To męska decyzja, wynikająca z prawidłowej analizy rynku. Czytelnicy tego typu pism - tak w Wielkiej Brytanii jak i w Polsce - są już od dawna w internecie. Coraz mniej z nich potrzebuje wersji papierowej i coraz rzadziej kupują te pisma w kiosku.
Jestem tego przykładem: z pism branżowych kupuję tylko „Press", nie z konieczności, tylko z sympatii dla tego tytułu. Bardzo cenię jego wysoki poziom merytoryczny w wersji papierowej, choć newsów nie ma tu w ogóle, a dobrych analiz jak na lekarstwo. Ale lubię to pismo. Co nie przeszkadza mi twierdzić, że za swoje przedpotopowe strony internetowe wydawca „Press" powinien co roku otrzymywać z urzędu Web-Malinę roku w kategorii Witryna internetowa pism branżowych.
Myślę, że decyzja „Media Week" to dobry przykład dla pism „Press" i „Brief", może dla „Media i Marketing" (które już zdobyło dobre przyczółki w internecie). Gdybym był ich właścicielem, zacząłbym je szybko przenosić do internetu i testować nowe modele biznesowe. I tak prędzej czy później tak się stanie. Nie ma co czekać na cud, bo cudów w „princie" już nie będzie.
Jedno jest pewne: im później właściciele takich tytułów jak „Press" czy „Brief" podejmą decyzję o wstrzymaniu druku, tym gorsza może być ich sytuacja finansowa i tym trudniej będzie im zainwestować w internet.
1 komentarz:
Ja też prenumeruję tylko Press. Kiedyś nawet chciałem się tam zareklamować. Wie Pan ile tam kosztuje reklama całostronicowa? 25.8 tys zł. Tyle co 100 tys. odsłon toplayera, które i tak nikt nie obejrzy kto ma AdBlocka. Ja im się nie dziwię, że zadrukowują papier.
Prześlij komentarz