8 listopada 2008

Jedenaście modeli biznesowych dla Twittera, Tricki kampanii prezydenckiej Baracka Obamy w internecie, Miliard zł na reklamę online

6 listopada 2008

Barack Obama na okładkach amerykańskich gazet






Oto kilka ciekawych okładek powyborczych z prasy amerykańskiej. Więcej na specjalnej stronie „The Guardian" i w interaktywnym „muzeum newsów" Newseum.com.

> Wiedzieć więcej:

Video Your Vote chce być pierwszym źródłem informacji o głosowaniu na prezydenta USA


Być pierwszym źródłem informacji w dniu głosowania na prezydenta USA - to cel , jednej z najciekawszych inicjatyw dziennikarstwa obywatelskiego, jaka narodziła się w trakcie amerykańskiej kampanii wyborczej.

Jej autorem jest YouTube, który wyrasta na największą platformę komunikacji politycznej na świecie, i stacja telewizyjna Public Broadcasting Service.

Zasada działania Video Your Vote jest bardzo prosta: serwis zaprasza Amerykanów głosujących na Baracka Obamę lub Johna MacCaina do nagrania relacji wideo z głosowania, ale bez łamania prawa, które zabrania używania sprzętu audio i wideo w lokalach wyborczych.

Grupą docelową są tu przede wszystkim młodzi, którzy masowo - po raz pierwszy od wielu lat - zapisywali się na listy głosujących (pisze o tym „Washington Post").

> Wiedzieć więcej:

Barack Obama zagrał też na iPhonie




Ludzie ze sztabu wyborczego Baracka Obamy nie zapomnieli też o modnym smartphonie Apple - iPhone, który wzbudza więcej emocji, niż wszystkie inne telefony komórkowe razem wzięte. Spin doktorzy z obozu demokratów dorobili oczywiście do niego cała filozofię:
„This tool is designed to help you become more directly involved in our campaign to change the country" - czytamy na blogu Obamy.
Zwolennikom Obamy zaproponowali specjalną aplikację: Call Friends. Dzwoń do znajomych, by wciągnąć ich do naszego zespołu fanów Obamy - zasada działania nie była zbyt skomplikowana, co ułatwiło internetową promocję „narzędzia do zmiany ojczyzny".

John McCain nie popisał się w obszarze telekomunikacji: zaoferował możliwość przesyłania „komórkowych cegiełek" na wsparcie jego kampanii. Pragmatycznie, ale nieskutecznie...

> Wiedzieć więcej:

5 listopada 2008

Video Your Vote na YouTube - społeczne narzędzie kontroli wyborów



Oto wideo na temat , jednej z najciekawszych inicjatyw dziennikarstwa obywatelskiego, jaka narodziła się w trakcie amerykańskiej kampanii wyborczej.

Serwis ten może stać się społecznym narzędziem kontroli wyborów, warto więc obserwować jego ewolucję.

> Wiedzieć więcej:

The best of US elections 2008

Serwis „Time Space" stworzony przez Washington Post jest prosty i zrozumiały na pierwszy rzut oka.


Oto linki do najciekawszych według mnie witryn na temat wyborów prezydenckich w USA:
  1. New York Times’ Electopedia of candidates’ views
  2. New York Times: video in HD
  3. Time Space of Washington Post
  4. Twitter: Elections 08
  5. BusinessWeek.com: Where to Get Live Election Night Coverage Online
  6. PaidContent: Election Section Perfection?: News Sites’ Presidential Strategies Prize Blogs, Tweets, Maps
  7. Online Journalism Blog: US election coverage - who’s making the most of the web?
  8. Journalism.co.uk: US elections: the best of the rest on the web
  9. Current.com: Hack the debate
  10. Politico.com
Jeśli znacie inne ciekawe strony internetowe, proszę o wpisanie ich adresów w komentarzach.

> Wiedzieć więcej:

Amerykanie wolą internet od gazet jako źródło informacji o wyborach prezydenckich


Trzy razy więcej Amerykanów szukało w internecie informacji o wyborach prezydenckich - wynika z badań Pew Research Center (PRC), cytowanych przez AFP.

Pierwszym źródłem informacji ciągle pozostaje telewizja z wynikiem 72%, ale traci 4% w stosunku do internetu w porównaniu do wyborów prezydenckich z 2004 roku.

Na drugim miejscu jest internet (33%), który cztery lata temu uzyskał zaledwie 10% głosów, ale YouTube jeszcze nie istniał, a serwisy społecznościowe jak MySpace czy Facebook nie odgrywały wtedy takiej roli jak teraz (Barack Obama wygrał z Johnem McCainem w MySpace, Facebook, YouTube i Technorati).

Internet wyprzedza więc prasę, która plasuje się na trzecim miejscu (29% w 2008 roku, 28% w 2004 roku).

Radio jest na czwartym miejscu (21% w 2008 roku, 15% w 2004 roku), magazyny na piątym (3& w 2008 roku, 2% w 2004 roku).

Z badań wynika, że więcej Amerykanów interesowało się tymi wyborami: najwięcej zyskał internet (+23%) i radio (+6%), najmniej dzienniki (+1%) i magazyny (+1). To głównie dzięki Barackowi Obamie, któremu udało się mobilizować swoich rodaków.

Tylko telewizja traci odbiorców, co potwierdza powolną erozję tego medium jako źródła informacji na rzecz nowych mediów, jak YouTube, który staje się największą platformę komunikacji politycznej na świecie.


Inny wniosek z badań PRC, który potwierdza dominującą od wielu lat tendencję : młodzi w wieku od 18 do 29 lat wolą internet, starsi (+65) - gazety.

> Wiedzieć więcej:

Barack Obama wygrał z Johnem McCainem w MySpace, Facebook, YouTube i Technorati

Na Facebooku Barack Obama ma „tylko" 4 razy więcej znajomych niż John McCain (Źródło: Blog techpresident.com)

Strategia internetowa Baracka Obamy okazała się bardziej skuteczna, niż Johnyego McCaina. Demokrata wygrał w cuglach w serwisach społecznościowych: MySpace i Facebook, na YouTube oraz w wyszukiwarce blogowej Technorati, która policzyła ilość wpisów:

Barack Obama ma na YouTube aż 11 razy więcej fanów niż John McCain (Źródło: Blog techpresident.com)


Na MySpace, podobnie jak na Facebook, Barack Obama ma „tylko" 4 razy więcej znajomych niż John McCain (Źródło: Blog techpresident.com)


Ale największym hitem w blogosferze okazał się wywiad kanadyjskiego komika z Sarą Palin. Republikańska kandydatka na wiceprezydenta dała się wpuścić w maliny przez Marc-Antoine Audette, który zatelefonował do niej podszywając się pod francuskiego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego.

Sarah Palin podczas rozmowy z komikiem kilkakrotnie chwaliła rzekomego Sarkozy'ego. "Nie mogę się doczekać, aż będziemy współpracować i poznam ciebie oraz twoją piękną żonę osobiście".

4 listopada 2008

Jak Barack Obama wygrał z Johnem McCainem na YouTube


Pierwsza wojna w Zatoce Perskiej w 1990 roku wylansowała CNN, zamach terrorystyczny na World Trade Center 11 września 2001 roku potwierdził rolę internetu jako jednego z głównych źródeł informacji, a wybory prezydenckie w USA w 2008 roku ukoronują prawdopodobnie YouTube jako największą platformę komunikacji politycznej na świecie.

YouTube, na którym co minutę pojawia się 13 nowych godzin nagrań wideo, stał się areną najbardziej pasjonujących zmagań między kandydatami na następcę Georgea Busha: Baracka Obamy (barackobama.com) i Johna McCaina (johnmccain.com).

Pierwsze wirusowe wideo pojawiło się na YouTube 5 marca 2007. Jego tytuł: Vote Different, autor nieznany i jedyne co o nim wiadomo to to, że nie był to Barack Obama. Ten znakomicie zrealizowany materiał w formie spotu reklamowego w stylu Apple z SuperBowl, pokazujący Hillary Clinton jako Big Brother, odniósł gigantyczny sukces: ponad 5 milionów wyświetleń!




Później polityczne wideo zaczęły mnożyć się w serwisie należącym do Google jak grzyby po deszczu. Spece od marketingu politycznego online obu kandydatów zrozumieli, że YouTube może - szczególnie w segmencie 19-29 lat - przechylić szalę kampanii wyborczej na stronę jedną, lub na drugą stronę. Oczywiście pod warunkiem, że wideo będą śmieszne, a więc potencjalnie „wirusowe".

Kiedy pod koniec 2007 roku, McCainowi zaczynało brakować pieniędzy, a widmo porażki stanęło przed oczami szefów republikańskiego sztabu wyborczego, postanowili spróbować ostatniej deski ratunku: YouTube. McCain podjął strategiczną decyzję stawiając na wideo na YouTube.

Jak się okazało, było to rozwiązanie tyleż tanie co skuteczne. Amerykańskie stacje telewizyjne skwapliwie korzystały z tych materiałów wideo w swoich wieczornych wiadomościach.

Podbudowana sukcesami w prawyborach, ekipa McCaina zaczęła regularnie produkować wideo rozsyłane po internecie przez zwolenników senatora z Arizony. Niektóre z nich - jak to, w którym McCain zarzuca Obamie kreowanie się na gwiazdę - trafiały do telewizyjcego prime time i były obszernie komentowane na blogach.

Na YouTube też królował Obama (Źródło: Blog techpresident.com)


Obama przebił McCaina na YouTube (Top 10: Best Viral Videos From the 2008 Election). Oglądalność jego wideo szła oczywiście w parze z jego rosnącą popularnością w sondażach i w internecie.






Gdyby o wyniku wyborów prezydenckich w USA decydowali internauci - a w szczególności fani YouTube -, Barack Obama byłby już prezydentem USA kilka miesięcy temu (pewno i tak nim zostanie).

Wiedzieć więcej:

Dziś wieczorem w Tok FM: Jak Barack Obama i John McCain walczyli w internecie

Wybory w USA w internecie, który z kandydatów: Barack Obama czy John McCain radzi sobie lepiej w cyberprzestrzeni, jakie tricki stosują ich eksperci od marketingu politycznego online - to niektóre z tematów, jakie poruszymy dziś z Cezarym Łasiczką w audycji W sieci sieci", na antenie Tok FM (97,7 FM w Warszawie, godz. 22.00-23.00). Zapraszam!

3 listopada 2008

Polskie media zaczynają ciąć koszty ze strachu przed kryzysem na rynku reklamowym

Polskie media chyba na serio przejęły się kryzysem, który jeszcze nie nadszedł. W obawie przed spadkiem przychodów z reklamy, jedni redukują etaty, inni oszczędzają na wynagrodzeniach, jeszcze inni podwyższają ceny gazet, lub/i reklam.

Rynek mediów ewidentnie szykuje się na cięższe czasy:
  • Polskapresse zwalnia aż 15 osób w warszawskiej redakcji dziennika „Polska", jak donosi Presserwis. „Puls Biznesu" też redukuje swój zespół.
  • Wśród dzienników, których sprzedaż regularnie spada, tylko „Gazeta Wyborcza" nie podniosła ceny egzemplarzowej.
  • Jesień upłynie w telewizjach pod znakiem podwyżek: TVN podniosła ceny reklam o 65 proc., Polsat – o ponad 20 proc, a TVP – o 10 proc.
  • Radio Zet i Eska podniosły dziś ceny swoich reklam o kilka procent. Grupa Radiowa Agory (Tok FM, Złote Przeboje) i RMF FM już to zrobiły, Trójka ma to zrobić za tydzień.

Wskaźnik koniunktury na rynku mediów i reklamy w Polsce spadł do najniższego poziomu od 2004 roku - pisze „Rzeczpospolita". Menedżerowie otwarcie obawiają się kryzysu, wynika z ostatnich badań MillwardBrown SMG/KRC.

„Aż 40 proc. badanych spodziewa się, że sytuacja na rynku mediów i reklamy się pogorszy. Poprawy spodziewa się 14 proc. Menedżerowie podkreślają, że firmy już zamrażają reklamowe budżety" - czytamy w dzienniku.

Według ING Securities, prasa i reklama zewnętrzna Polsce nie odnotują w przyszłym roku żadnych zwyżek wpływów z reklam. Nic więc dziwnego, że polskie media zaczynają poważnie bać się kryzysu na rynku reklamowym:
Rynek ten ma to do siebie, że zdecydowanie mocniej niż inne reaguje na cykle koniunkturalne. Nie od dziś wiadomo, że decydenci o budżetach reklamowych właśnie w nich szukają szybkich – i na krótką metę stosunkowo mało bolesnych – oszczędności w trudnych czasach. Gdy trzeba bronić wyników finansowych, wydatki na marketing i reklamę są pierwsze do cięcia" - pisał w październiku w „Rzeczpospolitej" Jakub Bierzyński, prezes OmnicomMediaGroup.
Jeżeli te pesymistyczne prognozy się sprawdzą, media czekają dalsze - choć pewno nie tak poważne jak w USA - cięcia kosztów.

„The Guardian" udostępnia w całości wszystkie swoje materiały przez RSS


„The Guardian", jeden z największych dzienników w Wielkiej Brytanii, udostępnił w całości wszystkie swoje materiały przez kanał RSS.

Brytyjski dziennik jest pierwszą dużą gazetą na świecie, która decyduje się na taki krok i „to jest dobra wiadomość" - cieszy się Google Reader Blog.

Dziennik jest dostępny przez RSS w ponad 10 różnych kategoriach, m. in. :
  • Temat (np. wybory w USA)
  • Dział tematyczny dziennika (np. Polityka)
  • Blogi
  • Rodzaj treści (audio, wideo, tekst, komiks...)
  • Autor
  • Tytuł gazety („The Guardian", albo „The Observer")

Treści „The Guardian" można było dotychczas czytać przez RSS tylko w formie tytułów i leadów, podobnie jak materiały innych gazet. Jeżeli kogoś zainteresowała zajawka tekstu wyświetlana w przeglądarce (Internet Explorer, Firefox, Safari...), lub na stronie startowej (Netvibes, Google Reader, polski Cafe News), klikał w link i kontynuował lekturę już na stronach internetowych gazety.

Tradycyjne media nie udostępniały do tej pory swoich artykułów in extenso przez RSS ze względu na brak możliwości zarobienia większych pieniędzy na reklamie umieszczanej w tym kanale.

Bardziej opłacało się im wykorzystywać RSS jako narzędzie do przyciągania internautów na swoje witryny. Nabijali oni licznik, zamieszczali komentarze, czytali inne teksty, albo klikali w reklamy banerowe i kontekstowe, jednym słowem - same korzyści dla gazety.

Po raz kolejny, „The Guardian" odgrywa rolę pioniera i próbuje zapewnić sobie przewagę konkurencyjną.

28 października 2008

TVP.pl, Bliscy.pl, Domosfera.pl, Finanso.pl, Gotowce.pl, Poszkole.pl, Trener.pl, Wspominam.pl, Zrodzina.pl...

Nowa wersja stron TVP jest o niebo lepsza od poprzedniej.


Oto adresy serwisów, o których rozmawialiśmy dziś w audycji W sieci sieci", na antenie Tok FM (97,7 FM w Warszawie, godz. 22.00-23.00) z Cezarym Łasiczką:
  • http://www.beta.tvp.pl (nowa strona TVP)
  • http://www.bliscy.pl (tworzenie drzewa genealogicznego rodziny)
  • http://www.blog.mediafun.pl (wpis o seminarium TUBA03)
  • http://copyrightspot.com (wyszukiwarka plagiatów)
  • http://www.domosfera.pl (porady nt. aranżacji wnętrz, najnowsze trendy i nowości rynkowe)
  • http://www.finanso.pl (wyszukiwarka ekspertów finansowych)
  • http://www.geni.com (tworzenie drzewa genealogicznego rodziny)
  • http://www.gotowce.wp.pl (streszczenia i recenzje filmów oraz książek, opracowania z dziedziny sztuki, nauk ścisłych, nauk humanistycznych)
  • http://www.guardian.co.uk (witryna internetowa dziennika)
  • http://www.hearwhere.com (muzyka live)
  • http://www.karieramanagera.pl (praca dla top menedżerów)
  • http://maps.met.police.uk (mashup o przestępstwach w Londynie)
  • http://www.mediafire.com (do przesyłania dużych plików)
  • http://www.pigulka.pl (o antykoncepcji)
  • http://www.pixolu.de (wyszukiwarka zdjęć)
  • http://poszkole.pl (serwis społecznościowy dla dzieci i młodzieży)
  • http://www.premiumliga.pl (o pierwszej lidze piłki nożnej)
  • http://www.rapidshare.com (do przesyłania dużych plików)
  • http://sleep.fm (alarm w laptopie)
  • http://www.thepiratecity.org/
  • http://www.trener.pl (umożliwia internautom korzystanie z planów treningowych stworzonych przez specjalistów z AWF)
  • http://www.tubechop.com (montaż i demontaż wideo z YouTube)
  • http://www.tv-video.net (filmy i seriale za darmo, polski odpowiednik: http://www.tvseriale.p)
  • http://www.usernamecheck.com („przypominajka" nicków)
  • http://webwait.com (miernik szybkości łącza)
  • http://windowshop.com (serwis o produktach Amazon.com)
  • http://wspominam.pl (filmy, piosenki i zdjęcia z dawnych lat)
  • http://zrodzina.pl (tworzenie drzewa genealogicznego rodziny)

26 października 2008

Jutro Tuba 03 o blogach



Są imprezy, na ktorych trzeba być. Do takich należy TUBA03, czyli seminarium „mediafunowo-edukacyjne", która rozpoczyna się jutro o godz. 15:00 w kinie Multikino na Ursynowie i potrwa do 20:00. Tematem seminarium są blogi.

Imprezę organizuje znany blogger Maciej Budzich (blog.mediafun.pl) i Artegence. Więcej informacji na blogu Macieja.

17 października 2008

Czy gazety umrą jutro?

Czy gazety umrą jutro? - to temat mojej prezentacji dziś na konferencji 3rd Visual Journalism Day, zamykającej konkurs projektowania prasowego Chimera. Konkurs i konferencję organizuje firma VIF Communications, wydawca "Media i Marketing", tygodnika branżowego poświęconego reklamie, marketingowi i mediom.

- I co, kiedy umrą? Ja tam w śmierć gazet nie wierzę - zagaił przed konferencją, pół żartem, pół serio, kolega, znany polski designer prasowy.
- Dawno się nie widzieliśmy. Co w tej chwili robisz? - zapytałem.
- Od początku roku pracuję prawie wyłącznie nad projektami internetowymi. Gazet jak na lekarstwo - odparł, trochę zdziwiony, że sam znalazł odpowiedź na pytanie, które zadał mi chwilę przedtem.

Myślę, że jednym z głównych problemów, z jakimi boryka się dziś prasa codzienna nie jest kontent (treści), ale jej wykorzystanie. Czy są one potrzebne i użyteczne czytelnikom? Fundamentalne pytanie: dlaczego miałbym czytać papierowy dziennik?


Odpowiem na nie bez trudu: nie ma powodów, dla których miałbym czytać papierowy dziennik. Nie ma takiej treści, która nie mogłaby zostać opublikowana 
w internecie. 
 Wymyśliłem sobie moją ulubioną gazetę w 2005 roku. To był jeden z pierwszych wpisów na tym blogu: Gazeta, o której marzę nie jest papierowa. Teraz już takie istnieją w „Les Echos", „New York Times", „NRC Handesblatt", „De Tijd"...

Jestem przekonany, że gazety papierowe przekształcą się, a raczej będą częścią produktu multimedialngo, albo znikną. Dzienniki będą przedłużeniem prasy on line, a nie na odwrót, tak jak dziś. Próby powstrzymania tej naturalnej ewolucji są stratą czasu, pieniędzy i energii.

> Wiedzieć więcej:

14 października 2008

Forsal.pl, Onet.tv, Pykam.pl, Pinger.pl, Epuls.pl, Nasza-klasa.pl...

Podobnie jak Pandora i Last.fm, serwis Musicovery gra naszą ulubioną muzykę i pokazuje na mapie utwory o podobnym charakterze.

Oto adresy serwisów, o których rozmawialiśmy dziś w audycji W sieci sieci", na antenie Tok FM (97,7 FM w Warszawie, godz. 22.00-23.00) z Cezarym Łasiczką:
  • www.bankaholic.com (finanse)
  • http://forsal.pl (ekonomia)
  • www.NYTimes.com (media)
  • www.iht.com (media)
  • www.Joost.com (web tv)
  • www.onet.tv (web tv)
  • www.momcentral.com (serwis rekomendacyjny)
  • www.redflagdeals.com (okazje)
  • http://hotukdeals.com (okazje)
  • www.last.fm (web radio)
  • http://musicovery.com (web radio)
  • http://maps.google.com (mapy online)
  • www.kongregate.com (gry online)
  • www.o2.pl (gry online)
  • www.travian.pl (gry online)
  • www.ikariam.pl (gry online)
  • www.pykam.pl (gry online)
  • www.gry.pl (gry online)
  • www.technonews.pl (nowe technologie)
  • http://pinger.pl (microblogging)
  • www.hoopla.pl (e-commerce)
  • http://truemors.nowpublic.com (stworzony przez Guy Kawasaki)
  • www.Epuls.pl (serwis społecznościowy w Polsce)
  • www.Nasza-klasa.pl (serwis społecznościowy w Polsce)
  • www.rate.ee (serwis społecznościowy w Estonii)
  • www.one.lt (serwis społecznościowy na Litwie)
  • www.odnoklassniki.ru (serwis społecznościowy w Rosji)
  • http://mashable.com (blog o serwisach społecznościowych)
.. i wiele innych. Nie wahajcie się proszę, by zasygnalizować mi nowe, ciekawe startup'y.

6 października 2008

Off



Czas na urlop: będę nieobecny na blogu od 6 do 10 października. Muszę trochę naładować baterie...

3 października 2008

Ok. 300 osób bawiło się wczoraj na imprezie IAB

Około 300 osób z branży internetowej i marketingowej bawiło się wczoraj na imprezie „IAB update" w warszawskiej „Piekarni" zorganizowanej przez Interactive Advertising Bureau Polska (IAB). „Śmietanka e-biznesu się apdejtuje" - skomentował jeden z kolegów.

To już trzecia tego typu impreza IAB, na której - w nieformalnej atmosferze - można porozmawiać o tym co w internecie piszczy, kto co z kim teraz robi i kto ma jakie plany, oczywiście top secret, cicho sza i ani mru mru...

Maciej Budzich z MediaFun szuka nowych pomysłów na swój blog, Dominik Kaznowski mówił o swojej ostatniej książce (a ja jeszcze nie przeczytałem jego pierwszej książki, podobno bardzo dobrej, mea culpa), a Piotr Długi z Cafe News rozmawiał z Rafałem Agnieszczakiem z Fotka.pl o modelach biznesowych. „20% projektu to pomysł, 40% - rozruch, a następne 40% to szukanie sposobów na zarobienie pieniędzy" - mówi Rafał.

Ta impreza jest przygrywką do konferencji internetowej Forum IAB 2008 o interaktywnej reklamie, nowych technologiach, social networks etc. Odbędzie się ona 6-7 listopada 2008 roku w hotelu Marriott w Warszawie. Skupi ona marketerów, przedstawicieli branży internetowej z kraju i ze świata oraz wszystkich zainteresowanych najnowszymi trendami w marketingu internetowym.


Zeszłoroczna konferencja IAB należała do najlepszych, jakie odbyły się w Polsce. Prelegentami byli m. in. Alain Heureux (prezydent IAB Europe), Andy Chen (wiceprezes Viacom Brand Solutions), czy Arkadiusz Drulis (Dyrektor zarządzający w Expert Monitor).

2 października 2008

Sklep internetowy Hoopla.pl splajtował


Hoopla.pl splajtowała, bo większościowy udziałowiec, giełdowy fundusz MCI Management, wycofał się chyłkiem z biznesu - informuje dziś „Parkiet".
„(...) MCI Management kilka tygodni temu sprzedał po cichu (za symboliczną złotówkę) cały posiadany 41,95-proc. pakiet akcji Hoopla.pl - do niedawna jednego z największych sklepów internetowych z artykułami RTV/AGD. Niedługo potem Hoopla.pl zawiesiła działalność. Podobno ma ją wznowić w ciągu kilku dni, już w nowej formule" - czytamy w gazecie giełdy.

Hoopla.pl nie znalazła jeszcze chętnych na akcje sprzedawane w ofercie publicznej - donosi Gazeta.pl. A bez finansowego zastrzyku, spółka nie może zawalczyć o klientów, o których biją się zażarcie konkurencyjne sklepy internetowe.

Jeden z internautów,
Suriv, tak komentuje na Internet Standard koniec Hoopla.pl:
„Sklep padł poniewaz firma olewała klientow. Infrastruktura sklepu była w opłakanym stanie, łącze internetowe, którego używali do VOIP było cały czas zapychane. Zamiast działać jak jedna wielka hurtownia korzystali z modelu - klient zamawia towar, a oni (hoopla) potem dzwonili do swoich dostawców z pytaniem czy maja ten produkt, i zamawiają dopiero i ten dostawca wysyła do klienta. Nie mieli swojego magazynu. Obsługa reklamacji to masakra. Po prostu kiepski sklep".
Hoopla.pl to drugi, po Vivid.pl, internetowy bankrut w polskiej branży e-commerce. Vivid.pl był jednym z najstarszych sklepów online, miał również mocnego inwestora, co nie uchroniło go przed e-plajtą we wrześniu 2008 r.

> Wiedzieć więcej:



Fundusz MCI Management zamyka internetowy sklep Hoopla.pl


Rok temu, Deloitte przyznał Hoopla.pl laur Wschodzącej Gwiazdy - najbardziej dynamicznej spółki z branży nowych technologii w Europie Środkowej. Miał być debiut na giełdzie, szampan i confetti. Nic z tego nie będzie.

Hoopla.pl zamyka kram - pisze dziś „Puls Biznesu". Ten sklep internetowy specjalizujący się w sprzedaży sprzętu AGD i RTV, komputerów i armatury zawiesił do odwołania swoją ofertę.

Według inwestora branży technologicznej cytowanego przez PAP, Hoopla.pl, której największym akcjonariuszem jest giełdowy MCI Management, już ogłosiła upadłość, tylko nie chce o tym jeszcze informować. Nie jest tajemnicą, że od pewnego czasu sklep borykał się z problemami finansowymi, a MCI nie chciał już dalej dokładać do interesu, w który zainwestował w połowie 2005 r.

Jeśli ta informacja się potwierdzi, upadek pierwszej gwiazdy może oznaczać koniec hossy i początek kłopotów całej branży. Za wcześnie, by wyciągać taki wniosek, choć w kontekście kryzysu finansowego w USA pesymiści pewno już wkrótce odtrąbią nadejście nowej bańki internetowej.

Obawiam się jednak, że w czasach recesji - a takie chyba właśnie nadchodzą - MCI nie będzie jedynym, który podejmie decyzję o zamknięciu biznesu, któremu trudno osiągnąć rentowność.