We „Wprost" kobiety biją mężczyzn, Polacy napadają na UPA, a 10-latka waży 151 kg. Tygodnik traci kontakt z rzeczywistością...
Czy „Wprost" traci kontakt z rzeczywistością? Ostatnia okładka tygodnika z tematem czołówkowym „Awantura o pornonianię" zdaje się potwierdzać to wrażenie. Nie wiem o co „Wprost" oskarża Dorotę Zawadzką i szczerze mówiąc niewiele mnie to interesuje, choć oczywiście przeczytałem jej tekst pt. „To wprost podłość", by wyrobić sobie opinię.
Chciałbym sie mylić, ale wygląda na to, że „Wprost" traci też dziennikarską wiarygodność i to z szybkością światła. Tygodnika nie kupiłem, bo mam dość rozbudowany bullshit detector, który włącza się jak tylko wyczuje ściemę i głupotę.
Z pobieżnej lektury strony www tygodnika wyłania się dziwna, nienaturalna i groźna rzeczywistość, jak w tabloidach: „Bild", „Fakt" i „The Sun". Brakuje w niej tylko słynnego jeziora z wódki i kobiet o trzech piersiach. Oto kilka tytułów z home page „Wprost" (to nie jest żart!):
- „Kobiety biją mężczyzn"
- „Gwałcił dzieci. Król cofnął prawo łaski"
- „Zabójstwo generała Papały"
- „Ukraina: Polacy z Niemcami napadli na UPA"
- „Znany muzułmański duchowny zastrzelony"
- „Wielka Brytania ma problem: 10-latka waży 151 kilogramów"
Tak, Sylwester Latkowski, redaktor naczelny „Wprost", którego nota bene bardzo lubię i cenię, traci kontakt z rzeczywistością. Co się stało z człowiekiem? Widać u niego ewidentnie brak pomyślunku i strategii (czyli nie uczy się, choć był niedawno na warsztatach ze strategii).
Strategię zastępują tu doraźne działania, które mają krótkie nóżki. Jego taktyka, przepraszam - takczyczka jest prosta: najpierw trzęsienie ziemi, bum, bum, bum, a później się zobaczy... I co widać? Nic, tylko pustkę... Ta taktyka udała się tylko „Bildowi", bo „Bild" zrobił z niej strategię. Na dłuższą metę nie uda się jej wprowadzić we „Wprost", bo „Wprost" nigdy nie będzie w stanie zrobić z niej strategii. Czy Sylwester wie, że nikomu na świecie nie udało się skopiować „Bilda"?
Mam wrażenie, że ten portal tworzony jest przez bezmózgowców i kretynów, którzy z dziennikarstwem nigdy nie mieli nic wspólnego, a przecież tak nie jest. To przecież mądrzy, wykształceni, doświadczeni dziennikarze. Dlaczego tak cynicznie epatują emocjami? Dlaczego nie widzą, że tygodnik wydawany przez giełdową grupę PMPG stacza sie po równi pochyłej?
Nie chcę być złym prorokiem, ale wydaje mi się, że „Wprost" długo nie pociągnie na „bildowych" oparach...
Komentarze