5 października 2020

Czego czytelnik oczekuje dziś od dziennikarzy i od mediów? 6 rzeczy o czytelnikach ery social media, która warto wiedzieć


Pandemia COVID-19, praca i pieniądze - to trzy główne tematy, które interesują Polaków w 2020 roku. Tymczasem część internetowych mediów, i to nie tylko prasy opinii grającej i niemiłosiernie fałszującej na fortepianie emocji, zdaje się ignorować te obawy.

Podczas gdy portale: onet.pl, wp.pl lub interia.pl perfekcyjnie odmieniają we wszystkich przypadkach tematy, które nurtują Polaków, wydawcy i dziennikarze w wielu mniejszych mediach (dziś nie będę ich cytował):

  • maglują pseudo-newsy o politycznych gierkach, zapominając, że nie pracują w kwartalniku politologicznym adresowanym do naukowców,
  • ukrywają nośne tematy w głębi serwisu, nie „zajawiając” ich na home page. Jak czytelnik ma je znaleźć skoro jego czas pobytu na waszej stronie internetowej rzadko przekracza kilka minut? 

Widać to w tematach czołówkowych, które krążą wokół polityki, nawet jeśli nic w niej się nie dzieje. 

No, ale wiadomo, polityka generuje emocje, a emocje wywołują komentarze, które wydłużają czas pobytu na stronie, ale czy to jest naprawdę najważniejsze dla czytelnika i dla Google?   

W przypadku mediów informacyjnych, czytelnik oczekuje grosso modo od dziennikarza sześciu rzeczy:

1. Pomóżcie mi zrozumieć co jest ważne. Ja, wasz czytelnik, mam informacje z internetu, z prasy, radia i telewizji, coś gdzieś słyszałem, coś gdzieś widziałem na Facebooku, ale nie jestem pewien o co dokładnie chodzi. 


Dajcie mi klucze do zrozumienia świata, który mnie otacza, bo jestem nieraz trochę pogubiony:
  • Czy w związku z pandemią COVID-19 powinienem nosić maseczkę w sklepie czy nie?
  • Czym kieruje się pracodawca zwalniając pracowników? Czy jestem w grupie ryzyka? 
  • Czy to prawda, że w polskich szpitalach zaczyna brakować leków na koronowirusa? Czy to oznacza, że są takie leki?
2. Pokażcie mi co jest ważne. Hierarchizacja informacji w artykule ma istotne znacznie. 

Jesteście zawodowymi dziennikarzami, dokonajcie dla mnie jasnego i jednoznacznego wyboru tak układając informacje w artykule, bym mógł zrozumieć jaka jest waga poszczególnych informacji lub wiarygodność cytowanych opinii.  

Oddzielcie ziarno od plew, zróbcie interesującym to, co ważne, a nie ważnym to, co interesujące, bo to tak naprawdę niewiele mi da:
  • Powiedzcie mi co jest najważniejsze już w tytule i w pierwszym zdaniu artykułu. Tytuły czytam dziś osiem razy częściej niż leady, nie mówiąc o tekście. 
  • Żeby ułatwić mi lekturę, zastosujcie śródtytuły, które podzielą artykuł na bloki tematyczne.
  • Dajcie proszę najważniejsze informacje na początku akapitów. Dzięki temu będę mógł je łatwiej zauważyć, bo moje oko pada zawsze na początek akapitu.
    
3. Powiedzcie mi, które sprawy mnie dotyczą. Nie chcę informacji instytucjonalnych pisanych jak urzędowe komunikaty, a jeśli już mi je podajecie, to wytłumaczcie dlaczego mnie dotyczą. 
  • Czy jako właściciel mieszkanie będę musiał też płacić podatek od deszczu?
  • Czy to prawda, że rośnie inflacja? Co to dla mnie oznacza?
  • Słyszałem, że COVID-19 skłonił Polaków do ubezpieczania się na życie i kupowania polis zdrowotnych. Czy warto to zrobić?
    
4. Opowiedzcie mi o ludziach. Potrzebuję opowieści o innych ludziach, ich relacji, rozmów i wywiadów z nimi. 

Dlaczego? Bo lubię porównywać mój styl życia ze stylem życia innych, moje opinie z opiniami ludzi podobnych do mnie, a może nawet - choć to rzadsze - z opiniami innymi niż moje. 

Pokażcie mi jak sobie radzą ludzie podobni do mnie, ale też jak żyją ludzie z wyższych sfer. 
    • Jak sobie radzą Polacy pracujący tak jak ja na działalności gospodarczej, czyli samozatrudnieni?
    • Czy Trump i Putin dostali jakąś super-szczepionkę na koronowirusa? (słyszałem takie pytanie u fryzjera).
    • Jak to się dzieje, że tacy ludzie jak Elon Musk się bogacą, a inni tracą w czasie pandemii?

"Jeśli opublikujemy więcej przykładów ludzi, którzy próbują robić inspirujące rzeczy, być może zainspirują nas również do tworzenia lepszego świata" - zastanawia się brytyjski „The Guardian", tłumacząc co to jest "dziennikarstwo rozwiązań".



5. Pomóżcie mi w moim codziennym życiu. Dajcie mi jak najwięcej informacji praktycznej i użytecznej. Szkoły, transport, imprezy w mieście - to wszystko jest dla mnie ważne i pozwoli mnie i moje rodzinie żyć lepiej. 

6. Piszcie krótko, zwięźle i tak prosto, bym mógł zrozumieć od razu o co chodzi. Nie używajcie skomplikowanych słów, skrótów jak np. TSUE, bo muszę szukać w Google i tracę czas. 

Używajcie krótkich słów, budujcie krótkie zdania i krótkie akapity. 
  • Używacie często różnych skrótów, które mi nic nie mówią, jak JPK, TSS, TSUE, KNF... Nie wiem co to znaczy. 
  • Nie piszcie, że kogoś nie trzeba przedstawiać, bo trzeba zawsze. Wy, dziennikarze, może wszystkich znacie, ja nie. 
  • Pamiętajcie, że moja zdolność koncentracji uwagi skurczyła się do 8 sekund, o sekundę mniej niż u czerwonej rybki. Jestem dziś strasznie niecierpliwy.

Dziennikarze mają w ręku klucze do ułatwienia czytelnikom zrozumienia świata w erze fake-newsów, post-prawdy i „infoobesity”. 

Trzeba tych kluczy używać codziennie otwierając czytelnikom drzwi i okna w swoich mediach, bo inaczej po prostu pójdą sobie gdzie indziej. 


Brak komentarzy: