5.3.06

Czy jest jakiś sposób na odzyskanie danych po awarii Mac OS X?

Mój Powerbook z systemem Mac OS X wyzionął nagle ducha w sobotę 4 marca. Znikł błękitny ekran, a na jego miejsce pojawił się czarny, z napisem „Darwin Welcome!". Ki diabeł?

Pod nieobecność informatyka, próbowałem sam naprawić usterkę przy pomocy Nortona, ale jak się dziś okazało oddałem macowi niedźwiedzią przysługę.

Mój informatyk, który przed chwilą skończył przeinstalowanie systemu, tylko rozłożył ręce - znikło wszystko, aplikacje, maile, bazy danych, hasła, dokumenty (głównie Word, Power Point, Excel), artykuły, jedna cała i początek drugiej książki ... Tragedia!

Czy jest jakiś sposób na odzyskanie danych w tej sytuacji?

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Data Rescue (http://www.prosofteng.com/products/data_rescue.php)

tylko po instalacji nowego systemu moze troche byc za pozno...

Zal pisze...

Oj :( kiepska sprawa, też ostatnio straciłem dane, na szczęście większość ważnych plików była na GMailu.
W tym momencie jest kiepsko, najlepiej było nic nie ruszać, ale szansa na odzyskanie częsci danych jest nadal. Najlepiej tylko nie korzystać z komputera, nie nagrywać nic na dysk. Bo tam gdzie dane jescze nie są nadpisane jest szansa na uratowanie. Jedna z firm która zajmuje się odzyskiwaniem danych to Ontrack http://www.mbm.com.pl/

klon-immor[t]al pisze...

pld linux w wersji livecd ma narzedzia sluzace do odzyskiwania danych. i faktycznie lepiej bylo nic nie ruszac

nie pamietam tez dokladnie, czy macowy filesystem mial mozliwosc journaling, ale wiem, ze niektore systemy plikow maja mozliwosci zapisywania zmian, dzieki czemu mozliwe jest odzyskiwanie danych

Anonimowy pisze...

Pad systemu nie równa sie utracie danych. Z reguły dane pozostają nietkniętne. System to program jak każdy inny i czasem z różnych powodow może przestać działać.

Nie wiem, jak jest w tym konkretnym przypadku, tym bardziej, że maka to ja widziałem tylko na obrazku. ;-]

T-800 pisze...

Pad systemu nie równa sie utracie danych. Z reguły dane pozostają nietkniętne. System to program jak każdy inny i czasem z różnych powodow może przestać działać.

Nie wiem, jak jest w tym konkretnym przypadku, tym bardziej, że maka to ja widziałem tylko na obrazku. ;-]

Krzysztof Urbanowicz pisze...

Dziekuje wszystkim za informacje. Okazalo sie, ze popelnilem zbyt wiele bledow (proba reanimacji systemu Nortonem, praca na komputerze po reintslacji systemu przez informatyka), a i moj informatyk nie wykazal sie szczegolnym refleksem (zainstalowal nowy system!). W rezultacie, wszystko od nowa!