3 marca 2009

Time: 25 najlepszych amerykańskich i anglojęzycznych blogów

Oto lista 25 najlepszych - oczywiście amerykańskich i anglojęzycznych - blogów w 2009 roku stworzona przez magazyn „Time":

  1. Talking Points Memo
  2. The Huffington Post
  3. Lifehacker
  4. Metafilter
  5. The Daily Dish by Andrew Sullivan
  6. Freakonomics
  7. BoingBoing
  8. Got2BeGreen
  9. Zen Habits
  10. The Conscience of a Liberal: Paul Krugman
  11. Crooks and Liars
  12. Generación Y
  13. Mashable
  14. Slashfood
  15. Official Google Blog
  16. synthesis
  17. bleat
  18. /Film
  19. Seth Godin's Blog
  20. Deadspin: Sports News without Access, Favor, or Discretion
  21. Dooce
  22. Confessions of a Pioneer Woman
  23. Said the Gramophone
  24. Detention Slip
  25. Bad Astronomy

Jak powstaje „Le Figaro", jeden z największych francuskich dzienników



Jak powstaje „Le Figaro", jeden z największych francuskich dzienników - to temat tego wideo. Jego tytuł: „Dzień w Le Figaro". Źrodło: „Le Figaro".

Jak działa Craigslist, największy na swiecie darmowy serwis ogłoszeniowy


Craiglist - na sam dźwięk tej nazwy, wydawcy amerykańskiej prasy dostają gęsiej skórki. Nic dziwnego, Craiglist.org to prawdziwy „newspapers killer" w USA. Zabrał amerykańskiej prasie od 40-70% ogłoszeń drobnych, w zależności od tytułu i regionu USA.

Craig Newman, twórca Craiglist.org opisuje jak działa ten największy na świecie darmowy serwis ogłoszeniowy.

Jak Microsoft widzi naszą cyfrową przyszłość w 2019 roku



Tak Microsoft widzi naszą cyfrową przyszłość w 2019 roku: ekrany dotykowe (jak w iPhonie), GPS osobiste (horror!), e-paper (super!), magic wall (WAW!), chmurki tagów w powietrzu. Dokument nosi tytuł „Future Vision Montage" (Microsoft Office Labs).

Bardzo mi się to podoba. Tylko dlaczego dopiero w 2019 roku?! Marzę o takiej gazecie już od kilku lat.

2 marca 2009

Pokolenie GoldenLine nie daje się nabić w butelkę

Forum Nabiciwmbank.pl ma prawie 2.000 użytkowników wściekłych na mBank.

- Co myślisz o pokoleniu GoldenLine? - zagadnął mnie na Blipie jzet, ni stąd ni zowąd. Zdziwiło mnie to pytanie, bo nigdy nie widziałem na Blipie poważniejszej dyskusji (może za rzadko tam bywam). To chyba znak, że dzieje się coś ważnego.

Jzeta zaintrygowały fora internetowe stworzone przez młodych klientów banków, które - ich zdaniem - łamią ich prawa: Nabiciwmbank.pl (prawie 2.000 użytkowników!), NabiciwSantander.pl, mStop.pl („Stop kredytowym bankozaurom!"), KupFranki.pl...

Pierwszy prawdziwy bunt młodych od 1968 roku" - mówią socjologowie cytowani w „Dzienniku" w tekście „Pokolenie GoldenLine kontratakuje". Eryk Mistewicz, doradca polityczny i autor pojęcia „pokolenie GoldenLine", zauważa trafnie, że ten wielkomiejski, młody, świetnie wykształcony elektorat nie da się już nabić w butelkę:
„Młodzi profesjonaliści ze społeczności GoldenLine są w stanie bardzo szybko wyliczyć straty, jakie ponieśli w skutek operacji banku inwestycyjnego Goldman Sachs, w którym służy premier Kazimierz Marcinkiewicz, braku reakcji instytucji państwa, niezborności organów parlamentu. Wiedzą, że we Francji w podobnej sprawie z automatu pojawiłby się Prokurator Republiki, a polityk-lobbysta unikając zarzutu o zdradę stanu zostałby zmuszony do natychmiastowej rezygnacji z pracy w instytucji finansowej, która zagrała przeciw interesowi obywateli" - pisze Mistewicz w „Dzienniku".
Polityka, co pokazują badania, ale i wpisy na forach dyskusyjnych młodych profesjonalistów np. GoldenLine, Profeo czy Link2U, w ogóle ich nie interesuje, nastawieni są bowiem na swój rozwój i swoją pomyślność, której nie wiążą z rządzącą formacją" - czytamy w tekście Mistewicza.
Myślę, że to bardzo dobry znak. Wcale nie dziwi mnie, i to odpowiedziałem jzetowi, bunt młodych, gniewnych prosumentów, tzn. świadomych konsumentów, których jest u nas coraz więcej. Widzę ich wokół siebie, wśród moich kolegów, współpracowników, klientów.

Coraz częściej w erze Web 2.0, w erze mediów elektronicznych, zwykli ludzie biorą sprawy w swoje ręce, tak jak to zrobili klienci mBanku i Santandera.

> Wiedzieć więcej:

1 marca 2009

15 największych stron amerykańskich gazet

Strony internetowe Politico zyskały w 2008 roku 132% więcej internautów w stosunku do 2007 roku.

Nieman Journalism Lab, fundacja Uniwersytetu Harvard, opublikowała listę piętnastu najczęściej odwiedzanych stron internetowych amerykańskich gazet w 2008 roku.

Na czole listy króluje cały czas New York Times (19,5 mln Unikalnych Użytkowników), USA Today (10,8 mln UU) i The Washington Post (10,2 mln UU)

Najwięcej w stosunku do 2007 roku zyskały: Politico (
+132%), New York Daily News (+68%) i The Wall Street Journal (+60%).

Najmniej internautów pozyskały: Newsday (
+7%), San Francisco Chronicle (+10%), The Houston Chronicle (+10%) i USA Today (+12).

Oto lista Nieman Journalism Lab:

1. The New York Times
  • 19,503,667 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 33% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 21,340,000 Unikalni Użytkownicy w marcu 2008 roku

2. USA Today

  • 10,845,000 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 12% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 12,314,000 Unikalni Użytkownicy w styczniu 2008 roku

3. The Washington Post

  • 10,260,167 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 19% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 12,956,000 Unikalni Użytkownicy we wrześniu 2008 roku

4. The Los Angeles Times

  • 7,886,250 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 54% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 11,136,000 uniques in November

5. The Wall Street Journal

  • 7,169,333 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 60% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 9,047,000 Unikalni Użytkownicy we wrześniu 2008 roku

6. The Boston Globe

  • 5,211,083 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 22% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 8,610,000 Unikalni Użytkownicy we wrześniu 2008 roku

7. New York Post

  • 4,335,583 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 30% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 5,000,000 Unikalni Użytkownicy w październiku 2008 roku

8. Chicago Tribune

  • 4,271,833 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 34% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 5,235,000 Unikalni Użytkownicy w grudniu 2008 roku

9. New York Daily News

  • 4,226,083 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 68% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 5,888,000 Unikalnych Użytkowników w listopadzie 2008 roku
10. San Francisco Chronicle
  • 4,158,000 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 10% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 5,129,000 Unikalnych Użytkowników we wrześniu 2008 roku

11. Newsday

  • 3,163,000 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 7% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 3,911,000 Unikalnych Użytkowników w lutym 2008 roku

12. Politico

  • 3,113,000 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 132% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 4,565,000 Unikalnych Użytkowników w październiku 2008 roku

13. Chicago Sun-Times

  • 2,884,417 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 26% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 3,982,000 Unikalnych Użytkowników w październiku 2008 roku

14. The Houston Chronicle

  • 2,808,750 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 10% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 3,414,000 Unikalnych Użytkowników w maju 2008 roku

15. The Dallas Morning News

  • 2,647,500 Unikalnych Użytkowników średnio miesięcznie
  • Wzrost o 52% w stosunku do 2007 roku
  • Pik miesięczny: 3,777,000 Unikalnych Użytkowników we wrześniu 2008 roku

Jak ludzie czytają w internecie


Jak ludzie czytają w internecie - to temat badań typu eye-tracking przeprowadzonych przez Google.

Dla zainteresowanych polecam też książkę Jakoba Nielsena, guru funkcjonalności i dyrektora firmy Norman Nielsen Group, i Hoa Loranger pt. „Optymalizacja funkcjonalności serwisów internetowych" (Wyd. Helion). Pod tym barbarzyńskim tytułem kryje się pasjonujący dokument oparty na wszechstronnych badaniach (recenzja książki).

Jak ludzie korzystają z mediów w internecie



Ciekawa prezentacja Gemiusa nt. konsumpcji mediów w internecie. Z zaprezentowanych badań wynika m. in., że spada popularność internetu jako narzędzia do czytania dzienników i miesięczników.

Najczęściej czytaną gazetą online jest „Gazeta Wyborcza", później „Rzeczpospolita" i „Fakt". Na dalszych miejscach znajdują się „Metro", „Dziennik" i „Super Express". W porównaniu do poprzedniej fali badań, spadła popularność „Gazety Prawnej" i „Gazety Podatkowej".

Mężczyźni zdecydowanie chętniej niż kobiety słuchają w internecie radia, kobiety natomiast chętniej wchodzą na strony internetowe dzienników.

Trzy czwarte internautów oglądało już telewizję i wideo w internecie - jest to odsetek większy niż w przypadku innych mediów.

28 lutego 2009

Co drugi Polak korzysta z internetu


Ponad 56 procent Polaków korzysta z internetu. Oznacza to, że w Polsce jest obecnie 16,7 mln internautów w wieku 15-75 lat - wynika z badania Instytutu GfK Polonia, cytowanego w prasie za PAP-em.

Takie są internetowe zwyczaje Polaków w liczbach:
  • Ponad 80 procent Polaków korzysta z internetu kilka razy w tygodniu lub codziennie. Co dziesiąty zagląda do sieci raz w tygodniu.
  • Tylko 8 procent korzysta z internetu Internauci rzadziej niż raz w tygodniu.
  • 57 procent to osoby w wieku 15-45 lat. W tej grupie prawie 80 procent korzysta z internetu, a aż 84 procent robi to przynajmniej kilka razy w tygodniu.
  • Prawie 70 procent ankietowanych używa internetu do wyszukiwania informacji potrzebnych do pracy.
  • Prawie 70 procent respondentów korzysta z komunikatorów internetowych, najchętniej z Gadu-Gadu (92 procent spośród wszystkich użytkowników komunikatorów) oraz ze Skype (67 procent)
  • Dla 65 procent respondentów internet jest źródłem rozrywki, plotek i ciekawostek.
  • Prawie połowa (46 procent) przez internet korzysta z usług finansowo-bankowych.


W domu z internetu korzysta już połowa ankietowanych, niemal co trzecia osoba korzysta z niego również w pracy, szkole lub na uczelni (28 procent), a 13 procent w innych miejscach, takich jak kawiarenki, u znajomych, rodziny itp.



„Bardzo szybko rośnie liczba komputerów podłączonych do sieci, szczególnie laptopów - co piąty respondent ma w domu przenośny komputer" - czytamy w raporcie.
Coraz częściej Polacy decydują się na zakupy na aukcjach internetowych (28 procent) osób. Najczęściej internauci kupują w sieci książki i muzykę (19 proc.), sprzęt komputerowy (16 proc.) oraz sprzęt RTV (15 proc.). Najrzadziej w sieci kupowane są artykuły żywnościowe - zaledwie 2 procent. Nieczęsto też kupowane są leki i chemia gospodarcza (po 4 procent).

„Wyniki pomiaru świadczą o tym, że Internet w Polsce przekroczył już na dobre punkt krytyczny i jest zjawiskiem powszechnym. Mimo wysokiej penetracji i zbliżania się do punktu nasycenia rynku, dynamika ruchu w sieci nie spada. Osoby młode, a szczególnie te z okresu wyżu demograficznego z początku lat 80. wchodząc w dorosłe życie zmienią wkrótce ustalony porządek w komunikowaniu masowym. Czas poświęcany dotąd innym mediom i rozrywkom przeznaczany jest obecnie na aktywność w sieci, co więcej, ilość czasu spędzanego on-line ciągle rośnie" - stwierdza GfK.

Badanie GfK Net Index realizowane jest co miesiąc na próbie 950 osób. Dotyczy zachowań Polaków, związanych z korzystaniem z internetu.

Rocky Mountain News: „Kiedy umiera dziennik, nie ma wygranych"


Final Edition from Matthew Roberts on Vimeo.

„Good Bye, Colorado" - tak zatytułował wczoraj swoją czołówkę amerykański „Rocky Mountain News", najstarszy dziennik w Kolorado, stworzony w 1859 w Denver.

Jego właściciel, E.W. Scripps, ogłosił w przeddzień deficyt w wysokości 16 milionów dolarów. Dziennik nie znalazł inwestora chętnego na pokrycie straty. Rocky Mountain News zniknie na dwa miesiące przed swoimi 150. urodzinami.

Kiedy umiera dziennik, nie ma wygranych" - podsumował jeden z dziennikarzy:





Hiobowe wieści o zwolnieniach dziennikarzy, fuzjach i likwidacjach dzienników w USA to już codzienność. Kilka dni temu, grupa prasowa Philadelphia Newspapers zgłosiła wniosek sądowy o ogłoszenie upadłości. Ma nadzieję, że ten zabieg pozwoli jej na restrukturyzację zadłużenia. W listopadzie 2008 roku, „Christian Science Monitor" zamknął wydanie papierowe i wyemigrował do internetu.

Problemy finansowe to nic nowego dla prasy codziennej w USA i w Europie Zachodniej. Tam tradycyjne media przeżywają recesję już od 2007 roku. Tak więc 2009 rok będzie dla nich trzecim kolejnym trudnym rokiem.

Ale kombinacja w jakiej znalazły się dziś media tradycyjne będzie śmiertelna dla niejednego tytułu prasowego: kryzys gospodarczy, nierozwiązane od lat probemy strukturalne, wysokie koszty druku, zbyt powolna cyfryzacja, brak menedżerów rozumiejących internet, brak skutecznych modeli biznesowych w internecie, znikające budżety reklamowe...

Z badań firmy Outsell wynika, że przychody mediów tradycyjnych na świecie, szacowane na ok. 400 miliardów dolarów, zmniejszą się w 2008 roku aż o 7,5 procent.

Wszystkie trzy podstawowe elementy modelu biznesowego w prasie są w różnym stopniu zagrożone:

  • Spadają przychody ze sprzedaży egzemplarzowej dzienników, a czytelnicy emigrują powoli, acz systematycznie do internetu. Młodzi czytelnicy masowo ignorują prasę drukowaną.

  • Spadają przychody z ogłoszeń drobnych, bo ogłoszeniodawcy również przenoszą się do internetu. Serwis ogłoszeniowy Craiglist.org jest uważany za „zabójcę prasy"w USA.

  • Spadają, albo rosną wolniej przychody z reklamy. Według firmy eMarketer, przychody reklamowe amerykańskich wydawców prasy spadły w 2008 roku aż o 16,4% i wyniosły 37,9 mld dolarów. W 2009 roku, ma być jeszcze gorzej.

Na dodatek (pisałem już o tym wcześniej) tradycyjne media zainteresowały się internetem zbyt późno i zrobiły zbyt mało, by móc już zacząć zarabiać. Już ponad dekadę media tradycyjne działają w internecie, a przychody z tej działalności z trudem przekraczają 10-15%.

Polskie dzienniki zaciskają pasa w obawie przed kryzysem

Polskie dzienniki zaciskają pasa. Po kilkuletnim okresie hossy, kryzys sprowadził polskich wydawców brutalnie na ziemię.

Niektórzy z wydawców - głównie małe i średnie wydawnictwa - żyli dotychczas w błogiej nieświadomości, wynikającej z niezrozumienia zmian zachodzących w branży pod wpływem internetu. Myśleli naiwnie, że jakoś to będzie. Dla nich, kryzys - a co za tym idzie skurczenie się budżetów reklamowych - może okazać się zabójczy.

Inni - jak Agora, wydawca „Gazety Wyborczej" i portalu Gazeta.pl, od wielu lat inwestują w nowe media, bo mają klarowną wizję i wiedzą, że internet jest rewolucją, która zmieniła reguły gry w mediach raz na zawsze. Dla nich, kryzys może zahamować internetową ekspansję.

Teraz, jedni i drudzy wolą teraz dmuchać na zimne i szukają oszczędności, bo nikt nie wie jak głęboki będzie kryzys i jak długo będzie trwał.


W Polsce o nadchodzącym kryzysie w prasie pisało dotychczas tylko kilku dziennikarzy i blogerów, w tym autor bloga Media Cafe Polska. Dziś mówią o nim wszyscy, bo jego pierwsze fale już uderzyły w Polskę.

Polskapresse zamyka wydania lokalne

W marcu 2009 roku, grupa Polskapresse zamknie 9 z 18 wydań dziennika „Polska The Times". Oznacza to już formalnie koniec projektu uruchomionego w październiku 2007 roku, który pochłonął co najmniej 120 milionów złotych jak przyznaje w wywiadzie dla „Media i Marketing", Dorota Stanek, prezes zarządu Polskapresse.

Likwidacja tych wydań, których skromna sprzedaż wahała się zaledwie od kilkuset do tysięca kilkuset egzemplarzy, pociągnie za sobą zwolnienia w Warszawie i na Mazowszu, w Opolu oraz w Lubuskiem. [Specjalistka ds. PR Polskapresse, umówiła się ze mną na rozmowę telefoniczną na ten temat, ale kiedy usłyszała jakie pytania chcę jej zadać, zapadła się jak kamień w wodę, co znakomicie rozumiem].

Najbardziej nieudany pomysł w historii polskiej prasy

Prezesi części oddziałów Polskapresse dowiedzieli się o likwidacji wydań z komunikatu prasowego. Świadczy to albo o fatalnej komunikacji w Polskapresse, albo o tym, że decyzję podjął nie zarząd, tylko sam Aleksander Diekmann (syn Axela Diekmanna, właściciela Verlagsgruppe Passau i PolskaPresse), który od kilku miesięcy podobno wziął się osobiście za operacyjne zarządzanie polskim zarządem, albo o jednym i drugim.

W mojej ocenie „Polska The Times" jest najbardziej nieudanym projektem w historii polskiej prasy codzienniej od 1989 roku. I prawdą jest - jak mówi prezes Stanek-, że Polskapresse nie jest na sprzedaż, ale nie dlatego, że właściciele grupy - niemiecka rodzina Diekmanów, nie chcą jej sprzedać, tylko dlatego, że już nie ma na nią chętnych.

Hipotetycznie, Springer byłby z punktu widzenia Axela Diekmanna idealnym nabywcą, ale jest teraz zbyt zaaferowany przetargiem na „Rzeczpospolitą", by myśleć o innej dużej akwizycji. A Ruppert Murdoch, którego jeden z dzienników - „The Times" pożyczył swoją nazwę do tytułu nowego projektu, co mogło sugerować jakąś przyszłą wspólną konfigurację opartą nie tylko na wzajemnej sympatii, ma teraz zbyt wiele swoich problemów.

Media Regionalne zwalniają dwóch kluczowych menedżerów

W lutym 2009 roku, grupa Media Regionalne (należąca do Mecom Europe obecnego na rynkach w Danii, Norwegii, Holandii oraz Europie Środkowej i Wschodniej) zwolniła w ramach redukcji etatów dwóch kluczowych menedżerów.

Chodzi o Bogdana Ścibuta, krajowego dyrektor dystrybucji Mediów Regionalnych, i Mirosława Kowalskiego, dyrektora zarządzającego projektem MM (bezpłatne tygodniki "Moje Miasto" i portale społecznościowe MM).

Pracownicy Mediów Regionalnych podejrzewają, że proces redukcji etatów nie skończy się tu na zwolnieniach dwóch dyrektorów.

Kłopoty finansowe Mecomu

Mecom również przeżywa obecnie trudny okres. Kłopoty finansowe zmusiły go sprzedaży w lutym 2009 roku dwóch dzienników w Norwegii, w ramach - jak to enigmatycznie formułuje komunikat prasowy - „realizacji strategii poprawy wyniku i umocnienia pozycji".

W tej sytuacji nie wiadomo czy Media Regionalne zrealizują podpisaną w czerwcu 2008 roku w Londynie umowę opcji na nabycie udziałów w olsztyńskiej spółce Edytor, wydawcy „Gazety Olsztyńskiej”, dominującej na Warmii i Mazurach.

„Puls Biznesu" zwalnia 20 osób

W lutym 2009 roku, Zarząd Bonnier Business (Polska) poinformował o zwolnieniu 20 osób: dziennikarzy, redaktorów i pracowników administracji w "Pulsie Biznesu". Tym, którzy pozostali zmieniono warunki wynagrodzeń. Ze stanowiska redaktora naczelnego zrezygnował Jacek Ziarno.

„Właściciele zapewnili nas, że Polska jest dla nich jednym z kluczowych rynków, ale oczekują od nas zysków. Plan zmian w wydawnictwie gwarantuje spełnienie oczekiwań właścicieli (...). Biorąc pod uwagę sytuację na rynku reklamy w Polsce i wykorzystując zagraniczne doświadczenia właścicieli, przyjęliśmy pesymistyczny scenariusz dotyczący rozwoju rynku. Do tego scenariusza dostosowaliśmy koszty” – podał w komunikacie Arkadiusz Dawid, prezes Bonnier Business (Polska), cytowany przez Press.pl.

Według ZKDP, średnie rozpowszechnianie płatne „Pulsu Biznesu” w 2008 roku wyniosło 23.800 egz. i było o 10 proc. niższe od wyniku z 2007 roku.

„Puls Biznesu" jest nierentowny od początku swojego istnienia, od stycznia 1997 roku. Jak donosi „Rzeczpospolita", do końca 2007 roku łączne straty wydawcy wyniosły 47 mln złotych, a jej kapitał własny obniżył się do 5 mln złotych. Działalność firmy jest finansowana z pożyczki udzielonej przez głównego udziałowca - szwedzką firmę Bonnier Business Press AB.

Czy to „Puls Biznesu" - a nie „Dziennik", jak obstawia większość analityków - będzie pierwszym polskim dziennikiem, który padnie ofiarą kryzysu? Mam nadzieję, że nie, bo to naprawdę dobra gazeta.

Spiegel zamyka polski „Manager Magazine"

W grudniu 2008 roku, niemiecki właściciel Die Spiegel Gruppe podjął decyzję o zamknięciu magazynu biznesowego „Manager Magazine", istniejącego od 2004 roku.

Od 2004 roku, niemiecki właściciel wpompował ok. 15 milionów złotych w biznes, który nigdy nie osiągnął progu rentowności. Wg ZKDP, „Manager Magazin", sprzedawał średnio 32 682 egzemplarzy w okresie od sierpnia 2007 roku do sierpnia 2008 roku.

Agora zwolni 300 osób

W grudniu 2008 roku, Zarząd Agory SA zdecydował o przeprowadzeniu „planu poprawy efektywności operacyjnej", w ramach którego planuje zwolnienie do 300 osób (7,5 proc. zatrudnienia w całej grupie).

Redukcja etatów rozpoczęła się w styczniu 2009 roku i potrwa do lipca 2009 roku. Jak dowiedział się „Presserwis”, największe zwolnienia mają dotyczyć pionu Internet (m.in. serwisu Trader.pl) i pionu czasopism, a kierownicy działów „Gazety Wyborczej” dostali polecenie wytypowania od jednej do trzech osób do zwolnienia. Redukcje dotkną również administracji.

Internet przyciąga w Polsce więcej reklamy niż prasa

W 2008 roku, po raz pierwszy, internet przyciągnął w Polsce więcej reklamy niż prasa. W styczniu 2009 roku wpływy reklamowe dzienników spadły o 11 procent w porównaniu do analogicznego okresu w 2008 roku. Straciła „Gazeta Wyborcza" i „Dziennik", zyskała „Rzeczpospolita" i „Fakt".

Prognozy są pesymistyczne. W 2009 roku cięcia budżetów reklamowych odbiją się głównie na prasie, która straci ok. o 9 procent przychodów z tego tytułu - przewiduje dom mediowy ZenithOptimedia.

Polskie tradycyjne media (radio, prasa, telewizja) zainteresowały się internetem zbyt późno i zrobiły zbyt mało, by móc już zacząć zarabiać. Na świecie media tradycyjne są w internecie już ponad dziesięć lat, a przychody z tej działalności z trudem przekraczają 10-15% w najlepszym przypadku.

Nowe reguły gry i nowe modele biznesowe

Nadzieja na to, że internet zrekompensje straty z druku okazują się na razie płonne. Nikomu w tradycyjnych mediach nie udaje się „zmonetyzować" przedsięwzięć internetowych, nawet w USA i nawet w tak tak nowoczesnych spółkach jak „New York Times", albo jak w Polsce - Agora. Większość przychodów wciąż pochodzi tu z tradycyjnych mediów. Co gorsza, na obecnym etapie rozwoju, ponad 90% mediów tradycyjnych nie ma szans na przychody rzędu 20-25% z internetu.

Przejście w erę cyfrową nie będzie ani łatwe, ani szybkie, a w nowym świecie obowiązywać będą nowe reguły gry i nowe modele biznesowe. Okazuje się, że reklama będzie dla mediów tradycyjnych tylko doraźnym „opatrunkiem" na rany odniesione w boju i nie wystarczy, by uzdrowić pacjenta.

24 lutego 2009

Rosjanie kradną na potęgę w internecie

Lenta.ru pada regularnie ofiarą złodziei treści. Rosja to ciągle Dziki Wschód, gdzie panuje bezprawie i absolutna bezkarność.

Około 80% rosyjskich serwisów internetowych stosuje metodę „copy and past" (kopiuj i wklej), kopiując oryginalne teksty z różnych źródeł - sugnalizuje serwis Lenta.ru, cytowany przez Editorseblog.org.

Tylko 8% artykułów prasowych opublikowanych w internecie posiada linki do oryginalnych źródeł informacji.

Rosja to ciągle Dziki Wschód, gdzie panuje bezprawie i absolutna bezkarność.

> Wiedzieć więcej:

23 lutego 2009

Infor wyrusza na wojnę z plagiatorami, których oskarża o spowodowanie strat w wysokości 1 miliona złotych

Polecą głowy w Polskiej Federacji Nieruchomości oskarżonej o kradzież treści wydawnictwu Infor.

Wydawnictwo Infor wyrusza na wojnę z internetowymi plagiatorami. Jak donosi Press.pl, Infor Biznes wysłał do sądu pierwszy pozew w sprawie naruszenia przez serwisy internetowe praw autorskich do tekstów pochodzących z "Gazety Prawnej" i portalu Forsal.pl. Brawo za tę odważną inicjatywę!

Na pierwszy ogień poszła Polska Federacja Rynku Nieruchomości, gdzie chyba polecą pierwsze głowy. Zdaniem Inforu, bez zgody spółki Infor Biznes, zamieszcza ona w swoim serwisie internetowym materiały przygotowane przez dziennikarzy „Gazety Prawnej” i Forsal.pl.

Podobnych pozwów może być
ponad 70 - informuje Press. Wśród nich mogą znaleźć się m. i. takie serwisy jak Sfora.pl, Wykop.pl, WirtualneMedia.pl, czy eGospodarka.pl. Infor szacuje swoje straty z powodu naruszeń praw autorskich na około 1 mln zł.

Jak pisze Michał Fura w „Gazecie Prawnej":
„Choć wydawcom od dawna nie podoba się to, że ich teksty krążą bez żadnych ograniczeń w sieci, dotychczas byli bierni. Czara goryczy przelała się jednak 18 grudnia 2008 r. Wówczas w internecie wystartował nowy projekt spółki o2.pl - portal o nazwie Sfora. To serwis, który jest jednym wielkim przeglądem prasy - streszcza artykuły z gazet, podając link do źródła ich pochodzenia".
Pasożyty żerują na serwisach i nieświadomych internautach" - trafnie podsumowuje Paweł Nowacki, redaktor naczelny Wiadomości24.pl, w znakomitym tekście, którego fragment cytuję poniżej:

„Zdaniem specjalistów od prawa autorskiego na Wykopie, Sforze i Wyczajto mamy do czynienia z naruszeniem prawa autorskiego dokonywanym pospołu przez internautę i samego prowadzącego serwis. Można w nich znaleźć linki do treści z serwisów, których właścicielami są wydawcy prasy, m.in. Axel Springer, Wprost, czy Polskapresse. Dla nich prezentowanie w całości (a więc w ramkach) ich materiałów oznacza, że choć ponieśli nakłady na ich wytworzenie, opłacili dziennikarzy i przysługują im autorskie prawa, zostają pozbawieni możliwości czerpania korzyści ze swojej własności" - pisze Paweł Nowacki, redaktor naczelny Wiadomości24.pl, w znakomitym tekście pt.
A Press przypomina:

„W myśl przepisów Ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 z późn. zm.) za plagiat grozi odpowiedzialność karna w postaci grzywny oraz kara ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do lat 3. W obszarze odpowiedzialności cywilnej poszkodowany twórca może domagać się także m. in.: zaniechania naruszenia, wydania uzyskanych z plagiatu korzyści lub zapłacenia podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia".
Myślę, że wydawcy prasy, tradycyjni producenci dobrych, wartościowych treści, doszli do wniosku, że już warto zacząć dopominać się o swoje prawa. Dotychczas wahali się jak zareagować, bo plagiatorzy byli zbyt mali, by opłacało się ich zaatakować. Wydawcy prasy to doświadczeni gracze. Pozwolili dorosnąć serwisom korzystającym z ich treści, uważnie ich obserwując, a później znienacka zaatakowali.

Dziesiątki procesów sądowych i walka o milionowe odszkodowania - do takiej batalii z małymi, średnimi, ale i dużymi serwisami internetowymi, które, zdaniem wydawców prasy, kradną ich artykuły i inne treści, dojdzie w tym roku - prognozuje „Gazeta Prawna".

Wiedzieć więcej:

16 lutego 2009

14-letnia blogerka zdobyła tytuł Bloga Roku 2008


Czternastolenia Patrycja, autorka bloga Mój Tata została zwyciężczynią konkursu Blog Roku 2008 zorganizowanym przez Onet.pl, pod patronatem jego plaftormy blogowej - Blog.pl - poinformował Onet w komunikacie prasowym.

Patrycja odebrała nagrodę piątek 13 lutego w Warszawie na uroczystej gali wręczenia nagród w konkursie organizowanym przez Onet.pl pod patronatem Blog.pl. Patronami medialnymi byli: TVN, TVN24, Bluszcz, Newsweek, Radio Zet, Dziennik.pl, Plejada.pl i Marketing&More. Mecenasem Gali była Netia.

Poznaliśmy zwycięzców w 10 kategoriach tematycznych, zdobywców wyróżnień głównych, nagrody internautów oraz wyróżnień specjalnych.
Jestem w szoku, nie spodziewałam się głównej wygranej w tym konkursie” - powiedziała Patrycja, odbierając statuetkę Złotego Pióra i voucher na "podróż marzeń" o wartości 15. tys. zł, jako najlepsza blogerka 2008 roku.

Patrycja przyznała, że oswoiła się z myślą, że dostanie jedną z nagród w kategorii "Teen" za blog Mój Tata!, ale kompletnie nie spodziewała się głównej nagrody w całym konkursie. Jurorów wzruszyła historia dziewczynki, która zaczęła prowadzić zapiski po śmierci ojca, by - jak pisze - uporać się z bólem po stracie najbliższej osoby.

Nastolatka na galę przyjechała z mamą. To jej podziękowała w pierwszej kolejności za to, że wytrzymuje z "tak szaloną nastolatką". Podziękowała też zmarłemu tacie, że "nad nią czuwa". Zadeklarowała, że wygrana nie spowoduje zaprzestania prowadzenia blogu i dalej będzie pisać "do taty i dla taty". Patrycja nie wie jeszcze, dokąd pojedzie w "podróż marzeń". Jedno jest pewne - na wycieczkę zabierze mamę.

Lider zespołu Nefer, wręczając 14-latce nagrodę za najlepszy blog w kategorii "Teen" (do 16. roku życia) zacytował ze sceny powiedzenie: "utwór można wykonać czysto, równo i do dupy". Tłumacząc swój wybór, powiedział, że członkowie zespołu oceniali blogi jak utwory muzyczne. Wiele było takich właśnie "czystych i równych" - z dobrą grafiką, bezbłędnie napisanymi notkami, ale "brakowało im tego czegoś". I ten właśnie brakujący pierwiastek znaleźli na blogu Patrycji.

Kapituła konkursu w składzie Dorota Wellman, Tadeusz Sznuk, Jarosław Flis, Jacek Żakowski, Monika Rogozińska, Wojciech Mann, Rafał Bryndal, Sławomir Shuty, Grupa Twożywo i zespół Nefer postanowiła przyznać tytuł Blog Roku 2008 następującym blogom:
  • Tytuł Blog Roku 2008 otrzymał blog Patrycji: http://mojtata.blog.onet.pl
Jury przyznało również dwa wyróżnienia główne, które zdobyły blogi:
  • Blog http://www.londynstan.blogspot.com/
  • Blog http://www.mroczne-kalesony.blog.pl/
Tytuł Blog Roku 2008 w 10 kategoriach tematycznych zdobyły:
  • W kategorii „Ja i moje życie” zwyciężył blog http://gugaa.blog.onet.pl/
  • W kategorii „Profesjonalne” zwyciężył blog http://www.zychalska.com/
  • W kategorii „Polityka” zwyciężył blog http://senyszyn.blog.onet.pl
  • W kategorii „Podróże i szeroki świat” zwyciężył blog http://millagreg.geoblog.pl
  • W kategorii „Kultura” zwyciężył blog http://zawsze-kwadrat.pl/
  • W kategorii „Foto, vido, komiks” zwyciężył blog http://www.marszu.com
  • W kategorii „Blogi literackie” zwyciężył blog http://molekulka.blog.onet.pl
  • W kategorii „Moje zainteresowanie i pasje” zwyciężył blog http://mojewypieki.blox.pl/html
  • W kategorii „Absurdalne i offowe” zwyciężył blog http://retrobottega.blog.onet.pl
  • W kategorii „Teen” zwyciężył blog http://mojtata.blog.onet.pl/
Równocześnie z obradami Jury, trwało głosowanie internautów na Bloga Blogerów i Bloga Teen Blogerów:
  • Tytuł Blog Blogerów 2008 zdobył blog http://www.michalkiewicz.pl/
  • Tytuł Blog Teen Blogerów 2008 zdobył blog http://marcinmalik.blog.onet.pl/
Organizatorzy konkursu wręczyli wyróżnienia specjalne dla blogerów, którzy w szczególny sposób przyczyniają się do rozwoju i postrzegania blogosfery. Wyróżnienia specjalne otrzymali:
  • Krystyna Janda,
  • Halina Bieżuńska,
  • Grzegorz Marczak.
Wyróżnienie specjalne dla Pani Krystyny Jandy http://www.krystynajanda.net/dziennik
  • za przecieranie szlaków w polskiej blogosferze i bycie prekursorką blogowania
  • za wytrwałość w wieloletnim redagowaniu swojej "gazety codziennej"
  • za udowodnienie że w sieci jest miejsce na wielką sztukę
  • za niepowtarzalny styl zapisków, które zostały wydane w postaci 2 książek.
Wyróżnienie specjalne dla Pani Haliny Bieżuńskiej http://halna.blog.onet.pl/
  • Za udowadnianie, że Sieć nie ma ograniczeń wiekowych
  • Za radość życia i młodość ducha oraz otwartość na nowe doświadczenia
  • Za aktywny wkład w popularyzację blogów poprzez własną działalność
Wyróżnienie specjalne dla Pana Grzegorza Marczaka http://antyweb.pl/
  • Za trzymanie ręki na pulsie i baczne śledzenie tego, co dzieje się w Sieci
  • Za regularne docieranie z informacjami do tych, którzy na co dzień nie interesują się internetem
  • Za siłę własnych poglądów
  • Za wkład w rozwój polskiego internetu.
Wszyscy nagrodzeni otrzymali pamiątkowe statuetki - Blog Roku 2008. Zwycięzca konkursu na najlepszego Bloga Roku 2008 pojedzie w podróż marzeń.

Innymi nagrodami w konkursie były: wycieczki do Turcji, skutery i laptopy. Każdy z nominowanych otrzymał pamiątkowy dyplom i upominek od Onetu.

20 stycznia 2009

Newsroom multimedialny jest abslutną koniecznością w mediach

W erze internetu i wszechobecnej konwergencji, czyli zacierania się granic między prasą, radiem i telewizją, tradycyjne media przestają powoli myśleć i działać jak wydawnictwo prasowe czy stacja telewizyjna.

Na palcach jednej ręki można dziś zliczyć polskich wydawców, którzy jeszcze wierzą naiwnie, że tylko papier jest się liczy, a internet postrzegają jako produkt zastępczy dla papieru, jako dodatek a nie jako strategiczną przestrzeń pierwszej wagi. Mam nadzieję, że jest w tym trochę mojej zasługi...

Większość wydawców gazet papierowych zrozumiała, że albo szybko przekształcą się w multimedia funkcjonujące 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, albo znikną. Tradycyjne media ewoluują w stronę multimedialnych agencji prasowych, które produkują treści na różne platformy: prasa, radio, telewizja, internet, telefony komórkowe, konsole do gier etc.

W tym kontekście fuzja redakcji print i web w celu stworzenia multimedialnych newsroomów jest naturalnym trendem, który rozwija się coraz szybciej w USA i krajach Europy Zachodniej. To najlepsze rozwiązanie pod względem kosztowym i organizacyjnym.

Im szybciej tradycyjne media - prasa, radio i telewizja - zaczną wprowadzać tego rodzaju zmiany, tym większe mają szanse, że uda im się przeżyć internetową nawałnicę i znaleźć miejsce w cyberprzestrzeni, gdzie przeszła już część ich odbiorców.

Pytanie nie jest czy łączyć obie redakcje, ani kiedy to zrobić, bo odpowiedź na to pytanie znamy już od kilku lat. Teraz pytanie jest jak zintegrować redakcję multimedialną z tzw. crowd sourcing. czyli niedziennikarzami - blogerami, ekspertami i innymi twórcami treści oraz jak wykorzystać niesmowity potencjał zbiorowej inteligencji, która rozwinęła się dzięki Web 2.0.

19 stycznia 2009

Jak Barack Obama używał internetu i mediów społecznościowych

Jutro inauguracja prezydenta Baracka Obamy w Waszyngtonie. Obama złoży oficjalną przysięgę i zostanie 44. prezydentem USA. Warto przypomnieć sobie jak Obama mobilizował swoich fanów w internecie, co pokazuje ta interesująca prezentacja.

8 stycznia 2009

Mactini - najmniejszy laptop świata made in Apple



Rewelacyjne!

Kto skorzysta na kryzysie reklamowym?

Pomimo kryzysu prognozy dla rynku reklamy online na 2009 rok są nadal optymistyczne, przynajmniej te dotyczące Polski, a średnia dynamika wzrostu wyniesie 25-30% w skali roku - uważają eksperci cytowani przez portal ekonomiczny Forsal.pl (należący do Inforu, wydawcy „Gazety Prawnej").

Najwięksi gracze mogą skorzystać na kryzysie. Będzie ich stać na większą elastyczność cenową i przytrzymanie klientów rabatami. Marketerzy i mediaplannerzy będą rzadziej szukać nowatorskich rozwiązań, a częściej korzystać ze sprawdzonych rozwiązań.
„Co najmniej połowę pieniędzy reklamowych trafiających do sieci zgarniają największe portale - Onet, Wirtualna Polska, Interia, Gazeta.pl i o2.pl. Znaczną część czasu reklamowego sprzedają jak telewizyjni giganci - za pomocą agencji i domów mediowych. Udzielają rabatów i wpływają na poziom cen na całym rynku reklamy" - czytamy w tekście.
Myślę, że kryzys nie zabije jednak całkowicie innowacyjnego podejścia do planowania kampanii, dlatego mniejsze serwisy mogą skorzystać, jeśli zaproponują nowatorskie rozwiązania.

7 stycznia 2009

Francuzi szturmują sklepy internetowe


We Francji zaczął się dziś o godz. 7.00 okres wyprzedaży. Francuzi tłumnie rzucili się do sklepów, by skorzystać z rabatów sięgających już pierwszego dnia 70%.

Rabaty online sięgają nawet... 90%. Nic więc dziwnego, że w tym roku - po raz pierwszy - sklepy internetowe przeżywają prawdziwe oblężenie, mimo recesji gospodarczej. Aż 75% Francuzów przerzuci się w okresie tzw. soldes, które potrwają do 10 lutego, na zakupy w internecie (badanie Fevad/DirectPanel z 6.01.09).

Żeby przyciągnąć klientów, sklepy internetowe od wczoraj udostępniły możliwość zapełniania wirtualnych koszyków produktami. Od kilku dni, sklepy bombardują e-mailami z ofertami, jakich nigdy nie widziałem. Od wczoraj naliczyłem ponad 30 ofert, głownie ciuchy i high tech, w mojej skrzynce mailowej!

Dlaczego Francuzi wolą internet? Po pierwsze, bo pozwala uniknąć stania w kolejkach. Tak twierdzi 68,9% respondentów badania Brandalley/Benchmark Group. 54,1 % przyciągają ceny niższe niż w tradycyjnych sklepach, 50,5 % docenia, że nie muszą wychodzić z domu, 47,8 % podoba się, że może robić zakupy całą dobę, poza godzinami otwarcia sklepów.


Polacy lubią plotki na temat życia gwiazd, afer i skandali

Co czwarty internauta badany przez Polskie Badania Internetu (PBI) co najmniej raz dziennie wchodzi na strony internetowe poświęcone życiu gwiazd, a co drugi robi to co najmniej raz w tygodniu. Tak wynika z raportu na temat popularności mediów o tematyce people oraz korzystania internautów z treści informacyjnych i rozrywkowych, opublikowanego przez PBI.

PBI precyzuje w raporcie „Gwiazdy i plotki”, że powodami, dla których badani skupiają swoją uwagę na celebrities są przede wszystkim ciekawość oraz chęć rozrywki.

Dla 85 proc. ankietowanych wiodącym źródłem informacji na temat znanych osób jest internet - trzy pierwsze miejsca witryn o gwiazdach należą do:
  1. Pudelka (48 proc.),
  2. Plotka (16 proc.) oraz
  3. Plejady (15 proc.).
Respondenci rzadziej wskazywali na telewizję (45 proc) oraz kolorowe czasopisma (37 proc.).

Osoby odwiedzające portale o celebrities najchętniej interesują się multimediami. 67 proc. respondentów odwiedza galerie zdjęć, a 34 proc. – ogląda filmiki. Ankietowanych najbardziej interesuje życie aktorów filmowych (57 proc.), muzyków i piosenkarzy (54 proc.) oraz aktorów serialowych (32 proc.). Życie polityków śledzi 28 proc. badanych, a sportowców – 25 proc. Najmniejszą uwagę internautów skupiają informacje na temat dziennikarzy (13 proc.) oraz biznesmenów (9 proc.).

Choć respondenci uznali, że o statusie gwiazdy decydują wybitne osiągnięcia na polu zawodowym (uważa tak 51 proc. ankietowanych), to tego typu informacje przyciągają uwagę co trzeciego badanego.

Większą popularnością cieszą się plotki i ciekawostki, którymi interesuje się 45 proc. badanych. Afery i skandale oraz sukcesy i życie zawodowe znalazły się ex quo na drugim miejscu z wynikiem 30 proc.

> Wiedzieć więcej:

O PBI
Polskie Badania Internetu to firma badawcza, prowadząca badania internetu w Polsce oraz promująca wiarygodne i rzetelne badania, jako nieodzowne narzędzia dla podmiotów korzystających z reklamy on-line. Misją PBI jest przyczynienie się do rozwoju polskiego internetu, jako medium zbadanego i tym samym wiarygodnego dla reklamodawców, agencji reklamowych inwestorów oraz firm, których działalność jest związana z internetem. PBI prowadzi badanie Megapanel PBI/Gemius, stanowiące standard pomiaru oglądalności witryn internetowych w Polsce. Badanie jest prowadzone na zlecenie PBI przez firmę Gemius SA.PBI prowadzi również badania marketingowe typu: ad-hoc, syndykatowe oraz badania niekomercyjne, promujące wiedzę na temat rynku i medium, jakim jest Internet.

O badaniu
Badanie zostało przeprowadzone w dniach od 6 do 12 października 2008 na portalach Gazeta.pl, Interia, o2, Onet i Wirtualna Polska, docierających łącznie do prawie 90 proc. internautów w skali miesiąca. Zrealizowano 946 pełnych wywiadów, które miały formę ankiety. Raport opracował zespół w składzie: Sławomir Pliszka, Edward Korbel, Iwona Sienicka, Andrzej Garapich, Monika Kozłowska.