30.11.06

Wirtualne Media cytują informacje i publikują zdjęcia z Media Cafe bez podania źródła

Serwis Wirtualne Media opublikował dziś informację pt. „Internetowy serwis Dziennika plagiatem?" wykorzystując informacje i zdjęcie z mojego wczorajszego wpisu na Media Cafe, ale nie cytując źródła.

Przytoczę tylko fragment tekstu z WM, który proszę porównać z moim wpisem:

„Internetowa wersja Dziennika jest zadziwiająco podobna do stron internetowych 'Der Spiegel' (...). Jak widać z zamieszczonego poniżej zdjęcia m. in. identyczne jak w 'Der Spiegel' w Dziennik.pl jest rozmieszczone logo serwisu, ten sam układ i kolor lewej oraz górnej belki nawigacyjnej, podobny układ newsów" - pisze autor podpisujący swój tekst inicjałami "masz".

Ciekawe kto kryje się pod tymi inicjałami?

Zadziwiające podobieństwo widać również w wyborze zdjęć. Zrzut ekranowy starych stron „Der Spiegla" zamieszczony w WM to zdjęcie, które umieściłem wczoraj do ilustracji mojego wpisu.

WM znane są z tego, że lubią przypisywać sobie autorstwo cudzych materiałów, m. in. „Press" i IDG. Lubią balansować na granicy prawa, taki już mają styl. Pisałem o tym 2 razy:
WM przegrały niedawno proces o kradzież informacji z „Press", jak potwierdził mi Andrzej Skworz, redaktor naczelny „Press". Michał Kreczmar, wydawca IDG, wielokrotnie wzywał e-mailem WM do zaprzestania naruszania praw autorskich. O pozwaniu WM do sądu w podobnej sprawie myślał też Paweł Netczuk, szef serwisu MediaRun. To WM widać nie nauczyło, że trzeba przestrzegać reguł etyki dziennikarskiej oraz prawa autorskiego i prasowego.

Zastanawiam się nad tym jak autorzy blogów na WM, osoby znane i uznane w branży prasowej, postrzegają wiarygodność WM. Czy nie przeszkadza im pisanie dla medium oskarżanego bez przerwy o kradzież?

Co Państwo o tym myślicie?

> Tag: , , , ,

30 komentarzy:

Anonimowy pisze...

WM nie przestaną kraść nawet jak im ktoś odrąbie obie ręce. Mają to we krwi. Jaki pan, taki kram...

Lucas pisze...

Press ich podobno ciągle straszy sądem, ale to nic nie daje, jak widać po ich dzisiejszym wybryku.

jakub pisze...

to poprosze jeszcze o info, ze Pana do notki o podobienstwie Dziennika do Spiegla zainspirowal komentarz na Internet Standard ;)

Krzysztof Urbanowicz pisze...

jakub - mnie do notki o Spieglu zainspirowal kolega z branzy, a nie Internet Standard. Nie czytalem komentarza na IS, ale z checia przeczytam.

Nie przypominam sobie, żebym nie zacytował IS czy innego źródła jeżeli z niego korzystałem, a Pan?

jakub pisze...

ja tez sobie nie przypominam ;)
moj komentarz z 2006-11-28 17:17:54 do artykulu o dzienniku na IS:

"a przypadkiem ten serwis nie jest swego rodzaju kalka starego spiegla?
http://www.sapdesignguild.org/community/images/large_screens/spiegel.gif"

zbigniew.stonoga pisze...

"masz" to pawdopodobnie twórca i właściciel serwisu, pan Marcin Szumichora, proponuję wysłać do niego maila z zapytaniem: marcin.szumichora@wirtualnemedia.pl

Krzysztof Urbanowicz pisze...

jakub - ok, proszę przesłać adres Pana tekstu o dzienniku.

Krzysztof Urbanowicz pisze...

zbigniew.stonoga - dziękuję,już wysyłam.

makowski pisze...

panie Krzysztofie!
a jak poważnie:
sieć jest np. pełna moich zdjęć polskiego rocka i jazzu z lat 80. -- i nikt prawie tego nie podpisuje...
(nie tylko tych, które sam umieściłem; RÓWNIEŻ "mechanicznych" skanów z gazet, w których były kiedyś publikowane; więc nie tylko ja nie wyrazilem zgody...)
taka natura Sieci: dr Jekkyl i Mr Hyde.
trzeba nauczyć się z tym żyć.
i zreformować nasze myślenie o (tzw.) Prawach Autorskich, (tzw.) własności intelektualnej...
niech pan spyta Chińczyka: co to jest własność intelektualna...
zdziwi się.
i powie, że Konfucjusz mówił, że wiedza jest wlasnością wszystkich mieszkańców Państwa...

Krzysztof Urbanowicz pisze...

Nie zgadzam się z makowskim. Prawo owszem nie przystaje do realiów netu, ale dlaczego mamy zaakceptować bezprawie?

Anonimowy pisze...

trackback: http://epr.blox.pl/html

Rafal Gradziel pisze...

W twoim wpisie link "zdjęcie z mojego wczorajszego *wpisu*" linkuje sam do siebie, a powinien chyba do poprzedniego wpisu:
http://mediacafepl.blogspot.com/2006/11/czy-dziennikpl-wzorowa-si-na-designie.html

Michal Dzierza pisze...

Smutne, ze ten temat po raz kolejny powraca - nie chodzi tu jedynie o prawa autorskie, ale takze o niski poziom edytorski WirtualnychMediow - bledy, przeklamania, niedopatrzenia, itp.

Pisalem o tym ja, pisali inni, ale WM stawiaja najwyrazniej na ilosc, a nie wiarygodnosci i rzetelnosc.

Lucas pisze...

Dla przypomnienia: http://www.dzierza.com/polish/2006/06/wirtualne-media-znowu-konfabuluj.html

Anonimowy pisze...

Absolutna prawda. WM kradna teksty. A przy tym nie sa obiektywne. Widac wyraznie, ze sa nieprzychylnie nastawione do wydawnictwa Axel Springer. Prawie w kazdym tekscie staraja sie wbic jemu szpile.

Anonimowy pisze...

WM to "newsokrady"

Oszukana stażystka pisze...

Poszukuję osób, które zostały oszukane przez pana Marcina Szumichorę. Stażystów, praktykantów... Proszę o kontakt: ladynatalija@yahoo.com

Anonimowy pisze...

W ubiegłym tygodniu naprzykład WM ukradło treści z Gazety Wyborczje oraz Rzeczpospolitej, publikując jako własne, a były to kopie artykułów, popisane incijałami bez podania źródła.

Aż dziwi mnie że Vadim Makarenko, czy inni branżowi dziennikarze czy nawet wydawncitwa olewają tą sprawę.

Dziwi mnie również, że wiel osób z branży firmuje WM swoim imieniem i nazwiskiem pisząc informacje do ich bloga - zapewne ci wszyscy nie wiedzą co za tym się kryje.

Ale mam nadzieję że przyjdzie kryska na matyska.

alexwin pisze...

zeby juz nie klocic sie o jednego gifa, to tutaj http://web.archive.org/web/*/http://www.spiegel.de/ kazdy moze sobie przygotowac swoj zrzut i przy okazji przesledzic ewolucje layoutu spiegla (chyba od poczatku jego istnienia).

Anonimowy pisze...

Najgorsze jest to, że te niusokrady przedstawiane są czesto w innych mediach jako "niezwykle popularne wśród dziennikarzy". Nic dziwnego, że popularne, sokor co drugi autor znajduje tam swoje teksty :)

Również była stażystka pisze...

Widzę, że to chyba stała praktyka ze strony pana Szumichory, że oszukuje stażystów. Również pracowałam dla wortalu WM. Mimo usilnych próśb o wskazówki "jak pisać�" nie otrzymałam w zasadzie żadnych instrukcji poza prośbą� o przesyłanie tak wielu newsów dziennie jak to możliwe :/ Na koniec współpracy (z której sama zrezygnowałam), nie dostałam żadnego zaświadczenia o odbytym stażu. Początkowo pan Marcin obiecywał mi nie tylko zaświadczenie, a nawet wynagrodzenie za pracą�. Niestety jedyne co otrzymałam, to wielkie rozczarowanie...

Adam, Blog o Internecie pisze...

niestety rowniez mam nieodparte wrazenie ze zainspirowal Pana komentarz z IS

(nie ma nic w tym zlego gdyz komentarze do artykulow IS sa zwykle kilka razy sensowniejsze niz same artykuly ale gdyby Pan o tym napisal to by to troche inaczej wygladalo)

Galba pisze...

http://wirtualnemedia.pl/document,,2011338,Klamca_Krzysztof_U..html

WM odpowiadają. Dosyć chamsko zresztą.

Anonimowy pisze...

i wszystko jasne ....

http://wirtualnemedia.pl/document.php?id=2011338

matypl pisze...

Dzisiaj dostalem newsa o tej wielkiej debacie miedzy Krzysztofem Urbanowiczem i WM. Nie chce sie odnosic do konfliktow WM z prawem - nie wiem nic na ten temat, nie sa to moje barany (w kazdym razie od czasow gdy ten wortal przepisywal teksty, co sie zdarzalo lat kilka temu, jakosc ich tekstow sie poprawila i teraz nie widze tam plagiatow - taka moja opinia).

Co do meritum sprawy czyli tego czy Szumichora okradl Urbanowicza i nalezy go rozstrzelac. Kurde przeczytalem podawane przez Krzysztofa Urbanowicza linki kilkukrotnie i owszem podobienstwo jest, wiele slow sie powtarza, ale jakos nie moge sie oprzec wrazeniu, ze to mogl byc przypadek. Tzn wierze w to, ze WM podaly swojego newsa zainspirowane tym co napisal Krzysiek na Media Cafe Polska, ale obie notki sa tak lakoniczne, ze w zasadzie ja nie widze bezposredniego plagiatu, a przynajmniej mozliwosci udowodnienia go komukolwiek. Gdyby chodzilo o wywiad, o wielka analize czy cokolwiek takiego, gdzie nie da sie po prostu dojsc do informacji, opinii samemu to zgoda mozna sie klocic. Ale jesli chodzi o kilkuzdaniowe notki w obu przypadkach, do tego przetworzone, do tego z uzyciem materialu dostepnego w internecie (zrzut ze strony) to chyba obu Panom skoczyla adrenalina.

Posluze sie przykladem jesli pozwolicie. Gdy pracowalem w gazecie czesto inspirowala nas do jakiegos tematu notka na PAP-ie czy w jakims serwisie branzowym. Wowczas sami ogladalismy te same strony, rozmawialismy z tymi samymi ludzmi i generowalismy podobnego newsa, czesto z podobna argumentacja, teza itp. Czy waszym zdaniem nalezalo wowczas powolac sie np. na PAP, skoro po prostu sami zrobilismy ta sama robote? Gdyby takie zalozenie przyjac wpadlibysmy w jakies zaklete kolo wspolcytowania i pozywania sie o nieswiadome plagiaty.

Rozumiem, ze skoczyla adrenalina, ze sie nie lubicie (co mnie nie zaskakuje, ze przypomne komentarz na WM Krzysztofa o mojej osobie zatytulowany jesli pamietam dobrze "Pan Tysnicki konfabuluje"). Ale moze warto odpuscic, bo to sie skonczy procesami. Moim zdaniem plagiat jest tutaj nie do udowodnienia, proces bedzie wywalaniem kasy w bloto, a zamieszczenie wyjatkow z prywatnej korespondencji na blogu jest nieeleganckie i jest zlamaniem podstawowych zasad netykiety!!!

Oki rozpisalem sie, ale jako ze znam obu "dyskutantow" i mam do obu niejako stosunek osobisty to postanowilem sie wypowiedziec.

PS. Pozdrawiam dyskutantow, bo wypowiadam sie tu po raz pierwszy.
PS2. Drodzy stazysci... zeby bylo jasne, jesli jest tak jak mowicie to skandal...

Krzysztof Urbanowicz pisze...

Maty - To nie była prywatna korespondencja, lecz korespondencja formalna i prowadzona w oficjalnym tonie. I jako taka będzie dowodem w sprawie.

P.Szumichora najpierw był oficjalny, później już natura wzięła górę i pojawiły się akcenty knajackie.

Zastanawiam się nawet czy nie opublikować całej korespondencji w internecie, może w formie wideo na YouTube?

Kononowicza nie pobije, ale śmiechu będzie co niemiara, a i prawnicy się ucieszą.

Krzysztof Urbanowicz pisze...

Maty - Takie podobieństwo mogloby byz przypadkowe, gdyby nie to, że chodzi osobę znana jako - jak to nazywa w ktoś w komentarzu - jako "newsokrad".

I jako recydywista jest od razu podejrzewany o najgorsze, nieprawda?

Anonimowy pisze...

a ja myślę, że jeśli tyle osób zgadza się co natury pana szumichory i jego serwisu, to może zbierzcie się panie i panowie razem i stwórzcie wspólny front przeciwko "newsokradom"?

Anonimowy pisze...

Proszę Państwa. To co robi WM, jest niczym innym tylko powielaniem modelu biznesowego portalu Onet, ktory rowniez kradnie informacje z gazet i serwisow internetowych.
W Onecie 80% informacji pochodzi z codziennych gazet. Pozostale 15% to PAP a 5% inne (TVN,IAR).
I jesli duzy portal kradnie, to dlaczego maly serwis, jakim jest WM, niemiałby tego robic?

Anonimowy pisze...

Pan Marcin Szumichora to jest mąż tej Patrycji co ma Aryton, obecnie Patrizia Aryton?
On swego czasu parę lat miał konto, wyobraźcie sobie na FOTKA.PL i tam pod nickiem SUBTELNYELEGANCKI co róż szukał nowych przygód...