31.5.07

KIedy Steve Jobs spotyka Billa Gatesa

Kiedy Steve Jobs, szef Apple i twórca iPoda (po lewej), i Bill Gates (Microsoft) spotkają się, warto posłuchać co mówią i zobaczyć jak się zachowują (wideo). Warto posłuchać jak rozmawiają z sobą konkurenci, biznesowi wrogowie, na konferencji „Wall Street Journal": D All Things Digital w San Diego. Zachowują się jak koledzy. Pełna klasa. Spotkanie dwóch wizjonerów.

Jak podkreśla Ouriel Ohayon na blogu Techcrunch, to historyczne spotkanie, bo panowie ostatni raz spotkali się w 1999 roku.

Inne wideo z tego spotkania: Brightcove

> Źródło: Techcrunch

> Tag: , , ,

GUS tworzy portret polskich internautów

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował wyniki badania „Wykorzystanie technologii informacyjno- telekomunikacyjnych w przedsiębiorstwach i gospodarstwach domowych w 2006 r.". Badania te obejmują okres od 2004 do 2006 r.

Wg GUS:
  • W 2006 r. liczba gospodarstw domowych dysponujących telefonami komórkowymi (74%) przewyższyła liczbę gospodarstw posiadających telefony stacjonarne (72%).
  • W 2006 w komputery było wyposażonych 45% gospodarstw domowych.
  • W 2006 r. Dostęp do Internetu posiadało 36% gospodarstw domowych.
Najwyższy poziom wyposażenia w telefony komórkowe, komputery i Internet można
zaobserwować wśród gospodarstw domowych o najwyższych dochodach, usytuowanych w dużych miastach i posiadających dzieci na utrzymaniu.

Głównym powodem nieposiadania dostępu do Internetu w 2006 r. był brak potrzeby (u 43%
gosp. dom.), w drugiej kolejności – koszty sprzętu i dostępu (36% i 35%), potem brak umiejętności (19%).

Szerokopasmowy dostęp do Internetu w 2006 r. posiadało 22% gospodarstw domowych; był on znacznie zróżnicowany ze względu na dochody (najsilniejszy czynnik różnicujący), miejsce zamieszkania i obecność dzieci w rodzinie.

UŻYTKOWNICY INDYWIDUALNI

Kompetencje informatyczne Polaków
  • W 2006 r. jedna trzecia mieszkańców Polski w wieku 16-74 lata (prawie dziesięć milionów) samodzielnie rozwijało swoje kompetencje informatyczne przez praktykę.
  • Stronę internetową potrafiło stworzyć 8% osób w Polsce (około dwóch milionów), a napisać program komputerowy - 5% (półtora miliona).
  • Kompresować (pakować) pliki umiało 17% populacji, czyli ok. pięciu milionów osób.
Kto i jak korzysta z Internetu
  • W 2006 r. 43% mieszkańców Polski w wieku 16-74 lata korzystało regularnie (tzn. co najmniej raz w tygodniu) z komputerów, a 34% - z Internetu.
  • Najwięcej osób regularnie korzystających z Internetu odnotowano wśród uczniów i studentów (81%), osób z wyższym wykształceniem (72%) oraz mieszkańców dużych miast (48%).
Cel korzystania z Internetu
  • Badania z trzech ostatnich lat pokazują, że użytkownicy Internetu korzystają z niego głównie w domu.
  • Najpopularniejszym celem korzystania z Internetu (poza działalnością zawodową) jest używanie poczty elektronicznej – 27% mieszkańców Polski w wieku 16-74 lata korzystało z sieci do wysyłania i odbierania e-maili w 2006 r.
  • Drugim pod względem popularności celem było wyszukiwanie informacji o towarach i usługach – jedna czwarta całej populacji (ponad siedem milionów osób) korzystała z takiej możliwości.
  • W 2006 r. ponad połowa internautów w wieku 16-74 lata (56%) była zainteresowana kontaktowaniem się z urzędami przez Internet.
Kto i co kupuje w Internecie
  • W 2006 r. odsetek kupujących przez Internet wśród wszystkich osób w wieku 16-74 lata wyniósł 12%.
  • Najczęściej kupowane przy pomocy Internetu towary to książki i czasopisma; nabyło je w tym roku niemal 5% tej populacji (ponad milion osób).
  • Całkowita wartość zakupów internetowych w 2006 r. przekroczyła dwa miliardy siedemset milionów złotych, co oznacza, że statystyczny mieszkaniec Polski w wieku 16-74 lata wydał prawie 100 zł na towary zamówione przez Internet. Ponieważ jednak tylko 12% z ogółu osób w tym wieku kupowało poprzez Internet w 2006 r., to na każdego internautę przypada średnio ponad 750 zł.
PRZEDSIĘBIORSTWA (o liczbie pracujących co najmniej 10 osób)

Internet w firmach
  • W 2006 r. 93% przedsiębiorstw wykorzystywało w swojej działalności komputery, 89% miało dostęp do Internetu, a ze stałych połączeń szerokopasmowych korzystało 46%.
  • Najbardziej zaawansowanym pod względem dostępu do Internetu działem gospodarki w Polsce jest sektor finansowy, gdzie wszystkie przedsiębiorstwa biorące udział w badaniu w 2006 r. dysponowały siecią globalną.
Jak łączymy się z Internetem
  • Struktura rodzaju dostępu do Internetu w przedsiębiorstwach zmieniła się zasadniczo w ciągu ostatnich 3 lat.
  • W 2004 r. 52% przedsiębiorstw łączyło się z siecią poprzez modem analogowy, a niespełna 28% dysponowała szerokopasmowym łączem stałym.
  • W roku 2005 zaobserwowano równowagę pomiędzy tymi dwoma rodzajami połączeń z Internetem.
  • Natomiast w 2006 r. odnotowano istotną różnicę na korzyść połączeń szerokopasmowych (46%), których używa już blisko połowa przedsiębiorstw w Polsce (34% przez modem analogowy).
  • W 2006 r. z połączeń szerokopasmowych z Internetem korzystały najczęściej firmy informatyczne (87%), przedsiębiorstwa zajmujące się działalnością filmową, radiową i telewizyjną (81%) i pośrednictwem finansowym (80%), a najrzadziej – firmy budowlane (40%), przetwórstwa przemysłowego (42%) oraz hotelarsko-turystyczne (44%).
  • W latach 2004-2006 niemal dwukrotnie (z 22 do 43%) wzrosła liczba przedsiębiorstw dużych dysponujących bezprzewodowym dostępem do Internetu.
  • Z takiego dostępu korzystało 14% ogółu przedsiębiorstw w 2006 r.
Jak się zabezpieczamy
  • Najczęściej stosowanym narzędziem zabezpieczającym system informatyczny i dane przedsiębiorstw były programy antywirusowe wykorzystywane w 2006 r. przez 91% jednostek z dostępem do Internetu.
  • Drugie w kolejności były systemy zaporowe (firewalls) w postaci sprzętu lub oprogramowania, które posiadało 43% przedsiębiorstw z dostępem do Internetu.
Jak pracownicy korzystają z Internetu
  • 38% ogółu pracowników przedsiębiorstw wykorzystywało w swojej pracy komputer (przynajmniej raz w tygodniu) w 2006 r. (podobnie jak w 2005 r.).
  • Wykorzystanie Internetu do kontaktów z organami administracji publicznej przez przedsiębiorstwa sukcesywnie zmniejsza się - w styczniu 2004 r. 74% przedsiębiorstw przyznało, że kontaktowało się z urzędami przez Internet, a w 2005 r. - 61%.
  • W 2005 r. towary i usługi przez Internet zamawiało 23% przedsiębiorstw.
  • W 2005 r. sprzedaż internetową prowadziło 7% przedsiębiorstw.
> Źródło: GUS (via blog Prawo Vagla)

> Tag: , ,

Mediapolis poszukuje redaktora

Mediapolis poszukuje redaktora i sekretarza redakcji do prowadzenia projektów z prasy firmowej (papierowych i internetowych).

Chodzi o pracę na miejscu, w siedzibie Mediapolis w Warszawie.

Wymagania:

  • wyższe wykształcenie humanistyczne
  • doskonała umiejętność pisania i redagowania tekstów, tzw. lekkie pióro
  • doświadczenie na stanowisku redaktora w prasie codziennej lub magazynowej
  • doświadczenie na stanowisku redaktora w prasie firmowej
  • wysoki poziom samodzielności i odpowiedzialności
  • dobre umiejętności planowania i organizacji pracy
  • umiejętności komunikacji interpersonalnej
  • wysoki poziom odpowiedzialności za powierzone zadania
  • wysoki poziom kultury osobistej
  • umiejętność wykazania się inicjatywą
  • kreatywność
  • mile widziane:
    - wykształcenie w szkole dziennikarstwa
    - znajomość języka angielskiego, francuskiego, lub niemieckiego
    - doświadczenie w serwisach lub portalach internetowych
    - znajomość technik dziennikarstwa wizualnego
    - znajomość programu QuarkXPress i/lub inDesign

Zakres obowiązków:

  • samodzielne prowadzenie magazynów firmowych: planowanie, kreowanie tematów, zamawianie materiałów (teksty i ilustracje), komunikacja z klientami
  • redagowanie tekstów do mediów firmowych (print, internet, intranet, blogi), broszur i raportów rocznych
  • pisanie tekstów.

Oferujemy pracę w sympatycznym i doświadczonym zespole oraz szkolenia i możliwość rozwoju w stabilnej i dynamicznie rozwijającej się firmie.

List motywacyjny oraz CV ze zdjęciem prosimy kierować e-mailem na adres: biuro@mediapolis.com.pl do 14 czerwca 2007 r.

> Tag: , , , , , , , , , , , , , ,




Konferencja Internet Standard na temat przyszłości reklamy w internecie


Dziś rozpoczyna się dwudniowa konferencja nt. „Przyszłości reklamy interaktywnej", zorganizowana przez Internet Standard. Interesujący program, ciekawi prelegenci. Tu trzeba być.

> Tag: , ,




W Second Life można poderwać dziewczynę, uprawiać z nią miłość, a nawet zakochać się



Prawdziwe karty kredytowe w Second Life? To nie żart. Firma First Meta z Singapuru otwiera swój oddział i uruchamia system płatności kartą kredytową w wirtualnym świecie. Żeby otrzymać kartę, trzeba będzie, jak w każdym normalnym banku, wypełnić odpowiednie formularze i udowodnić swoją zdolność kredytową. Kto wie, może nawet trzeba będzie stać w kolejce...

Kilka banków wprowadziło się już do Second Life, ale proponują tylko Linden dolary. First Meta zamierza zarabiać pieniądze w tradycyjny sposób: prowizje, procent od kredytu etc. Ale tylko mieszkańcy Second Life, którzy korzystają z płatnego konta (10 dolarów miesięcznie) mogą otworzyć konto bankowe.

Second Life to jeden z najsłynniejszych obecnie serwisów w stylu Web 2.0, mieszanka MySpace, Live messenger, gry wideo Sims i gry World Of Warcaft. W Second Life, stworzonym w 2003 roku, mieszka już ponad 6,8* milionów wirtualnych postaci, a statystki zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ciągle idą w górę.

To te postaci, tzw. awatary, tworzą i rządzą w serwisie, według definicji jego twórców z Linden Labs. Wydają tu też pieniądze: wirtualne Linden dolary (wymienialne na prawdziwe w relacji 267,5 Linden dolarów za 1 dolar USA), ale też prawdziwe dolary (ponad 2 mln!). Jedni kupują wyspy, inni budują domy, hotele lub sale koncertowe, inni idą do baru na whisky, oczywiście wirtualną.

W Second Life można poderwać dziewczynę, uprawiać z nią miłość, a nawet zakochać się. Można zmienić zawód, firmę, podróżować i to nie jakimś tam zwykłym autokarem lecz dzięki teleportacji. Tak, tak...

W Second Life można zrobić prawie wszystko. Reuters otworzył tu swoje biuro, Axel Springer wydał dziennik „AvaStar", stacje telewizyjne CENT Networks, MTV i NBC mają tu swoje studia.

Adidas, Cisco, Dell, Dior, IBM, Mercedes, Microsoft, Nissan, Reebok i Toyota uruchomiły swoje sklepy. Biznes kręci się tak dobrze - awatary nie mogą przecież chodzić nago -, że fiscus amerykański i szwedzki myślą już jak tu uszczknąć trochę prawdziwych pieniędzy w nieprawdziwej gospodarce.

Politycy organizują tu swoje konferencje, udzielają wywiadów. Tu ścierali się kandydaci na prezydenta Francji, Ségolène Royal i Nicolas Sarkozy, zwycięzca wybrów. Tu o głosy wyborców walczą teraz jak lwy politycy amerykańscy.

Fascynujący sukces. To już nie gra, to fenomen! Wystukajcie w Google słowo „Second Life". Otrzymacie 509 milionów odpowiedzi.

Fora dyskusyjne, setki stron internetowych i blogów oraz wspólnoty rozpalonych graczy online podtrzymują zauroczenie drugim światem. Ale ta gra nie jest bez ryzyka. Na niektórych forach można trafić na komentarze zdesperowanych nałogowców, którzy spędzają w Second Life więcej czasu niż w „realu". Wkrótce setki tysięcy użytkowników będą mogli rozmawiać między sobą na głos, nie w czatach. Jak w prawdziwym życiu!


> Wiedzieć więcej
23 najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie
Jak zrobić biznes w Second Life
Mapa firm w Second Life
Aktualności Second Life na wideo
Co to jest i jak działa fantastyczny świat Second Life

> Tag: , ,

Francuski bloger będzie startował w wyborach na prezydenta miasta Puteaux

Francuski bloger Christophe Grébert wystartuje w wyborach na prezydenta miasta Puteaux w 2008 roku. Wczoraj ogłosił oficjalnie swoją kandydaturę. Bloger kandydatem? To wydarzenie bez precedensu w historii Francji.

Grébert poinformował o swojej decyzji po ogłoszeniu wyroku w sprawie zniesławienie jakie wytoczył jego blogowi MonPuteaux prezydent tego podparyskiego miasta. Sąd uznał go niewinnym. Ten wyrok ośmieszył prezydenta.

38-letni Grébert jest z wykształcenia socjologiem, z zawodu - dziennikarzem radiowym. Należy do Partii Socjalistycznej, gdzie wspiera frakcję liberalną.

> Źródło: Pointblog

> Tag: , ,

> Wiedzieć więcej:
Czy francuski bloger wystartuje w wborach na mera miasta?

Sołowow chce 100 milionów zł za „Życie Warszawy"

„Gazeta Prawna", jak zawsze dobrze poinformowana, dowiedziała się, że biznesmen Michał Sołowow podjął decyzje o sprzedaży dziennika „Życie Warszawy". Cena wywoławcza: 100 mln. zł.

Nie wiadomo jeszcze komu sprzeda swój tytuł, a kandydatów jest kilku, m. in. grupa Polskapresse, która zamierza wydać na jesieni nowy dziennik ogólnopolski na bazie swoich tytułów regionalnych. Nowa gazeta może nazywać się po prostu... Polska.

Newsy zdobyte przez dziennikarza „GP" Michała Furę wydają się tym bardziej cenne, że projekt Polskapresse przygotowywany jest w nieprawdopodobnej tajemnicy. Przecieków jest jak na lekarstwo, chyba, że kontrolowane.

Według „GP", Polskapresse ma w zanadrzu jeszcze kilka nazw: Głos lub Wiadomości24 (w nawiązaniu do portalu wydawcy o tym samym tytule).

„Nowy dziennik wejdzie na rynek, na którym jest ogromna konkurencja. W marcu tego roku sprzedaż wszystkich dzienników w porównaniu z ubiegłym rokiem spadła o 4 proc. Rynek reklamy prasowej rośnie natomiast najwolniej ze wszystkich mediów - w pierwszym kwartale wzrósł według domu mediowego Starlink zaledwie o 0,9 proc., podczas gdy cały rynek powiększył się o 12,8 proc" - pisze „GP"
Polskapresse próbuje namówić grupę Media Regionalne (należące obecnie do brytyjskiego Mecomu, który odkupił gazety regionalne od Orkla Media) do uczestnictwa w nowym projekcie.

Wiele wskazuje na to, przynajmniej w tej chwili, że Mecom odrzuci tę propozycję. Zaangażowanie się w tak poważny projekt, abstrahując od trudności organizacyjnych i prawnych, utrudniłby mu sprzedaż swoich regionalnych tytułów za kilka lat, a tej opcji Mecom nie wyklucza.

> Źródło: „Gazeta Prawna"

> Tag: , ,

30.5.07

10 rodzajów blogów

Jakie są rodzaje blogów, blogosfera w Polsce, fałszywe blogi - to niektóre tematy jakie poruszyliśmy wczoraj w audycji „W sieci sieci" (godz. 23.00-23.30) w Tok FM.

Nie zdążyliśmy omówić wszystkich tematów, również tych zasugerowanych w e-mailach od internautów, za co przepraszam.

Oto 10 podstawowych rodzajów blogów:

1. Blog. Klasyczny notatnik internetowy. Wpisy są datowane i wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego, jak Media Cafe Polska (który „chodzi" na platformie Blogger należącej do Google) czy Wieżowce (które odkryłem dziś na Blox.pl). Oto 5 największych polskich platform z darmowymi blogami:
  • Onet. blog.pl: 1,6 mln blogów. Anna Szczygieł, rzeczniczka Onetu mówi Media Cafe Polska, że większość jest aktywnych (wpis co najmniej raz na 6 m-cy), a tylko niektóre nieaktywne nie są zamykane, gdyż internauci zostawiają jeszcze na nich swoje komentarze. Tu blogują byli premierzy: Marcinkiewicz i Pawlak, a nie powinni tego robić, gdyż chcąc nie chcąc reklamują to co Onet im narzuci (Blog polityczny Marcinkiewicza to falstart, którego łatwo można było uniknąć).
  • MyLog.pl: 350 tys. blogów (nie wiadomo ile aktywnych). Raczej dla dzieci młodzieży.
  • bloog.pl (Wirtualna Polska): 278 tys. (nie wiadomo ile aktywnych). Ładny, świeży design, ale brak znanych blogerów.
  • blog.Interia.pl: 179 tys. blogów (nie wiadomo ile aktywnych). Robi dobre wrażenie. Brak znanych blogerów.
  • Blox.pl (Agora, wydawca „Gazety Wyborczej"): 135 tys. Michał Olszewski, szef Bloxa, zapewnia Media Cafe Polska, że udział liczby aktywnych blogów na blox.pl jest większy niż na większości innych blogowisk. Na Bloxie bloguje duża część śmietanki polskich blogerów.

2. Fotoblog. Blog składający się wyłącznie ze zdjęć. Można go założyć i prowadzić na każdej z platform blogowych. Platforma Fotolog.pl specjalizuje się w fotoblogach. Przykład: Roksana i Przemek .

3. Vlog. Blog wideo. Słynny Rocketboom jest rodzajem vloga. Codziennie krótki flesz informacyjny na luzie. Amanda Congdon, początkująca aktoreczka, piękna blondynka w wieku 24 lat, współzałożycielka i prezenterka Rocketboom, zrobiła zawrotną karierę, zanim rozstała się ze swoim wspólnikiem w połowie 2006 roku. Rocketboom wystartował w 2004 r. Dziś przyciąga ponad 300.000 internautów dziennie, wg ABC News. Inny przykładem jest vlog 21-letniej szwedzkiej dziennikarki Liva Sandra Sverker z „Örnsköldsviks Allehanda". To pierwszy dziennik w Szwecji, który stworzył swój video blog. Cel: zdobyć młodych internautów.

4. Moblog. Blog pisany z komórki. Wiele platform zainwestowało w specjalne oprogramowanie. To rozwiązanie głównie dla młodych, bardzo młodych internautów. Do założenia mobloga namawia m. in. Nokia na swoim MoBlog.pl

5. Audioblog. Blog składający się z podcastów, czyli nagrywanych w formie regularnych audycji mp3. Można zobaczyć jak tworzyć podcasty m. in. na Hipcast. Polecam tez serwis Odeo z milionami mp3 i podastów.

6. Linklog. Blog składąjcy się z linków. Ciekawostką może być fakt, iż pierwszy linklog napisał w połowie lat 90 wynalazca World Wide Web (w skrócie określany jako WWW lub Web) Tim Berners Lee. Tylko, że wtedy to nie nazywało się jeszcze ani blog, ani linklog.

7. Comicsblog, zwany również Webcomics. Po e-fanzinach, blogach i vlogach, w internecie przyszła moda na blogi komiksowe. Po Amerykanach i Japończykach (zafascynowanych e-mangami), młodym Francuzom tak przypadły do gustu „bédéblogs", że najwięksi wydawcy książek, jak Albin Michel, zabrali się za publikację najpopularniejszych internetowych komiksów na papierze, Frantico i Une jeune fille bien. Istnieje już nawet wyspecjalizowany serwis blogowy tylko dla internetowych komiksów: Webcomics Nation.

8. Sketchblog. Blog rysunkowy prowadzony przez artystów. Google udziela ok. 332 tys. odpowiedzi dla zapytania sketchblog. Przykład: Flightcomics albo znany - i lubiany - we Francji Blog erotique de Camille (tylko dla dorosłych!).

9. Tumblelog. Tłumaczę to na szybko jako „bałaganblog", bo jest na nim wszystko: bardzo krótkie wpisy, wpisy w formie dialogu, cytatu lub kodu HTML, zdjęcia, podcast, wideo... Wikipedia precyzuje, że tumblebog jest często prowadzony przez artystów. Przykład: Projectionist. Znany polski blog Oops! przypomina trochę ten format.

10. Splog i Flog.
a) Splg to plaga internetu. Tych blogów nie lubimy i nie czytamy. Zakładają je internetowe roboty spamujące w celu polepszenia notowań jakiejś marki w rankingu PageRank Google. Spamują albo we wpisach splogów (wymieniając np. setki razy to samo słowo, albo zamieszczając testy ukradzione na prawdziwych blogach), albo w komentarzach prawdziwych blogów. Podobnej taktyki (upraszczając oczywiście, bo chodziło o inny automat) próbował w 2006 roku w Niemczech BMW, za co Google ukarał go wyrzuceniem z wyszukiwarki na kilka miesięcy. Jeśli zobaczycie splog, zgłoście go do Splog Reporter, killera spamu wszelakiego rodzaju.
b) Flog, czyli trefny blog. Taki blog zafundował internautom Wal-Mart, największy koncern handlowy na świecie (walmartingacrossamerica.com0, ale oszustwo szybko wyszło na jaw. Wpadł też francuski koncern Vichy, który wymyślił dziewcznę o imieniu Claire do prowadzenia Journal de ma peau : mon blog sur PeelMicroAbrasion des Laboratoires Vichy, wpadł Warner, który umieszczał fałszywe komentarze na mp3blogs, wpadł Dr Pepper (marka bezalkoholowych napoi), który zatrudnił blogerów do prowadzenia swojego bloga Raging Cow, oczywiście nikomu nic nie mówiąc.

> W następny wtorek 5 czerwca w audycji „W sieci sieci" na Tok FM: Jak zarobić na blogu?

> Tag: , ,

29.5.07

Dziś o godz. 23.00 w Tok FM audycja o blogach

Dziś o godz 23.00 w Tok FM (97,7 FM w Warszawie) będziemy rozmawiali z dziennikarzem Cezarym Łasiczką o blogach i o blogosferze.

Jeżeli macie Państwo pytania lub sugestie tematów do poruszenia, proszę przesyłać je mailem dziś do godz. 21.00 na adres: k.urbanowicz@mediapolis.com.pl

Na podstawie audycji nt. „Najlepszych serwisów Web 2.0 na świecie" z wtorku 23 maja powstały dwa teksty:
> Tag: , ,


Czy francuski bloger wystartuje w wborach na mera miasta?


Czy francuski bloger Christophe Grébert, który prawdopodobnie wygra dziś proces o zniesławienie jaki wytoczył jego blogowi mer Puteaux pod Paryżem, będzie kandydatem w wyborach w 2008 roku na nowego mera tego miasta?

Media spekulują, że autor bloga MonPuteaux (na zdjęciu powyżej) ogłosi dziś swoją kandydaturę. Zwykły bloger merem? To były precedens na skalę francuską.

38-letni Grébert jest z wykształcenia socjologiem, z zawodu - dziennikarzem radiowym. Należy do Partii Socjalistycznej, gdzie wspiera frakcję liberalną.

> Źródło: Pointblog

> Tag: , ,




Konkurenci depczą MySpace po piętach

MySpace ma dziś 79% ruchu generowanego na wszystkich serwisach społecznościowych na świecie, ale konkurenci giganta nie zasypiają gruszek w popiele.

Facebook, Bebo czy iMeen powoli odrabiają straty. Na przykład Facebook zdobył 126% więcej użytkowników w okresie od kwietnia 2006 do kwietnia 2007, według najnowszych badań Hitwise.

Z badań tych wnika też, że adepci serwisów społecznościowych wędrują między różnymi serwisami: 25% wizyt na wszystkich serwisach społecznościowych pochodzi z MySpace, 3% z Facebook.

MySpace to największy tego typu serwis na świecie. Ponad 60 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie tylko w USA, według kwietniowego rankingu firmy eBizMBA. Należy do medialnego magnata Rupperta Murdocha. Niedościgniony model dla innych. Ale, jak pokazują statystyki, warto się ścigać.

> Źródło: ZDNet

> Wiedzieć więcej:
23 najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie
Web 2.0 to fantastyczna maszynka do generowania ruchu na stronach internetowych
Pięć sposobów jak rozpoznać serwis Web 2.0
Serwis społecznościowy MySpace otwiera się na polityków
Amerykańska prasa wchodzi powoli w epokę Web 2.0


> Tag:

Pięć najgorszych serwisów administracji publicznej

Pięć najgorszych serwisów administracji publicznej - to temat ciekawego wpisu na blogu Salonik Internet Standard.

Wśród wymienonych serwisów jest, co raczej nie zaskakuje, strona Rzecznika Praw Obywatelskich. Wszedłem na nią i od razu uciekłem.

Można by boki zrywać ze śmiechu, gdyby nie fakt, iż to wszystko za nasze pieniądze.

A z innej beczki, to dobry pomysł na akcję dla gazet, szczególnie dla prasy lokalnej.

> Źródło: Salonik Internet Standard

> Tag: ,

Od rana do wieczora z Google, dzień w dzień



Google towarzyszy nam już od rana do wieczora. W Google Calendar sprawdzamy plany na dzień. Później poczta w Gmail. Przegląd prasy w Google Reader etc. I tak do wieczora... Ten blog znajduje się na serwisie Blogger.com, który też należ do Google.

Pamiętacie słynny już filmik EPIC o dominacji Googgle nad światem mediów w 2014 roku (pisałem o nim w listopadzie 2005 roku)? Dla przypomnienia:



Najnowsze dane firmy badawczej comScore pokazują, że Google wciąż zyskuje na amerykańskim rynku wyszukiwarek. Do giganta należało w kwietniu 49,7% rynku, czyli o 1,4 punktu procentowego więcej niż w marcu - informuje PC World Komputer.

> Tag: ,

Mafia oferowała 40 tys. zł za głowę Najsztuba

40 tys. zł - tyle mafia oferowała za zamordowanie znanego dziennikarza Piotra Najsztuba. Zabójcy szukano wśród śląskich gangsterów. Prokuratura ma pierwszych podejrzanych w tej sprawie - tę sensacyjną wiadomość podała dziś „Gazeta Wyborcza".

Z informacji „Gazety" wynika, że to gangsterzy przesłuchiwani w sprawie zastrzelenia konwojentów z Sosnowca zeznali, że w 2004 r. mafia szukała kogoś, który zastrzeliłby Najsztuba.


Piotr Najsztub był niegdyś dziennikarzem śledczym, potem redaktorem naczelnym „Przekroju". Dziś razem z Jackiem Żakowskim prowadzi w TV4 program „Tok2Szok".

> Źródło: „Gazeta Wyborcza"

> Tag: , ,





Przegląd prasy 29.05.07


28.5.07

Radni Łukowa wykopali topór wojenny przeciwko dziennikarzom lokalnego tygodnika

Lokalny tygodnik „Wspólnota Łukowska” (woj. lubelskie) popadł na początku maja w konflikt z prezydium rady miasta. Grono radnych utrudnia dostęp dziennikarzy do informacji, krytykuje ich za nieprzychylne artykuły.

Przewodniczącemu Rady nie podoba się fotografowanie radnych. Jedna z wiceprzewodniczących rady miasta wyprosiła dziennikarza gazety z miejsca w którym wykonywała swoją pracę. Pozwoliła tam zostać operatorowi lokalnej telewizji.

Konflikt na linii media – prezydium rady zaostrzył się po ostatniej sesji, kiedy przewodniczący rady zaatakowała dziennikarzy zarzucając im utrudnianie pracy radzie i pisanie nieprzychylnych mu artykułów.

Z prawnego punktu widzenia, przewodniczący Rady Miasta ma obowiązek udzielania informacji na temat swojej pracy. Co więcej, powinien sam troszczyć się o to, by obywatele byli dobrze poinformowani.

Władza państwowa czy lokalna nie jest bowiem właścicielem informacji. Informacja jest publiczna. Jeśli urzędnicy odmawiają udzielenia informacji, to może być to znak, że mają coś do ukrycia i czegoś się obawiają. Tak przynajmniej mogą pomyśleć dziennikarze i czytelnicy gazet lokalnych.

Wyborcy mają prawo wiedzieć jak pracuje samorząd, jak realizuje założenia budżetowe, na przykład jak przebiega budowa basenu miejskiego, jednym słowem jak wykorzystuje pieniądze obywateli.

Bo to my obywatele, płacimy wynagrodzenia przewodniczącego i radnych Rady Miasta. Oni muszą nam - swoim pracodawcom, zdawać relację z tego co robią, a media lokalne są po to, by tę relację przekazać swoim społeczności lokalnej. Państwo i samorząd są dla obywateli, a nie na odwrót.

Dlatego też w państwie demokratycznym, dziennikarz ma prawo do wolnego dostępu do wszystkich źródeł informacji i prawo do wolnego zdobywania informacji na temat wszystkich faktów z życia publicznego.

Dziennikarz ma wręcz obowiązek żądać takiej informacji. Może notować wypowiedzi radnych, może nagrywać na magnetofon posiedzenia rady i fotografować bez ograniczeń przewodniczącego Rady Miasta i radnych, gdyż są oni osobami publicznymi. Jeżeli przewodniczący Rady Łukowa tak bardzo nie lubi być fotografowany przez dziennikarzy, to może powinien pomyśleć o mniej stresującym stanowisku?

Dziennikarz ma też prawo interesować się stanem zdrowia przewodniczącego Rady Miasta. Choroba przeciętnego Kowalskiego nie zainteresuje mediów, ale choroba radnego, wójta czy premiera tak, gdyż może ona mieć konsekwencje dla poprawnego funkcjonowania instytucji, miasta czy państwa.

Jeżeli jakiś radny ma kochankę, to jego prywatna sprawa, ale jeśli wypłaca jej wynagrodzenie z kasy miejskiej, to już jest sprawa mediów, dziennikarzy i prokuratora. Za załatwienie podwyżki dla swojej narzeczonej, Paul Wolfowitz stracił stanowisko szefa Banku Światowego. Podobny los spotkał kilka late temu mera jednej z dzielnic Madrytu. Zamówił on u swojej kochanki - i zapłacił - za obrazy do nowego urzędu dzielnicowego, który... jeszcze nie został wybudowany.

Z drugiej strony, ważne jest, by władze lokalne Łukowa i innych miast w Polsce dobrze zrozumiały rolę mediów i dziennikarzy w społeczeństwie demokratycznym. Media nie mają dziś za zadanie, jak to było w czasach komunizmu, być „pasem transmisyjnym" między władzą a ludem. Nie pełnią one dziś ani roli agitatora, ani propagatora jedynej słusznej ideologii, na przykład kolektywizacji wsi.

Jedną z podstawowych funkcji mediów lokalnych jest:
  • przekazywanie informacji lokalnej,
  • kontrola działalności władz lokalnych, na każdym szczeblu,
  • promowanie inicjatyw lokalnych.
Gazeta lokalna jest „trybuną społeczności lokalnej" i w naturalny sposób wpływa na kształtowanie się opinii społecznej. Tego oczekują od mediów lokalnych ich odbiorcy.

Ponieważ narodziny wolnej prasy, nie tylko w Polsce, ale na świecie, są historycznie związane z budową systemu demokratycznego, dziennikarstwo jest czymś więcej niż zawodem.

Jest jednym z istotnych trybów systemu demokratycznego, o czym świadczą na przykład odwołania do mediów w wielu konstytucjach, na przykład w Konstytucji Stanów Zjednoczonych, albo waga jaką współczesne demokracje przykładają do transparencji, czy do takich określeń jak „czwarta władza".

Dziennikarze są świadomi roli jaką odgrywają w społeczeństwie. Postrzegają siebie jako jeden z motorów zmian i jako strażników demokratycznego ładu. Anglicy nazywają nawet media i dziennikarzy „psami łańcuchowymi demokracji".

Ale ze względu na rolę jaką odgrywa w społeczeństwie, dziennikarz ma też liczne obowiązki, precyzyjne określone w licznych kodeksach etycznych:
  • dziennikarz musi zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło (tak mówi m. in. „Prawo prasowe” z 26 stycznia 1984 roku).
  • publikować tylko te informacje, których źródło jest znane.
  • nie może uciekać się do nieuczciwych metod, by zdobyć informację (tzw. „dziennikarstwo wcieleniowe" czy „prowokacja dziennikarska" jest jednak w wielu przypadkach jak najbardziej uzasadniona),
  • szanować życie prywatne innych, nawet osób publicznych.
  • powinien też prostować każdą informację, która okazała się niezgodna z prawdą. Sprostowanie nie jest czymś wstydliwym, to oznaka szacunku dla czytelnika.
  • musi też szczególnie uważać, by nie popełnić plagiatu, oszczerstwa czy oskarżyć kogoś bez dowodów (ma święty obowiązek przestrzegania zasady domniemania niewinności).
  • nie może też pobierać prezentów za opublikowanie lub nie jakiejś informacji...

Konflikt między władzą i mediami jest rzeczą naturalną. Władza państwowa czy lokalna ma często za złe dziennikarzom, że zbytnio ich krytykują, że patrzą im na ręce jakby byli przestępcami. Nieraz zarzucają mediom, że są tendencyjne w prezentacji faktów.

Media lokalne natomiast skarżą się na brak informacji i „propagandę sukcesu" ze strony władz lokalnych. Ale oba obozy są skazane na współpracę dla dobra czytelników i wyborców.

Jak zażegnać ten konflikt? Co powinien zrobić w takiej sytuacji tygodnik „Wspólnota Łukowska”? Co powinien zrobić przewodniczący Rady?

Co Państwo o tym myślą?

> Tag: , , ,

„Dziennik" nadal liderem wśród opiniotwórczych mediów

„Dziennik" utrzymuje pozycję lidera wśród najbardziej opiniotwórczych mediów w Polsce. Druga na podium jest „Rzeczpospolita", a trzecia - „Gazeta Wyborcza" - wynika z kwietniowego rankingu opracowanego Instytut Monitorowania Mediów (IMM).

Wśród tygodników opinii prowadzi „Wprost". Do pierwszej piętnastki wróciły „Polityka" i - o dziwo - „Nasz Dziennik". RMF FM i TVN24 są niezmiennie najbardziej opiniotwórcze spośród stacji radiowych i telewizyjnych.

Pozycję lidera w zestawieniu IMM-u drugi miesiąc z rzędu utrzymuje „Dziennik", cytowany przez inne media 1134 razy w kontekście polityki polskiej, powrotu do polityki Aleksandra Kwaśniewskiego, a także samobójstwa Barbary Blidy. Na drugiej i trzeciej pozycji nastąpiła zamiana miejsc: „Rzeczpospolita" wyprzedziła „Gazetę Wyborczą" o włos (105 powołań).

Tygodnik „Wprost" już czwarty miesiąc z rzędu jest tuż za podium (934 powołania). Od zajmującej trzecią pozycję „Gazety Wyborczej" dzielą go zaledwie 32 cytowania. „Wprost" osiągnął tak dobry wynik dzięki powołaniom na temat:
  • afer w służbie zdrowia,
  • kwestii lustracji w szkołach wyższych,
  • powrotowi Aleksandra Kwaśniewskiego na scenę polityczną.

Do pierwszej piętnastki powróciły „Nasz Dziennik" (139) i „Polityka" (116). „Nasz Dziennik" był przywoływany dzięki opublikowaniu wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat nowej partii Marka Jurka oraz kontrowersjom wokół ustawy antyaborcyjnej. „Politykę" natomiast cytowano w kontekście rankingów i sondaży oraz doniesień na temat polityki polskiej.

Jedynym przedstawicielem portali internetowych w pierwszej piętnastce jest tradycyjnie Onet.pl. Wśród stacji radiowych i telewizyjnych prym wiodą TVN24 (200) i RMF FM (157).

Media najczęściej cytowały w kwietniu artykuł Doroty Kani i Wiktora Ferfeckiego z tygodnika „Wprost", zatytułowany „Jak okraść chorych" w kontekście afer w służbie zdrowia.

Najczęściej cytowanym dziennikiem biznesowo-ekonomicznym została, podobnie jak w sześciu ostatnich miesiącach, „Gazeta Prawna" (264 powołania), dystansując „Puls Biznesu" o 30 cytatów. „Super Express" wyprzedził „Fakt" o 54 powołania.

Wiodącymi tematami powołań były w kwietniu:
  • powrót na scenę polityczną A. Kwaśniewskiego,
  • afery w służbie zdrowia, nowa partia założona przez M. Jurka,
  • lustracja na uczelniach,
  • kontrowersje wokół samobójstwa B. Blidy,
  • ustawa lustracyjna,
  • antyraport przygotowany przez polityków PO,
  • komentarze dotyczące organizacji przez Polskę Euro 2012,
  • brak oświadczenia lustracyjnego B. Geremka i T. Mazowieckiego,
  • ustawa antyaborcyjna,
  • strzelanina w Zakładzie Karnym w Sieradzu,
  • oskarżenia o współpracę z SB prof. J. Miodka.
Najwięcej cytatów z mediów regionalnych pochodziło z województwa mazowieckiego, w którym liderem pozostaje „Życie Warszawy" (piąta pozycja w rankingu z wynikiem 445 powołań).

Analizę IMM-u przeprowadzono na podstawie 6984 przekazów mediowych z okresu 1 - 30 kwietnia 2007 r. Dziennikarze odnosili się do wiadomości podawanych na łamach innych mediów 8559 razy (3714 razy w prasie, 3241 w telewizji i 1604 w radiu).

> Źródło: Instytut Monitorowania Mediów

> Tag: , , , , , , , , ,




Polska nie jest gotowa na telewizję w komórkach

Brak częstotliwości i regulacji prawnych - to bariery ograniczające możliwości uruchomienia w Polsce telewizji w telefonach komórkowych. Pisze o tym dziś „Gazeta Prawna" („GP").

Polska musi do 2012 roku przejść na system telewizji cyfrowej. Do tego obliguje nas Unia Europejska.
„Dziś z mTV korzysta 3,5 mln Europejczyków. Analitycy prognozują, że w 2011 roku, czyli w przededniu organizowanych w Polsce i na Ukrainie mistrzostw Euro 2012, będzie z niej korzystało 500 mln ludzi na świecie. Z analiz przygotowanych dla Komisji Europejskiej wynika, że w 2009 roku światowy rynek mTV wart będzie 11,4 mld euro, zaś w 2015 roku - 20 mld euro" - czytamy w „GP".
Czy będziemy mogli oglądać Euro 2012 w komórkach?

> Źródło: „Gazeta Prawna"

> Tag: , ,


10 najbardziej poszukiwanych zawodów jutra jeszcze nie istnieje



Przygotowujemy dziś studentów do pracy w zawodach, które jeszcze nie istnieją, używając technologii, które nie zostały jeszcze wymyślone, po to, by znaleźć rozwiązania problemów, o których nawet nie wiemy dziś, że są problemami...

O tym mówi w swojej genialnej prezentacji Amerykanin Karl Fich. Oglądałem ją ze trzy razy, próbując wszystko dobrze zrozumieć i zapamiętać. To najciekawsza prezentacja Power Point jaką kiedykolwek widziałem.

> Źródło: Slideshare (via Media Cafe fr.)

> Tag:

27.5.07

W open space ludziom puszczają nieraz nerwy



Zawsze byłem zwolennikiem redakcji open space, z dużym newsroomem. Wiem, że nieraz trudno pracuje się w warunkach permanentnego szumu i dzwoniących bez przerwy telefonów. Nieraz puszczają nerwy. Obserwujcie dobrze faceta w białej koszuli po lewej stronie.

> Tag:

26.5.07

Nowy telewizor Sony na papierze elektronicznym



Sony chwali się swoim nowym papierem elektronicznym cienkim jak kartka papieru. Papier ten będzie zastosowany w płaskim telewizorze wykorzystującym technologię OLED (Organic Light Emitting Diode), konkurencyjną do LCD.

Ma to być pierwszy wprowadzony do masowej produkcji telewizor z organicznym tranzystorem (organic thin-film transistor) . Sony obiecuje, że pojawi się w sklepach jeszcze w tym roku.

Parametry prezentowanego na wideo papieru elektronicznego:
  • monitor prezentowany na wideo ma tylko 2,5 '', (w nowym telewizorze ekran ma mieć 11"),
  • wyświetla 16.8 milionów kolorów,
  • rozdzielczość: 120 x 160 pixeli.
  • grubość: 3 mm
  • waga: 1,5 g.
I pomyśleć, że technologia OLED została wynaleziona prawie 20 lat temu w laboratoriach Kodaka.

Oprócz Sony, nad telewizorami OLED pracują także Samsung, Seiko i Toshiba Matsushita.

> Źródło: YouTube (via Technorati)

> Wiedzieć więcej:
Znalazłem wreszcie gazete dla siebie
Papier elektroniczny zrewolucjonizuje prasę
Francja: Dziennik „Les Echos" tworzy gazetę na papierze elektronicznym
Okulary wideo do czytania gazet?
Nowy e-papier wejdzie do użytku w 2008 r.
E-papierowa rewolucja
Kiedy pojawią się gazety na e-papierze?


> Tag: ,

24.5.07

Magazyn dla kobiet na butelce Coca Coli

Magazynom dla kobiet nigdy nie brakowało wyobraźni. By zachęcić czytelniczki, niektóre oferowały już gołych mężczyzna na okładce, albo wibrator w prezencie. Belgijski „Glam-It" zaskoczył w kwietniu swoje czytelniczki wydaniem... na butelce Coca Coli (zdjęcie powyżej). To akcja promocyjna firmy Atlanta, zorganizowana we współpracy z Coca Colą.

„Glam-It" zainspirował się przykładem australijskiego darmowego magazynu „iLove" (zdjęcia poniżej). Jego grupą docelową są młode dziewczęta, które spędzają dzień z butelką wody w torebce.



Zaskakująca koncepcja magazynu dla dziewcząt, które zawsze mają pod ręką butelkę wody.


www.innovant.fr

www.innovant.fr

Instrukcja obsługi, oczywiście wizualna.


„iLove" jest w formacie B5, liczy 32 strony i jest doklejany na małe butelki wody 6 razy w roku. Posiada on oczywiście wszystkie podstawowe działy tematyczne i rubryki spotykane w prasie kobiecej: moda, uroda, porady, życie codzienne...

Co miesiąc magazyn gości „Osoba miesiąca", najczęściej są to gwiazdy show-biznesu jak Madonna, czy Jennifer Lopez.

„iLove" posiada też swoją witrynę internetową, która jest naturalnym przedłużeniem magazynu i miejscem spotkań czytelniczek:
Magazyn próbuje też budować społeczność iLove skupioną wokół marki.

Warto rzucić okiem na te stronę. Jest nowoczesna, przejrzysta i bardzo zen. Oprócz tego posiada kilka ciekawych narzędzi, jak album zdjęć, sondaże „The Love-Meters" (kogo kochamy?) czy porady sercowe online u Miss Love. Magazyn próbuje też budować społeczność iLove skupioną wokół marki. To dobry kierunek, szczególnie w prasie kobiecej.

Ciekawe czy taki pomysł przyjąłby się w Polsce?

> Zródło: Darkplanneur, „iLove"

> Tag: , , , ,



23.5.07

23 najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie

Najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie - to temat naszej wczorajszej rozmowy z Cezarym Łasiczką na antenie radia Tok FM.

Na podstawie tej audycji powstały dwa teksty: „Jak rozpoznać serwisy Web 2.0" (opublikowany poniżej) i „23 najlepsze serwisy Web 2.0 na świecie". W następny wtorek 29 maja, o godz. 23.00, będziemy rozmawiać o blogach i polskiej blogosferze. Zapraszamy!

Oto moja lista 23 najlepszych serwisów Web 2.0 na świecie:

1. YahooNews.com
  • Rodzaj: portal newsowy
  • Opis: Największy portal newsowy na świecie. Można tu stworzyć własną stronę w zakładce My Yahoo. Ponad 100 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. Promuje dziennikarstwo obywatelskie w swoim serwisie You Witness News. Inne serwisy Yahoo: Yahoo! Finance, Yahoo! Sports, Yahoo! Health, Yahoo! Entertainment, Yahoo! TV, Yahoo! Movies.
  • Polski odpowiednik: Onet.pl, wpl.pl, Interia.pl, gazeta.pl...
  • Moje uwagi:
    - Znakomity portal. Szczególne podoba mi się You Witness News i My Yahoo, którą Yahoo dziś zmodyfikował. Osobiście wolę jednak korzystać z portalu Yahoo.com, ze względów czysto praktycznych, gdyż mam tam skrzynkę mailową.
    - Patrząc z szerszej perspektywy, wydaje się, że w Polsce już nie ma miejsca na tego typu portal, ale kto wie, może jakiś duży gracz spróbuje za kilka lat zdobyć przyczółek w tym intratnym segmencie. Polski Web 2.0 jest na razie dość skromny i jest jeszcze dużo nisz do zagospodarowania.

2. MySpace.com
  • Rodzaj: serwis społecznościowy
  • Opis: Największy tego typu serwis na świecie. Ponad 60 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie w USA, według kwietniowego rankingu firmy eBizMBA. Należy do medialnego magnata Rupperta Murdocha. Niedościgniony model dla innych.
  • Polski klon: Grono.net, MojaGeneracja.pl, Spinacz.pl, Pino.pl
  • Moje uwagi:
    - Nie korzystam z tego serwisu (choć założyłem tu kiedyś swoje konto), ani z jego polskich klonów. Po prostu nie mam na to czasu.
    - W Polsce segment serwisów społecznościowych zaczyna dopiero się rozwijać. Myślę, że jest tu jeszcze dużo miejsca na inne, tematyczne serwisy społecznościowe w stylu naszego znakomitego oldboya: Filmweb.pl

3. Linkedin.com
  • Rodzaj: biznesowy serwis społecznościowy
  • Opis: Największy tego typu serwis na świecie. Można tu nawiązać ciekawe kontakty, znaleźć partnerów do biznesu i łowców głów, którzy grasują w poszukiwaniu atrakcyjnych pracowników.
  • Polski klon: GoldenLine.pl, Biznes.net, Ogniwo.net
  • Moje uwagi:
    - Korzystam z tego serwisu w miarę regularnie. Jest ważną częścią mojego Web 2.0. Na blogu Media Cafe Polska zamieściłem, jak wielu innych członków tej społeczności, logo Linkedin odsyłające do mojego profilu online. Mój profil na Linkedin: http://www.linkedin.com/in/urbanowicz. Polecam ten serwis i odradzam jego polskie klony.
    - W porównaniu do Linkedin, Xing.com (ex-OpenBC) czy Viadeo.com (ex-Viaduc), polskie serwisy business networking wyglądają jak bardzo, bardzo ubodzy krewni. Niestety, widać brak środków, ale tak jest często na początku.

4. SecondLife.com
  • Rodzaj: gra wirtualna w 3D
  • Opis: Jeden z najsłynniejszych obecnie serwisów w stylu Web 2.0, mieszanka MySpace, Live messenger, gry wideo Sims i gry World Of Warcaft. W Second Life mieszka już ponad 5 milionów wirtualnych postaci. To te postaci, tzw. awatary, tworzą i rządzą w serwisie, według definicji jego twórców z Linden Labs. Wydają tu też pieniądze: ponad 2 mln dolarów. Jedni kupują wyspy, inni budują domy, hotele lub sale koncertowe, inni idą do baru na whisky.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Nieprawdopodobny pożeracz czasu. Mam tu swojego awatara, uczestniczyłem nawet w grupowym zwiedzaniu tego wirtualnego świata. Wystarczy. Śledzę jednak od czasu do czasu aktualności tego genialnego serwisu na kilku blogach tematycznych.
    - Podobno tak będzie wyglądał internet w przyszłości, a Google chciałby zbudować swój wirtualny świat na bazie Google Maps. Powstały już co najmniej 2 nowe wirtualne światy w stylu SecondLife, w tym jeden Made in Belgium. W Polsce taki projekt nie ma szans. Brak pomysłu, finansów i ludzi, zgadzacie się z tą opinią?

5. Digg.com
  • Rodzaj: serwis newsowy tworzony przez internautów
  • Opis: Ponad 11 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie w USA, trzecia najpopularniejsza strona o technologii w USA. Prawdziwa zmora gazet, ale też i szansa - podobna jak ta, którą stwarza YouTube - na zaistnienie dla amatorów bez marketingowego doświadczenia i budżetu na promocję swoich treści. Użytkownicy Digg sami dodają wybrane przez siebie wiadomości do tzw. „poczekalni", a następnie głosują, przyznając „diggi", na najciekawsze z nich. Dla miłośników Digga polecam programik Diggress, który pozwala na personalizację kanału RSS. Dzięki niemu można otrzymywać tylko to co nas interesuje.
  • Polski klon: Wykop.pl, Gwar.pl, Onmedia
  • Moje uwagi:
    - Nie korzystam z Digg.com, tylko z polskich: Wykop.pl i Gwar.pl. Jednak rzadko znajduję tu coś nowego i interesującego. Teraz testuję Onmedia. Dobry design, ale wrażenie déja vu...
    - Digg to chyba najczęściej kopiowany na świecie - na równi z portalem Yahoo - serwis. Powstała nawet nowa kategoria: digglike. Polskie klony Digga nie rozwijają się najlepiej, używając eufemizmu. Czy jest w Polsce miejsce na trzy czy cztery identyczne digglike? Któryś z nich musi zginąć i chyba wiem który.

6. Delicious.com
  • Rodzaj: serwis do archiwizacji i dzielenia się linkami
  • Opis: Jeżeli chcecie wiedzieć co czytają inni, na przykład znani ludzie, i chcecie się dzielić z innymi waszymi internetowymi lekturami, ten serwis jest dla Was. Należy do Yahoo.
  • Polski klon: Linkologia.pl
  • Moje uwagi:
    - Rewelacja! Polecam Del.icio.us. Sam czytam co czytają inni i systematycznie klikam w ikonkę w moim Firefoxie, by przesłać linki czytanych przeze mnie tekstów. Na blogu Media Cafe umieściłem dwa widgety: listę czytanych tekstów oraz chmurę tagów. Mój profil na Del.icio.us: http://del.icio.us/urba9.

7. Flickr.com
  • Rodzaj: serwis do przechowywania i dzielenia się zdjęciami
  • Opis: Jedna z ikon Web 2.0. Ponad 15 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie w USA. Serwis należy do Yahoo.
  • Polski klon: Fotosik.pl, slajd.net, streemo.pl
  • Moje uwagi:
    - Bardzo cenię sobie ten serwis. Moje archiwum urosło tu do ponad tysiąca zdjęć i ponad 13.000 odsłon. Przesyłam moje zdjęcia przy pomocy specjalnego programu: Flickr Uploadr. Mój profil na Flickr: http://www.flickr.com/photos/kurbanowicz/.
    - Myślę, że w Polsce powstanie jeszcze wiele serwisów wykorzystujących, raczej częściowo niż całkowicie, model Flickr.

8. YouTube.com
  • Rodzaj: serwis do przechowywania i dzielenia się wideo
  • Opis: Ponad 38 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie w USA. Nie jest największy, ale najbardziej znany. W Polsce rozsławił go prześmieszny kandydat na prezydenta Białegostoku, Krzysztof Kononowicz. Serwis należy do Google, który zapłacił za niego 1,6 miliarda dolarów.
  • Polski klon: Patrz.pl (część portalu Pino.pl), streemo.pl
  • Moje uwagi:
    - Korzystam z YouTube tylko wtedy gdy chcę znaleźć jakiś ciekawy klip na blog. Nie zdarza mi się wchodzić na YouTube, by pooglądać sobie nowe wideo. Brak czasu.
    - Myślę, że w Polsce, jak w przypadku Flickr, powstanie jeszcze wiele serwisów wykorzystujących, raczej częściowo niż całkowicie, pomysł YouTube.

9. Technorati.com
  • Rodzaj: wyszukiwarka blogowa
  • Opis: Indeksuje ponad 72 miliony blogów na świecie. Publikuje regularne raporty o stanie blogosfery na świecie.
  • Polski klon: brak. Podobne serwisy (agregatory blogów): 10przykazan.com, blogfrog.pl, trendomierz.pl
  • Moje uwagi:
    - Częściej odwiedzam blog szefa Technorati, Davida Siffry niż sam serwis. Wolę inne wyszukiwarki, np. Wikio. W Netvibes używam modułu z wieloma wyszukiwarkami, w tym Google i Technorati. Mój profil na Technorati: http://technorati.com/people/technorati/urba9

10. Yoono.com
  • Rodzaj: wyszukiwarka społeczna
  • Opis: Jest społeczna, bo buszuje w naszych linkach, oczywiście za naszą zgodą. Jej działanie opiera się na modnej „folksonomii", czyli kategoryzowaniu materiałów przy pomocy tagów (słów-kluczy). Szuka nie słów jak Google, ale analogii adresów URL. Można z niej korzystać na 3 sposoby:
    - jako użytkownik nieudostępniający własnych linków,
    - jako użytkownik dzielący się swoimi linkami z innymi oraz
    - jako ekspert.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Jestem w fazie testów. Sam pomysł jest według mnie interesujący, ale choć zasada działania wydaje się prosta, jeszcze wszystkiego nie rozumiem. Warto spróbować.

11. LycosIQ.fr
  • Rodzaj: wyszukiwarka społeczna
  • Opis: Podobnie jak jego konkurent Yahoo, europejska wyszukiwarka Lycos idzie drogą Web 2.0, inwestując w social search. Uruchamia teraz w wersji testowej Lycos IQ, wyszukiwarkę wzbogaconą opiniami i komentarzami internautów. Chodzi o wybraną grupę internautów, tzw. „ekspertów", których Lycos wyselekcjonuje. Eksperci udostępnią innym swoje ulubione adresy, będą odpowiadać na pytania internautów i będą przez nich oceniani. Na bazie tej oceny będą otrzymywać wynagrodzenie. Istnieje już wersja francuska Lycos IQ. Wkrótce mają pojawić się inne wersje językowe.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Korzystałem z tej wyszukiwarki kilka razy na początku jej istnienia. Nie spełniła moich oczekiwań. Podoba mi się sam pomysł i ewolucja portalu Lycos. Piękny design.

12. Wikio.fr i Wikio.com
  • Rodzaj: wyszukiwarka newsowa
  • Opis: Wikio jest wyszukiwarką newsową. Wystartowała w 2006 roku, po testach, w których uczestniczyło 27.000 beta-testerów. Jest oczywiście ciągle w wersji beta. W przeciwieństwie do innych wyszukiwarek newsowych jak Google Actualités czy Yahoo Actualités, Wikio poszukuje newsów nie tylko w mediach, ale także w blogach. Selekcjonowane są one „ręcznie", czyli przez ludzi, według kryterium ich jakości. Wikio przeszukuje obecnie 20.000 źródeł informacji po francusku i 32.000 po angielsku. Internauci mogą głosować na artykuły, które im się podobają. Artykuły, które zbierają dobre oceny są klasyfikowane wyżej, a przez to są bardziej widoczne. Internauci mogą oczywiście komentować arytkuły, tagować po swojemu i publikować swoje teksty.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Wikio jest obok Netvibes, DocsGoogle, Bloggera i Wikipedii, jednym z pięciu serwisów, z których korzystam prawie codziennie. Doceniam szybkość i precyzję odpowiedzi. Jest ich mniej niż w Google, ale są bardziej trafne. Polecam.

13. Blogger.com
  • Rodzaj: platforma blogowa
  • Opis: Pierwsza masowa, darmowa platforma blogowa na świecie. Dziś należy do Google. Blog Media Cafe Polska znajduje się właśnie na Bloggerze.
  • Polski klon: Blog.onet.pl, Blox.pl, Blog.pl...
  • Moje uwagi:
    - To podstawa mojego bloga, odwiedzam więc Bloggera prawie codziennie. Testowałem dziesiątki różnych platform, ale żadna nie dorasta do pięt Bloggerowi. Nigdzie indziej administracja nie jest tak łatwa, a funkcjonalności tak bogate. Wordpress oferuje teraz również layout modułowy, ale daleko mu do Bloggera.

14. Boing-Boing.net
  • Rodzaj: „blog o cudownych rzeczach"
  • Opis: Najbardziej znany blog na świecie. Majstersztyk znanego pisarza science-fiction Cory Doctorova i jego kolegów. Prawie 3 miliony użytkowników miesięcznie (liczba kontestowana przez wielu specjalistów). Jedyny blog w pierwszej dziesiątce mediów w USA, przed USA Today i Fox News! W Top 100 Technorati, Boing Boing jest na drugim miejscu. Przychody: 1 milion dolarów rocznie w 2006 roku, według Business 2.0 (na CNN Money).
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Słabo znam ten blog, gdyż jego tematyka średnio mnie interesuje. Chyba częściej się go czyta, niż o nim pisze.

15. Scoopt.com
  • Rodzaj: serwis pośredniczący w sprzedaży zdjęć amatorów do mediów
  • Opis: Scoopt to pierwsza na świecie internetowa agencja fotograficzna, która sprzedaje do mediów zdjęcia zrobione przez amatorów. Fotoreporterem może być każdy z nas. Wystarczy być w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie z aparatem fotograficznym lub telefonem komórkowym z funkcją aparatu cyfrowego.
    Koncepcja Soopt opiera się na założeniu, że zwykli ludzie są czesto na miejscu jakiegoś ważnego zdarzenia szybciej niż zawodowi dziennikarze i fotoreporterzy. Dziennikarstwo obywatelskie rozwinęło sie właśnie dzięki zwykłym ludziom, którzy przysyłali e-mailem lub przez telefon zdjęcia np. z tsunami czy zamachów w Londynie.
  • Polski klon: brak (może powstałby podobny blog gdyby jeszcze żył Stanisław Lem?)
  • Moje uwagi:
    - Pomysł prosty do skopiowania, szczególnie w przypadku agencji fotograficznej, która już sprzedaje zdjęcia do gazet.

16. CraigsList.org
  • Rodzaj: darmowy serwis ogłoszeniowy
  • Opis: Największy serwis darmowych ogłoszeń drobnych na świecie. Ponad 17,5 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie w USA. Aż ciarki przechodzą o plecach tradycyjnym mediom, w których ogłoszenia są, obok sprzedaży egzemplarzowej i reklamy, jednym z trzech głównych źródeł przychodu. Twórca i właściciel serwisu, Craig Newman, otrzymał oferty kupna od prawie wszystkich gigantów internetu, ale nie sprzedał.
  • Polski klon: dwukropek.pl
  • Moje uwagi:
    - Nie korzystam, ale widzę, że ogłoszenia on line mają dwie ewidentne zalety:
    1. Są gratis. Dlaczego ktoś miałby płacić za ogłoszenie w prasie, skoro może je dać za darmo?
    2. Współtwórcy. Użytkownicy serwisów ogłoszeniowych on line, mają okazję stać się ich współtwórcami, mogą sami stworzyć ich kształt, dodać zdjęcia lub materiał audio-video nakręcony przy pomocy telefonu komórkowego. To jedna z największych zalet Web 2.0, ktory stworzył nową jakość: współuczestnictwo wszyskich we wszystkim. Jego „produktami" są dziennikarstwo obywatelskie, „marketing obywatelski" etc.


17. Wikipedia.org
  • Rodzaj: encyklopedia online tworzona przez internautów
  • Opis: Angielska wersja liczy ponad 44 miliony unikalnych użytkowników miesięcznie.
  • Polska wersja: Wikipedia.pl
  • Moje uwagi:
    - Korzystam z Wikipedii praktycznie codziennie, najczęściej poprzez pole wyszukiwarki w Firefoxie, gdzie wybieram między Google, Delicious, Linkedin, Merlin, Sphere etc. Kiedy nie znajduję jakiegoś słowa w polskiej wersji, idę do francuskiej lub do angielskiej. Tam jest prawie wszystko.

18. Gmail.com
  • Rodzaj: darmowa skrzynka e-mailowa
  • Opis: To serwis mailowy posiadający prawdopodobnie najwięcej funkcji i pamięci oraz, jak to u Google, nawigację lekką jak piórko. Ma ponad 2,8 Giga pojemności za darmo. Można czatować bezpośrednio z Gmaila. A nawet zapisywać wszystkie czaty bez żadnego dodatkowego oprogramowania. Plus szybka i dobra wyszukiwarka. Gmail został stworzony przy wykorzystaniu modnego w Web 2.0 narzędzia jakim jest Ajax. Dzięki aplikacji Xmailharddrive można zamienić Gmail w dodatkowy twardy dysk.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - To naprawdę wyjątkowy produkt zważywszy na 2,8 Giga powierzchni do zagospodarowania. Posiadam konto na Gmail, ale z niego nie korzystam. Wolę Yahoo, przynajmniej na razie.

19. Rocketboom.com
  • Rodzaj: vlog (blog wideo)
  • Opis: Codziennie krótki flesz informacyjny na luzie. Amanda Congdon, początkująca aktoreczka, piękna blondynka w wieku 24 lat, współzałożycielka i prezenterka Rocketboom, zrobiła zawrotną karierę, zanim rozstała się ze swoim wspólnikiem w połowie 2006 roku. Rocketboom wystartował w 2004 r. Dziś przyciąga ponad 300.000 internautów dziennie, wg ABC News. W lutym br., Rocketboom sprzedawał reklamy na licytacji na eBay. Licytację wygrał serwis xero, który za 5 fleszy reklamowych o długości od 15 do 60 sekund w ciągu tygodnia zapłacił 40.000 dolarów. Teraz pięciodniowa kampania reklamowa na Rocketboom kosztuje 85.000 dolarów.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Ciekawy pomysł na jeden z serwisów większego projektu.

20. OhMyNews.com
  • Rodzaj: serwis newsowy oparty na dziennikarstwie obywatelskim
  • Opis: Koreański OhMyNews to pierwszy na świecie i największy portal oparty na dziennikarstwie obywatelskim. Jego treść tworzą głównie internauci. Portal został stworzony przez dziennikarza Oh w lutym 2000 roku. Zatrudnia obecnie 90 osób, w tym 65 dziennikarzy, wg „Businessweeek". Dziennikarze redagują materiały dostarczane - odpłatnie - przez swoich korespondentów, dziennikarzy amatorów. Tworzą oni ok. 150 artykułów dziennie. OhMyNews odniósł wielki sukces: udało mu się przełamać monopol mediów pro-rządowych i zmobilizować południowo-koreańską młodzież na wybory prezydenckie w 2002 r. wygrane przez popieranego przez Ohmynews kandydata - Roh Moo Hyun. Celem portalu było zmienić wizję swiata zdeformowaną przez dominujące, konserwatywne media w Korei Południowej „Zwykli obywatele sami stworzyli medium, które służy ich interesom i wyraża ich własne opinie" - mówi twórca OhmyNews, Oh Yeon Ho. Wielu obserwatorów uważa OhmyNews za specyficzny fenomen Korei Południowej.
  • Polski klon: Wiadomości24.pl
  • Moje uwagi:
    - Kibicuję temu serwisowi, podobnie jak Agoravox.fr * i Wiadomosci24. gdyż wierze w nowy rodzaj informacji współtworzonej przez zawodowych dziennikarzy i amatorów.
    - Myślę, że w Polsce jest jeszcze miejsce na jeden duży i kilka małych, niszowych serwisów tego typu.

21. Docs.google.com (ex-Writely)
  • Rodzaj: edytor tekstów online
  • Opis: DocsGoogle to internetowa kopia pakietu Office (Word, Excell i Power Point) firmy Microsoft. Jak mówi Wikipedia, Dokumenty i Arkusze Google - internetowy edytor tekstów i arkuszy kalkulacyjnych powstały poprzez zintegrowanie ze sobą serwisów Google Spreadsheets i Writely. Znany wcześniej w wersji angielskiej jako Google Docs & Spreadsheets. Od lutego 2006 roku dostępny po polsku. Serwis umożliwia współracę z wieloma osobami w tworzeniu dokumentów. Korzystanie z serwisu jest darmowe.
  • Polski klon: brak
  • Moje uwagi:
    - Piszę wpisy na mój blog na DocsGoogle. Tu archiwizuję też szkice tekstów.

22. Last.fm i Pandora.com
  • Rodzaj: Personalne radio online
  • Opis: Oba radia działają podobnie, ale ja wolę Pandorę. Wpisuję do formularza moje preferencje, np. Madonna czy Eminem, a radio samo wyszukuje tych lub innych wykonawców o podobnym stylu.
  • Polski klon (wersja?): Lastfm.pl (dziękuję za informację Sophie Calle)
  • Moje uwagi:
    - Rzadko, za rzadko słucham tych stacji z powodu braku czasu.

23. Netvibes.com i ItsMynews*
  • Rodzaj: edytor tekstów online
  • Opis: Netvibes to prawdopodobnie najlepsza strona startowa na świecie. To czytnik RSS-ów (rodzaj abonamentu na cały lub część serwisu, np. tylko na informacje o nowych witrynach Web 2.0). Duża możliwość personalizacji, w tym designu. Netvibes powstał w 2005 roku. Obecnie liczy ponad 10 milionów użytkowników na całym świecie. Ma 51 wersji językowych, w tym polska.
  • Polski klon: CafeNews.pl (podobnie działa strona startowa iloggo.pl)
  • Moje uwagi:
    - Gdybym miał wybrać tylko jeden rodzaj serwisów Web 2.0, byłby to Netvibes. Dzięki nim czytam, a raczej skanuję, prawie codziennie, ponad 40 blogów i 10 gazet.

Inne ciekawe serwisy Web 2.0: Twitter.com, Reddit, FaceBook.com, PhotoBucket.com, Wordpress.com, TypePad.com, Feedburner, JotSpot... Z jakich serwisów Web 2. korzystacie?


* Disclosure: Itsmynews jest najnowszym produktem firmy Mignon-Media, do której należę. Mignon-Media stworzyło również design portalu Agoravox opartego na dziennikarstwie obywatelskim.

> Wiedzeć węcej o Web 2.0:
Internet jest rewolucja, ktora zmienia reguly gry w mediach raz na zawsze
Web 2.0 to fantastyczna maszynka do generowania ruchu na stronach internetowych
Web 2.0 jest nowa i byc moze ostatnia szansa dla tradycyjnych mediow
Jak tradycyjne media moga wykorzystac nowe technologie, by przyciagnac nowych czytelnikow
Cybercwaniacy próbują manipulować Web 2.0
Nadchodzi era egocastingu, zmora tradycyjnych stacji telewizyjnych

> Tag: , , , , , , , , , , , , , , , , ,