22.3.06

Jak argentyński dziennik wykorzystuje chmury do zdobycia czytelników

Oto przykład jak można wykorzystać nowe technologie w mediach: argentyński dziennik „Clarin" wprowadził na swoich stronach internetowych tzw. tag cloud, czyli chmurę tagów (na zdjeciu obok pod tytułem Cleves del dia, co można przetłumaczyć jako Słowa dnia).

Co to jest? Tagi są znacznikami w formie słów-kluczy, jak te umieszczone pod moimi t
ekstami, np. media, internet, prasa... Każdy informacja może mieć kilka różnych tagów.

Tagi rozwinęły sie m. in. dzięki serwisom
Flickr, del.icio.us i wyszukiwarce blogów Technorati. To klasyczna aplikacja w modnym stylu web 2.0. Tagi pełnią dwie podstawowe funkcje:

  • służą do porządkowania treści w sposób wizualny: pozwalają na kategoryzację informacji na własnych stronach internetowych, w tym na blogach. Klikając np. w słowo „media" zobaczymy listę wszystkich tekstów nt. mediów na danej stronie. Na tym blogu nie jest to możliwe, gdyż platforma Blogger, z której korzystam nie udostępnia tej funkcji.

  • służą do udostępniania treści innym internautom: „wyłapuje" je np. wyszukiwarka blogowa Technorati (na zdjęciu poniżej, Hot Tags This Hour w zielonej ramce) albo polska Frogblog i umieszcza w swoich zbiorach. Dzięki tagom, ten tekst znajdzie się za chwilę wśród setek lub tysięcy innych tekstów nt. mediów lub tagów. W ten sposób mogą go przeczytać osoby, które nie znają tego bloga. Poznają go właśnie dzięki tagom.



A tag cloud to po prostu zbiór słów kluczowych tworzących chmurę, na której bardziej popularne - i obowiązkowo „otagowane" - tematy wyróżnione są większym rozmiarem czcionki, a mniej popularne - mniejszym.

Chmura tagów umożliwia internautom zapoznanie się jednym rzutem oka z najważniejszymi tematami dnia i z tematami, które dominują w wydaniu elektronicznym gazety lub na blogu.

W gazecie, te tematy zmieniają się permanentnie w ciagu dnia, nieraz z godziny na godzinę. Dzieje sie tak za sprawą algorytmu, bez udziału człowieka.

Dzieki chmurze tagów można również dotrzeć do „Washington Post", ale w tym przypadku funkcjonuje to na innej zasadzie. Malutka firma NewsCloud stworzyła dla „Washington Post" specjalną stronę internetową składającą się z artykułów gazety.

Tytuł i leady artykułów prezentowane są na niej jednocześnie w tabeli i w formie
chmury tagów (na zdjeciu). Strona działa w oparciu o RSS - system, dzięki któremu można zaabonować wiele źródeł informacji jednocześnie i przeglądać nagłówki oraz czytać wiadomości na jednej stronie przeglądarki internetowej.

Wystarczy kliknąć w tag lub w tytuł z tabeli, żeby dotrzeć do artykułu. W ten sposób tworzy się nowy i oryginalny sposób nawigacji.

Mówiąc inaczej, czytelnik może dotrzeć do artykułów bez konieczności wchodzenia na strony „Washington Post". Nie musi korzystać też ze podziału tematycznego na stronach gazety.

Część czytelników, zwłaszcza młodych, z zasady nie wchodzi na home page gazet. Woli docierać do interesujących ich artykułów np. przez blogi, które o nich mówią i do nich linkują.

Nie wszyscy internauci wiedzą jak posługiwać się tagami i chmurami tagów. Podobnie jest z technologią RSS, z której korzysta zaledwie kilka procent ludzi na świecie.

Poza Stanami Zjednoczonymi, niewiele tradycyjnych mediów wykorzystuje te techniki do zainteresowania starych czy jako próbę zdobycia nowych czytelników, którzy coraz częściej chcą aktywnie uczestniczyć w tworzeniu informacji.

Może znacie Państwo inne przykłady wykorzystania tagów w mediach?

> Tag: , , , , , , , ,

3 komentarze:

Gandalf pisze...

Bardzo ciekawe, ale moim zdaniem tylko jako gadzet na stronach www (albo widget w mac'owym dashboard :)

Dlaczego? Prosze znalezc informacje z sportowe z WP za pomoca NewsCloud. Jesli szukamy informacji z konkretnej dziedziny to o wiele latwiej wklepac washingtonpost.com.
Jesli sie myle niech ktos mnie oswieci.

ps. Swoja droga bardzo ciekawy blog, chyba bedzie pierwszym regularnie przeze mnie czytanym. Wiec trzymam kciuki za szanownego Autora :)

Krzysztof Urbanowicz pisze...

Ja tez myslalem, ze to gadzet bez znaczenia. Dlatego tez dopiero teraz pisze po raz pierwszy o chmurach tagow.

Zmienilem zdanie na ten temat kiedy zorientowalem sie, ze czesc czytelnikow uzywa Technorati i chmur tagow do wchodzenia na strony gazet.

Chodzi oczywiscie o mlodziez, ta z Pokolenia Tivo,anty gazety-dla-starych i anty-home page.

Moze to przelotna moda, ale czesc mlodych rzeczywiscie uzywa tego sposobu selekcji informacji jako alternatywnego, blizszego ich kulturze i stanowi buntu, ktory ich charakteryzuje. Media maja wiec interes w tym, by im te chmury tagow udostepnic.

Jezeli natomiast bede chcial znalezc informacje sportowe, z miejsca ruszam na strony Europsortu, nota bene rewelacyjnie zrobione, juz wg kanonow web 2.0, co jest rzadkoscia w swiecie tradycyjnych mediow.

PS. Dziekuje za komplement a propos mojego blogai zyczej milej lektury. Prosze tez sugerowac ciekawe tematy. Pozdrawiam.

gandalf pisze...

A ja zamiast na eurosport.com kieruje sie na bbc.co.uk/sport :-)