłatne (szwedzki stół gratis; piwo i inne alkohole na własny koszt). Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę wpisywać się na listę uczestników w celu rezerwacji odpowiedniej ilości potraw na kolację.

> Tag: , ,

„Paris Match"wyretuszował zdjęcie francuskiego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego


Francuski tygodnik „L'Express" doniósł wczoraj, że inny francuski tygodnik „Paris Match" wyretuszował zdjęcie prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego zrobione w czasie jego letnich wakacji z synem w USA.

„Paris Match" wyszczuplił Sarkozy'ego, odejmjąc mu fałdkę tłuszczu, zwaną nieraz potocznie „oponką" (Francuzi nazywają to poignée d'amour, czyli „miłosny uchwyt"). Widać to na dwóch zdjęciach opublikowanych przez „L'Express". Na zdjęciu u góry, które zostało opublikowane, „oponek" nie ma, na zdjęciu na dole (w kółku) jeszcze są.

Redakcja „Paris Match" nie neguje, że retusz miał miejsce i tłumaczy, że „pozycja w jakiej znajdował się prezydent podkreślała to wybrzuszenie", a „korekta cieni w druku była przesadzona".

„Tego rodzaju skandale wybuchają co jakiś czas (ale dosyć systematycznie), zaś ich podstawową funkcją jest przekonywanie telewidzów i czytelników, iż medialne obrazy są prawdziwe i zdolne do pokazywania tego, jaki jest świat. Napiętnowanie odstępstw od tej normy nie służy więc eliminowaniu nieuczciwych dziennikarzy z pola medialnego, ale ma charakter rytualny. Jest przypomnieniem, iż prasa, radio i telewizja są obiektywne i nie zniekształcają obrazu rzeczywistości, zaś pracujące w nich osoby służą prawdzie" pisze socjolog Marek Krajewski w swoim blogu Rzeczy.
Manipulacja zdjęciami w prasie istnieje od kiedy istnieją zdjęcia. Oto kilka przykładów:

  • W lipcu 200 7 r., magazynRedbook " poprawił i odchudził w Photoshopie aktorkę i śpiewaczkę Faith Hill (zdjęcie poniżej). Prawda, że wygląda jeszcze lepiej?



  • W maju 2007 r. bicepsy tenisisty Andy Roddicka cudownie urosły na okładce magazynu „Men's Fitness" (zdjęcie poniżej):


  • W sierpniu 2006 r., Reuters zwolnił zwolnił jednego ze swoich fotografów, libańskiego freelancera, za „podkręcenie" kłębów dymu nad Bejrutem (zdjęcie poniżej). Agencja prasowa obawiała się - i słusznie - oskarżenia o stronniczość.




  • W październiku 2005 r., dziennik „USA Today" rozjaśnił komputerowo oczy Sekretarz Stanu Condoleezza Rice, by wyglądała bardziej zdecydowanie (zdjęcie poniżej):



  • W kwietniu 2005: „Star Magazine" zrobił fotomontaż gwiazd Brada Pitta i Angeliny Jolie, podejrzewanych o romans (zdjęcie poniżej). Zdjęcie Brada było zrobione na Karaibach w styczniu 2005 r., zdjęcie pięknej Angeliny w Wirginii w 2004 r. Na 8 str. magazynu, redakcja opublikowała malutką notatkę informując, iż chodzi o fotomontaż:



  • W 1930, Stalin, który regularnie kazał retuszować swoje fotografie i wyrzucać z nich swoich prawdziwych lub wydumanych wrogów, wyrzucił ze zdjęcia jednego z komisarzy (zdjęcie poniżej):



  • W 1860, sprytny fotograf zmontował połączył głowę prezydenta USA Abrahama Lincolna z ciałem innego polityka, Johna Calhouna (zdjęcie poniżej):



> Źródło: „L'Express", Hany Farid (zdjęcia)

> Wiedzieć więcej:
Reuters zwalnia fotografa za manipulację zdjęciami z Libanu
Zdjęcie dnia, miesiąca, roku?
Axel Springer przestraszył się gróźb rosyjskiej miliarderki i wysłał „Forbesa" z jej zdjęciem na przemiał
Historia fotomontaży (via blog Rzeczy)


> Tag: , , , , ,

23.8.07

Firma 2.0, czyli o rewolucji jaka czeka nasze przedsiębiorstwa

Podczas gdy media zaczynają coraz śmielej korzystać z narzędzi epoki Web 2.0: blogi, wiki, RSS-y czy serwisy społecznościowe, firmy z innych branż nie postrzegają jeszcze Web 2.0 jako trendu, w który warto się włączyć.

Te nowe narzędzia mogą nie tylko usprawnić i nadać nowej dynamiki komunikacji firmowej, ale też samemu biznesowi. Łatwo jednak nie będzie, bo kadra kierownicza nie jest gotowa psychicznie na takie herezje, a firmy przeraźliwie konserwatywne.

Menadżerowie nie widzą na razie w Web 2.0 elementów przewagi konkurencyjnej. Boją się, jak to było do niedawna w przypadku mediów i dziennikarzy, stracić kontrolę nad informacją o sobie. Jak na dłoni widać, że Firma 2.0 jest jeszcze w powijakach.

Firma 2.0 to nowe słowo powstało na bazie modnego określenia Web 2.0 odnoszącego się do współczesnych serwisów współtworzonych przez użytkowników (Web 2.0 łączy i zmienia ludzi). Ale Firma 2.0 to o wiele więcej niż blogi czy wiki, tzn. strony internetowe, którą każdy może tworzyć, edytować i zmieniać, podłączone do intranetu, wewnętrznej, firmowej
sieci informacyjno-narzędziowej przeznaczony dla pracowników.

To istna rewolucja, z całym wachlarzem nowych, nieznanych dotychczas praktyk wybiegających daleko poza zwykłe narzędzia.

Termin wymyślił Andrew McAfee z Harvard Business School w artykule, który ukazał się wiosną 2006 r. w piśmie „MIT Sloan Management Review". Oto definicja McAfee:
„Firma 2.0 polega na wykorzystaniu platform społecznych (Social software) powstałych wewnątrz firm lub między firmami, ich partnerami i klientami. Platformy społeczne pomagają ludziom spotykać się, komunikować i współpracować przy pomocy komputera oraz tworzyć wspólnoty internetowe".
Jeszcze krótszą definicję proponuje Indus Khaitan: „Firma 2.0=Edytowalny Intranet" („Enterprise 2.0 = Writable Intranet"). Intranet będzie w epoce Firmy 2.0 narzędziem społecznym używanym jako platforma do współpracy zarządzana przez użytkownika.

Oznacza to, że w Firmie 2.0 pracownicy są współtwórcami intranetu, mogą go edytować i modyfikować, jak wiki. Mogą współpracować na polach zdefiniowanych przez skrót SLATES, o czym pisze Fred Cavazza,
francuski specjalista od internetu i założyciel Yulbiz Paris (francuskiego odpowiednika Yulbiz Warszawa):
  • Search
  • Links
  • Authoring
  • Tags
  • Extensions
  • Signals.
Oto 14 przykładów narzędzi, z których część przeżywa swój renesans w obecnej epoce Web 2.0, do wykorzystania od razu w firmie (wkrótce opiszę dokładnie jak i w jakim celu można je wykorzystać):
  1. Blog, np. zamiast e-maili czy niektórych spotkań. W Web 1.0, model przekazu informacji opiera sie głównie na monologu ("My tworzymy treść, a Ty ją czytasz"). Blogi, należące do epoki Web 2.0, oferują o wiele atrakcyjniejszy i bliższy współczesnemu internaucie model współtworzenia, oparty na konwersacji ("Ja tworzę treść, my rozmawiamy, Ty możesz współtworzyć"). Konwersacja jest tu ważniejsza nawet niż sama informacja, gdyż wzbogaca tę informację i przybliża ją innym czytelnikom, w tym przypadku w obrębie jednej firmy.
  2. Microbloggigng, jak Twitter (czy polski Blip) np. do szybkiej komunikacji (Krótkie formy to nowy trend w internecie).
  3. Wiki, które jest idealnym narzędziem pracy dla wielu osób w tym samym czasie. Polecam Wetpaint, zbiór społeczności internetowych, Wikia, zbiór społeczności wielu stron internetowych (po polsku) lub Wikidot - „farmę Sajtów Wiki" (po polsku), stworzoną przez Marka Frąckowiaka, informatyka z Torunia.
  4. RSS, np. wykorzystując stronę startową Netvibes.com, ItsMynews jako home page. Można też skorzystać z jego odpowiednika open source - Portaneo.
  5. P2P. To skrót od "peer-to-peer" (ang. równy z równym). Termin ten oznacza, że komunikacja między dwoma lub więcej użytkownikami odbywa się jak równy z równym, bez klasycznej relacji klient-serwer dominującej w internecie. W myśl tej koncepcji, bliskiej jednemu z pierwotnych założeń internetu, każdy komputer pełni rolę nadawcy, odbiorcy i przekaźnika. Na tej zasadzie działa m. in. Skype, telewizja internetowa Joost.
  6. Tagi - słowa-klucze, które umieszczamy pod wpisem na blogu, np. „internet", „web 2.0" etc. Robiąc rundkę po skatalogowanych przez siebie blogach (ponad 70 milionów),wyszukiwarka blogowa Technorati wyłapuje te słowa, po czym umieszcza je w swojej bazie danych.Termin pokrewny to folksonomia, czyli ludowe - albo oddolne - zarządzanie klasyfikacją.
  7. Mashup, czyli połączenie kilku rodzajów informacji, lub/i serwisów informacyjnych. Na razie, najczęściej używanym składnikiem mashup'ów są interaktywne mapy Google (Trzynaście serwisów stosujących technikę mashup w stylu Web 2.0).
  8. Profil, jak w Facebook czy Linkedin. (Jak funkcjonuje nasz internetowy DNA, czyli mapa naszej cyfrowej tożsamości).
  9. Filtry, jak w przeglądarce Firefox
  10. Wyszukiwarka semantyczna.
  11. Serwisy Web 2.0 jak Digg.com (lub jego polskie odpowiedniki: Wykop.pl czy Gwar.pl)
  12. Wirtualny świat SecondLife.
  13. Gry internetowe, np. do e-learningu.
  14. Podcast lub videocast.
Podobnie jak rewolucja Web 2.0 nie opiera się jednak na innowacjach technologicznych (choć jest w nimi nierozerwalnie związana), Firma 2.0 łączy w sobie szereg nowych praktyk współpracy, które nie wymagają - przynajmniej na początku - wielkich zmian w systemie informatycznym firmy. Ale - jak podkreśla Fred Cavazza - prawdziwe korzyści firmy będą mogły osiągnąć dopiero wtedy, gdy zmodernizują architekturę swoich systemów informatycznych.
„Trzeba zrozumieć, że nie będzie rewolucji w metodach i narzędziach pracy bez rewolucji informatycznej. To zresztą nie przypadek, że profesor Andrew McAfee mówił o architekturze informatycznej nastawionej na usługi: Enterprise 2.0 vs. SOA" - pisze francuski specjalista (który jest przy okazji założycielem Yulbiz Paris ).

Dzisiejsze firmy nie staną się z dnia na dzień Firmami 2.0. Proces dochodzenia do tego etapu będzie prawdopodobnie długi i żmudny. Na początku drogi, pracownicy - tak menedżerowie jak ich podwładni - będą musieli przyzwyczaić się do blogów i do wiki.

Zaczną pisać wspólnie blogi firmowe, dostępne tylko dla innych pracowników, zaczną prowadzić projekty używając aplikację wspólnotową jaką jest wiki, równocześnie w kilku oddziałach firmy w całej Polsce, a nawet na całym świecie, jeśli ich przedsiębiostwo jest globalna.


Firma 2.0 będzie przede wszystkim szkołą dzielenia się i współpracy - podkreśla Cavazza. Nie wszyscy są do tego gotowi, bo nie wszyscy chcą dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi. Niektórzy zazdrośnie przechowują informację w swoim komputerze i za nic w świecie nie udostępnią jej innym. Bo informacja to pieniądze, władza, pochwały i nagrody. Dlaczego jedni pracownicy mieliby się dzielić swoimi informacjami z innymi pracownikami tej samej firmy?

Steve Rubel, guru współczesnego public relations z Edelmana, cytuje na swoim blogu badania Mc Kinsey, które potwierdzają różne blokady hamujące menedżerów i - bardziej ogólnie - świat przedsiębiorstw. Z badań wynika jednak, że:
  • 80% menedżerów używa i jest gotowa zainwestować w systemy komunikujące jednych z drugimi, np. sprzedawcę z hurtownikiem. Takie narzędzie - myślę tu o RSS-ach - może na przykład informować sprzedawcę o nadejściu nowej partii towaru.
  • 48% menedżerów jest gotowych na inwestycje w narzędzia rozwijające zbiorową inteligencję, by móc podejmować lepsze decyzje. Takim narzędziem może być wiki.
  • 47% menedżerów myśli o inwestycji w narzędzia do zarządzania sieciami P2P (Skrót od "peer-to-peer" z ang. równy z równym). Technika ta pozwala na skuteczniejsze dzielenie się dokumentami, plikami MP3, czy wideo.

Trzeba będzie jednak co najmniej 5-10 lat w Stanach Zjednoczonych, jak mówią optymiści, by przedsiębiorstwa przeszły do następnego etapu rozwoju online i zaczęły w pełni korzystać z szerokiej gamy narzędzi kojarzonych z Web 2.0.

> Wiedzieć więcej:

> Tag:, , , , , , , , , , , , , , ,

Rewelacyjny cykl reportaży i wywiadów pt. „Witamy w Polsce" w „Gazecie Wyborczej".



Rewelacyjny cykl mini-reportaży i wywiadów pt. „Witamy w Polsce" w „Gazecie Wyborczej". Mówi o nim w wideo Mariusz Szczygieł, zastępca kierownika działu reportażu ''Dużego Formatu''.

To wartościowa inicjatywa, dzięki której my sami możemy wiele dowiedzieć się o naszym kraju:
„Młodzi mało wiedzą o kraju, ale my wiemy: jeśli żyje się w Polsce, to jest najciekawszy kraj świata" - piszą autorzy cyklu.
Oto niektóre tematy tekstów:
Najbardziej spodobał mi się artykuł o Second Life. Oto jego lead:
Magda próbowała opowiedzieć rodzinie o „Second Life”. Nie zrozumieli, patrzyli jakby była umysłowo chora: - Wstydzę się im przyznać, jak bardzo drugie życie uzależnia i że wszystkie uczucia przenoszą się na niego. Real nie jest ważny "- czytamy w środowej „Gazecie Wyborczej" reportaż o pierwszym w Polsce badaniu opinii wśród graczy Second Life.

> Źródło: „Gazeta Wyborcza" (dziękuję Grzegorzowi za informację)

> Tag: , ,

Rozmowa o internecie i dziennikarstwie obywatelskim w Radiu dla Ciebie

Dziś od godz. 10.00 do 11.00 na antenie Radia Dla Ciebie (101 Mhz) rozmowa o internecie, jego niebezpieczeństwach i - absolutnie nieograniczonych - zaletach, o dziennikarstwie obywatelskim, zbiorowej inteligencji, Wikipedii i nowych mediach ery Web 2.0: blogi i wiki.

Dziennikarka prowadząca audycję „Radio tylko dla Ciebie", Teresa Drozda, okazała się, tak jak i ja, prawdziwą pasjonatką internetu i dziennikarstwa obywatelskiego, redagującą na dodatek internetowy serwis Strefa Piosenki o piosence autorskiej.

Dziękuję za zaproszenie.

> Tag: , , , , ,

22.8.07

5000 logo web 2.0 w 333 sekundy!



5000 logo web 2.0 w 333 sekundy! Made in SimpleSpark.

> Źródło: SimpleSpark (via YouTube)

> Tag:

Miejski tygodnik zaproponował studentowi dziennikarstwa pracę za 40-100 zł tygodniowo

Rośnie zapotrzebowanie na dziennikarzy telewizyjnych - startują nowe kanały - TVN CNBC Biznes, a inne zmieniają formuły - jak np. TV Puls czy TVP 3, która w październiku 2007 r. ma zamienić się w TVP Info - , ale nie wszystkim udaje się znaleźć dobrą pracę, szczególnie na początku kariery.

Oto komentarz, jaki zamieścił wczoraj pod wpisem „Dziennikarze i menedżerowie z mediów szukają pracy" Damian, student drugiego roku dziennikarstwa:

„(...) właśnie jestem na drugim roku studiów o kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna i jestem coraz bardziej przerażony. Udało mi się znaleźć pracę w miejskim tygodniku ale jak się okazało moje zarobki miały wynosić 40-100 zł tygodniowo" - pisze Damian.
Przeczytałem ostatnie zdanie dwa razy, by upewnić się, że dobrze zrozumiałem. Tygodnik miejski proponował Damianowi pracę za 500 zł miesięcznie?! Czy to jest możliwe?

„Pisuje także do jednego z portali internetowych o tematyce IT ale to też raczej jako hobby, bo mogę tam zarobić co najwyżej na paczkę gum do żucia i papierosy. Rozumiem, że zarobki wzrastają wraz z doskonaleniem mojego warsztatu, ale w takim razie mam pytanie: czy dziennikarze, którzy dopiero zdobywają doświadczenie żyją tylko miłością do pracy??" - pyta student, który dorabia jako ochroniarz w centrum handlowym.

Czy u Was też zarobki dziennikarzy są tak dramatycznie niskie?

> Tag: , , , , ,

21.8.07

Powstaje Gildia Polskich Developerów Second Life

Powstaje Gildia Polskich Developerów Second Life - poinformowała Media Cafe Polska firma aHead.

Gildia stawia sobie za główne zadanie:
„(...) budowę i umacnianie kontaktów pomiędzy rosnącą liczbą developerów wchodzących do metaversu i wprowadzajšcych tam swoich klientów, a także promocję najwyższej jakości usług i nowatorskich technologicznie rozwiązań".
Jednym z pierwszych planowanych kroków gilidi jest organizacja sympozjum naukowego na temat problematyki Web 2.0, ze szczególnym naciskiem na Second Life.

Więcej na: http://aheadcorporation.blogspot.com

> Źródło: aHead

> Tag: , ,

Dziś o godz. 22.00 w Tok FM audycja o Firmie 2.0, czyli o rewolucji jaka czeka nasze przedsiębiorstwa

Przedsiębiorstwa na całym świecie czeka prawdziwa rewolucja technologiczna. Nie chodzi o wymyślne i skomplikowane cyber-technologie, tylko o nowe narzędzia w stylu web 2.0: blogi, micro-blogging (np. Twitter), wiki, RSS-y, tagi, czy podcasty...

Te nowe narzędzia mają nie tylko usprawnić i nadać nowej dynamiki komunikacji firmowej, ale też całemu biznesowi. Łatwo nie będzie, bo menedżerowie nie są przygotowani psychicznie na takie herezje, a firmy przeraźliwie konserwatywne.

O „Firmie 2.0" będziemy rozmawiać dziś z Cezarym Łasiczką w audycji W sieci sieci", na antenie Tok FM (97,7 FM w Warszawie, godz. 22.00-23.00).

Jeżeli macie Państwo pytania lub chcecie zasygnalizować ciekawy wątek w związku z tym tematem, proszę o przesłanie informacji na mój e-mail: urba@mignon-media.com, dziś do godz. 20.00.

Tematy poprzednich audycji:
  1. Fantastyczny świat Second Life (8 maja 2007)
  2. Web 2.0 - nowe pokolenie internetu (15 maja 2007)
  3. Najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie (22 maja 2007)
  4. Blogi i blogosfera w Polsce i na świecie (29 maja 2007)
  5. Jak zarabiać na blogach? (5 maja 2007)
  6. Serwisy plotkarskie podbijają polski internet (12 czerwca 2007)
  7. Boom na wideo w internecie (19 czerwca 2007)
  8. Dziennikarstwo obywatelskie (26 czerwca 2007)
  9. Czy internet pożre prasę? (3 lipca 2007)
  10. Jak wykorzystać wiki, stronę internetowa, którą każdy może tworzyć, edytować i zmieniać bezpośrednio za pomocą przeglądarki internetowej? (10 lipca 2007)
  11. Czy RSS jest przyszłością internetu i nowych mediów? (24 lipca 2007)
  12. Seks w internecie (31 lipca 2007).
  13. Jak działają i jak wykorzystać sieci P2P, czyli "peer-to-peer", służące do wymiany i współdzielenia plików w Internecie (7 sierpnia 2007)
  14. Creative Commons (17 sierpnia 2007) - Alek Tarkowski.
Na podstawie poprzednich wtorkowych audycji powstały teksty:
> Tag: ,

20.8.07

Serwis społecznościowy Bebo będzie sponsorem spotkania Yulbiz Warszawa 28 sierpnia 2007 r.

Serwis społecznościowy Bebo, który uruchomił w lipcu br. swoją polską wersję, będzie sponsorem drugiego spotkania Yulbiz Warszawa, nieformalnego klubu blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii.

Spotkanie odbędzie się 28 sierpnia 2007 r. w warszawskiej restauracji KOM - ul. Zielna 37 w godz. od 19.oo do 24.00. Pierwsze spotkanie odbyło się 17 lipca 2007 roku w Warszawie.

Bebo zaprezentuje na spotkaniu swoją historię oraz swoje plany i cele w Polsce.

Oprócz prezentacji Bebo, w programie spotkania figuruje również telekonferencja przez Skype z Montrealem, skad Michel Leblanc, kanadyjski konsultant ds. marketingu w internecie, twórca Yulbiz, będzie mówił o „Marketingu 2.0".

Uczestnictwo w spotkaniu jest bezpłatne. Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę wpisywać się na listę uczestników w celu rezerwacji odpowiedniej ilości potraw na kolację (szwedzki stół + jedno piwo na osobę). Na dziś dzień, a listę wpisało się ponad 80 uczestników.

> Wiedzieć więcej:
Zapraszam na drugie spotkanie Yulbiz Warszawa 28 sierpnia 2007 r.
Ok. 30 osób na pierwszym spotkaniu Yulbiz Warszawa 17.07.07
Relacja ze spotkania 17.07.07
Lista uczestników 17.07.07

> Tag: , ,

Serial „Ekipa" w telewizji Polsat i w „Bibliotece Gazety Wyborczej"

Telewizja Polsat i „Gazeta Wyborcza" współpracują przy serialu „Ekipa" w reżyserii m. in. Agnieszki Holland. Ruszyła wspólnie realizowana kampania promocyjna serialu pod hasłem „Oni będą rządzić jesienią" - informuje Agora w komunikacie.

W serialu wystąpią najwięksi polscy aktorzy bardzo rzadko oglądani w serialach, m.in. Andrzej Seweryn i Janusz Gajos.

Nowy serial będzie emitowany w Telewizji Polsat od 13 września 2007 r., w każdy czwartek o godzinie 21.00.

Tydzień wcześniej - 7 września - w cyklu "Biblioteka Gazety Wyborczej" na DVD ukażą się dwa pierwsze odcinki "Ekipy", do kupienia w kioskach.

Po raz pierwszy sprzedaż serialu na DVD poprzedza premierową emisję w telewizji. To na pewno rewolucja zarówno na rynku telewizyjnym, jak i w dotychczasowej współpracy pomiędzy wydawcami prasy i stacjami telewizyjnymi" - mówi Robert Kijak, dyrektor pionu Projekty Specjalne w Agorze.

Premierę serialu poprzedza wspólna kampania, Telewizji Polsat i „Gazety Wyborczej”, której hasłem jest „Oni będą rządzić jesienią”. Kampania ruszyła 16 sierpnia i obejmuje outdoor, reklamę prasową, radiową i telewizyjną.


W ramach współpracy Telewizji Polsat z wydawnictwem Agora, portal gazeta.pl uruchomił oficjalną stronę serialu www.ekipa.gazeta.pl.

„[Serial ten], jako jedna z pierwszych polskich produkcji, został w całości zrealizowany w technice HD" - mówi Nina Terentiew, dyrektor programowy Telewizji Polsat.

"Ekipa" to serial, który w atrakcyjnej, dostępnej i jednocześnie prawdziwej formie opowiada o kulisach władzy w Polsce, nie nawiązując do autentycznych wydarzeń. Twórcy serialu pokażą, przez pryzmat pojedynczych ludzi, że polityka może być fascynująca, a przy tym szlachetna. Serial wyreżyserowały wspólnie: Magdalena Łazarkiewicz, Katarzyna Adamik i Agnieszka Holland, która sprawowała również opiekę artystyczną nad całością.

Producentem "Ekipy", na zlecenie Telewizji Polsat, jest ATM Grupa we współpracy z Grupą Filmową.

> Zródło: Agora

> Tag: , , , , , , ,

8.8.07

Michel Leblanc będzie mówił o „Marketingu 2.0" na spotkaniu Yulbiz Warszawa 28 sierpnia 2007

Marketing 2.0 - to temat prezentacji jaką przedstawi na telekonferencji przez Skype Michel Leblanc, kanadyjski konsultant ds. marketingu w internecie, na drugim spotkaniu Yulbiz Warszawa, nieformalnego klub blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii.

Spotkanie odbędzie się 28 sierpnia 2007 r. w warszawskiej restauracji KOM - ul. Zielna 37 w godz. od 19.oo do 24.00. Pierwsze spotkanie odbyło się 17 lipca 2007 roku w Warszawie.

Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę wpisywać się na liste uczestników w celu rezerwacji odpowiedniej ilości potraw na kolację (szwedzki stół), którą zamówimy w restauracji KOM jeśli znajdziemy sponsora, a wiele na to wskazuje.

Na dziś dzień, na listę wpisało się 47 uczestników.

> Wiedzieć więcej:
Zapraszam na drugie spotkanie Yulbiz Warszawa 28 sierpnia 2007 r.
Ok. 30 osób na pierwszym spotkaniu Yulbiz Warszawa 17.07.07
Relacja ze spotkania 17.07.07
Lista uczestników 17.07.07

> Tag: , ,

Pierwszy klient BitTorrent :)


> Źródło: myextralife.com

> Tag: , ,

Jak szybko ściągać muzykę i wideo w stylu Apple

Transmission to aplikacja pozwalająca na korzystanie z protokołu BitTorrent dla posiadaczy komputerów Macintosh, którzy cenią subtelny, ponadczasowy design w stylu Apple.

Sam BitTorrent służy do przesyłania z internetu plików, m. in. nagrań muzycznych, najczęściej w formacie MP3, wideo, a nawet filmów fabularnych.

„Protokół BitTorrent umożliwia kopiowanie jednego pliku przez wielu użytkowników bez wielokrotnego obciążania serwera i jego łącza sieciowego. Po pierwsze, protokół BitTorrent umożliwia kopiowanie plików fragmentami, po drugie, jako źródło plików serwer wskazuje komputery użytkowników, którzy dany plik pobrali wcześniej lub są w trakcie jego pobierania. Dzięki temu kopiowanie pliku przebiega głównie pomiędzy komputerami użytkowników, tworzącymi wtedy sieć P2P" - tłumaczy Wikipedia.

Internauta, który skopiował fragment pliku, udostępnia go z kolei innym użytkownikom, na zasadzie P2P. To skrót od "peer-to-peer" (ang. równy z równym). Termin ten oznacza, że komunikacja między dwoma lub więcej użytkownikami odbywa się jak równy z równym, bez klasycznej relacji klient-serwer dominującej w internecie.

W myśl tej koncepcji, bliskiej jednemu z pierwotnych założeń internetu, każdy komputer pełni rolę nadawcy, odbiorcy i przekaźnika. Na tej zasadzie działa Skype, telewizja internetowa Joost,

> Tag: , , , ,

7.8.07

Jak używać BitTorrent bez dodatkowego programu

BitLet to prosty serwis internetowy, który pozwala na ściąganie plików przez BitTorrent bez używania specjalnego, dodatkowego programu.

Wystarczy wejść na stronę BlitLet i wkleić link do „torrenta". Linki można znaleźć w wyszukiwarce „torrentów" mininova.

BitTorrent służy do ściągania z internetu nagrań muzycznych, najczęściej w formacie MP3, wideo, a nawet filmów fabularnych.

Prawdziwą skarbnicą wiedzy nt. ściągania plików z internetu, P2P i BitTorrent jest przewodnik „Tips&Trics PC Word Computer".

> Wiedzieć więcej:
Jak szybko ściągać muzykę i wideo w stylu Apple

> Tag: , ,

Dziś o godz. 22.00 w Tok FM audycja o tym jak wykorzystać sieci P2P służące do darmowej wymiany plików

Jeżeli korzystacie ze Skype, oglądaliście już telewizję internetową Joost, ściągacie z sieci, albo chcecie ściągać, filmy i MP3, dzisiejsza audycja W sieci sieci" ma szanse, by Was zainteresować.

Tematem tej audycji, którą poprowadzimy z Cezarym Łasiczką na antenie Tok FM (97,7 FM w Warszawie, godz. 22.00-23.00), będą sieci P2P, czyli "peer-to-peer", służące do wymiany i współdzielenia plików w Internecie.

Jeżeli macie Państwo pytania lub chcecie zasygnalizować ciekawy wątek w związku z tym tematem, proszę o przesłanie informacji na mój e-mail: urba@mignon-media.com, dziś do godz. 20.00.

Podcasty z audycji „W sieci sieci" są już do dyspozycji na stronach Tok FM.

Tematy poprzednich audycji:
  1. Fantastyczny świat Second Life (8 maja 2007)
  2. Web 2.0 - nowe pokolenie internetu (15 maja 2007)
  3. Najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie (22 maja 2007)
  4. Blogi i blogosfera w Polsce i na świecie (29 maja 2007)
  5. Jak zarabiać na blogach? (5 maja 2007)
  6. Serwisy plotkarskie podbijają polski internet (12 czerwca 2007)
  7. Boom na wideo w internecie (19 czerwca 2007)
  8. Dziennikarstwo obywatelskie (26 czerwca 2007)
  9. Czy internet pożre prasę? (3 lipca 2007)
  10. Jak wykorzystać wiki, stronę internetowa, którą każdy może tworzyć, edytować i zmieniać bezpośrednio za pomocą przeglądarki internetowej? (10 lipca 2007)
  11. Czy RSS jest przyszłością internetu i nowych mediów? (24 lipca 2007)
  12. Seks w internecie (31.08.07).
Na podstawie poprzednich wtorkowych audycji powstały teksty:
> Tag: , , ,

Serwis społecznościowy Bebo uruchamia swoją polską wersję

Polskim serwisom Grono.net, Epuls.pl i należącej do GaduGadu, witrynie MojaGeneracja.pl przybył groźny konkurent. Bebo, jeden z największych na świecie serwisów społecznościowych obok MySpace i Facebook, oficjalnie rozpoczął dziś swoją działalność na polskim rynku.

Serwis uruchomił darmową kafejkę internetową na Przystanku Woodstock, największym darmowym festiwalu muzycznym.

Bebo jest platformą oferującą narzędzia do dzielenia się treściami tworzonymi przez użytkowników:
  • teksty (blog, wiadomości, ankiety, komentarze...)
  • zdjęcia,
  • wideo.
Bebo, stworzone w 2005 roku przez Michaela i Xochi Birch, ma w tej chwili ponad 35 milionów zarejestrowanych użytkowników i jest największą siecią społecznościową w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Nowej Zelandii. Jednym ze źródeł jego sukcesu jest uruchomiona w lipcu 2006 r. usługa "Bebo Bands", gdzie amatorskie i profesjonalne zespoły muzyczne mogą prezentować swoją utwory.

Serwis zalicza się także do grona 3 najpopularniejszych platform w:
  • USA,
  • Kanadzie i
  • Australii.
Ponad 90% użytkowników Bebo stanowią osoby poniżej 35 roku, a strona obserwuje jeden z najszybszych wzrostów w Internecie – co sekundę zapisuje się 5 użytkowników. Bebo jest także jedną z najbardziej angażujących stron w Internecie. W Wielkiej Brytanii Bebo wyprzedza tylko Google.

Na Webby Awards 2006, zwanymi „internetowymi oscarami” Bebo otrzymało nagrodę internautów w kategorii Społeczności Sieciowe oraz zostało ogłoszone numerem 1 w kategorii “najczęściej wpisywanych w wyszukiwarce haseł” w dorocznym podsumowaniu Google Zeitgeist, 2006.


> Źrodło: Bebo

> Tag: , ,

2.8.07

Zapraszam na drugie spotkanie Yulbiz Warszawa 28 sierpnia 2007 r.

Zapraszam na drugie spotkanie Yulbiz Warszawa, nieformalnego klub blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii.

Odbędzie się ono 28 sierpnia 2007 r. w warszawskiej restauracji KOM - ul. Zielna 37 w godz. od 19.oo do 24.00. Pierwsze spotkanie odbyło się 17 lipca 2007 roku w Warszawie. Też zaczęło się o 19.00, ale lepiej nie mówić o której się skończyło...

Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę wpisywać się na liste uczestników w celu rezerwacji odpowiedniej ilości potraw na kolację (szwedzki stół), którą zamówimy w restauracji KOM jeśli znajdziemy sponsora, a wiele na to wskazuje.

Przy okazji informuję kolegów z Wrocławia, Poznania i Gdańska, którzy wyrazili zainteresowanie wylansowaniem lokalnych Yulbiz'ów, że mam na to zgodę twórcy tego projektu, kanadyjskiego przedsiębiorcy i blogera, Michelle Leblanc, który będzie naszym pierwszym gościem. Będzie mówił o marketingu w internecie.

> Wiedzieć więcej:
Ok. 30 osób na pierwszym spotkaniu Yulbiz Warszawa 17.07.07
Relacja ze spotkania 17.07.07
Lista uczestników 17.07.07

> Tag: , ,

„The Wall Street Journal" ma prestiż, ale to Murdoch ma pieniądze i pomysł na biznes

Sprzedaż „The Wall Street Journal", jednego z najbardziej prestiżowych dzienników na świecie, magnatowi medialnemu Rupertowi Murdochowi, właścicielowi News Corp., to nowy etap koncentracji mediów w Stanach Zjednoczonych.

Za grupę Dow Jones & Co., wydawcę „Wall Street Journal", Murdoch nie zawahał się zapłacić ponad 5 miliardów dolarów, czyli o 65% więcej niż wartość jej akcji na giełdzie. Nabył również w pakiecie z „Wall Street Journal" kilka gazet, agencję informacji finansowych Dow Jones, magazyn finansowy „Barron's" i bazę danych Factiva.

Czy to zła wiadomość dla samej gazety, dla dziennikarzy, dla czytelników i dla demokracji, jak myśli większość amerykańskich komentatorów? Mimo gwarancji kontynuacji polityki niezależności „Wall Street Journal" jakich Murdoch udzielił rodzinie rodzinie Bancroftów, która od prawie 100 lat wydawała ten tytuł, amerykańscy dziennikarze nie dowierzają „papierożercy". Bo im mniej właścicieli mediów, tym mniej dla czytelników możliwości dotarcia do różnorodnych opinii, nawet w USA.

Prawdą jest, że w USA coraz mniej osób i grup kontroluje coraz więcej gazet, stacji radiowych i telewizyjnych. W 1983 roku, istniało w USA ok. 50 grup prasowych. Dziś na placu boju o coraz bardziej krnąbrnego i rozpuszczonego konsumenta newsów pozostało tylko 6 dużych graczy:
  1. AOL-Time Warner,
  2. Disney (ABC),
  3. Viacom,
  4. General Electric (właściciel NBC),
  5. CBS ,
  6. News Corp.
Czasy nie są najlepsze dla prasy amerykańskiej. Osłabiona przez internet, który wysysa budżety reklamowe i czytelników, może ona stać się dziś łatwym kąskiem dla funduszy inwestycyjnych czy dużych inwestorów branżowych, jak Murdoch. Australijski biznesmen prze do przodu jak buldożer, podczas gdy „Wall Street Journal" pozostaje na uboczu nowoczesnych trendów.

Na pierwszy rzut oka, Wall Street Journal" i Murdoch w ogóle do siebie nie pasują. To mariaż wody z ogniem.

„Wall Street Journal" jest jak starsza Pani z klasą. Poważny, tradycyjny, wierny zasadom. Ciągle publikuje długie artykuły bez zdjęć i ostentacyjnie gardzi tanimi sensacjami. Jest symbolem niezależnosci i liberalizmu oraz rzetelnego do bólu, solidnego dziennikarstwa, nagradzanego wiele razy Pulitzerami. To gazeta dla elit. Gazeta o imponującym nakładzie 1,7 mln egz. na całym świecie, ale która regularnie traci czytelników.

Traci też okazje. Decydenci Dow Jones & Co nie potrafili skutecznie wykorzystać swoich atutów dywersyfikując swój biznes. Mogli stworzyć swoją stację telewizyjną i konkurować z CNBC (należącej do NBC Universal), która króluje na Wall Street i zarabia dużo pieniędzy. Mogli rozwinąć serwisy informacji finansowej w internecie i konkurować z Yahoo Finance, który niepodzielnie dominuje w tym segmencie, choć nie dorasta „Wall Street Journal" do pięt. Mogli, ale nie zrobili tego. Postawili na tradycyjną reklamę w wersji papierowej gazet, co nie przyniosło spodziewanych rezultatów.

Postawili też na płatną informację online. Jako jedna z nielicznych gazet na świecie, „Wall Street Journal" sprzedaje swoje informacje w internecie. Ale na próżno szukać tu wideo czy podcastów, dzięki którym zabiegani menedżerowie mogą zaoszczędzić czas. Wyniki witryny internetowej „Wall Street Journal" należą do bardzo, bardzo skromnych: ma ona zaledwie 100.000 użytkowników miesięcznie. Firma jest dochodowa (zarobiła 100 mln dolarów w 2006 r.), ale brak jej dynamiki. Od pięciu lat akcje Dow Jones utrzymują się na poziomie 40 dolarów.

Murdoch jest zaś jak żywe srebro, mimo swoich lat. Król prowokacyjnych tabloidów kreujących swoją własną, wyimaginowaną rzeczywistość, właściciel populistycznej, konserwatywnej do bólu, probushowskiej stacji telewizyjnej Fox News, najchętniej oglądanego kanału informacyjnego w USA. Jak się niedawni okazało gazety Murdocha popierały też brytyjskiego Premiera, Tony Blaira, w czasie wojny w Iraku.

Brukowce Murdocha żyją ze skandali i krzykliwych zdjęć paparazzi. W większości przypadków, to produkty dla masowego, mało wymagającego czytelnika, nastawione na reklamy.

Murdoch podzielił swój biznes na 7 dywizji:
  1. Kino (Twentieth Century Fox),
  2. Telewizja (Fox Broadcasting),
  3. Telewizja kablowa (Star, Fox News... ),
  4. Telewizja satelitarna (BSkyB, DirecTV),
  5. Magazyny (m. in. „The Weekly Standard", największe pismo w USA)
  6. Dzienniki (m. in. „New York Post", „The Times", „The Herald Sun" - największy dziennik w Australii, „The Sun")
  7. Wydawnictwo (Harper Collins).

Z dochodami na poziomie 25 miliardów dolarów, News Corp. zdobył szacunek środowiska biznesu i finansistów. W 2006 r. zarobił 4 miliardy dolarów. Duża część przychodów jest inwestowana w internet, gdzie już są konsumenci, a gdzie zaraz będą reklamodawcy.

Murdoch znakomicie to rozumie. Jego serwis społecznościowy My Space odnotowuje 114 mln użytkowników miesięcznie. Rekord światowy. Kupił go w 2006 r. za 580 milionów dolarów. Dziś wartość MySpace wyceniana jest na ponad 6 miliardów dolarów. Akcje Fox News podwoiły swoją wartość w ciągu pięciu lat.

Finansjera z zadowoleniem przyjęła tę transakcję zakończoną na trzy miesiące przed startem nowa stacji telewizyjnej Murdocha, Fox Business News. Debiutuje ona 15 października br. w USA. Już na starcie kanał będzie dostępny za pośrednictwem sieci kablowych w co najmniej 30 mln amerykańskich domów.

„Wall Street Journal" ma za sobą przeszłość i prestiż, ale to Murdoch ma pieniądze i pomysł na biznes, który zapewni słynnemu tytułowi przyszłość.

> Wiedzieć więcej:
Internet jest rewolucją, która zmienia reguły gry w mediach raz na zawsze
Kto i jak może zarobić na blogu i na serwisie społecznościowym
Ruppert Murdoch chce wydać darmową gazetę w Londynie
Rupert Murdoch opowiada o serwisie wspólnotowym MySpace
Polski rynek mediów dopiero wchodzi w strefę turbulencji
Reklama na My Space kosztuje 750.000 dolarow dziennie
USA: internet zabiera ogłoszenia drobne prasie

> Tag: , , , , , , , , , , , , , , ,

1.8.07

Czy serwis społecznościowy Facebook zrewolucjonizuje internet?

Czy serwis społecznościowy Facebook stanie się drugim Microsoftem? Postrzegany wczoraj jako „serwisik" dla studentów, Facebook rośnie dziś w tempie trzykrotnie szybszym niż największy serwis społecznościowy na świecie - MySpace.

Według Alexa.com, Facebook był do niedawna 13 najpopularniejszą witryną na świecie, MySpace znalazł się na szóstym miejscu. Jednak w ciągu trzech ostatnich miesięcy MySpace.com spadł o jedno oczko w dół, a Facebook zyskał aż siedem pozycji.
Pisze o tym Piotr Zalewski z Internet Standard w artykule pt. „Facebook. Rewolucja?".

Facebook jest „przemodny" wśród amerykańskich nastolatków z dobrych domów. Lubią go nie tylko studenci. W USA trudno znaleźć jakikolwiek głosy krytyki pod jego adresem. Najsłynniejsi analitycy branży internetowej i znani blogerzy pieją z zachwytu po tym jak twórca Facebook, 23-letni Mark Zuckerberg, udostępnił w maju br. tzw. platformę F8.

Dlaczego? Bo dzięki tej platformie programiści z całego świata mogą tworzyć aplikacje, których potencjalnymi odbiorcami są miliony użytkowników Facebooka.

„Chcemy by Facebook stał się czymś w rodzaju systemu operacyjnego, miejscem gdzie możesz uruchomić wszystkie swoje aplikacje" - wyjaśnia Zuckerberg, cytowany w artykule Internet Standard.
Serwis już jest wykorzystywany w krajach anglojęzycznych jako narzędzie biznesowe, które ułatwia współpracę.

Jeżeli plan
Zuckerberga się powiedzie, Facebook może okazać się przedsięwzięciem na skalę Yahoo, eBay a nawet Google.

> Źródło: Internet Standard

> Wiedzieć więcej:

Biedni są w MySpace, a bogaci są w Facebook

> Tag: , , , , , , ,