28 grudnia 2020

Pisz teksty o różnej długości, by zainteresować różnych czytelników




Czy teksty krótkie są popularniejsze w internecie niż teksty długie? Odpowiedź brzmi: nie. 

To czy tekst będzie czytany czy nie, zależy głównie od jego jakości, czasu jego publikacji i od tego jak dokładnie trafia w kręgi zainteresowania czytelnika.

Objętość artykułu jest tu drugorzędna i jedynymi osobami, które zwracają na nią uwagę są dziennikarze piszący na wierszówkę, czyli pobierający wynagrodzenie płatne od ilości znaków. Czytelnicy nie wklejają tekstów do Worda po to, by sprawdzić w liczniku ile mają one słów czy znaków. 

Tekst jest interesujący, albo nie i wtedy nikt nie będzie sie męczył, a czytanie jest przecież wysiłkiem intelektualnym.

Internauci i mobinauci przyzwyczaili się do przewijania

Naukowcy już dawno temu rozwiali mit o większej popularności materiałów krótkich, co wiąże się z trzema zmianami:

  1. Mamy monitory komputerowe lepszej jakości

  2. Smartfony mają większe ekrany. W 2020 r. wyświetlacz o powierzchni 6 - 6,5 cala to już norma, a 7 calowe przekątne nikogo nie dziwią. Coraz więcej internautów ogląda filmy, gra i czyta newsy na smartfonie. Ba, za chwilę edukacja też przeniesie się na smartfony. 

  3. Internauci i mobinauci przyzwyczaili się do przewijania. Scrolling w internecie to już jak przewijanie kartek w papierowym dzienniku.

Nawet teksty dłuższe niż 1.200 słów (8.600 znaków ze spacjami), a więc bardzo długie, są dziś chętnie czytane online. Co ciekawe, wywołują one większe zaangażowanie u czytelników i są udostępniane aż o 45% częściej niż krótkie teksty, wynika z badań badań American Press Institute.

Dłuższe, czyli bardziej wartościowe dla Google

W dzisiejszych czasach, dobrze zilustrowane dłuższe teksty klikają się, są skanowane i czytane już równie dobrze jak krótkie.

Google klasyfikuje dłuższe teksty jako bardziej użyteczne dla czytelników i kategoryzuje je jako bardziej wartościowe. Wynika z tego, że dłuższy artykuł ma większe szanse na lepsze pozycjonowanie pod względem SEO niż krótszy.

Badanie przeprowadzone przez QuickSprout pokazują, że średnia długość materiałów, które znajduje się w pierwszej dziesiątce dla dowolnego słowa kluczowego w Google wynosi co najmniej 2.000 słów (14.300 znaków ze spacjami)!

Bez względu na to jakiej długości będzie twój tekst, napisz go w zwięzłym, merytorycznym stylu, by uniknąć wrażenia, że lejesz wodę. Ludzie nie znoszą rozwlekłych i „ażurowych" tekstów, bo mają wrażenie, że stracili swój czas.

Wady i zalety artykułów krótkich i długich

1. Artykuły krótkie

Zalety artykułów krótkich (od 200 do 500 słów):
  • Szybka robota. Raz, da, trzy i w ciągu 15-30 minut masz artykuł gotowy do publikacji,
  • Pozwalają na utrzymanie szybkiego tempa publikacji, a Google to lubi. 
Wady artykułów krótkich
  • Powierzchowne, prześlizgują się po temacie, część czytelników jest rozczarowana,
  • Brak lub niewielka wartość dodana,
  • Niska klikalność w mediach społecznościowych,
  • Generują mało backlinków,
  • Łatwe do skopiowania lub przeformułowania w taki sposób, że nie można plagiatora oskarżyć o plagiat.
2. Artykuły długie (od 600 do 1000 słów lub więcej)

Zalety artykułów długich:
  • Artykuły są bardziej szczegółowe i pozwalają czytelnikowi lepiej zrozumieć temat,
  • Są trudniejsze do skopiowania, co jest duuuuużym atutem w Polsce i w Europie Wschodniej i Centralnej.
  • Generują większe zaangażowanie w mediach społecznościowych,
  • Generują więcej backlinków.
Wady artykułów długich:
  • Wymagają większego czasu na etapie researchu. Może on zająć cały tydzień, łącznie z week-endem. Znam to z własnego doświadczenia.
  • Wymagają większego czasu na etapie pisania, nawet kilka dni na jeden tekst. Dla zawodowych dziennikarzy to normalne, dla amatorów, to wygląda na koszmar. 
  • Czytelnicy nie dochodzą do końca artykułu, który wydaje im się jednak zbyt długi. Zaczynają go czytać, bo widzą, że mogą się dużo dowiedzieć, ale rezygnują z czytania. 

Trzy długości tekstów

  • Tekst krótki: 1.200-1.500 znaków ze spacjami. Ten format jest odpowiedni dla newsów, depeszy agencyjnej, relacji z konferencji prasowej, ale też dla komentarza, krótkiej sylwetki i szybkiej rozmowy (”Trzy pytania do…”). Krótkie teksty dobrze sprawdzają się na dynamicznych stronach newsowych w dziennikach, serwisach internetowych, na portalach i w tzw. „rozbiegówce” w tygodnikach.
    
  • Tekst średniej długości: 1.500-4.000 znaków ze spacjami. Ta objętość jest idealna w przypadku rozbudowanej informacji (dzien lub kilka dni po newsie), w materiałach poradnikowych, analitycznych, specjalistycznych oraz w wywiadach dziennikarskich i w reportażach. 
    
  • Tekst długi: powyżej 4.000 znaków ze spacjami. Dziesięć lat temu to była średnia długość artykułów dziennikarskich. Dziś to prawie literatura.

Podsumowanie

Warto pisać teksty o różnej długości i stosować technikę kątów, która pozwala precyzyjnie trafić w kręgi zainteresowania czytelników. Ta różnorodność, w połączeniu ze zwięzłym, merytorycznym stylem, pozwoli Ci na dotarcie do różnych typów czytelników.



> Wiedzieć więcej


12 grudnia 2020

PKN Orlen, czyli PiS, chce kupić „Rzeczpospolitą” i „Parkiet”. „Repolonizacja", czyli upartyjnienie mediów przyśpieszy?


Onet potwierdził przed chwilą to o czym na mieście mówi się od około miesiąca: PKN Orlen chce kupić spółkę Gremi Media, do której należą m.in. dziennik „Rzeczpospolita” i „Parkiet”
  

Fakt, że te informacje wydostały się na światło dzienne może oznaczać, że negocjacje są na zaawansowanym etapie, a Grzegorz Hajdarowicz, założyciel i główny akcjonariusza Gremi Media, zdecydował się na sprzedaż obu tytułów. 

Źródła Onetu w rządzie twierdzą, że przejęcie w ubiegłym tygodniu 20 dzienników regionalnych, 120 lokalnych tygodników i 500 portali internetowych należących do grupy Polska Press (Verlagsgruppe Passau) to jedynie początek tzw. „repolonizacji mediów" prywatnych i element budowy imperium medialnego Orlenu. 

Sprzedając państwowemu koncernowi Orlen swoje gazety i portale, niemiecki wydawca Verlagsgruppe Passau przyczynił się do demontażu praworządności i demokracji w Polsce - twierdzi niemiecki tygodnik "Der Spiegel".

Mając potężną grupę medialną, której tytuły docierają do ponad 17 mln Polaków, PiS sprawia sobie, wg "Der Spiegel", „tubę propagandową o olbrzymim zasięgu”, pozwalająca na propagowanie w społeczeństwie autorytarnego kursu w polityce.

"Sprzedaż Polska Press to poważna i historyczna porażka wolności i pluralizmu prasy w Polsce oraz cios dla niezależnego dziennikarstwa" - oświadczył Międzynarodowy Instytut Prasowy (IPI). Organizacja boi się, że media w Polsce czeka podobny los jak na Węgrzech.

W listopadzie, PKN Orlen przejął kontrolę nad Ruchem, który posiada ok. 1,3 tys. punktów sprzedaży, co daje Orlenowi szeroką kontrolę nad dystrybucją prasy drukowanej w całym kraju. Na swoich stacjach benzynowych PKN Orlen eksponuje partyjne pisemka o śladowym nakładzie kosztem prasy krytycznej wobec rządu. Czy w kioskach i salonikach Ruchu będzie inaczej?

Repolonizacja mediów" w Polsce wzoruje się na modelu węgierskim, rosyjskim i PRL-owskim:
  • Na Węgrzech ponad 500 portali internetowych, telewizji, gazet i stacji radiowych znajduje się obecnie w rękach biznesmenów popierających rząd Victora Orbana. Niezależne media praktycznie nie istnieją.

  • W Rosji, spółka Gazprom Media,  kontrolowana przez Kreml i oligarchów rosyjskich, jest największym właścicielem mediów. W swoim portfolio posiada  ona NTV ("rosyjski TVN"), największy rosyjski dziennik „Izviestię" i dziesiątki mediów z różnych segmentów. 

  • W czasie PRL-u, wszystkie media należały do państwa lub były kontrolowane przez państwo, które należało de facto do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR). Model partyjnego systemu mediów został stworzony w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) i został wdrożony w Polsce po drugiej wojnie światowej. 

Inaczej mówiąc, „repolonizacja" tak naprawdę oznacza „upartyjnienie" i powrót prymitywnej propagandy w stylu TV PiS, a jedynym celem całej tej operacji jest próba utrzymania władzy przez populistyczny reżim, który traci punkty w sondażach. 

Jaka jest różnica między państwem a reżimem? 
W państwie władza opiera się na instytucjach, których funkcjonowanie reguluje Konstytucja. W reżimie instytucje i konstytucja kryją prawdziwego posiadacza władzy i mediów: rodzinę, armię lub partię, tak jak teraz w Polsce, na Węgrzech i w Rosji. 




9 grudnia 2020

Dariusz Rosiak otrzymał tytuł Dziennikarza Roku 2020. Nie pracuje w żadnej redakcji i robi podcast „Raport o stanie świata”


Dariusz Rosiak, autor podcastu „Raport o stanie świata”, 
otrzymał tytuł Dziennikarza Roku 2020 w prestiżowym konkursie Grand Press, organizowanym przez magazyn „Press” i Fundację Grand Press. To 
polski odpowiedniki słynnej Nagrody Pulitzera

Co ciekawe, Dariusz Rosiak nie należy do żadnej redakcji. Sam zbudował i rozwija własną markę, co jest w Polsce nowością.

Myślę, że to może być dobrzy przykład do naśladowania dla wielu zdolnych dziennikarzy z tytułów Polska Press, którym będzie trudno odnaleźć się w świecie partyjnej propagandy sponsorowanym przez Orlen i inne państwowe spółki.

– Nominowaliście go za udowodnienie, że dziennikarska pasja jest silniejsza niż przeciwności losu, za znakomity format znakomitego dziennikarza. Wierny niełatwym tematom, zbudował markę osobistą, za dowód, że można zbudować znaczącą pozycję wytwarzając wartościowe treści. Za stworzenie nowej przestrzeni dla niezależnego dziennikarstwa. Za audycję, która kształtuje wiedzę o świecie tysięcy słuchaczy – mówił Andrzej Skworz, redaktor naczelny magazynu "Press".

Jak precyzuje „Press", jest twyróżnienie za profesjonalizm, promowanie światowych standardów pracy w mediach i przestrzeganie etycznych kanonów zawodu. Nagroda przyznawana jest przez kolegia redakcyjne: prasowe, radiowe, telewizyjne i internetowe.  

Inni laureaci nagród Grand Press:

  • Nagrodę im. Bohdana Tomaszewskiego zdobył Maciej Petruczenko z „Przeglądu Sportowy”, dziennikarz fachowiec od lekkoatletyki, ruchu olimpijskiego i dopingu, autor książki o kulisach kariery królowej polskiego sportu Ireny Szewińskiej.

  • Nagroda Grand Press Economy przypadła Grzegorzowi Siemionczykowi („Parkiet”, „Rzeczpospolita”). Jest on wg „Press", „rzadkim przykładem jakościowego dziennikarstwa, wspartego samodzielną pracą analityczną". 

  • Nagrodę Grand Press Digital otrzymała stacja internetowa Newonce, nadająca od 2018 roku. Nagroda ta jest przyznawana dla dziennikarza bądź redakcji/zespołu za innowacyjne podejście w wykorzystywaniu nowoczesnych technologii w pracy dziennikarskiej. - jako stacja internetowa z regularną ramówką nadaje od 2018 roku, realizując strategię dotarcia do jak najszerszego grona internautów. 

O pozostałych nagrodach Grand Press 2020 w poszczególnych kategoriach można przeczytać w artykule pt. "Dariusz Rosiak Dziennikarzem Roku 2020".

Fot. Press