12.12.05

Blogi są chronione prawem autorskim

Tak jak inne teksty autorskie, blogi są chronione prawem autorskim, uważa Andrzej Karpowicz, adwokat specjalizujący się w ochronie własności intelektualnej, prawie prasowym i prawie reklamy; konsultant Izby Wydawców Prasy, autor kilku książek z tego zakresu, m.in. „Prawo autorskie i prasowe dla dziennikarzy".

Krzysztof Urbanowicz: Czy tekst w blogu jest chroniony prawem autorskim?

Andrzej Karpowicz:
Tak, oczywiście – o ile spełnia podstawowy warunek tego prawa: jest mianowicie przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Tekst taki może być tekstem literackim, dziennikarskim – a wiec pełniącym funkcje informacyjne czy publicystyczne.

KU: Jakie mogą być konsekwencje przedruku takiego tekstu w innym medium?
AK:
Choć gazetę internetową można zaliczyć do prasy, to jednak blog moim zdaniem nie może być do niej zaliczony. Odpada więc możliwość zastosowania art. 25 prawa autorskiego zezwalającego na przedruki – w pewnych warunkach. A zatem każde użycie tekstu z blogu – w całości czy fragmentach wymaga zgody uprawnionego – czyli autora. Powoływanie się na prawo cytatu jest bezskuteczne. Konsekwencje wykorzystania cudzego tekstu bez zgody autora to najkrócej rzecz przedstawiając - publiczne przeprosiny i zapłacenie odszkodowania.

KU: Co należy zrobić, aby móc legalnie korzystać z cudzych tekstów z blogów?
AK:
Należy zwrócić się do autora – w przypadku blogu to przecież proste. To od swobodnej decyzji autora zależy czy korzystanie z jego utworu będzie możliwe, na jakich warunkach i czy za wynagrodzeniem bądź nieodpłatnie.

Tag:

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Niestety kontakt z wiekszością autorów blogów jest niemożliwy, gdyż nie podają danych kontaktowych...

makowski pisze...

kolejny dowód, jak daleko zostało Prawo autorskie -- za rzeczywistością.
prawo, którego nikt nie przestrzega -- nie jest prawem.
(tu ważniejsze są "dobre obyczaje" jak sądzę...;-)
polecam też "Creative Commons"
http://creativecommons.org/
Lawrence Lessiga i inne texty...
bo to? to papka jest. za to -- prawnie słuszna...
i co z tego?

Paweł Tkaczyk pisze...

Zgadzam się z Makowskim. Tradycyjne prawo autorskie ma się nijak do "kultury copy & paste". Polecam:
http://paweltkaczyk.midea.pl/5/ (Licencja Creative Commons)
oraz
http://paweltkaczyk.midea.pl/204/ (Prawa autorskie a kultura Copy & Paste)

Anonimowy pisze...

Kultura "copy & paste" to zwykłe złodziejstwo. To, że istnieją możliwości techniczne, nie oznacza, że należy okradać inne osoby. Pomysł, tekst, spisane idee są chronione prawem. Nie rozumiem, co miałoby się tu niby zmienić w prawie?

Artur Kowalczyk kod.blox.pl

Inspiracja czy przestępstwo? pisze...

Na szczęście obecnie zaczynają się pojawiać w Internecie możliwości ograniczające kopiowanie. A przynajmniej skutki kopiowania. Na przykład opcja duplicate content Google, która do jakiegoś stopnia utrudnia kopistom korzystanie ze skopiowanej treści.