30.11.09

Spotkanie na temat: jak i gdzie można zdobyć kapitał dla startupów w środę godz. 17.00 w restauracji KOM w Warszawie

Jeśli masz pomysł na biznes lub właśnie założyłeś startup i potrzebujesz kapitału na rozwój, przyjdź na spotkanie „Biznes przy kawie" w środę 2 grudnia 2009 r., od godz. 17:00, w restauracji KOM, ul. Zielna 37 w Warszawie. A nazajutrz, 3 grudnia o godz. 17.00 w hotelu Wit Stwosz, odbędzie się identyczne spotkanie w Krakowie.

To pierwsze z serii spotkań, których celem jest prezentacja możliwości finansowania innowacyjnych przedsięwzięć w ramach projektu „Kapitał na start w innowacje - promocja innowacji w środowisku biznesowym i naukowym".

Operatorem projektu jest Miasteczko Multimedialne Park Technologiczny i Stowarzyszenie Klaster Multimediów i Systemów Informacyjnych w Nowym Sączu, działające przy Wyższej Szkole Biznesu - National-Louis University w Nowym Sączu. Projekt „Kapitał na start" jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, oraz z budżetu państwa.

W ramach projektu „Kapitał na start" zorganizowany zostanie również konkurs Startery Innowacji na najlepsze pomysły gotowe do pozyskania zewnętrznego finansowania.

Autorzy najciekawszych pomysłów rozpoczną rozmowy z inwestorami prywatnymi celem uzyskania zewnętrznego finansowania. Dodatkowo zwycięzcy konkursu otrzymają pakiet bezpłatnych konsultacji celem przygotowania merytorycznego do przeprowadzenia procesu inwestycyjnego.

25.11.09

Polscy wydawcy prasy mają interes w tym, by współpracować w internecie

Część polskich wydawców prasy - jak Agora czy Polskapresse - jest świadoma faktu, że ich biznes znajduje się w przełomowym momencie.
Regularnie spada sprzedaż egzemplarzowa (ja zakładam, że nie uda się już pozyskać nowych czytelników w dziennikach), po przychodach z ogłoszeń drobnych za chwilę nie będzie nawet śladu, a reklama migruje do internetu. Wydawcy są konkurentami w obszarze prasy drukowanej, ale czy tak jest również w internecie?

Myślę, że wydawcy mają interes w tym, by współpracować w internecie tworząc np. wspólny front przeciwko Googlowi, jak to zrobili - ze znakomitym skutkiem - Włosi.

Polscy wydawcy prasy są o wiele silniejsi w internecie, niż im się wydaje. Nie powinni mieć żadnych kompleksów w porównaniu do internetowych pure players. Ale powinni mieć plan działań i wspólną strategię, jak Włosi czy Szwajcarzy.

Brytyjski magazyn branżowy „Media Week" zamyka wersję papierową i ucieka do internetu

Brytyjski magazyn branżowy „Media Week" (prasa, reklama, marketing) rezygnuje z wersji papierowej i będzie się ukazywał tylko w internecie. Taka jest decyzja właściciela - Haymarket Business Media's Brand Media.

To męska decyzja, wynikająca z prawidłowej analizy rynku. Czytelnicy tego typu pism - tak w Wielkiej Brytanii jak i w Polsce - są już od dawna w internecie. Coraz mniej z nich potrzebuje wersji papierowej i coraz rzadziej kupują te pisma w kiosku.

Jestem tego przykładem: z pism branżowych kupuję tylko „Press", nie z konieczności, tylko z sympatii dla tego tytułu. Bardzo cenię jego wysoki poziom merytoryczny w wersji papierowej, choć newsów nie ma tu w ogóle, a dobrych analiz jak na lekarstwo. Ale lubię to pismo. Co nie przeszkadza mi twierdzić, że za swoje przedpotopowe strony internetowe wydawca „Press" powinien co roku otrzymywać z urzędu Web-Malinę roku w kategorii Witryna internetowa pism branżowych.

Myślę, że decyzja „Media Week" to dobry przykład dla pism „Press" i „Brief", może dla „Media i Marketing" (które już zdobyło dobre przyczółki w internecie). Gdybym był ich właścicielem, zacząłbym je szybko przenosić do internetu i testować nowe modele biznesowe. I tak prędzej czy później tak się stanie. Nie ma co czekać na cud, bo cudów w „princie" już nie będzie.

Jedno jest pewne: im później właściciele takich tytułów jak „Press" czy „Brief" podejmą decyzję o wstrzymaniu druku, tym gorsza może być ich sytuacja finansowa i tym trudniej będzie im zainwestować w internet.

24.11.09

Agora+Polskapresse=Sklepy.gazeta.pl

Agora, wydawca „Gazety Wyborczej" i portalu Gazeta.pl, uruchomiła dziś platformę e-commerce Sklepy.gazeta.pl. To wynik współpracy z konkurencyjną grupą prasową Polskapresse, wydawcą dziennika „Polska The Times" i właścicielem pasażu handlowego Sklepy.gratka.pl.

Oferta platformy Sklepy.gratka.pl jest skierowana do dwóch grup docelowych:
  1. B2C, czyli użytkownicy portalu Gazeta.pl chcący dokonać zakupów w internecie.

  2. B2B, czyli sklepy i handlowcy zajmujący się profesjonalnie e-commerce. Początkujący w e-handlu otrzymają kompleksowy system zarządzania sklepem internetowym, a doświadczeni sprzedawcy będą mieli do dyspozycji sprytne narzędzia do prowadzenia e-sklepu. Sklepy, które działają już na e-rynku, w prosty sposób mogą zintegrować się z pasażem dzięki możliwości wykorzystania formatu XML porównywarki cenowej Nokaut, z którą współpracuje Gratka.pl.

Użytkownicy Gazeta.pl uzyskują dostęp do nowoczesnego systemu zakupów online prezentującego obecnie 100 tys. ofert w 26 kategoriach tematycznych, takich jak:
  • odzież,
  • sprzęt RTV i AGD,
  • biżuteria i zegarki,
  • maszyny i narzędzia,
  • telefony i akcesoria,
  • budownictwo...
Jak precyzują nowi partnerzy w komunikacie prasowym:
„Celem współpracy Agory i Polskapresse jest zwiększenie zasięgu ofert e-commerce obu wydawców. Agora zaoferuje nowe narzędzie dla użytkowników portalu Gazeta.pl chcących dokonać zakupów w internecie, natomiast Polskapresse zyskuje dodatkowy zasięg dla sprzedających poprzez swój pasaż handlowy".
Komunikat o tym nie mówi, ale Polskapresse udało się też zdobyć potężnego sprzymierzeńca w rywalizacji z Allegro. Myślę, że wydawcy mają interes w tym, by współpracować w internecie tworząc np. wspólny front przeciwko Googlowi, jak to zrobili - ze znakomitym skutkiem - Włosi.


> Wiedzieć więcej:
(Disclosure: Polskapresse jest obecnie moim klientem)

11.11.09

Moje Miasto to rewolucja w Mediach Regionalnych




Jeszcze dwa lata temu, internet był dla grupy wydawniczej Media Regionalne jak bajka o żelaznym wilku. Dziś, oprócz witryn swoich gazet, Media Regionalne posiadają potężną sieć 26 portali o wspólnej nazwie Moje Miasto.

Moje Miasto miesięcznie odwiedza łącznie ponad 1,53 mln unikalnych użytkowników, którzy generują 5,68 mln odsłon (Źródło: GemiusTraffic, październik 2009). Hasło przewodnie portali: „Tym żyje nasze miasto". Cała grupa Media Regionalne ma 5,38 mln unikalnych użytkowników.

Jak oni zrobili ten skok cywilizacyjny? Zobaczcie prezentację Artura Kardy i Tomasza Krawczyka pt. „Transformacja w Mediach Regionalnych". Ja jej nie widziałem na żywo, ale wiele się o niej mówiło na ostatnim Forum IAB w Warszawie. A może powinna się ona nazywać „Rewolucja w Mediach Regionalnych"?

> Adresy portali Moje Miasto:

10.11.09

TVN uruchamia agencję do sprzedaży materiałów multimedialnych


Grupa TVN uruchomiła dziś nową internetową platformę e-commerce do sprzedaży materiałów multimedialnych. Serwis nosi nazwę TVN News & Services Agency.

Celem tego e-sklepu jest sprzedaż
materiałów multimedialnych z TVN: zdjęć oraz plików wideo. TVN News & Services Agency posiada klasyczne mechanizmy sklepu online pozwalające na obsługę transakcji kupna sprzedaży oraz dedykowany mechanizm konwersji plików wideo. Serwis oferuje również możliwość zakupu usług telewizyjnych.

Serwis TVN nie jest agencją informacyjną. W Polsce, tylko portal Interia.pl dorobił się dotychczas, pod koniec października 2009 r., statutu agencji informacyjnej, spełniającej wszystkie wymogi rozporządzenia Ministra Finansów z 13 lutego 2006 r. Interia jest drugim tego typu podmiotem w naszym kraju, po Polskiej Agencji Prasowej (PAP).

Próba recyklingu informacji przez TVN nie jest nowym modelem biznesowym w przypadku mediów, ale w Polsce TVN jest w tym obszarze pionierem. Mamy tu do czynienia z innowacją marketingową, gdyż Grupa TVN próbuje sprzedać te same produkty po raz drugi, ale w innym opakowaniu, tzn. serwisie.

To mądra inicjatywa, która wpisuje się w jeden z megatrendów, jakim jest ewolucja mediów w stronę tzw. newsorganisation. Nie od dziś uważam i piszę, że media tradycyjne muszą zacząć myśleć i działać nie jak wydawnictwo prasowe czy stacja telewizyjna, ale jako agencja prasowa - producent treści na różne platformy multimedialne.

> Wiedzieć więcej:

4.11.09

Forum IAB 2009: Tylko telefony komórkowe, wideo, Facebook i Twitter

Telefony komórkowe, wideo oraz Facebook i Twitter - to główni bohaterowie Forum IAB 2009 Punkt Zwrotny, poświęconego mega-trendom w biznesie internetowym, które rozpoczęło się dziś w Warszawie. Organizatorem forum jest międzynarodowy Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, organizacja zrzeszająca portale i wortale internetowe, sieci reklamowe i agencje interaktywne. Forum było relacjonowane na kanale mikroblogingowym na Blipie: http://forumiab.blip.pl/ oraz na platformie telewizji internetowej www.ipla.pl.

Zazwyczaj to Warszawa jeździ za granicę na dobre konferencje branżowe z obszaru mediów czy internetu. Dziś zagranica - i to pierwsza liga - przyjechała do Warszawy. Gościem specjalnym był
Ramu Yalamanchi – założyciel i obecny CEO jednego z największych serwisów społecznościowych na świecie – Hi5.

Jego prezentacja
pod tytułem „The Evolution of Social Platforms and the Web" miała ciekawy tytuł i zapowiadała się jako hit dnia. Niestety, jak wynika z opinii kolegów i znajomych, którzy go słuchali, Yalmanachi trochę rozczarował. „No, no, dowiedzieliśmy się, że na Hi5 można nawet umieszczać swoje zdjęcia i komentarze..." - ironizował jeden z kolegów.

Najciekawszym prelegentem dzisiejszego dnia był według mnie Matt Szymczyk, prezes agencji marketingu interaktywnego Zugara. Przodkowie Matta byli Polakami, ale on sam nie mówi po polsku. Jego specjalność to tzw. Augmented Reality, czyli połączenie świata realnego z rzeczywistością wirtualną.

Matt mówił o tym z pasją ewangelisty, pokazując przykłady zastosowania tej interaktywnej technologii w e-handlu. Przymierzał koszulki, które istniały tylko w internecie, a jego kolega z Los Angeles mógł skomentować jego wybór w czasie rzeczywistym.

Pokazał też grę łączącą oba światy: stojąc między dwoma statkami (chyba pirackimi?), które do niego strzelały, Matt próbował uniknąć ich kul. Niektóre go trafiały, to nie bolało, ale na nas zrobiło wrażenie. I tak science fiction staje się powoli rzeczywistością w USA, gdzie aż 80% internautów posiada kamerę internetową.

O
telefonach komórkowych, Facebooku, Twitterze i wideo mówili wszyscy prelegenci. Christopher Billich z agencji Infinita z Tokyo opowiadał o tym co Japończycy robią z telefonem. A robią wszystko, no z małymi wyjątkami. Co czwarty Japończyk (24%) używa dziennie telefonu przez 3 godziny. Ponad 50% komórek ma GPS, a SMS-y są praktycznie darmowe. Telefon jest już w Japonii jednym z elementów „lifestyle infrastructure".

A dla tych, którzy o tym nie wiedzą, albo o tym zapomnieli,
Michael Riha, Sales Manager East Europe Omniture, przypomniał: „30% użytkowników telefonów komórkowych ma 15-24 lata. To Wasi klienci".

Bardzo pozytywie zaskoczyła mnie obecność wśród uczestników konferencji silnej grupy z wydawnictw: Polskapresse (wydawcy „Polska The Times" i właściciela Gratki) i Media Regionalne (Moje Miasto). Rok czy dwa lata temu, ze świeczką szukać by można kogoś z tradycyjnej prasy, oprócz wszędobylskiej Agory.

Dziś Media Regionalne są jednym ze sponsorów konferencji, gdzie o prasie drukowanej nie ma ani słowa. Dumnie eksponują stoisko poświęcone sztandarowemu produktowi grupy - sieci portali internetowych Moje Miasto, która dziś wieczorem - ale o tym cicho sza - ma uruchomić swoją nową wersję.

2.11.09

Pierwszy polski ebook eClicto zadebiutuje na Targach Książki w Krakowie 5 listopada 2009

Pierwszy polski ebook o nazwie eClicto będzie zaprezentowany na Targach Książki w Krakowie, które rozpoczynają się 5 listopada 2009 r. Taką informację podał dziś eClicto, blog o epapierze i ebookach, który właśnie wystartował.

O blogu nie usłyszałby pewnie pies z kulawą nogą, gdyby nie Niżejpodpisany, „pisarz 2.0” – jak sam o sobie mówi, i autor najlepszego polskiego bloga o ebookach. To on poinformował o tym na Twitterze i na Blipie.

Na blogu eClicto można dowiedzieć się, że chodzi o czytnik elektronicznych książek, ale nie ma na nim ani słowa o autorach bloga, ani jego zleceniodawcy, którym jest firma kolporterska Kolporter. Dlatego blog eClicto wzgląda trochę jak "fake blog". Miejmy nadzieję, że to stan przejściowy.

Czego jeszcze dowiadujemy się o eClicto? Że to nazwa projektu eClicto, który ma być systemem dedykowanym sprzedaży i czytaniu elektronicznych książek. W jego skład mają wejść:
  • Czytnik eClicto – urządzenie mobilne, wykorzystujące nie stosowaną dotychczas w Polsce technologię elektronicznego papieru, które pozwala czytać e-booki i inne publikacje elektroniczne.

  • Manager eClicto – darmowy program, zapewniający łatwy dostęp zakupionych e-booków i szybkiego przenoszenia ich na czytnik.

  • Księgarnia eClicto, czyli sklep internetowy ze zbiorem elektronicznych książek beletrystycznych i specjalistycznych.
Promocyjna cena pakietu, w którym oprócz czytnika będzie około 100 darmowych książek w wersji elektronicznej będzie wynosić 899 zł, wg Kolportera.

Trudno odmówić Kolporterowi odważnej wizji. Epapier to przyszłość. Czy eClicto może stać się polskim Kindle?

Branża prasowa będzie sprzedawać usługi o wysokiej wartości dodanej

Branża prasowa będzie ewoluować z wydawcy-dostawcy informacji w stronę firm multimedialnych o charakterze agencji informacyjno-usługowych, sprzedających usługi o wysokiej wartości dodanej.

Jakie usługi? Jakie informacje? Co można sprzedać, a co nie? Na te pytania wydawcy prasy muszą sobie szybko odpowiedzieć. Dlaczego szybko? Bo internet to nie jest sprint lecz maraton i na rezultaty trzeba długo czekać.

Im wcześniej wydawcy odpowiedzą sobie na te pytania i opracują swoje nowe modele biznesowe, tym szybciej zaczną zarabiać.

Co o tym myślicie?