29.12.08

Co specjaliści prognozują dla internetu na 2009 rok

View SlideShare presentation or Upload your own. (tags: social media)

Morgan Stanley: Recesja nie spowolni rozwoju mediów społecznościowych, wideo i VoIP


Mimo recesji w gospodarce, media społecznościowe, wideo, VoIP i rynek usług mobilnych będą rozwijać się w szybkim tempie - prognozuje Morgan Stanley w raporcie przygotowanym w listopadzie 2008 r. na Web 2.0 Summit.

Źródło: Slideshare (via Techcrunch)

6.12.08

Off


Pierwsze narty w tym roku, we włoskim San Candido, niedaleko Cortina d'Ampezzo, w Dolomitach. Będę nieobecny na blogu, bez dostępu do internetu, do 14 grudnia. Pozdrawiam wszystkich.

5.12.08

Czy Grupa Spiegel zamknęła „Manager Magazin", bo nie chciała już prowadzić biznesu w Polsce?

Michał Fura z „Gazety Prawnej" pisze na swoim blogu o przyczynach zamknięcia „Manager Magazin".

Nie zgadza się moją analizą (nieudolność kolejnych prezesów, złe zarządzanie, exodus top managementu, ogromne inwestycje i brak rentowności) i uważa, że głównym powodem wycofania się właściciela tytułu, niemieckiej Die Spiegel Gruppe, jest zmiana strategii nowego prezesa, który nie chciał już prowadzić biznesu w Polsce.
„To oczywiście zrozumiałe. Jeden tytuł w Polsce, to niewiele dla takiego wydawnictwa jak Grupa Spiegel. W takiej sytuacji łatwiej zamknąć pismo w Polsce niż nawet sto razy gorzej prosperujące pismo w Niemczech. Szczególnie, gdy zbliża się recesja. Ale to zupełnie co innego, niż zamknięcie pisma z powodu nierentowności i braku perspektyw. Rentowność się zbliżała, zresztą zgodnie z planem. A perspektywy - uważam - pismo miało bardzo duże. Obok Forbesa, to jedyny liczący się magazyn w tym segmencie i myślę, że na rynku jest miejsce dla obu tytułów" - pisze dziennikarz.
Myślę, że na porażkę „Manager Magazin" złożyły się wszystkie czynniki, o których mówi Michał Fura, i te o których pisałem wczoraj. Gdyby „Manager Magazin" odniósł sukces wydawniczy, właściciel zawahałby się przed jego zamknięciem, a przed wycofaniem z Polski z większym entuzjazmem szukałby kupca.

I podpisuję się dwoma rękoma pod tym zdaniem Michała Fury: „Szkoda, że Spiegel nie dał Managerowi szansy i się poddał"...

> Wiedzieć wicej:

3.12.08

Kronika zapowiedzianej śmierci „Manager Magazin"

Ironia losu, czołówka numeru grudniowego pisma to: „Handlowcy na wysokich obrotach. Jak utrzymać wyniki sprzedaży w kryzysie"

Czy przyszłość „Manager Magazin" stoi pod znakiem zapytania? - pytałem w październiku 2007 roku. Dziś niemiecki właściciel - Die Spiegel Gruppe - podjął decyzję o zamknięciu tego magazynu biznesowego istniejącego od 2004 roku.
Prasa biznesowa na całym świecie ma poważne problemy z powodu kryzysu instytucji finansowych i zapaści na rynku producentów samochodów. Wynik finansowy polskiej edycji ”Manager Magazin” w bardzo dużym stopniu zależy od przychodów z reklam pochodzących z obu tych branż. Już w 2008 roku widoczne były znaczne cięcia w kampaniach marketingowych firm z tych sektorów, co przełożyło się na gorszy wynik finansowy „Manager Magazin”, a przewidywania na 2009 rok są jeszcze bardziej niepokojące – poinformował wydawca w komunikacie, cytowanym dziś przez Presserwis.

Myślę, że nadchodzący kryzys nie jest główną przyczyną tej decyzji. To tylko pretekst do zlikwidowania nierentownego i coraz mniej perspektywicznego pisma. Prawdziwym powodem były zbyt niskie przychody pisma oraz nieudolne zarządzanie dwóch kolejnych prezesów magazynu, którzy nie potrafili stworzyć sensownej strategii rozwoju.

Od 2004 roku, niemiecki właściciel wpompował ok. 15 milionów złotych w biznes, który nigdy nie osiągnął progu rentowności. Wg ZKDP, „Manager Magazin", sprzedawał średnio 32 682 egzemplarzy w okresie od sierpnia 2007 roku do sierpnia 2008 roku.

Pierwszy prezes Manager Media, wydawcy „Manager Magazin", Philipp Busch, który był jednocześnie prezesem niemieckiego i węgierskiego „Manager Magazine", został zwolniony w październiku 2007 roku.

To za jego czasów, w okresie zaledwie trzech miesięcy, od czerwca do sierpnia 2007 r., z wydawnictwa najpierw odeszli wszyscy menedżerowie: dyrektor zarządzający, dyrektor biura reklamy, dyrektor marketingu i sprzedaży oraz szef działu eventów, później - cały dział reklamy oraz jeden z kluczowych dziennikarzy. Philipp Busch zapłacił głową za porażkę w rozwoju biznesu nie tylko w Polsce, ale też i na Węgrzech. Der Spiegel, jak to w cywilizowanych wydawnictwach bywa, pozwolił mu odejść honorowo, choć wszyscy wiedzieli, że odchodzi na tarczy.

Jego następca, niemiecki arystokrata Nikolaus von Nathusius okazał się jeszcze bardziej nieudolny. Ten były specjalista od pism mleczarskich, nierozważnie rozdmuchał koszty, w tym osobowe, zamiast je ciąć - potwierdziło mi to kilka osób z wydawnictwa. By uzupełnić braki w zespole po exodusie top managementu, zatrudnił ludzi oferując im dość wysokie pensje jak na tak nierentowny tytuł: jeden z dziennikarzy otrzymał wynagrodzenie w wys. 20.000 zł, część wyrabiała miesięcznie ponad 10.000 zł z wierszówką. Pracownicy działu reklamy otrzymali pensje w wys. 6-7.000 zł, plus prowizja w wys. 8-10 procent. Dane te kontestują dziennikarze „Manager Magazin" w komentarzach do wpisu.

Kiedy widmo totalnej klęski pojawiło się na horyzoncie, Nikolaus von Nathusius zaczął myśleć o odsprzedaniu tytułu potencjalnym zainteresowanym:
  • Inforowi, wydawcy „Gazety Prawnej". Prezes von Nathusius podobno nie przepadał za prezesem Inforu, Ryszardem Pieńkowskim, który dwa lata temu odsprzedał 25% udziałów jakie Infor posiadał w spółce wydającej „Manager Magazine". Czy to zaważyło na jego niechęci do rozmów z Inforem, jak sugeruje jedno z moich źródeł informacji?
  • Migut Media, wydawcy konkurencyjnego „Businessman.pl", stworzonego w październiku 2007 roku przez zespół, który uciekł z „Manager Magazine". Prezes wydawnictwa, Wiesław Migut był zainteresowany kupnem, ale potwierdził mi, że nie otrzymał żadnej propozycji i nigdy nie doszło do konkretnych rozmów.
  • Axelowi Springerowi, który wydaje konkurencyjny tytuł „Forbes", lidera na rynku magazynów biznesowych.
To też się Nikolausowi von Nathusiusowi nie udało. Tak więc styczniowy numer miesięcznika „Manager Magazin" będzie ostatnim, jaki ukaże się na rynku polskim. Ironia losu, czołówka numeru grudniowego to: „Handlowcy na wysokich obrotach. Jak utrzymać wyniki sprzedaży w kryzysie" (zdjęcie powyżej).

Jak pisze w komentarzu jeden z dziennikarzy „Manager Magazine":
„(...) ostatnie wydania - choćby to kryzysowe ze Stiglitzem i raportem BCG - znikały z półek jak ciepłe bułki. Śmiechem zza grobu może się okazać, że ostatnie przedśmiertne numery będą miały najwyższą sprzedaż w historii"...

Mizerny segment pism biznesowych w Polsce, z którego w ciągu 2 ostatnich lat znikły 3 magazyny: „Businessman Magazine" (który zostawił po sobie miliony długów), „BusinessWeek" (wydawany przez właściciela „Wprost") i „Profit" (który zmienił w 2004 roku nazwę na „Forbes"), kurczy się więc do dwóch pism.

Teraz, do podziału tortu reklamowego w segmencie pozostały już tylko „Forbes" i „Businessman.pl". Ich szefowie z pewnością nie będą płakać po znikającym konkurencie.

> Wiedzieć więcej:

  • Wydawca miesięcznika "Manager Magazin" i związanych z nim publikacji rozpoczął działalność latem 2004 pod nazwą "Wydawnictwo Infor Manager Sp. z o.o." Było to joint venture Manager Magazin Verlagsgesellschaft (spółki zależnej Grupy Spiegel) oraz Grupy Wydawniczej Infor. Trzy lata później, latem 2007 r. niemiecki wspólnik przejął udziały Inforu i od tego czasu firma jest w 100 proc. własnością Grupy Spiegel. Zmieniła się także jej nazwa na: "Manager Media Sp. z o.o.". W grudniu 2004 r. ukazał się pierwszy numer miesięcznika "Manager Magazin" (Źródło: "Manager Magazin")

2.12.08

Twitter - to temat audycji "W sieci sieci" dzis o godz. 22.00 w Tok FM

Barack Obama uczynił z niego jeden z filarów swojej kampanii wyborczej w internecie, Facebook chciał go kupić za 500 milionów dolarów, internauci zamieścili w nim ponad miliard wpisów, a świadkowie zamachów w Bombaju na bieżąco relacjonowali akcje hinduskich komandosów...

To Twitter, najsłynniejszy i największy serwis mikroblogginu na świecie. Dorobił się milionów fanów, setek klonów i zrewolucjonizował nasz sposób korzystania z internetu.

Twitter będzie dziś tematem naszej rozmowy z z Cezarym Łasiczką w audycji W sieci sieci", na antenie Tok FM (97,7 FM w Warszawie, godz. 22.00-23.00).

Serdecznie zapraszam do słuchania i do zadawania pytań mailowo, telefonicznie i/lub przez Gadu Gadu.

1.12.08

Agora zaczyna współpracę z Dailymotion, jednym z głównych konkurentów YouTube

Grupa Agora, wydawca „Gazety Wyborczej" i portalu Gazeta.pl, i Dailymotion, jeden z popularniejszych serwisów oferujących atrakcyjne materiały wideo użytkownikom na całym świecie, będą współpracować w zakresie wymiany treści audiowizualnych i działań reklamowych - poinformowała Agora w komunikacie.

Dailymotion.com, jeden z głównych konkurentów YouTube, to otwarty serwis internetowy umożliwiający prezentację filmów, wideoklipów lub miniprodukcji w internecie, odwiedzany miesięcznie przez prawie 40 mln użytkowników na całym świecie.

Od początku grudnia materiały z tego serwisu będą pojawiały się na stronach internetowych Agory, a produkcje wideo Agory zostaną udostępnione użytkownikom serwisu Dailymotion. W ramach partnerstwa Agora będzie również sprzedawała powierzchnię reklamową Dailymotion reklamodawcom zainteresowanym wykorzystaniem nowych formatów wideo w internecie.

„Współpraca z Dailymotion ma dla nas strategiczne znaczenie. Zyskujemy partnera światowego kalibru, dostęp do jednej z najlepszych technologii dystrybucji wideo, a przede wszystkim atrakcyjną i szybko rosnącą powierzchnię reklamową związaną z treściami wideo. Stawia to nas w ścisłej czołówce polskich graczy na rynku reklamy w serwisach multimedialnych w Polsce" - mówi Maciej Wicha, Dyrektor Serwisów Informacyjnych i Społecznościowych Agory, członek zarządu A2 Multimedia.
W podobnym duchu wypowiada się też oczywiście Dailymotion:
„Cieszymy się bardzo z tej współpracy. Jest dla nas potwierdzeniem atrakcyjności naszego serwisu, ale też uznaniem dla skuteczności ochrony praw autorskich materiałów wykorzystywanych przez Dailymotion. Współpraca z Agorą udowadnia po raz kolejny jak wiele znaczy Dailymotion dla ważnych firm medialnych na świecie" - mówi Mark Zaleski, prezes zarządu Dailymotion.
Jak podkreśla wspólny komunikat obu firm, Dailymotion przykłada szczególną wagę do legalności i przestrzegania praw autorskich materiałów publikowanych w swoim serwisie. Rozwiązania i zabezpieczenia stosowane w serwisie pozwalają na automatyczne wykrywanie nielegalnych materiałów.

> Wiedzieć więcej:

Dailymotion jest pierwszym niezależnym serwisem wymiany wideo, do którego użytkownicy dodają ponad 15 000 nowych plików dziennie. Według comScore, w październiku 2008 r. 38,3 mln użytkowników obejrzało ponad 859 mln plików wideo, w tym oficjalne materiały partnerów i kreacje Motionmakerów (użytkowników Dailymotion, którzy przesyłają dużo oryginalnych wideo swojej kreacji). Dailymotion używa zaawansowanych technologii i oferuje materiały wideo w wysokiej jakości (HQ) i rozdzielczości (HD) na szybkiej i łatwiej w obsłudze platformie.

Francuska grupa prasowa Les Echos połączy swoje redakcje „papierowe" i internetowe

Nowa, połączona redakcja print & online będzie tworzyć materiały dla mediów papierowych, internetowych, telefonów komórkowych, stacji telewizyjnych i radiowych

Francuska grupa prasowa Les Echos połączy swoje redakcje „papierowe" i internetowe w 2009 r. - zapowiedział prezes Les Echos, Nicolas Beytout. Grupa Les Echos, należąca do największego na świecie producenta dóbr luksusowych - LVMH, posiada największy dziennik ekonomiczny we Francji - „Les Echos" oraz magazyny ekonomiczne, m. in. „Enjeux-Les Echos", „Investir" i stację radiową Radio Classique.

Beytout zaprezentował w zeszłym tygodniu projekt pod nazwą „Convergences 2009", którego celem jest transformacja grupy Les Echos w „globalne przedsiębiorstwo produkujące informację ekonomiczną i finansową". Kołem zamachowym tego projektu będzie duża redakcja tworząca materiały dla mediów papierowych, internetowych, telefonów komórkowych, stacji telewizyjnych i radiowych".

W ciągu pięciu najbliższych lat, grupa Les Echos przewiduje wzrost przychodów na poziomie 2-3% rocznie, informuje „Le Figaro". By zwiększyć przychody, grupa Les Echos chce uruchomić w 2009 roku serię internetowych witryn tematycznych. Zainwestuje w to przedsięwzięcie od 3 do 5 milionów euro. Równocześnie, Francuzi zamierzają przeznaczyć 5 do 10 milionów euro na akwizycje w mediach papierowych i internetowych.


W 2008 roku, sprzedaż „Les Echos" skoczyła do góry o 10%, głównie dzięki kryzysowi finansowemu. Przychody z reklam spadły jednak o 9%. Firma znajdzie się w tym roku pod kreską za sprawą wysokich odpraw do wypłacenia dziennikarzom, którzy odeszli z gazety po przejęciu jej przez LVMH, powołąjąc się na tzw. „clause de conscience" (klauzula sumienia). Francuski Kodeks Pracy pozwala dziennikarzom na rezygnację z pracy dla nowego właściciela jeśli nie zgadzają się z jego opiniami i gwarantuje odprawy, oficjalnie w niektórych przypadkach, ale w rzeczywistości prawie zawsze.



„Les Echos" należy do czołówki innowacyjnych firm medialnych we Francji. We wrześniu 2007 roku, jako pierwsza redakcja na świecie, stworzyła ona wersję gazety na papierze elektronicznym - Les Echos ePaper, aktualizowaną od godz. 6.00 do 21.00.


Jako pierwsza redakcja we Francji, „Les Echos" zaoferowało też swoim czytelnikom możliwość personalizacji strony internetowej za pomocą strony startowej „Mes Echos" (jak w „New York Times"), na bazie Netvibes.

> Wiedzieć więcej: