6.3.09

Czy jesteście gotowi dać na tacę „Tygodnika Powszechnego"?


„Tygodnik Powszechny", który jest na skraju bankructwa, znalazł się w swoistej kwadraturze koła. I to paradoksalnie po trosze za sprawą swojego dobroczyńcy i większościowego udziałowca - Grupy ITI (53%).

Z jednej strony, krakowski tygodnik nie ma pieniędzy na wersję papierową, starczy mu może jeszcze na 5 wydań. Tak przynajmniej twierdzi, w rozmowie z „Presserwisem” ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” i wiceprezes wydającej go spółki Tygodnik Powszechny).

Przyczyna? Kryzys reklamowy i - oficjalnie - brak zgody Grupy ITI na dalsze dofinansowywanie tytułu. Wiem jednak, że Grupa ITI z ulgą przyjęła i zaakceptowała pomysł ks. Bonieckiego na apel do czytelników. Normalne, któż by nie chciał sfinansować swojego biznesu pieniędzmi z nie swoich kieszeni? I tu nasuwa się inne pytanie
: czy kupując „Tygodnik Powszechny" Grupa ITI, która nie na żadnego doświadczenia w prasie, sądziła, że będzie można na nim zarabiać jak na kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami"?

Z drugiej strony, „Tygodnik Powszechny" nie może ot tak sobie migrować do internetu, jak na przykład amerykański dziennik
The Christian Science Monitor", który zrezygnował z wersji drukowanej i przeniósł się do internetu w listopadzie 2008 roku.

Nie może tego zrobić - przynajmniej w prosty sposób -, bo po pierwsze nie potrafi sprzedawać reklam w internecie - już w princie nie szło mu najlepiej - i nie ma pojęcia o modelach biznesowych on line. Po drugie, nie jest autonomiczny. Jego strony internetowe znajdują się na portalu Onet.pl, należącym do Grupy ITI, pod adresem: tygodnik.onet.pl. Onet administruje witrynę „Tygodnika Powszechnego", a w zamian zlicza sobie jego użytkowników do Megapanelu PBI/Gemiusa.

Na dodatek, domena „tygodnikpowszechny.pl" należy - z niewiadomych względów - do „szalonego lustratora" - ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego. Nie będzie łatwo odzyskać tej domeny od księdza, który ma podobno niezłe plecy w Episkopacie.

Ks. Boniecki i Grupa ITI liczą na wsparcie czytelników „Tygodnika Powszechnego". To nic nowego w świecie prasy: dziesiątki gazet - katolickich i lewicowych - ratowało się w taki sposób. Niewiele im to dało, i tak w końcu skończyły w lamusie historii prasy.

Tak, prasa to biznes jak każdy inny. Nie podoba mi się jednak, że Grupa ITI, który odnotowała w 2008 roku kilkadziesiąt milionów euro zysku netto, wysyła księdza po prośbie do niekoniecznie zasobnej polskiej inteligencji. A gdzie jest Fundacja „Nie jesteś sam"?

Ale powiedzmy sobie szczerze - „Tygodnik Powszechny", jeden z najlepszych tytułów w Polsce, wart jest mszy. Czy jesteście gotowi dać na tę tacę?

> Wiedzieć więcej:

8 komentarzy:

rafal pisze...

w tej darowiznie męczy mnie to, że nie daję ks. Bonieckiemu, a ITI, które wykazało się sporą dozą ignoracnji i niewiedzą w rynku przejmując tak ważny tytuł.

Świadczy to tylko o tym, że nie każdy biznes da się ułożyć w prostcki format medialny.

Anonimowy pisze...

A co to jest Tygodnik Powszechny? ;)

Anonimowy pisze...

Agora poda pomocną dłoń. Kto inny będzie lepiej rozbijał Kościół od środka?

Anonimowy pisze...

Krzysiu znów się podlizuje sługusom AGORY...wyśmiewając się z konkurencji.W sieci można znaleźć wyniki sprzedażowe "GW" ,które z roku na rok są coraz słabsze.....ha ha ha Michnikowszczyzna Cafe :)

Anonimowy pisze...

Byłoby szkoda, gdyby TP upadł. To naprawdę już poza niszowymi: "W drodze", "Zeszytami karmelitańskimi", "Znakiem" - bardzo ważna iskierka intelektu wśród ludzi, którzy chcą być w Kościele i myśleć

Z drugiej strony teraz widzę, że wpędziłem się w pułapkę pisząc, ponieważ wymieniłem 3 tytuły, dla inteligencji "okołokościelnej", które wychodzą - a jest jeszcze "Więź".

Ale pierwsze zdanie podtrzymuję :). Myślę jednak, że będzie bardzo trudno sprzedawać reklamy do TP. Niedobry teraz czas na banki będące sponsorami wypasionych koncertów, muzea nie wydają gotówki, prywatne galerie w Polsce to bardzo płytki rynek. Książki - może trochę ...

Buddy pisze...

Ja kupiłem w prezencie dwa dodatkowe egzemplarze. Tyle jestem w stanie zrobić. Dla polskiego rynku prasowego upadek TP to byłaby niepowetowana strata. Dla mnie jedna z nielicznych oaz normalnej dyskusji wierzących z niewierzącymi. Piszą na tematy, których nie poruszają inne gazety nie poruszają bo nie przynoszą wyższego czytelnictwa... No i domyślam się że sprzedaż reklam nie idzie, bo to trudny kawałek chleba ale trzymam za nich kciuki. Sam zawsze obserwuje z zainteresowaniem któż się tam reklamuje, bo to bardzo niszowy periodyk..

Bogusław_Pinkiewicz pisze...

tak

Anonimowy pisze...

We whois można sprawdzić, że domena należy do Theo Gorala, jednego z pierwszych inwestorów na rynku domenowym w Polsce, właściciela min. urlop.pl. Goral jest znany w środowisku ze swoich prawicowych poglądów, a także z tego, że posiada znaczną ilość domen podchodzących pod zjawisko cybersquattingu np. Butynike.pl, Butypuma.pl. Mam nadzieję, że Tygodnik podejmie działania mające na celu odzyskanie domeny, bo jej posiadanie przez kogoś innego jest jawnym nadużyciem i cybersquattingiem w czystej postaci.