4.3.07

Sprywatyzować TVP1!

TVP1 po odejściu Bronisława Wildsteina - to oczywiście najważniejszy temat dzisiejszego programu Małgorzaty Łaszcz „Loża Prasowa" w TVN 24. Jak zawsze znani publicyści: Jacek Żakowski z „Polityki", Tomasz Wołek, niezależny publicysta, były redaktor naczelny „Życia", Igor Janke z „Rzeczpospolitej" i Michał Karnowski z „Dziennika".

Choć wszyscy publicyści zgodzili się co do faktu, iż politycy rządzą TVP, niestety więcej czasu i energii poświecili na dyskusję o samym Wildsteinie niż o telewizji publicznej. Karnowski bronił Wildsteina podkreślając jego - mimo wszystko - „niezależność" od polityków. Żakowski udowadniał, że przyjmując stanowisko Wildstein przestał być dziennikarzem i stał się urzędnikiem państwowym, z czym trudno się nie zgodzić.

Wydaje mi się, że nie ma większego znaczenia czy telewizją publiczną będzie kierował Wildstein czy Urbański, bo i tak będą rządzić nią politycy. Skoro nie stać nas na stworzenie BBC, trzeba sprywatyzować TVP1, jak to zrobili Francuzi ze swoim TV1. Wzbogaci się skarb państwa i wzbogacimy się my. Prywatny właściciel będzie miał interes w tym, by z tego dinozaura uczynić produkt na miarę XXI wieku, nastawiony na telewidza, nie na polityków.

Co o tym Państwo myślicie?

> Tag: , , , , ,

3 komentarze:

makowski pisze...

i TVP2
i TVP3
3 x Tak!
..................
choć z 2-giej str... po co?
ja i tak nie oglądam...
a sposób na wyciąganie Kasy z mej kieszeni na propagandę ONI -- zawsze znajdą.

pretm pisze...

Po to żeby TVP kupiła Agora?

Prezesem Jacek Żakowski.
5 autorskich programów publicystycznych dziennikarzy GW (tak, aby można było obstawić Poniedziałek-Piątek).
Kanał informacyjny Wyborcza24, będący przedłużeniem Gazety i Paweł Wroński w Wiadomościach zamiast Doroty Gawryluk.

Super.

Anonimowy pisze...

tvp ma przecież misję (to nic, że przypomina sobie o tym zazwyczaj po 22.00) ;)
i zgadzam się w 100%, że należałoby sprywatyzować publiczną, utrzymywaną z kompilacji reklam i "podatku od telewizora" czyli abonamentu rtv (jak określa to chyba ziemkiewicz albo fedorowicz, nie pamiętam).