23.12.12

Śmierć drukowanych kuponów rabatowych w USA. A w Polsce kupony raczkują...


Kupony rabatowe w Stanach Zjednoczonych to potęga. Dzięki nim przeżyły dzienniki, które je drukowały, a miliony Amerykanów robi zakupy nawet o kilkadziesiąt procent taniej, szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. 

W Europie Zachodniej rynek couponingu wchodzi dopiero w etap dojrzałości. W Polsce, jest on ciągle, z niezrozumiałych względów, na etapie raczkowania, i rozwija się głównie dzięki Gruponowi i jego klonom. Tylko 30% Polaków korzysta z serwisow oferujących kupony rabatowe.

 Jakie korzyści dają kupony? Pisze o tym autor artykułu pt. „Szaleństwo zakupów, czyli jak wykorzystać QR kody w kuponingu".

20.12.12

Jakie wyzwania stoją przed Bogusławem Chrabotą, nowym redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej"

Nominacja wczoraj Bogusława Chraboty, szefa publicystyki w Telewizji Polsat, na stanowisko redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” jest jedną z najlepszych rzeczy jaka mogła przydarzyć się dziennikowi, którego wiarygodność została nadszarpnięta przez kilka lat flirtu z politycznym radykalizmem i jego apogeum - aferę z trotylem we wraku Tupolewa.

„Rzeczpospolita” była w latach 90. i na początku lat 2000. symbolem dziennikarstwa najwyższej europejskiej jakości. Był to tzw. quality-newspaper, jak „The Wall Street Journal”, „The Guardian”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung” czy „Le Monde”.

Prestiż gazety budowali wspaniali dziennikarze: Dariusz Fikus, ojciec-założyciel nowej „Rzeczpospolitej”, później jego wychowankowie - Piotr Aleksandrowicz, twórca sukcesu zielonych stron, Maciej Łukasiewicz i Grzegorz Gauden (w tandemie z Ewą Kluczkowską). Dla nich najważniejsze były fakty. W ich mniemaniu, obiektywizm i etyka dziennikarstwa, pojmowanego jako zawód zaufania publicznego i czwarta władza kontrolująca władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, były wartością najwyższą. 

Od 2006 r. rozpoczął się proces zmiany profilu z dziennika liberalnego na konserwatywny. Wizja nowego redaktora naczelnego, Pawła Lisickiego, zerwała z filozofią poprzednich naczelnych. Radykalnie.

15.12.12

Jak bloger Faux News czuwa nad Dworcem Centralnym



Ludzie mają różne manie, pasje i hobby. Jedni łowią ryby na muchę, inni robią zdjęcia samolotów, a fotograf i bloger o pseudonimie Faux News jest fanem Dworca Centralnego w Warszawie. Gazeta.pl pisze o nim: „bloger, który czuwa nad Centralnym".

Ponad pół roku po remoncie Dworca Centralnego na Euro 2012, Faux News  „fotografuje przeciekające dachy i cieknące pociągowe toalety, a ostatnio - opustoszałe, brudne szklane kubiki w hali głównej", pisze autor wywiadu z Faux Newsem pt. „Bloger z aparatem. To on czuwa nad Dworcem Centralnym". 
„Zdarza się, że moje zdjęcia, filmy z dworca coś zmieniają. Ktoś coś naprawi, ktoś zareaguje, zmieni się coś" - mówi Faux News w wywiadzie.