2.3.09

Pokolenie GoldenLine nie daje się nabić w butelkę

Forum Nabiciwmbank.pl ma prawie 2.000 użytkowników wściekłych na mBank.

- Co myślisz o pokoleniu GoldenLine? - zagadnął mnie na Blipie jzet, ni stąd ni zowąd. Zdziwiło mnie to pytanie, bo nigdy nie widziałem na Blipie poważniejszej dyskusji (może za rzadko tam bywam). To chyba znak, że dzieje się coś ważnego.

Jzeta zaintrygowały fora internetowe stworzone przez młodych klientów banków, które - ich zdaniem - łamią ich prawa: Nabiciwmbank.pl (prawie 2.000 użytkowników!), NabiciwSantander.pl, mStop.pl („Stop kredytowym bankozaurom!"), KupFranki.pl...

Pierwszy prawdziwy bunt młodych od 1968 roku" - mówią socjologowie cytowani w „Dzienniku" w tekście „Pokolenie GoldenLine kontratakuje". Eryk Mistewicz, doradca polityczny i autor pojęcia „pokolenie GoldenLine", zauważa trafnie, że ten wielkomiejski, młody, świetnie wykształcony elektorat nie da się już nabić w butelkę:
„Młodzi profesjonaliści ze społeczności GoldenLine są w stanie bardzo szybko wyliczyć straty, jakie ponieśli w skutek operacji banku inwestycyjnego Goldman Sachs, w którym służy premier Kazimierz Marcinkiewicz, braku reakcji instytucji państwa, niezborności organów parlamentu. Wiedzą, że we Francji w podobnej sprawie z automatu pojawiłby się Prokurator Republiki, a polityk-lobbysta unikając zarzutu o zdradę stanu zostałby zmuszony do natychmiastowej rezygnacji z pracy w instytucji finansowej, która zagrała przeciw interesowi obywateli" - pisze Mistewicz w „Dzienniku".
Polityka, co pokazują badania, ale i wpisy na forach dyskusyjnych młodych profesjonalistów np. GoldenLine, Profeo czy Link2U, w ogóle ich nie interesuje, nastawieni są bowiem na swój rozwój i swoją pomyślność, której nie wiążą z rządzącą formacją" - czytamy w tekście Mistewicza.
Myślę, że to bardzo dobry znak. Wcale nie dziwi mnie, i to odpowiedziałem jzetowi, bunt młodych, gniewnych prosumentów, tzn. świadomych konsumentów, których jest u nas coraz więcej. Widzę ich wokół siebie, wśród moich kolegów, współpracowników, klientów.

Coraz częściej w erze Web 2.0, w erze mediów elektronicznych, zwykli ludzie biorą sprawy w swoje ręce, tak jak to zrobili klienci mBanku i Santandera.

> Wiedzieć więcej:

1 komentarz:

garbaty pisze...

Mbank włożył wiele wysiłku by ściągnąć do siebie młodych, prężnych, energicznych i przedsiębiorczych klientów. Wiele zrobił tez by uczynić z nich społeczność internetową.Nie spodziewał się zapewne,że tym samym stworzył bardzo groźna grupę, która potrafi zawalczyć o swoje prawa ;-))))
Pozdrawiam serdecznie i przy okazji zapraszam na mój blog
www.dziecifrankensteina.blogspot.com