15.6.06

Portale oparte na dziennikarstwie obywatelskim to przyszłość mediów

Portal oparty na dziennikarstwie obywatelskim, jak wiadomości24.pl (który wystartował wczoraj), to przyszłość dziennikarstwa, to przyszłość mediow w ogóle. Dotychczas o zawartości mediów decydowali dziennikarze. Teraz zrobią to sami czytelnicy - mówi Paweł Nowacki, redaktor naczelny portalu wiadomosci24.pl.

Krzysztof Urbanowicz: Jak to się stało, że tak tradycyjne media jak gazety regionalne z grupy prasowej PolskaPresse, gdzie pracuje tylu konserwatywnych redaktorów (jak zresztą w całej prasie regionalnej) zdecydowało się tak rewolucyjny projekt jakim jest portal z czytelnikami-reporterami?
Paweł Nowacki: Główną rolę odegrał tu wice-prezes PolskaPresse, Mirosław Kowalski, odpowiedzialny za projekty internetowe naszej grupy wydawniczej. Uwierzył w dziennikarstwo obywatelskie kiedy zobaczył jak to działa w USA. Nie wszyscy byli przekonani, że trzeba iść w tym kierunku. Żeby uniknąć spotkań z niedowiarkami i dyskusji bez końca, pracowaliśmy nad projektem w tajemnicy, w małej grupie. Dzięki temu mogliśmy ukończyć go w kilka miesięcy i błyskawicznie wystartować. Mnie osobiście o słuszności wybranego kierunku utwierdziła m. in. lektura Pana bloga.

Nasz portal oparty w dużej części na dziennikarstwie obywatelskim. Tego typu portale to przyszłość dziennikarstwa, to przyszłość mediow w ogóle. Dotychczas o zawartości mediów decydowali dziennikarze. Oni mówili czytelnikom co mają czytać i oglądać. Teraz to czytelnicy będą mogli decydować co i kiedy chcą czytać. A niektórzy z tych czytelnikow będą tworzyć informację, stając się dziennikarzami.

Nasz portal jest gazetą internetową z treścią pochodzącą z 5 źródeł:
  • internauci-reporterzy,
  • internauci-VIP-y i eksperci.
  • agencje informacyjne jak PAP,
  • dziennikarze portalu (jesteśmy na etapie kompletowania zespołu redakcyjnego),
  • dziennikarze i gazety z grupy PolskaPresse.
KU: Do jakiej grupy internautów jest adresowany portal?
PN: Chcemy dotrzeć do użytkowników netu, ktorzy omijają gazety regionalne...

KU: Czyli głównie do młodych?
PN: Tak, ale też i do tych, którzy chcą tworzyć treści. Dzieki portalowi będziemy mogli dotrzeć do internautów z woj. mazowieckiego, które dominuje pod względem ilości osób z dostępem do internetu w Polsce, a w którym grupa PolskaPresse nie ma żadnej gazety.

KU: Czy każdy może zostać autorem tekstów i zdjęć?
PN: Tak. Każdy czytelnik może zgłosić swój temat artykułu redaktorowi dyżurnemu. Kiedy autor wyśle tekst do redaktora, ten może - jak w gazecie - poprosić o uzupełnienie, lub skrócenie jakiegoś fragmentu. Autor będzie mógł porozmawiać z redaktorem na temat swojego tekstu przez Skype. Każdy tekst otrzymuje od redaktora status, np. do poprawki i dopóki autor nie naniesie poprawek, tekst nie będzie opublikowany.
Czytelnicy mogą zamieszczać swoje komentarze anomimowo pod pseudonimem w rubryce „Moje 3 grosze". Jeżeli chcą pisać teksty, muszą się zarejestrować i podać swoje imię, nazwisko i miasto. W tzw. rozszerzonym profilu muszą wypełnić więcej pól, w tym podać swój PESEL, który będzie niezbędny w przypadku nagród finansowych czy wypłat wierszowki. W rubryce „Niepotwierdzone" będziemy zamieszczać teksty, co do których nie mamy pewności, że zostały sprawdzone.

KU: Jakie są zasady oceny wiarygodności autorów-amatorow?
PN: Wiarygodność autora będzie oceniana przez nasz redakcję na podstwie opublikowanych tekstów. Będzie ona potwierdzona przez piktogramy piór koło nazwiska: im więcej piór, tym bardziej wiarygodny autor. Z czasem, niektorzy autorzy przejmą rolę redaktorow-moderatorów na podstronach tematycznych, np. specjalista od kynologii będzie redagował teksty o psach.

KU: Jakie narzędzia oferujecie Waszym czytelnikom?
PN: Na razie oferujemy możliwość pisania tekstow i robienia zdjęć. Z czasem dojdzie audio i wideo.

KU: Ile wynosi miesięczna pula na wierszówki dla czytelników-reporterów?
PN: Na razie wiemy tylko, że autorom bedziemy płacić. To przewiduje regulamin portalu. Kiedy skompletujemy zespół czytelników-reporterów ustalimy konkretnie wysokość wierszówki.

KU: Ilu użytkowników i w jakim czasie chcecie zdobyć?
PN: Nie nastawiamy się na realizację tego rodzaju celów. Nasze cele są strategiczne, a projekt jest długofalowy. Postrzegamy to raczej jako otwarcie się na nowe medium. Skupiamy się na budowaniu marki i społeczności.

KU: Czy projekt będzie funkcjonował w synergii z portalem lokalnym Nasze Miasto, portalem ogłoszeniowym Gratka i gazetami regionalnymi PolskaPresse?
PN: Zdecydowanie tak. Taki mamy plan. Chcemy wymieniac się treścią z gazetami naszej grupy.

> Inne wywiady Media Cafe:
> Warto wiedzieć:
> Tag: , , , , , ,

3 komentarze:

Paweł Adam Piotrowicz pisze...

Ja się raczej przychylam do opinii Rainera Stadlera z Neue Zürcher Zeitung, że tego typu gadanie o "nowej jakości dziennikarstwa" i oddaniu redagowania gazet czytelnikom to marketingowe bajki. Dzięki tego typu portalom domy wydawnicze za darmo dowiadują się, co interesuje ich czytelników i o czym warto pisać w swoich podstawowych gazetach. To po prostu ciekawe połączenie badań marketingowych z pracą researcherów. A "dziennikarstwo obywatelskie" to tylko produkt uboczny.

Paweł Adam Piotrowicz pisze...

Ja się raczej przychylam do opinii Rainera Stadlera z Neue Zürcher Zeitung, że tego typu gadanie o "nowej jakości dziennikarstwa" i oddaniu redagowania gazet czytelnikom to marketingowe bajki. Dzięki tego typu portalom domy wydawnicze za darmo dowiadują się, co interesuje ich czytelników i o czym warto pisać w swoich podstawowych gazetach. To po prostu ciekawe połączenie badań marketingowych z pracą researcherów. A "dziennikarstwo obywatelskie" to tylko produkt uboczny.

Rafał Janik pisze...

Ja powiem tak, serwisy dziennikarstwa obywatelskiego prowadzone przez wydawnictwa rzeczywiście wskazują w jakim kierunku mają iść.
Zdrugiej strony takie swerwisy jak OhMyNews to po prostu miejsce gdzie wladza, rzeczywiście jest w rękach obywateli.
Zareklamuję także mój serwis www.iThink.pl, który całkowicie oddaje pole działania w ręce użytkowników i tylko oni decydują co się publikuje a co nie. Jak widzę z obecnie opublikowanych artykułów, wiele z nich odbiega od tego co codziennie widzimy w papkach informacyjnych pochodzących z mediów. Jak widzę, użytkowników interesują zgoła odmienne tematy niż kolejna afera :)

Zapraszam do iThink.pl