30.4.06

Kolekcja logotypów Web 2.0


Ludwig Gatzke zgromadził niezłą kolekcję logotypów Web 2.0 i stworzył z nich interaktywny kolaż w stylu OneMillionDollarsPage na flickr.com.

Źródło: blog julianschrader.de

> Tag: ,

Witam blog tocho.pl w blogosferze

tocho.pl to nowy polski blog o marketingu, reklamie i internecie, który powstał w kwietniu br. Prowadzi go na WordPressie autor, który - jak sam siebie opisuje - „oprócz studiowania i ciągłej zabawy" pracuje w jednym z największych polskich portali, gdzie zajmuje się „budowaniem ofert kampanii reklamowych i niestandardowych form promocji dla największych marek w Polsce".

Blog wydaje się ciekawy na pierwszy rzuta oka. Po głębszej lekturze, traci jednak na wiarygodności.

Blog przyciągnął mnie via gwar.pl tekstem o dwóch polskich kopiach digg.com: wykop.pl i właśnie gwar.pl. Tekst ciekawy, choć po lekturze innych tekstów na tym blogu zacząłem wątpić w jego oryginalność.

W jednym z wcześniejszych tekstów nt. iPoda autor przedstawia jako swoją wiekową już tezę o „wartości duchowej" niektórych przedmiotów. Poleca przy okazji blog o iPodzie, ale nie cytuje źródeł, co w umyśle każdego dziennikarza, blogowicza czy internetowego surfera powinno automatycznie spowodować zapalenie się czerwonych lampek ostrzegawczych. Tak stało się u mnie.

Inne wpisy potwierdziły moje obawy. Autor tocho.pl pisze teksty bez podawania źródeł, co jest poważnym błędem i na starcie może obarczyć jego blog podejrzeniem o internetowe piractwo.

Upewniłem się co do tego kiedy przeczytałem wpis pt. „Nowa forma reklamy" z 24 kwietnia, który jest skróconą wersją mojego wpisu nt. „Reklama przyszłości startuje we Francji za trzy miesiące" z 20 kwietnia.

Problem w tym, że i w tym przypadku autor nie tylko nie cytuje źródła, ale dla uwiarygodnienia „swoich" informacji zadał sobie trud, by znaleźć linki do stron JCDecaux (po francusku) i Institut national de recherche en informatique et en automatique. Na pierwszej nie znajdziemy żadnej informacji związanej z tematem wpisu, na drugiej komunikat prasowy, bez szczegółów obecnych we wpisie na tocho.pl.

Wydaje mi się, że autor może poprawić jakość (i widoczność) swojego bloga wprowadzając kilka korekt:
  • ZAWSZE cytować źródło informacji.
  • Dodać linkowane źródła informacji do wszystkich swoich wpisów, od pierwszego swojego wpisu. To mozolna praca, ale niezbędna jeśli autor chce być postrzegany jako osoba wiarygodna.
  • Cytować osoby, będące źródłem informacji w cudzysłowie („").
  • Dodać odnośniki do innych blogów (blogroll), które wydają mu się ciekawe i godne polecenia
  • Wprowadzić akapity co 4-5 wierszy, co zwiększy czytelność i tzw. „skanowalność" jego wpisów
Polecam :) dwie lektury:
Mam nadzieję, że moje uwagi nie ostudzą entuzjazmu młodego autora tocho i pomogą mu lepszym zrozumieniu zasad blogowej etykiety, a w konsekwencji - w stworzeniu nowej wartości w polskiej blogosferze, czego mu życzę.
Powodzenia!

> Wiedzieć więcej:
Witam blog UK:PL w blogosferze

> Tag: ,

29.4.06

Akademia Dziennikarstwa: Nowe szkolenie „Jak pisać, by być czytanym" dla Inforu

Jak pisać, by być czytanym" - to temat szkolenia jakie miałem przyjemność prowadzić w czwartek 27 i piątek 28 kwietnia dla redaktorów naczelnych i redaktorów wydawnictw specjalistycznych Inforu, wydawcy m. in. „Gazety Prawnej".

To drugie z serii czterech szkoleń przewidzianych dla tych publikacji w ramach Akademii Dziennikarstwa, którą stworzyłem z myślą o prasie. Podobnie jak pierwsze szkolenie na ten sam temat, to również zostało wysoko ocenione przez uczestników na 5,6 (w skali 0-6).

Tematy i harmonogram następnych szkoleń dla Inforu:
  • Jak pisac, by być czytanym w internecie (11-12.05.06)
  • Jak pisać krótko i zwięźle (25-26.05.06)
To druga fala szkoleń dla Inforu. W zeszłym roku zorganizowaliśmy dla „Gazety Prawnej" serię czterech warsztatów dziennikarskich o podobnej tematyce.

> Tag: , , , ,

28.4.06

Ciekwe linki 4.05.2006

27.4.06

„Puls Biznesu" wygrał konkurs Grand Front na najlepszą okładkę roku 2005

Bez tremy, z uśmiechem, prawie bez emocji, Jacek Utko, dyrektor artystyczny grupy prasowej Bonnier, wydawcy „Pulsu Biznesu", po raz trzeci odebrał wczoraj prestiżową nagrodę Grand Front na najlepszą okładkę roku 2005, na Gali Finałowej, która odbyła się z wielką pompą w Zamku Królewskim w Warszawie. Ciężka statuetka? Ciężka, ale zasłużona.

Uroczystość wręczenia nagród i wyróżnień prowadziła Katarzyna Dowbor, prezenterka TVP2, a wystawę najlepszych okładek otworzył Wiesław Podkański, Prezes Izby Wydawców Prasy oraz Przewodniczący Jury Grand Front.

- Kiedy zobaczyłam okładkę „Pulsu", od razu wiedziałam, że wygra - mówi szefowa agencji PR obsługującej ten konkurs zorganizowany przez Izbę Wydawców Prasy, pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wielu członków Jury Grand Frontu miało podobne odczucia, na długo przed głosowaniem. Ja też.

Rzeczywiście, okładka „Puls Biznesu" jest genialna: malutki, maciupeńki prezydent Lech Kaczyński na tle gigantycznego orła. Przytłoczony, przygnieciony ciężarem funkcji. Prosty pomysł, proste zdjęcie - to tajemnica okładek, które zapadają w pamięć na długie lata.

W kategorii czasopisma zwyciężyła okładka „Dużego Formatu", dodatku „Gazety Wyboczej".

A „Rzeczpospolita", tegoroczny laureat Oskara światowego designu prasowego wraz z „The Guardian", otrzymała nagrodę specjalną Jury za szczególnie udany mariaż sztuki projektowej, redakcyjnej i edytorskiej. Autorem makiety „Rzeczpospolitej" jest jej dyrektor artystyczny, Marek Knap.

Laureatów Konkursu wyłoniło 22-osobowe Jury, w którym zasiadają uznani znawcy grafiki prasowej: dyrektorzy artystyczni wydawnictw i agencji reklamowych, wykładowcy uczelni plastycznych, fotograficy, graficy i wydawcy.

Wszystkich, którzy chcieliby zobaczyć okładki zakwalifikowane do finału konkursu, Izba Wydawców Prasy zaprasza w dniach 27-29 kwietnia na wystawę w Zamku Królewskim, a następnie w EMPiK-ach w całej Polsce, według poniższego harmonogramu:
  • 30.04 - 07.05.2006 - EMPiK Megastore Junior
  • 10.05 - 17.05.2006 - EMPiK Megastore Wrocław
  • 19.05 - 27.05.2006 - EMPiK Megastore Kraków
  • 30.05 - 06.06.2006 - EMPiK Katowice Silesia
  • 09.06 - 17.06.2006 - EMPiK Częstochowa
  • 20.06 - 30.06.2006 - EMPiK Toruń
  • 03.07 - 12.07.2006 - EMPiK Gdańsk Matarnia
> Wiedzieć więcej: www.grandfront.com

> Tag: ,

26.4.06

Jak można wykorzystać nowe technologie w komunikacji marketingowej w erze Web 2.0


Jak można wykorzystać nowe technologie w komunikacji marketingowej w erze Web 2.0 - to temat expose, jakie miałem przyjemność przedstawić wczoraj we Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Polsce w Warszawie dla osób z działów marketingu i PR.

Web 2.0 jest w modzie (na ilustracji powyżej funkcje Web 2.0 po francusku, poniżej rodziny serwisów Web 2.0). To trend określany często mianem rewolucji, choć uważam dziś, że bardziej odpowiednim terminem byłaby „ewolucja". Jest nieraz prezentowany jako internetowy renesans po zapaści spowodowanej wybuchem pierwszej bańki internetowej w połowie lat 90.

Wiele nowych start-upów narodziło się na bazie tej koncepcji, wg której web umożliwia lepszą współpracę, lepsze kontakty międzyludzkie, lepszą - bo interaktywną i wielokanałową - komunikację.

Web 2.0 dotyczy drugiej generacji stron internetrowych powstałych od 2004-05 r. Pierwsze pokolenie web to lata 1995-2000, kiedy technologia nie nadążała jeszcze za pomysłami.

Wizjonerzy mieli już wtedy genialne pomysły, dużo pieniędzy od zachwyconych - ale niewiele rozumiejących - inwestorów, a problem był w tym, że nie było ani realnego business modelu, ani elastycznych, genialnych i darmowych technologii jak dziś.

Autor terminu - Tim O'Reilly („What is Web 2.0”) uważa, że internet nie jest nowym medium, ale platformą wymiany informacji, usług i aplikacji on-line między użytkownikami, dzięki czemu tworzy się coś w rodzaju wspólnej inteligencji. Zgadzam się w zupełności i przyznaję, że poznałem O'Reilly szukając w internecie potwierdzenia dla tej właśnie tezy.

Hasłem Web 2 może być.: Small is the new big! „Małe jest nowym dużym". To teza książki Glenn'a Reynolds'a pt. „An Army of Davids". Odwołując się do mitycznego Dawida, który pokonuje Goliata, Glenn, professeur prawa na uniwersytecie w Tennessee (USA), próbuje udowodnić, że nowe technologie dają władzę zwykłym ludziom, pozwalają im walczyć z dużymi mediami, dużymi rządami i innymi olbrzymami.

Modny w USA, Wielkiej Brytanii, Skandynawii i we Francji, Web 2.0 zaczyna wychodzić dziś ze sfery informatykow i fascynatów futurologii. Opiera się na dwóch filarach:

  • nowe technologie o niespotykanym dotychczas stopniu elastyczności (np. XHTML, SOAP, AJAX, XUL, RDF...). Wg Wikipedii, najważniejsza przemiana - powiedziałbym raczej jedna z najważniejszych - ma się dokonać na pulpicie poszczególnych użytkowników. „Posiadacze" i ich serwery staną się elementami pośredniczącymi w wymianie wiedzy. Niczym w sieci BitTorrent czy projekcie SETI@home, znacząca część obciążenia (wykorzystania miejsca, obciążenia obliczeniami itd.) zostanie rozproszona na prywatne komputery.

  • nowa filozofia dzielenia się, współtworzenia, interaktywności, jak np. w serwisach:
    • Flickr (internetowy album zdjeciowy)
    • del.icio.us (serwis do przechowywania i dzielenia się linkami)
    • Wikipedia (encyklopedia on-line redagowana przez internautów)
    • Digg oraz Reddit.com, polski odpowiednik Wykop.pl (serwis, gdzie internauci wybierają i głosują na najbardziej interesujące wg nich informacje)
Web 2.0 łączy właśnie postęp technologiczny i społeczną ideę dzielenia się, pomysły i mechanizmy wykorzystujące i odwołujące się do zbiorowej mądrości internautów. To nowa granica internetu, gdzie użytkownik jest w centrum sieci.

Za Web 2.0 uważamy także blogosferę, która wzbogaca się co sekundę o nowy blog. Blogi - pamiętniki pisane w sieci przez internautów - znane są już od ponad dziesięciu lat, ale ostatnio przeżywają niesamowity wzrost popularności, w tym ich nowa odmiana - blogi eksperckie, prezesowskie, lub polityczne. Piszą o tym znawcy ciekawi świata internetu i niedouczeni amatorzy.

Blogow jest na świecie blisko 30 mln. Niektóre notują oglądalność porównywaną z dużymi mediami, jak np. Boing Boing.

Nie tylko coraz więcej mediów, ale też i firm korzysta z rozwiązań, które narodziły się na fali web 2.0.

Myślę, że na podstawowym poziomie, firmy mogą wykorzystać do komunikacji z pracownikami i klientami pięć narzędzi z web 2.0:

  • Blog - rodzaj prostej strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego, jak Media Cafe Polska.
  • Vlog - rodzaj bloga internetowego, którego zasadniczą treść stanowią pliki filmowe publikowane przez autora w kolejności chronologicznej. Pliki udostępniane są do odtwarzania w technologii video-streamingu lub do pobrania na komputer użytkownika.
  • Wiki - rodzaju stron internetowych, które można tworzyć, edytować i zmieniać bezpośrednio z poziomu przeglądarki. To także nazwa oprogramowania umożliwiającego wspólną pracę wielu użytkowników przy tworzeniu zawartości takich stron. Nazwa WikiWiki pochodzi od hawajskiego zwrotu wiki wiki, oznaczającego bardzo szybko.
  • Podcast - forma internetowej publikacji dźwiękowej, najczęściej w postaci regularnych odcinków, z zastosowaniem technologii RSS do plików dźwiękowych. Nazwa pochodzi z połączenia słów iPod - odtwarzacz muzyczny firmy Apple i broadcast (z ang. transmisja, przekaz).
  • RSS (Really Simply Syndication) - umieszczony na serwerze plik w formacie RSS (to ten pomarańczowy prostokącik z napisem RSS w prawym górnym rogu mojego blogu) można zaabonować w specjalnym czytniku RSS, zarówno w samodzielnym programie, jak i wtyczce do przeglądarki internetowej, np. Firefox Użytkownik pobiera nagłówki wiadomości (tytuły i krótkie opisy) i może wczytać interesujące go informacje znajdujące się na stronach WWW. Polecam ciekawe i obszerne porównanie czytników RSS na blogu Techcrunch. Choć RSS jest znany zaledwie 2% internautów, jest to jeden z niewidzialnych przebojów web 2.0.
Jeżeli o czymś zapomniałem, proszę o komentarze.

PS. Sygnalizuję tekst o tym spotkaniu we Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej na proto.pl

> Tag: , , , , , , ,

Mapa radarów w „Dzienniku"

Dzisiaj do całego nakładu „Dziennika" dodana będzie „Mapa Drogowa Polski na Weekend - część północna Polski". Na mapie zaznaczone są fotoradary i miejsca pomiaru prędkości. Na rewersie mapy znajduje się lista miejsc pomiaru prędkości.

Druga część mapy - pokazująca Polskę południową - będzie zainsertowana do dziennika w czwartek 27-go kwietnia.

Ciekawa inicjatywa. Od kilku lat próbuję przekonać do realizacji takiej mapy kilku redaktorów naczelnych z gazet regionalnych, ale zawsze słyszałem, że jest to niemożliwe...

Źrodło: Wirtualne Media

> Tag: ,,

„Gazeta Wyborcza" uspokaja swoich czytelników

„Wielu Czytelników pytało ostatnio, jak sobie "Gazeta" radzi po starcie "Dziennika" Axela Springera. Uspokajamy i dziękujemy: w ostatnim tygodniu średnia sprzedaż nie tylko nie spadła, ale wzrosła - przekroczyła pół miliona egzemplarzy (502 tys. egz.)" - uspokaja dziś od rana „Gazeta Wyborcza".

Źródło: „Gazeta Wyborcza"

> Tag: ,,

Reuters planuje otwarcie centrum danych w Gdańsku

W Gdańsku ma powstać jedno z największych centrów danych agencji Reuters. Może w nim znaleźć pracę nawet 400 osób.

Źródło: „Gazeta Wyborcza"

> Tag: , ,

USA: 37% wzrost sprzedaży online

Amerykanie wydają coraz więcej na internetowe zakupy. W marcu w sklepach on-line zostawili prawie 9 mld USD, co oznacza wzrost wydatków o ponad jedną trzecią w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego r. - obliczył Internet Retailer.

Źródło: Internet Standard

> Tag: ,

Nadspodziewanie dobry rok polskiego internetu

Polski internet pędzi pełną parą. Ponad 3 mld zł wydanych na zakupy w internecie, 140 mln zł na reklamę online - oto obraz polskiego e-rynku w 2005 roku.

Źrodło: „Gazeta Wyborcza"

> Tag: ,

Trzynaście serwisów stosujących technikę mashup w stylu Web 2.0

Oto 13 serwisow stosujących technikę mashup, tzn. kombinację treści z różnych serwisów, jak np. Google, Amazon, Blogger, del.icio.us, flickr etc.
  1. bashr : Wikipedia + flickr + delicious mashup
  2. Buzzingo : news + yahoo buzz = google feeling lucky
  3. CoverPop : amazon book covers collage
  4. Daily Mashup : flickr + delicious + yahoo news
  5. Diggdot.us : digg + slashdot + del.icio.us links
  6. GiftorNot : gift suggestion service unsing amazon
  7. HousingMaps : craigslist housing + google maps
  8. MashMap : movie showtimes + google maps
  9. Mashup Feed : mashup collections with feed
  10. Peoplefeeds : personalized feeds on one page (delicious + flickr)
  11. SlashDigg : slashdot + digg headline links
  12. SuprGlu : personalized start page (delicious / flickr / blogger)
  13. TitleZ : book sales data from amazon
Źródło: eConsultant

> Tag: , ,

Gazeta.pl otwiera swoje archiwum za darmo

Nowy ruch Agory w walce z nowym „Dziennikiem" Axela Springera: portal Gazeta.pl od dziś udostępni za darmo swoje zasoby archiwalne - poinformował wczoraj „Press".

Redakcja nie ujawnia, ile osób korzystało dotychczas z archiwum portalu, ale „nie było ich dużo".

Płatne pozostanie internetowe archiwum „Gazety Wyborczej". Szkoda, bo to jest zdecydowanie najciekawsza część archiwum.

Źródło: „Press"

> Tag: ,, ,

Szwecja: Dziennik „Aftonbladet" uruchamia platformę blogów

Szwedzki tabloid „Aftonbladet" uruchomił nową platformę blogową dla swoich czytelników. To kopia norweskiej platformy blogowej dziennika Verdens Gang", który odniósł na tym polu duży sukces: ma już 10.000 blogów czytelników!

Blogi „Aftonbladet", który wraz z „Verdens Gang" należy do grupy medialnej Schibsted, są otwarte dla czytelników, bez konieczności wypełniania formularzy członkowstwa, jak na stronach internetowych jego konkurenta, tabloidu „Expressen" (Bonnier).

Źródło: Media Culpa

> Tag: ,, , ,

Witam blog UK:PL w blogosferze

Ważne jest nie tylko jak się kończy, ale też jak się zaczyna, a blog UK:PL zaczyna dobrze (od 23 kwietnia). Autorem blogu jest anonimowy Michał pracujący w sektorze Communications/Media w Londynie.

„Często spotykam się z informacjami w polskiej prasie, a nawet polskich blogach, które pochodzą sprzed wielu dni, czasami tygodni, a podawane są jako świeże. Może tym blogiem uda mi się czasami - bo nie twierdzę, że zawsze i cały czas - wyprzedzić tych, którzy zaspali" - pisze autor.

Tematyka bloga jest ciekawa, ale fakt, iż autor jest anonimowy zdecydowanie osłabia jego wiarygodność (jakie są kryteria wiarygodności w internecie). Zawodowa ostrożność mówi, że lepiej wystrzegać się informacji pochodzących z anonimowego źródła. Na szczęście autor podaje źródła, a jego linki działają bez zarzutu.

Nie znam Michała, ale życzę wytrwałości i uprzedzam, że prowadzenie bloga to ciężka praca, raz godzina, raz 5-6 godzin dziennie, na dodatek bez wynagrodzenia, służbowej komórki, laptopa i samochodu...

> Tag: ,

BBC wchodzi w Web 2.0

BBC zamierza ogłosić konkurs na zaprojektowanie swojej nowej strony internetowej w stylu modnych serwisow web 2.0, jak Flickr, MySpace, czy YouTube - poinformował blog UK:PL cytując serwis New Media Age.

Na stronach BBC będzie można także publikować własne blogi. BBC chce także udostępnić – po raz pierwszy – swój cały katalog programów w internecie.

Hasłem przedsięwzięcia jest: bbc.co.uk 2.0

Źródło: blog UK:PL

> Tag: , , ,

25.4.06

„Express Bydgoski" uruchomił dyskretnie 3 blogi redakcyjne

Dziennik „Express Bydgoski" uruchomił dyskretnie w marcu 3 blogi redakcyjne pisane przez dziennikarzy gazety: blog Błażejewskiego (nazwany nie wiedzieć dlaczego „blogiem prywatnym"), Piotr Schutta blog i Cash blog.

Cieszę się, że do tego doszło, gdyż długo na ten temat rozmawialiśmy z Arturem Szczepańskim, redaktorem naczelnym „Expressu Bydgoskiego" i toruńskich „Nowości".

Ta inicjatywa wpisuje się w nowoczesne trendy dziennikarstwa, ale nie wiem, czy nie jest w tym przypadku przedwczesna.

Po lekturze tych blogów, zaczynam myśleć, że redakcja nie jest jeszcze gotowa do tak trudnego przedsięwzięcia.

„Ten blog ma być dla Was i Wam ma przynieść korzyść. Wy zgłaszacie sprawę, ja próbuję ją wyjaśnić i opisać. Od czasu do czasu będę miał do Was jakąś prośbę" - pisze Piotr Schutta w swoim jedynym wpisie, którego treść świadczy jednak o totalnym niezrozumieniu roli blogów przez redakcję.

Blogi „Expressu" nie przynoszą czytelnikom żadnej korzyści. Nie ma na nich informacji, nie ma komentarza, analizy, dziennikarskich smaczków, ani anegdot z życia lokalnych wyższych sfer.

Choć dziennikarze „Expressu" piszą naprawdę dobrze - miałem okazję przekonać się o tym osobiście na szkoleniach z technik dziennikarskich jakie prowadziłem w „Expressie" i w „Nowościach" - , w blogach redakcyjnych nie ma nic co mogłoby przyciągnąć czytelnika.

Gdzie się podziali reportażyści, którzy z godzinnego spaceru po centrum miasta piszą rewelacyjne reportaże-migawki o szewcu czy o barze mleczym, w którym jada nawet wojewoda?

Od marca, na wszystkich trzech blogach ukazało się zaledwie 10 wpisów, z których żaden nie był komentowany przez czytelników, co mnie w ogóle nie dziwi. Na dwóch blogach figurują tylko prośby o kontakt, jak ten cytowany powyżej. Jeden z blogów ma 168 wejść, drugi - 160, trzeci - 150, co oznacza, iż czytelnicy „Expressu" tak naprawdę nawet nie zorientowali się, że te blogi istnieją.

Tylko jeden dziennikarz, Jarek Kasznia, pisze w miarę regularnie. Jego „wstępniak" nie zachęca jednak do rozmowy, przedstawia się w bowiem nim jako „wydawca" czekający na reakcje czytelników, ale jego
tekst jest zimny, zbyt formalny, bardziej przypomina pismo urzędowe niż wpis na blogu.

Poza tym, czytelnicy nie wiedzą kto to jest „wydawca", zastanawiają się czy to prezes, właściciel czy może jakiś inny szef wydawnictwa. To nie jest dobry sposób na pokazanie czytelnikom, że dziennikarze to też ludzie, a nie niedostępne gwiazdy.

Oprócz regularności, która jest warunkiem sine qua non powodzenia, brak tu również zachęty do dialogu z czytelnikami. Blog to konwersjacja, nie monolog - oto pierwsza zasada internetowego notatnika.

Konwersacja nie zawiązuje się od razu, trzeba trochę czasu, by się lepiej poznać. Ale trzeba próbować, zachęcać, stawiać pytania, próbować inicjować debaty. Internauci - szczególnie ci młodsi - lubią komentować, niektórzy z nich zdobyli całkiem pokaźne doświadczenie na różnych forach.

Zostawiłem komentarz pod jednym z wpisów, ale pół godziny później nie pojawił się jeszcze na blogu. To błąd. Komentarze powinny być moderowane, ale błyskawicznie, tak jak wszystko co dzieje się w internecie. Internauci są niecierpliwi, chcą mieć wszystko od razu, tu i teraz.

Słabą stroną blogów „Expressu" jest również ich szata graficza. Te blogi są smutne jak drzwi więzienia, przytłaczają oficjalnym granatowym kolorem pasującym do stron dla inwestorów, finansistów czy bankowców. A to nie są czytelnicy „Expressu".

Ponadto, lektura wpisow jest utrudniona przez szereg błędów natury graficznej i koncepcyjnej. Tekst jest pisany ciurkiem, bez podziału na podstawową jednostkę miary jaką są akapity, bez ewentualnych śródtytułów, bez wytłuszczeń, bez ilustracji i - co najdziwniejsze w przypadku blogu - bez linków do artykułów w gazecie i w internecie.

Obawiam się, że jeżeli redakcji „Expressu" nie uda się szybko zrozumieć i opanować tego nowego narzędzia, przygoda z blogami może okazać się porażką, która zniechęci redakcję i wydawcę - tego prawdziwego - do jej kontynuacji.

> Tag: , , ,

Wielka Brytania: dziennik „Manchester Evening News" będzie rozdawał codziennie 50.000 egzemplarzy za darmo

Po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii, jeden z największych popołudniowych brytyjskich dzienników, „Manchester Evening News", będzie rozdawał codziennie 50.000 egzemplarzy za darmo.

Gazeta będzie rozdawana w biurach, a także w centrum miasta. Operacja zacznie się w maju w Manchesterze.

Cel: zwiększyć sprzedaż ze 150 tys. do 180 tys. egz. dziennie. A sprzedaż popołudniowych dzienników spada w Wielkiej Brytanii od 40 lat.

„Po długiej refleksji, zadecydowaliśmy wyciągnąć lekcje z doświadczeń Metro i MEN Lite (zamknięty niedawno dodatek week-endowy „Manchester Evening News")" - mówi Mark Dodson, dyrektor wykonawczy Działu regionalnego Guardian Media Group.

Źródło: HoldtheFrontPage (via Ifra)

> Tag: , ,

24.4.06

Amerykański dziennik „News & Record" otwiera swoją witrynę internetową dla czytelników

Amerykański dziennik „News & Record" otwiera swoją witrynę internetową dla czytelników.

Redakcja wybrała trzynaście z siedemdziesięciu osób, które zgłosiły się na konkurs na czytelnika-dziennikarza.

Wybrani czytelnicy będą pisać komentarze w rubryce „Community Contributors Panel". To kolegium czytelników-dziennikarzy będzie zmieniało się co roku.

Nowi „komentatorzy" dziennika pochodzą z różnych środowisk:
„Są wśrod nich „młodzi i starsi, liberalni i konserwatywni, biali i czarni, katolicy i muzułmanie, imigranci i rdzenni Amerykanie. Jest student, doktor medycyny, lokalny przedsiebiorca, emerytowany inżynier, młoda matka i nowo przybyły imigrant z Peru. Ale oni mogą opisać swoje historie lepiej niż ja mógłbym to zrobić" - pisze jeden z redaktorów dziennika.

„News & Record" od dawna stosuje różne techniki interaktywności z czytelnikami, m. in. blogi redakcyjne.

Źródło: Media Cafe (po francusku)

> Tag: , , , ,




Bauer likwiduje „Filipinkę"

Pod koniec kwietnia ukaże się ostatni, majowy numer „Filipinki" - najstarszego w Polsce magazynu dla dziewcząt. Wydawnictwo Bauer poinformowało o tym dziś w komunikacie prasowym.

Bauer podjął decyzje o zawieszeniu „Filipinki" z powodu jej „niesatysfakcjonującego rozwoju".

„Filipinka" od dawna szuka swojego miejsca obok drugiego pisma Bauera o podobnym charakterze, „Twista".

Kolejne liftingi „Filipinki" niewiele dały. Jej formuła redakcyjna nie przekonała młodych czytelniczek i tak naprawdę sam Bauer nie wie do końca dlaczego.

„Filipinka" ukazywała się od 1957 roku. W 2005 r. „Filipinka" sprzedawała średnio 82,8 tys. egz., prawie o połowę mniej niż „Twist" (148,6 tys. egz.).

Źródło: Bauer (via Wirtualne Media)

> Tag: , ,

Reuters otwiera się na blogi

Brytyjska agencja prasowa Reuters będzie publikować na swojej witrynie internetowej lub włączy do swoich depesz informacje pochodzące z wybranych blogów i z mediów obywatelskich.

W tym celu Reuters podpisał umowę z Global Voices Online, organizacją pozarządowa, która zajmuje się promowaniem blogów i mediów obywatelskich.

Stworzona przez Berkman Center for Internet Society z Harvardu, Global Voices Online selekcjonuje najpopularniejsze blogi, podcasty i zdjęcia z serwisów takich jak Flickr czy MySpace.

Jej celem jest „śledzić konwersacje" w internecie. Inaczej mówiąc, identyfikować tendencje i tematy internetowych konwersacji, które umykają tradycyjnym mediom.

Źródło: Gardian Unlimited

Siedem internetowych witryn obywatelskich

Oto siedem ciekawych internetowych witryn obywatelskich, na których ludzie pomagają sobie wzajemnie.

Źródło: eConsultant

> Tag:

23.4.06

Bubel tygodnia: Artykuł „Wprost" o polskich blogach

Bubel tygodnia? Artykuł Wiesława Kota pt. „Rentierzy na browarku" w ostatnim tygodniku „Wprost". Tematem artykułu jest chyba polska blogosfera.

Piszę chyba, bo autor wykazał się iście encyklopedyczną niewiedzą na ten temat, a co gorsza przekazał te strzępy niewiedzy w sposób, który ośmiesza nie tylko jego samego, ale też i redakcję „Wprost", bo to ona ten tekst firmuje.

Kot jest znanym publicystą, błyskotliwie pisze o filmie i literaturze. Tu dał jednak przykład dziennikarskiej fuszerki.

Poziom merytoryczny tego tekstu jest żenujący, szczególnie w kontekście artykułów, które publikowały na ten temat „Gazeta Wyborcza", „Businesweek Polska" (ktory nota bene należał do wydawcy „Wprost"), Newsweek", „Ozon" czy Internet Standard, nie mówiąc o innych tekstach z prasy amerykańskiej czy francuskiej cytowanych na moim blogu.

Artykuł Kota składa się głownie z braków, jak na bubel przystało:

  • Brak danych. Autor nie zadał sobie nawet trudu, by sprawdzić ile jest blogów w Polsce. Według „najskromniejszych szacunków" autora, który nie cytuje żadnych źródeł, „każdego dnia Polskę i siebie opisuje pół miliona rodaków". Dla informacji autora, tak było może dwa lata temu, co w erze internetu jest wiekiem. W październiku 2005 r., wg Blog Herald ilość blogów w Polsce wynosiła ok. 1.5 mln. Opierając się na ostatnich statystykach portali i platform blogowych w Polsce, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, iż jest ich w chwili obecnej ok. 1,7-1,9 mln.
  • Brak nazw cytowanych blogów. „W ten zbiorowy pamiętnik zapuściliśmy sondę - zespół dziennikarski ułożył obraz Polski z kilku tysięcy wybranych losowo zapisków z jednego dnia - poniedziałku 10 kwietnia. Oto Polska blogowa" - pisze Kot. Autorowi udało się jednak nie zamieścić ani jednej nazwy bloga i ani jednego pseudonimu blogowicza, przez co tekst jest niewiarygodny.
  • Brak odnośników do blogów. Czytałem tekst w internecie. Ani jednego odnośnika.
  • Brak próby analizy zjawiska. Zamiast próby analizy tego fascynujcego skądinąd zjawiska, autor kpi sobie w żywe oczy z blogowiczów, których uważa za nieudaczników:
    • „Polak blogowy żyje w przekonaniu, że urodził się i to wystarczy",
    • „rozkojarzone gaduły",
    • „Skąd u blogowiczów nawyk ględzenia? Rzecz wydaje się od razu - z seriali"
    • „zalew folkloru wielkanocnego",
    • „Blogi to królestwo zaimków: ktoś, gdzieś, kiedyś, jakoś, coś"..
Autor ani analitykiem, ani reportażystą już nie będzie. Przy okazji tego prawdziwego „śledztwa dziennikarskiego" nt. blogów niczego się niestety nie nauczył i niczego nie zrozumiał. A w przypadku dziennikarza, to poważna sprawa.

> Tag: , , ,

Hiszpania: „El Pais" uruchamia dziennik 24/24 w wersji on-line i drukowany na życzenie

To inicjatywa bez precedensu w świecie mediów: największy hiszpański dziennik „El Pais" uruchamia w poniedziałek 24 kwietnia dziennik internetowy aktualizowany permanentnie przez całą dobę, „24 godziny" („24 Horas").

Dziennik będzie dostępny nie tylko w wersji on-line, ale też w zindywidualizowanej wersji do druku.

Zawartość nowego dziennika będzie zmieniać się bez przerwy, co oznacza, iż nie będzie już deadline'ów dla redakcji internetowej „El Pais".

Nowy dziennik będzie przygotowywany na bazie wydania papierowego i internetowego „El Pais" oraz informacji agencyjnych.

Czytelnicy na całym świecie - tak w Europie jak w Ameryce Północnej i Południowej - będą mogli wydrukować swoją spersonalizowaną wersję „24 Horas" o każdej porze dnia i nocy w formacie PDF.

W zależności od wybranej wersji, „24 Horas" będzie miał od 8 do 16 stron. Redakcja przewiduje 5 różnych wersji:
  • wydanie bez reklamy dla prenumeratorów
  • wydanie ogólne
  • wydanie tematyczne Hiszpania
  • wydanie tematyczne Świat
  • wydanie tematyczne Ekonomia.
„24 Horas" to kolejny projekt największej hiszpańskiej grupy medialnej Prisa, która posiada oddziały w 22 krajach w Europie i w Ameryce. Prisa kontroluje m. in.:
  • dziennik „El Pais"
  • dziennik sportowy „As"
  • dziennik ekonomiczny „Cinco Dias"
  • wiele stacji radiowych, w tym Cadena Ser i Los 40
  • magazyny
  • dziennik regionalne
  • stację telewizyjną CNN+
  • Prisacom (wyspecjalizowaną w treściach cyfrowych)
  • 18% prestiżowego francuskiego dziennika „Le Monde".
Prisa jest obok „The Guardian" jedną z najbardziej innowacyjnych i zaawansowanych tak koncepcyjnie jak i technologicznie grup medialnych w Europie. Duża część jej przychodów pochodzi z telefonów komórkowych.

Źródło: „El Pais", AFP

> Tag: , , , , ,

„Newsweek": Web 2.0 to społeczność, nie publiczność

Nowa wersja internetu, czyli Web 2.0, to społeczność, nie publiczność. Sieć jest odpowiednikiem mądrości zbiorowej, żyje dzięki nam, to żywa sieć - przypomina o tym ciekawy artykuł pt. „Żywy Internet" z ostatniego „Newsweek Polska".

Autorzy - oczywiście Amerykanie - stawiają tezę, że o powodzeniu serwisów WWW decyduje dziś zbiorowa inteligencja użytkowników - szansę na sukces ma ten, kto spodoba się mieszkańcom globalnej wioski.

Nieco ponad dwa lata temu powstały firmy, które zaprzęgły Internet do rozwijania kontaktów między ludźmi, a przy okazji potrafiły na tym nieźle zarobić:
  • MySpace, największy serwis towarzyski dla 65 mln ludzi oraz tysięcy żądnych popularności zespołów rockowych i gwiazd filmowych. Serwis został kupiony przez News Corp. magnata prasowego Ruperta Murdocha.
  • Flickr - największy album zdjęciowy na świecie. Przyciągnął on 2,5 mln osób, których połączyła pasja dzielenia się zdjęciami. Serwis został kupiony przez Yahoo.
Powstanie tych firm zapoczątkowało nową erę boomu technologicznego, przypominającą szaleństwo wywołane pojawianiem się na rynku pierwszych spółek internetowych.

Inne ikony web 2.0:
  • del.icio.us - serwis służący przechowywaniu i udostępnianiu innym użytkownikom swoich ulubionych zakładek internetowych. Zakładki są klasyfikowane dzięki tzw. tagom, czyli słowom-kluczom (np. media), przez samych użytkowników. Serwis został kupiony przez Yahoo.
  • Craiglist - bezpłatny serwis ogłoszeń drobnych. Miliony ludzi przeglądają ogłoszenia w poszukiwaniu pracy, auta, mieszkania czy niani. Te same miliony dostarczają nowych ogłoszeń. Tworca i właściciel otrzymał oferty kupna od prawie wszystkich gigantow internetu, ale nie sprzedał.
Szybki rozwój serwisów web 2.0 stał się możliwy dzięki nowym aplikacjom i narzędziom, jak np.:

  • Ajax - technologia, która zapewnia sieciowym aplikacjom elastyczność jaką mają programy działające na komputerze.
  • RSS - technologia, która pozwala „subskrybować" (zaprenumerować) określone treści - newsy i komentarze - z różnych serwisów sieciowych, portali i blogów.
  • API - technologia, dzięki której inne serwisy mogą korzystać automatycznie z informacji danego serwisu. Powstają strony-składanki z różnych serwisów np. połączenia ogłoszeń o nieruchomościach z Craiglist z mapami Google. Zdjęcia z Flickr, sklasyfikowane wg. tagów, są jednym z głównych elementów serwisów-składanek,
Źródło: „Newsweek Polska"

> Tag: , , , , , , , , ,

„Forbes": Powrót internetowego boomu

Jak zainwestować w Web 2.0 radzi w artykule pt. „Powrót boomu" w tym tygodniu... tradycyjny „Fortune".

„Forbes" odkrywa hity młodzieży jak MySpace, Facebook (naśladowcę Flickr), YouTube... Nic oryginalnego, „Fortune" to przecież nie „Business Week", który ma najlepszy na świecie dział internet i nowe technologie, ale liczy się modny temat.

Źródło: „Fortune"

> Tag: , , , , , ,

CNN: Czy pęknie bańka wideo on-line?

Po bańce internetowej z początku lat 2000., bańka wideo 2005? - zastanawia się CNNMoney.com. Na początku kwietnia, jeden z największych na swiecie albumów wideo on-line, YouTube otrzymał zastrzyk kapitałowy w wysokości 8 mln de dolarów od funduszu inwestycyjnego Sequoia Capital.

Czy to znak, że inwestorzy i reklamodawcy już uwierzyli w wideo w internecie? Nic mniej pewnego.

Choć wyniki ostatnich badań nt. wideo on-line przeprowadzone przez amerykańskie stowarzyszenie Online Publishers Association wydają sie zachęcające, przedsięwzięcia tego typu nie gwarantują sukcesu.

Czy będzie wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich start-up'ów, które powstają jak grzyby po deszczu? Raczej nie - uważa CNN Money.

Źródło: CNNMoney.com

> Tag: , , ,

Jak będzie wyglądał internet za 10 lat?

Amerykański magazyn o technologiach biznesu „Red Herring" publikuje pasjonującą serię wywiadów o przyszłości internetu.

Za 10 lat nasze ciało będzie naszpikowane chipami, dostęp do internetu - bez ograniczeń i o szybkości, o jakiej dziś nawet nie marzymy. Granica między organizmem żywym a siecią zatrze się. Komputery będą sterowane głosem.

Tylko źródła dochodów będą takie same: reklama i prawa autorskie.

Źródło:
„Red Herring"

> Tag:

„Washington Post" wyjaśnia co znaczą neologizmy internetowe

Web 2.0, blog, vlog, podcast... Co znaczą wszystkie te neologizmy internetowe, które wdarły się do naszego języka? „Washington Post" postanowił to wyjaśnić.

Źródło: „Washington Post"

> Tag: , , ,

21.4.06

Akademia Dziennikarstwa: Szkolenie „Jak pisać, by być czytanym" dla Inforu

W czwartek 20 i piątek 21 kwietnia miałem przyjemność prowadzić szkolenie nt. „Jak pisać, by być czytanym" dla redaktorów naczelnych i redaktorów wydawnictw specjalistycznych Inforu, wydawcy m. in. „Gazety Prawnej".

To pierwsze z serii czterech szkoleń przewidzianych dla tych publikacji w ramach Akademii Dziennikarstwa, którą stworzyłem z myślą o prasie. Zostało ocenione przez uczestników na 5,7 (w skali 0-6).

Oprócz klasycznych elementów tych warsztatów dziennikarskich jak „Psychologia lektury" i „Części artykułu: tytuł, zdjęcie, podpis pod zdjęciem i lead", dołączyłem tu moduł „Planowanie w prasie" o organizacji planowania w redakcji, sposobie prowadzenia kolegium redakcyjnego, zamawiania materiałow, oceny gazety i wykorzystaniu takich narzędzi jak szpigiel czy technika scenariusza.

Tematy i harmonogram następnych szkoleń dla Inforu:
  • Jak pisac, by być czytanym (27-28.04.06)
  • Jak pisac, by być czytanym w internecie (11-12.05.06)
  • Jak pisać krótko i zwięźle (25-26.05.06)
To druga fala szkoleń dla Inforu. W zeszłym roku zorganizowaliśmy dla „Gazety Prawnej" serię czterech warsztatów dziennikarskich o podobnej tematyce.

> Tag: , , , ,

20.4.06

Reklama przyszłości startuje we Francji za trzy miesiące

Przechodzisz na drugą stronę ul. Marszałkowskiej, dzwoni komórka. Jest nowy SMS: „Spójrz na plakat przed Tobą. To coś specjalnego dla Ciebie!". Patrzysz i widzisz plakat reklamowy nowego modelu auta znanej marki samochodowej.

Znów dzwoni komórka, tym razem to MMS. Z ciekawości oglądasz spot wideo nowego modelu auta, a miły głos informuje Cię, że jest też wersja break, „idealna dla Ciebie, bo spodziewacie się z żoną drugiego dziecka". A dwie ulice dalej jest salon dilera, gdzie możesz to nowe auto oglądnąć, a nawet się nim przejechać.

Witaj w nowym świecie reklamy przyszłości, niedalekiej przyszłości, bo serwis ten ma wystartować już za trzy miesiące, na razie tylko we Francji. Francuska firma JCDecaux, światowy lider reklamy zewnętrznej, kupiła właśnie technologię, która pozwala na dotarcie bezpośrednio do... przechodniów.

Technologia ta powstała we francuskim Narodowym Instytucie Badań Informatyki i Automatyki (Institut national de recherche en informatique et en automatique - INRIA).

JCDecaux chce wprowadzić tę technologię nie tylko do tablic reklamowych, ale też np. do samolotów. Niezbędnym warunkiem jest tu „wszczepienie" do telefonów komórkowych chipa z informacjami osobistymi:
  • wiek,
  • płeć,
  • sytuacja rodzinna,
  • język,
  • wymiary,
  • ulubiona rozrywka,
  • hobby,
  • lokalizacja mieszkania,
  • lokalizacja obiektów handlowych.
To dzięki tej informacji kontekstualnej reklamodawca będzie mógł zindywidualizować reklamę one to one.

Za każdym razem kiedy osoba z telefonem komórkwym wyposażonym w taki chip znajdzie się w zasięgu nadajnika, lub Wi-Fi (bezprzewodowy dostęp do internetu), otrzyma dwa rodzaje informacji:
  • użyteczna i praktyczna o swojej dzielnicy i mieście (transport, korki, kina, pogoda...)
  • przekazy reklamowe (np. bony redukcyjne w sklepie obok).

Informacje użyteczne i praktyczne przekazywane np. przez służby miejskie będą sponsorowane przez reklamę.

„W żadnym przypadku nie chcemy być nachalnym intruzem. To spowodowałoby odrzucenie reklamy. Reklamy będą przesłane tylko do tych osób, które wyrażą na to zgodę. Ponadto, w każdej chwili można będzie zawiesić, lub zrezygnować z tej usługi, a ludzie mogą wprowadzić do swoich komórek tylko to co chcą" - tłumaczy Albert Asseraf, dyrektor marketingu i strategii w JCDecaux, cytowany przez „L'Expansion".

Z pewnością, ale ci sami specjaliści z JCDecaux przyznają, że za ok. 15 lat, większość przedmiotów będzie wyposażonych w chipy z informacjami o produkcie. Te chipy będą mogły odbierać reklamę.

Telefony komórkowe nie będą więc jedynym sposobem na przesłanie reklam, a marketingowcy będą mogli dotrzeć do nas praktycznie w każdym miejscu.

Źródło: „L'Expansion"

> Tag: , , ,

19.4.06

„Dziennik" to solidna niemiecka robota, ale bez polotu

„Dziennik Polska Europa Świat", którego pierwszy numer ukazał się wczoraj, to solidna niemiecka robota, ale bez polotu.

„Dziennik" jest z założenia gazeta skierowaną do młodych, wykształconych czytelników interesujących się zarówno tematyką krajową, jak i europejską i międzynarodową, oczekujących obiektywnych i kompetentnych informacji, podanych w ciekawej, dynamicznej i nowoczesnej formie. „Dziennik" ukazuje się od poniedziałku do soboty. Kosztuje 1,50 zł.

Miał przypominać brytyjskiego „The Guardian". Nie przypomina. „Guardian" jest w swoich graficznych rozwiązaniach odważny, „Dziennik" - mocno konserwatywny.

Nie ma ani klasy „Rzeczpospolitej", ani mocnego, zdecydowanego charakteru „Faktu". A na wadze przegrywa z „Gazetą Wyborczą": jego wczorajsze wydanie nie ważyło więcej niż 1/3 gazety Agory.

Ma za to wiele innych atutów.

Autorem makiety nowego dziennika jest Helmut Steindl, który wcześniej projektował dla Axel Springer Polska m.in. makietę „Faktu".

Plusy nowego „Dziennika":
  • tytuł i winieta tytułowa, przypominająca niemiecki „Die Zeit"
  • makieta bardziej wizualna niż u bezpośrednich konkurentów: „Gazeta Wyborcza" i „Rzeczpospolita"
  • kolorystyka adekwatna do grupy docelowej: niebieski (a właściwie błękitny), oliwwkowy
  • dużo ciekawych elementów redakcyjnych (zajawki, liczby, rubryki jak w „Fakcie")
  • tematy budowane rozkładowkowo (jak w dziale Świat)
  • mocny dział Kultura, Styl
  • mocno rozbudowana Polityka
  • dużo informacji
  • dobrze wyważona mieszanka rytmów szybki-wolny/krótki-dlugi.
Minusy:
  • konserwatywna i mało oryginalna szata graficzna.
  • layout raczej konserwatywny, mało tu nowych, oryginalnych elementów graficznych.
  • podział na 7 szpalt w formacie tabloid - ułatwia lekturę, ale jest trochę sztuczny.
> Tag: , , ,

14.4.06

„Super Express" myli Kair z Aleksandrią

„Super Express" nie popisał się dziś znajomością geografii. Pokazując na skądinąd dobrej infografice drogę autokaru (który nota bene nie był polski, tylko egipski!) jadącego z polskimi turystami z Sharm el Sheikh na wycieczkę do Kairu, umieścił stolicę Egiptu na miejscu Aleksandrii.

> Tag: , ,