20.1.09

Newsroom multimedialny jest abslutną koniecznością w mediach

W erze internetu i wszechobecnej konwergencji, czyli zacierania się granic między prasą, radiem i telewizją, tradycyjne media przestają powoli myśleć i działać jak wydawnictwo prasowe czy stacja telewizyjna.

Na palcach jednej ręki można dziś zliczyć polskich wydawców, którzy jeszcze wierzą naiwnie, że tylko papier jest się liczy, a internet postrzegają jako produkt zastępczy dla papieru, jako dodatek a nie jako strategiczną przestrzeń pierwszej wagi. Mam nadzieję, że jest w tym trochę mojej zasługi...

Większość wydawców gazet papierowych zrozumiała, że albo szybko przekształcą się w multimedia funkcjonujące 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, albo znikną. Tradycyjne media ewoluują w stronę multimedialnych agencji prasowych, które produkują treści na różne platformy: prasa, radio, telewizja, internet, telefony komórkowe, konsole do gier etc.

W tym kontekście fuzja redakcji print i web w celu stworzenia multimedialnych newsroomów jest naturalnym trendem, który rozwija się coraz szybciej w USA i krajach Europy Zachodniej. To najlepsze rozwiązanie pod względem kosztowym i organizacyjnym.

Im szybciej tradycyjne media - prasa, radio i telewizja - zaczną wprowadzać tego rodzaju zmiany, tym większe mają szanse, że uda im się przeżyć internetową nawałnicę i znaleźć miejsce w cyberprzestrzeni, gdzie przeszła już część ich odbiorców.

Pytanie nie jest czy łączyć obie redakcje, ani kiedy to zrobić, bo odpowiedź na to pytanie znamy już od kilku lat. Teraz pytanie jest jak zintegrować redakcję multimedialną z tzw. crowd sourcing. czyli niedziennikarzami - blogerami, ekspertami i innymi twórcami treści oraz jak wykorzystać niesmowity potencjał zbiorowej inteligencji, która rozwinęła się dzięki Web 2.0.

19.1.09

Jak Barack Obama używał internetu i mediów społecznościowych

Jutro inauguracja prezydenta Baracka Obamy w Waszyngtonie. Obama złoży oficjalną przysięgę i zostanie 44. prezydentem USA. Warto przypomnieć sobie jak Obama mobilizował swoich fanów w internecie, co pokazuje ta interesująca prezentacja.

8.1.09

Mactini - najmniejszy laptop świata made in Apple



Rewelacyjne!

Kto skorzysta na kryzysie reklamowym?

Pomimo kryzysu prognozy dla rynku reklamy online na 2009 rok są nadal optymistyczne, przynajmniej te dotyczące Polski, a średnia dynamika wzrostu wyniesie 25-30% w skali roku - uważają eksperci cytowani przez portal ekonomiczny Forsal.pl (należący do Inforu, wydawcy „Gazety Prawnej").

Najwięksi gracze mogą skorzystać na kryzysie. Będzie ich stać na większą elastyczność cenową i przytrzymanie klientów rabatami. Marketerzy i mediaplannerzy będą rzadziej szukać nowatorskich rozwiązań, a częściej korzystać ze sprawdzonych rozwiązań.
„Co najmniej połowę pieniędzy reklamowych trafiających do sieci zgarniają największe portale - Onet, Wirtualna Polska, Interia, Gazeta.pl i o2.pl. Znaczną część czasu reklamowego sprzedają jak telewizyjni giganci - za pomocą agencji i domów mediowych. Udzielają rabatów i wpływają na poziom cen na całym rynku reklamy" - czytamy w tekście.
Myślę, że kryzys nie zabije jednak całkowicie innowacyjnego podejścia do planowania kampanii, dlatego mniejsze serwisy mogą skorzystać, jeśli zaproponują nowatorskie rozwiązania.

7.1.09

Francuzi szturmują sklepy internetowe


We Francji zaczął się dziś o godz. 7.00 okres wyprzedaży. Francuzi tłumnie rzucili się do sklepów, by skorzystać z rabatów sięgających już pierwszego dnia 70%.

Rabaty online sięgają nawet... 90%. Nic więc dziwnego, że w tym roku - po raz pierwszy - sklepy internetowe przeżywają prawdziwe oblężenie, mimo recesji gospodarczej. Aż 75% Francuzów przerzuci się w okresie tzw. soldes, które potrwają do 10 lutego, na zakupy w internecie (badanie Fevad/DirectPanel z 6.01.09).

Żeby przyciągnąć klientów, sklepy internetowe od wczoraj udostępniły możliwość zapełniania wirtualnych koszyków produktami. Od kilku dni, sklepy bombardują e-mailami z ofertami, jakich nigdy nie widziałem. Od wczoraj naliczyłem ponad 30 ofert, głownie ciuchy i high tech, w mojej skrzynce mailowej!

Dlaczego Francuzi wolą internet? Po pierwsze, bo pozwala uniknąć stania w kolejkach. Tak twierdzi 68,9% respondentów badania Brandalley/Benchmark Group. 54,1 % przyciągają ceny niższe niż w tradycyjnych sklepach, 50,5 % docenia, że nie muszą wychodzić z domu, 47,8 % podoba się, że może robić zakupy całą dobę, poza godzinami otwarcia sklepów.


Polacy lubią plotki na temat życia gwiazd, afer i skandali

Co czwarty internauta badany przez Polskie Badania Internetu (PBI) co najmniej raz dziennie wchodzi na strony internetowe poświęcone życiu gwiazd, a co drugi robi to co najmniej raz w tygodniu. Tak wynika z raportu na temat popularności mediów o tematyce people oraz korzystania internautów z treści informacyjnych i rozrywkowych, opublikowanego przez PBI.

PBI precyzuje w raporcie „Gwiazdy i plotki”, że powodami, dla których badani skupiają swoją uwagę na celebrities są przede wszystkim ciekawość oraz chęć rozrywki.

Dla 85 proc. ankietowanych wiodącym źródłem informacji na temat znanych osób jest internet - trzy pierwsze miejsca witryn o gwiazdach należą do:
  1. Pudelka (48 proc.),
  2. Plotka (16 proc.) oraz
  3. Plejady (15 proc.).
Respondenci rzadziej wskazywali na telewizję (45 proc) oraz kolorowe czasopisma (37 proc.).

Osoby odwiedzające portale o celebrities najchętniej interesują się multimediami. 67 proc. respondentów odwiedza galerie zdjęć, a 34 proc. – ogląda filmiki. Ankietowanych najbardziej interesuje życie aktorów filmowych (57 proc.), muzyków i piosenkarzy (54 proc.) oraz aktorów serialowych (32 proc.). Życie polityków śledzi 28 proc. badanych, a sportowców – 25 proc. Najmniejszą uwagę internautów skupiają informacje na temat dziennikarzy (13 proc.) oraz biznesmenów (9 proc.).

Choć respondenci uznali, że o statusie gwiazdy decydują wybitne osiągnięcia na polu zawodowym (uważa tak 51 proc. ankietowanych), to tego typu informacje przyciągają uwagę co trzeciego badanego.

Większą popularnością cieszą się plotki i ciekawostki, którymi interesuje się 45 proc. badanych. Afery i skandale oraz sukcesy i życie zawodowe znalazły się ex quo na drugim miejscu z wynikiem 30 proc.

> Wiedzieć więcej:

O PBI
Polskie Badania Internetu to firma badawcza, prowadząca badania internetu w Polsce oraz promująca wiarygodne i rzetelne badania, jako nieodzowne narzędzia dla podmiotów korzystających z reklamy on-line. Misją PBI jest przyczynienie się do rozwoju polskiego internetu, jako medium zbadanego i tym samym wiarygodnego dla reklamodawców, agencji reklamowych inwestorów oraz firm, których działalność jest związana z internetem. PBI prowadzi badanie Megapanel PBI/Gemius, stanowiące standard pomiaru oglądalności witryn internetowych w Polsce. Badanie jest prowadzone na zlecenie PBI przez firmę Gemius SA.PBI prowadzi również badania marketingowe typu: ad-hoc, syndykatowe oraz badania niekomercyjne, promujące wiedzę na temat rynku i medium, jakim jest Internet.

O badaniu
Badanie zostało przeprowadzone w dniach od 6 do 12 października 2008 na portalach Gazeta.pl, Interia, o2, Onet i Wirtualna Polska, docierających łącznie do prawie 90 proc. internautów w skali miesiąca. Zrealizowano 946 pełnych wywiadów, które miały formę ankiety. Raport opracował zespół w składzie: Sławomir Pliszka, Edward Korbel, Iwona Sienicka, Andrzej Garapich, Monika Kozłowska.