Jak pisać, by być czytanym: Pisz prosto i zrozumiale dla Twojego czytelnika


Jeżeli nie potrafisz czegoś wyjaśnić prosto - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz - mawiał Albert Einstein.

Co to znaczy wyjaśnić prosto? Prosty oznacza łatwy do zrozumienia. Prostota w pisaniu jest kluczem do dotarcia do czytelnika bez względu na jego wiek, płeć i wykształcenie.  

Każdy odbiorca pojmuje jednak prostotę tekstu w inny sposób. Coś, co jest proste dla laryngologa, nie będzie proste dla hydraulika i odwrotnie. Jeśli chcesz pisać, by być zrozumianym, musisz się dostosować do konkretnego czytelnika.

Oto pięć rad jak pisać prosto i zrozumiale:

  1. Uporządkuj swoje myśli. Zanim zaczniesz pisać, pomyśl, co dokładnie chcesz przekazać swojemu czytelnikowi. Jedni robią to w głowie, inni w notatniku w swoim smartfonie, jeszcze inni w używając programu do tworzenia map myśli, jak XMind. To znakomite narzędzie, które pomaga dostrzegać powiązania i szybko łączyć ze sobą informacje.
  2. Zastosuj zasadę „jednego": 
    • jeden artykuł - jeden temat, 
    • jeden akapit - jedna informacja, 
    • jedno zdanie - jedna myśl, 
    • jedno zdanie - jedna cyfra lub liczba. 

Koncentracja na jednym temacie, bez wprowadzania dodatkowych wątków i dygresji, pozwoli Ci na maksymalne utrzymanie uwagi czytelnika. Dlatego ta metoda jest tak skuteczna.

  1. Upraszczaj. Buduj proste zdania wg składni podmiot-orzeczenie-dopełnienie, używaj prostych i krótkich 2-3 sylabowych wyrazów i prostego słownictwa, prezentuj informacje w łatwym do zrozumienia, logicznym porządku: chronologicznie, od ogółu do szczegółu, lub od najważniejszego do najmniej ważnego. 
  2. Zastosuj zasadę trzech. To jedna z najstarszych technik narracji. Polega ona na przedstawieniu faktów, koncepcji lub pomysłów w trzech punktach. Nie w czterech czy w pięciu, lecz w trzech. Dlaczego? Bo jest prosta, logiczna i łatwo zapada w pamięć.
  3. Ogranicz do minimum przysłówki i przymiotniki. ”Dziennikarze (...), którzy będą chcieli użyć przymiotnika, zgłoszą się do mojego biura. Ci, którzy użyją przysłówka, zostaną wyrzuceni" - uprzedzał Georges Clemenceau, przyszły prezydent Francji, gdy był jeszcze redaktorem naczelnym dziennika „L’Aurore”. Lata mijają, media się zmieniły, ale zasada pozostaje niezmienna - przysłówki osłabiają czasowniki, a przymiotniki osłabiają rzeczowniki.

Nie wiesz jak to zrobić? Zaufaj swoim uszom! 

Przeczytaj cały swój tekst półgłosem. Od razu zorientujesz się co się płynnie czyta, a co „skrzeczy”. Rytmiczne zdania mają swoją muzykę, "brzmią" dobrze i są zazwyczaj lepiej  zapamiętywane przez czytelników.

Komentarze