30.1.07

Aktualności Second Life na wideo



Oto pierwszy francuski videocast o Second Life, słynnym serwisie społecznościowym, mieszance MySpace, Live messenger, gry wideo Sims i gry World Of Warcaft, w którym mieszka już ponad 3 mln wirtualnych postaci. To te postaci, tzw. awatary, tworzą i rządzą Second Life, według definicji jego twórców z Linden Labs.

Videocast został nakręcony przez blog Second Life Observer.

> Źródło: Second Life Observer
> Tag: , ,

Jeff Jarvis i Loic Le Meur rozmawiają o przyszłości mediów



W drodze do Davos, dwóch słynnych blogerów, Francuz Loïc Le Meur i Amerykanin Jeff Jarvis, rozmawia o przyszłości mediów.

> Źródło: blog Loic Le Meur (via Media Cafe)
> Tag: , , ,

29.1.07

YouTube będzie płacił autorom klipów wideo od kliknięcia

YouTube będzie płacił autorom klipów wideo od kliknięcia - ogłosił Chad Hurley, jeden z założycieli tego największego na świecie serwisu do dzielenia się wideo, na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, w Szwajcarii.

Model biznesowy YouTube, lidera segmentu wideo z ponad 100 milionów wideo oglądanych dziennie, dostosowuje się do tego co proponują konkurenci: izraelski serwis MetaCafe i amerykański Revver.

MetaCafe proponuje swoim autorom wynagrodzenie w wysokości 100 dolarów za 20 tys. odsłon. Powyżej 2 milionów odsłon, mona zarobić nawet 10.000 dolarów. Do wprowadzenia podobnego systemu szykuje się też francuski DailyMotion.

Chad Hurley nie zdradził jak będzie funkcjonował cały nowy „system płac". Określił jedynie, że jest on przeznaczony dla autorów, którzy dysponują prawami autorskimi i którzy wykazali się kreatywnością.

Prawdę mówiąc, zasady nowego systemu przypominają program Video Ads stworzony przez Google, nowego właściciela You Tube. Oba mają ten sam cel: przyciągnąć jak największą ilość wartościowych autorów, którzy zwiększą ruch na stronach.

> Źródło: Neteconomie
> Tag: , , , , ,

Media coraz częściej płacą dziennikarzom i blogerom od klikniecia



Internet zmienia dziennikarstwo w szybkim tempie. Jedna z byłch dziennikarek serwisu informacyjnego CNet, obecnie wolny strzelec, Mary Jo Foley, wyjaśnia w podcaście wideo jak działa system wynagrodzenia blogerów CNetu.

Reguła jest prosta: wysokość wierszówki zależy od liczby czytelników bloga. Im więcej wizyt, tym więcej autorzy zarabiają. To powinno zachęcić dziennikarzy do częstych i ciekawszych wpisów. Ale też do pogoni za sensacją, czego obawia się jeden z moich ulubionych blogerów, Steve Rubel, autor Micro Persuasion, guru komunikacji marketingowej w erze Web 2.0,

Tak czy owak, „pay-per-view journalism" jest nie do uniknięcia - uważa Nicolas Carr, były redaktor naczelny „Harvard Business Review" i autor słynnej książki Does IT Matter? Information Technology and the Corrosion of Competitive Advantage.

Podobnie płaci swoim blogerom magazyn high-tech „Business 2.0", nowojorski serwis blogów Gawker czy francuski serwis informacyjny Neteconomie. To wydaje się nieprawdopodobne, ale jeden z francuskich serwisów kulinarnych wynagradzał autorów fiszek w zależności od liczby przypraw cytowanych w fiszce i sprzedanych online.

Nie zpominajmy też o About.com, kupionym za 410 milionów dolarów przez „New York Times". Autorzy tego serwisu to jego czytelnicy, głównie zresztą dziennikarze, którym NYT płaci minimum 500 dolarów miesięcznie, plus procent od liczby kliknięć w reklamowe słowa-klucze w ich tekstach. Nie ma tekstów, nie ma zryczałtowanej wierszówki, nie ma kliknięć, nie ma procentu. Nie ma zmiłuj w epoce media 2.0.

Ten system wynagrodzenia wydaje się uczciwy, gdyż opiera się na liberalnej regule: każdemu według jego pracy. Może on promować dziennikarzy, którzy potrafią pisać dla swojego czytelnika i być blisko niego, co wcale nie jest takie ewidentne, szczególnie w przypadku dziennikarzy początkujących i zadufanych w sobie gwiazdorów.

Podzielam zdanie Carra. Rozmawiałem o tym z dziennikarzami w wielu polskich redakcjach i na szkoleniach. Większość z nich jest przeciw, przynajmniej na razie.

A co Państwo o tym myślą?

> Tag: , , , , ,

Rok 2007 będzie rzeźnią dla firm Web2.0

Rok 2007 będzie prawdziwą rzeźnią dla firm spod znaku Web2.0, tzn. nowego pokolenia internetu współtworzonego przez samych internautów. Tak uważa francuski business angel Jean-Francois „Jeff" Clavier, który inwestuje w internetowe start-up'y w Silicon Valley. Jedna z 19 kupionych przez niego spółek, MyBlogLog, została niedawno sprzedana Yahoo!

Wiele firm zniknie, inne będą sprzedane, niektóre przeżyją, gdyż udało im się albo przyciągnąć miliony użytkowników, albo zbudować model ekonomiczny, który pozwala im już stać się rentownym i rozwijać się. W Web 2.0 jest dziś mało nowych pomysłów, twórcy start-up'ów podbierają je tu i tam, ale okazuje się, że to często za mało, by przyciągnąć inwestorów" - mówi Clavier w wywiadzie dla „01 Informatique"

Clavier przyznaje, że kiedy inwestuje w jakieś nowe internetowe przedsięwzięcia w stylu Web 2.0, liczy się z tym, że 50% tych firm zniknie.

Polski Web 2.0 nie jest jeszcze na tym etapie, na szczęście. Prawie wszystkie polskie start'up-y są klonami zachodnich, głównie amerykańskich serwisów. Dla wielu z nich rok 2007 r. będzie raczej rokiem udoskonalania usług i walki o użytkowników, w oczekiwaniu na inwestora. Ja jestem szczególnie ciekawy jak rozwinie się pino.pl. Serwis ten - przynajmniej na razie - raczej rozczarował niż zachwycił i nie wydaje się bliski zdobycia w 2007 r. tych 7-8 milionów użytkowników, o których wspominali na starcie jego właściciele.

> Wiedzieć więcej o MyBlogLog: Yahoo begins MyBlogLog integration

> Tag: , , ,

25.1.07

Jeżeli Twój wydawca nie słyszał o YouTube lub iTunes, szykuj swoje CV

Jeff Mignon pisze na swoim blogu o wywiadzie jakiego udzielił włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera" Rob Curley, jeden z najlepszych i najbardziej innowacyjnych dziennikarzy amerykańskich online, obecnie w Washington Post.com. Tematem wywiadu była strategia internetowa w prasie lokalnej.

Oto najważniejsze tezy Curley'a (Nie zdziwią one czytelników Media Cafe Polska, którzy przywykli już do podobnych „herezji"):
  1. Wersja papierowa gazety jest tylko jednym z kanałów dotarcia do czytelnika.
  2. Gazety przeżyją. Ale czy będą robić to co robią dziś? Absolutnie nie - mówi Curley.
  3. Są dwa rodzaje wydawców. Ci, którzy uważają, że najważniejsze w słowie „newspaper" jest „news" i ci, którzy myślą, że najważniejszy jest „paper". Jeśli pracujesz w wydawnictwie, które wierzy, że „paper" jest najważniejszy, czas na aktualizację twojego CV.
  4. Nie możemy bać się wprowadzać nowe narzędzia dla naszych czytelników.
  5. Gazety, które myślą, że są jedynym źródłem informacji zmierzają ku porażce.
  6. Zawsze podawać informacje przed innymi. Nie dajcie żadnemu innemu medium okazji do opublikowania informacji przez wami. Jak tylko czegoś się dowiecie, musicie umieścić to w internecie, wysłać na telefony komórkowe i e-mailować do waszych abonentów. Musimy przyciągnąć do nas czytelników wiele razy dziennie. Wbrew temu co myślą niektórzy dziennikarze, nie zabijecie w ten sposób newsa czy „scoop". To samobójczy sposób myślenia.
  7. Treść hyper-lokalna. Internet jest być może medium globalnym, ale to dzięki informacji lokalnej gazeta lokalna może się odróżnić od innych. Trzeba zejść jak najniżej, aż do takich tematów jak dzieci uprawiające sport czy lokalni politycy, by wygrać. Informacje krajowe i międzynarodowe znajdziemy dziś praktycznie wszędzie. Ale nie informacje lokalne i to jest właśnie recepta na sukces prasy lokalnej w necie.
  8. Rozwinąć bazy danych. Kalendarze. Restauracje. Kościoły. Podatki. Nieruchomości. Przestępstwa. Wszystko czego mogą szukać czytelnicy. Ludzie chcą takich informacji, a gazeta lokalna musi im je dać.
  9. Multimedia. Wideo, dźwięk, animacje Flashowe etc. powinny stać się kluczowymi elementami witryny nowej gazety. Jeżeli Twój wydawca nie słyszał o YouTube lub iTunes, szykuj swoje CV.
  10. Treści „zimne". To takie, które tworzy się tylko raz, bez potrzeby ciągłej aktualizacji, jak na przykład przewodniki lokalne. Wystarczy umieścić w necie wszystko co tworzymy w wersji papierowej gazety.
  11. Wszystkie kanały. Upewnijcie się, że wasze treści mogą być przekazane odbiorcy wszystkimi możliwymi kanałami: web, e-mail, RSS, iPod, telefon komórkowy, konsola Sony... Priorytet: komórki.
  12. Dialog. Upewnijcie się też, że wasza gazeta na pewno nawiązała dialog z czytelnikami i czy aby nie monologuje. Czy czytelnicy mogą zostawić komentarze pod artykułami? Czy łatwo mogą skontaktować się z dziennikarzami? Czy mogą otworzyć swoje blogi na waszych stronach? Czy łatwo mogą umieścić u was swoje teksty, zdjęcia i wideo?

> Źródło: robcurley.com (via Media Cafe)
> Tag: , , , , , , , , , , , , , ,

24.1.07

Umarł Ryszard Kapuściński, który pokazał, że dziennikarstwo może być też sztuką

Dziś w nocy umarł Ryszard Kapuściński, genialny pisarz, dziennikarz, reporter.

Jak pisze „Gazeta Wyborcza": „Pokazał, że dziennikarstwo może być nie tylko rzemiosłem, ale też Sztuką. Własnymi oczyma oglądał chyba wszystkie wielkie konflikty minionego stulecia, a dzięki Jego pisarstwu i my mogliśmy je poznać i zrozumieć".


„Kochany Ryśku - stamtąd, gdzie poszedłeś, jeszcze nikt nie napisał reportażu. Wierzymy, że znów będziesz pierwszy i - jak wiele razy wcześniej - pomożesz nam zrozumieć, jak tam jest" - czytamy w „Wyborczej".

> Tag: , ,

19.1.07

Blog Media Cafe Polska uznany przez Edelmana za jeden z najbardziej wpływowych blogów w Polsce


„Trzeci najbardziej wpływowy blog w kraju a Pan już trzy dni nic nie napisał :)". Kilka razy czytałem zdziwiony wiadomość od Konrada, którą odkryłem dziś w jednym z moich ulubionych serwisów MyBlogLog.

Na netto.blox.pl dowiedziałem się o raporcie „A Corporate Guide to the Global Blogosphere" opracowanym przez międzynarodową agencję PR-ową Edelman.

Raport obejmuje 10 krajów: Chiny, Japonię, Południową Koreę, Belgię, Francję, Niemcy, Włochy, Polskę, Wielką Brytanię i USA. W każdym z tych krajów Edelman skontaktował się średnio z 1000 osób. Polską część raportu opracował Maciej Lasoń z Edelman Polska, autor bloga bloga pr20.blox.pl

Oto lista najbardziej wpływowych polskich blogów według Edelmana:
  • tebe.blox.pl (blog Tomasza Bieniasa, szefa serwisów społecznościowych gazeta.pl)
  • ciezkiedni.blox.pl (dziennik z życia w wielkiej korporacji)
  • mediacafepl.blogspot.com
  • chaotic.blox.pl (blog o serialu „Lost")
  • magdampamietnik.blog.onet.pl (blog o serialu „Magda M.")
  • kmarcinkiewicz.blog.onet.pl (blog byłego Premiera)
  • netto.blox.pl (blog o internecie)
  • zjadamyreklamy.blox.pl (blog o reklamie)
  • supergigant.blox.pl (blog o sporcie)
  • rozmawiamy.blox.pl (rozmowy z życia młodego małżeństwa)
  • Dziękuję przede wszystkim czytelnikom Media Cafe Polska. Bez Was ten blog nie byłby tym czym jest.

    Dziękuję też autorowi raportu za umieszczenie mojego bloga w tak wyśmienitym towarzystwie i serdecznie gratuluję innym bloggerom z listy.

    Więcej na temat raportu w tekście pt. Wpływy w polskiej blogosferze" w serwisie Biznes.net.

    > Tag: , , ,

    Zawodowi dziennikarze są skazani na współpracę z amatorami

    Teksty, zdjęcia i wideo tworzone przez internautów są szansą dla tradycyjnych mediów. Do takich wniosków doszli specjaliści z Deloitte Trends Predictions, w raporcie nt. tendencji w mediach w 2007 r., cytowanym przez agencję Reuters.

    Według Deloitte, boom na treści tworzone lub współtworzone przez internautów (ang. user generated content), którego apogeum był zakup w 2006 r. serwisu YouTube przez Google, nie jest przejściową modą lecz głęboką, długotrwałą tendencją.

    Myślę, że największym beneficjentem tej tendencji mogą okazać się, paradoksalnie,
    tradycyjne media. To one, w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie, mogą najlepiej wykorzystać te treści nie tylko na swoich witrynach internetowych, ale też w prasie, radiu czy telewizji. Nie chodzi tu bynajmniej o jednorazowy konkurs na najlepsze wideo z rodzinnego pikniku, czy na zdjęcie ulubionego pieska, ale o zbudowanie strategii z prawdziwego zdarzenia mającej na celu systematyczną integrację treści produkowanych przez amatorów i profesjonalnych dziennikarzy.

    W mojej ocenie, przyszłość raczej nie należy do witryn internetowych opartych wyłącznie na dziennikarstwie obywatelskim, tzn. treściach tworzonych przez amatorów. Witryny tego typu mogą okazać się zbyt mało atrakcyjne dla szerokiej rzeszy użytkowników, gdyż dominują na nich teksty ponadczasowe, jak na francuskim portalu AgoraVox, albo w polskim serwisie iThink. Newsów jest tu jak na lekarstwo.

    Wadą amatorów jest to, że z reguły nie potrafią napisać newsa. Mieszają fakty i komentarze, nie zawsze potrafią opanować emocje. Rzadko zdarza się, by opanowali też techniki dziennikarskie służące m. in. do uatrakcyjniania tematów czołówkowych, które przyciągają czytelników czy telewidzów. Amatorom zdecydowanie lepiej wychodzą analizy, szczególnie jeśli są specjalistami w danej dziedzinie, i komentarze, bo - jak wiadomo - komentować każdy potrafi.

    Zaletą amatorów jest to, że jest ich więcej niż dziennikarzy, są praktycznie wszędzie. Mogą szybciej niż dziennikarze znaleźć się np. na miejscu wypadku i zasygnalizować, że coś się zdarzyło, albo wysłać zdjęcie czy wideo zrobione przy pomocy telefonu komórkowego, jak to było w przypadku zamachów w Londynie czy tsunami w Azji.

    To prawdziwa armia potencjalnych paparazzi, co zresztą próbuje obecnie wykorzystać niemiecki dziennik „Bild",
    francuska telewizja Wat.tv (mieszanka serwisu wspólnotowego, jak MySpace.com, serwisu do dzielenia się wideo, jak YouTube.com, i platformy blogowej, jak Blogger.com) czy nowy serwis You Witness News (na zdjeciu powyżej), stworzony przez Yahoo i agencję Reuters. Wybrane amatorskie zdjęcia i wideo posłużą do ilustracji tekstów Reutersa i Yahoo News, który jest największym portalem informacyjnym na świecie. Każdy z tych trzech projektów przewiduje wynagrodzenie dla autorów (w You Witness News płacić będzie tylko Reuters).

    Najskuteczniejszym rozwiązaniem wydaje się połączenie treści produkowanych przez amatorów i zawodowców, jak na koreańskim portalu OhMyNews, czy jego polskim klonie - wiadmosci24.pl

    Zawodowi dziennikarze mają jednak tendencję do niedoceniania roli jaką mogą odegrać tzw. dziennikarze obywatelscy. Jestem przekonany, że już w niedalekiej przyszłości amatorzy staną się, prawie na równi z dziennikarzami, pełnoprawnymi - i wynagradzanymi - aktorami w procesie tworzenia informacji.

    Czy chcą czy nie, dziennikarze są skazani na współpracę z amatorami. I niestety wielu amatorów zastąpi zawodowych dziennikarzy i fotoreporterów.

    Co Państwo o tym myślą?

    > Wiedzieć więcej:
    Dlaczego media ignorują dziennikarstwo obywatelskie? Bo go nie rozumieją i obawiają się go!
    Web 2.0 jest nową i być może ostatnią szansą dla tradycyjnych mediów
    Czy biznes prasowy wchodzi w krytyczną fazę?
    Tradycyjne media jeszcze nie wierzą, że web 2.0 może im zapewnić przewagę konkurencyjną
    Amerykańska prasa wchodzi powoli w epokę Web 2.0

    > Tag: , , , , , , , , , ,




    9.1.07

    Znika „Metropol", niech żyje „Metro"!

    Po sześciu latach istnienia, bezpłatny dziennik „Metropol" znika z polskiego rynku. Jego piątkowe wydanie było ostatnim.

    Powód? Zbyt niskie przychody reklamowe. „Metropolowi" nie udało się osiągnąć zakładanej rentowności i spełnić kryteriów, które stawia jego wydawca, Metro International, swoim gazetom w różnych krajach swiata. Przychody „Metropolu" w zeszłym roku wyniosły 5,2 mln dolarów, ale zamknął on rok ze stratą 3,7 mln dolarów.
    „Dlatego podjęliśmy decyzję o zamknięciu "Metropolu" i wycofaniu się z Polski, żeby skupić się na naszych aktywach o wyższym wzroście i większej skali działalności na strategicznych rynkach - oświadczył Pelle Törnberg, prezes Metro International, cytowany przez „Gazetę Wyborczą".

    Podobny los spotkał kilka miesięcy „Metro" w Finlandii oraz "metroXpress" w Danii.

    Choć „Metro" (które tylko w Polsce wychodzi pod tytułem „Metropol") jest największą gazetą na świecie, z ok. 18,5 mln czytelników dziennie w 19 krajach, dzięki czemu trafił do Księgi Guinessa, w Polsce okazało się gigantem na glinianych nogach.

    Polski rynek okazuje się coraz bardziej konkurencyjny, nawet dla bezpłatnych tytułów z potencjalnie dużym zapleczem finansowym.

    „Metropol" jest trzecim dziennikiem, po „Gazecie Poznańskiej" i „Nowym Dniu", nie licząc zawieszonego projektu dziennika Michała Sołowowa, wydawcy „Życia Warszawy", który zostaje zlikwidowany w ciągu ostatniego roku.

    Zamknięcie „Metropolu" ucieszy przed wszystkim jego największego konkurenta jakim jest bezpłatny dziennik „Metro", lider na rynku prasy darmowej, wydawany przez Agorę, wydawcę „Gazety Wyborczej".

    To bardzo dobra i chyba niespodziewana wiadomość także dla Polskapresse, wydawcy bezpłatnego „Echa Miasta", dla spółki Media Regionalne (dawniej Orkla Press Polska), wydawcy bezpłatnego szczecińskiego tytułu „Moje Miasto" i - ogólnie mówiąc - dla całej prasy regionalnej, która czuła na plecach oddech szwedzkiego giganta.

    Szwedom nie wiedzie sie na polskim rynku. „Metropol" jest drugą bezpłatna szwedzką gazetą, po tygodniku „Dzien Dobry", stworzoną przez Szwedów i wydawaną przez DD Publishing, która nie poradziła sobie w naszym kraju.

    W zeszłym roku, grupa Marieberg International należąca do koncernu Bonnier, wycofała się z polsko-szwedzkiej spółki wydającej dołujący ostatnio „Super Express". Ta sama grupa, z obawy przed Agorą, zamknęła w 1998 r. projekt dziennika regionalnego „Kurier Warszawski", dobrze rokujący reklamowo i entuzjastycznie przyjęty w stolicy na badaniach czytelnictwa.

    Szwedom pozostaje tylko „Puls Biznesu", należący do Bonnier, ale dopiero teraz zaczyna on wychodzić finansowo na prostą, po wielu latach dokładania do nierentownego biznesu.

    > Wiedzieć więcej:
    Metropol zniknął z rynku
    "Metropol" wycofuje się z Polski
    Metropol (Wikipedia)
    Oficjalna strona internetowa Metropolu

    > Tag: ,,

    6.1.07

    Mapa internetowych trendów na 2007 r.


    Japończycy z Information Architects stworzyli mapę internetowych trendów na 2007 r. w stylu metro. Poszczególne stacje noszą nazwy firm, start'up-ow, blogów i serwisów internetowych. Nie ma to nic wspólnego z analizą naukową ani z badaniami marketingowymi. To czysty "fun".

    > Źródło: www.informationarchitects.jp
    > Tag: , ,

    4.1.07

    Konkurs na Blogera 2006 Roku i na Dziennikarza Obywatelskiego 2006 Roku’

    Portal internetowy Wiadomości24.pl ogłasza konkurs na „Dziennikarza Obywatelskiego 2006 Roku” oraz na „Blogera 2006 Roku".


    To pierwsze takie konkursy w Polsce. Kandydatury zgłaszać można od 2 do 14 stycznia 2007 roku, wyłącznie za pomocą formularza, dostępnego na stronie internetowej Wiadomości24.pl.

    „Konkurs Dziennikarz Obywatelski 2006 Roku to wyraz uznania dla rodzącego się w Polsce fenomenu służenia innym poprzez upowszechnianie informacji. Dziennikarstwo obywatelskie stawia w Polsce pierwsze kroki, głównie na łamach gazety internetowej Wiadomości24.pl, która po pół roku działalności skupiła już ponad 520 autorów. Dlatego czujemy się w obowiązku krzewić ideę dziennikarstwa obywatelskiego" - piszą autorzy konkursu.

    Konkurs ma wyłonić osoby, które publikując w internecie - i nie pobierając z tego tytułu wynagrodzenia - przestrzegają praw autorskich, ich materiały są rzetelne i w roku 2006 swymi publikacjami najlepiej służyli społeczeństwu.

    Przyznane zostaną tytuły:

    1. Dziennikarz Obywatelski Roku 2006 - wyłoniony przez Kapitułę Konkursu z grona 5 finalistów wybranych głosami internautów. Członkami Kapituły Konkursu są:
    • Kazimiera Szczuka, krytyk literacki, dziennikarka telewizyjna
    • Edwin Bendyk , redaktor tygodnika "Polityka”
    • Paweł Fąfara , red. naczelny nowego projektu Polskapresse, były z-ca red. naczelnego tygodnika "Newsweek"
    • Piotr Najsztub , dyrektor kreatywny tygodnika "Przekrój"
    • Bernard Margueritte , korespondent prasy francuskiej w Polsce
    • Paweł Nowacki, sekretarz Kapituły, red. naczelny Wiadomości24.pl
    2. Dziennikarz Obywatelski Roku 2006 według internautów - spośród wszystkich zgłoszonych redakcja wybierze pięciu finalistów (weryfikując czy ich materiały są zgodne z prawem prasowym i autorskim). Ostatecznego wyboru dokonają wszyscy internauci wybierając jednego z pięciu finalistów.

    Konkurs "Bloger 2006 Roku" jest otwarty na wszystkich blogerów, bez względu na to, na jakiej platformie znajduje się ich blog.

    Uroczyste ogłoszenie wyników – 2 lutego 2007 roku.

    > Wiedzieć więcej:
    Formularz zgłoszeniowy Konkurs Bloger Roku 2006
    Formularz zgłoszeniowy Konkurs Dziennikarz Obywatelski Roku 2006
    Więcej o członkach Kapituły Konkursu
    Nagrody w konkursie

    Źródło: wiadomosci24.pl

    > Tag: , , , , , ,

    Polskapresse chce wydać z Orklą nowy ogólnopolski dziennik

    Jak dowiedziała się „Gazeta Prawna", między wydawnictwem Polskapresse a brytyjskim funduszem Mecom, który przejął tytuły Orkla Press Polska, trwają rozmowy w sprawie wspólnego wydawania dzienników regionalnych.

    Na bazie tytułów wydawanych przez oba koncerny miałby powstać nowy ogólnopolski dziennik. Może on zadebiutować w drugiej połowie tego roku - informuje autor artykułu, Michał Fura.

    Jak pisze „Gazeta Prawna", dziennik ten mógłby mieć nakład w wysokości 800 tys. egz., co oznacza, iż „może [on] wstrząsnąć rynkiem i zagrozić pozycji Agory, która wydaje 'Gazetę Wyborczą', i Axel Springer Polska, wydawcy 'Dziennika' i 'Faktu' ".

    Polskapresse wydaje 8 dzienników regionalnych o łącznej miesięcznej sprzedaży 400 tys. egz.

    Media Regionalne, poprzednio Orkla Press Polska, wydają 12 dzienników regionalnych o łącznej miesięcznej sprzedaży 360 tys. egz.

    Zródło: „Gazeta Prawna"

    > Tag: , , ,

    3.1.07

    Blogbank.pl prawie jak bblog.pl

    Serwis blogowy bblog.pl stworzony w listopadzie 2006 r. przez portal money.pl



    Serwis blogowy blogbank.pl stworzony w grudniu 2006 r. przez portal bankier.pl


    Blogger Olgierd pisze dziś o " mimikrze" internetowej, a termin ten określa niezwykłe podobieństwo między stroną serwisu blogowego bblog.pl (na zdjęciu u góry) i blogbank.pl.

    bblog.pl został stworzony przez portal money.pl w listopadzie 2006 r., blogbankier.pl. (wyglądający jak klon bbloga) przez konkurencyjny portal bankier.pl w grudniu 2006 r.

    Czy rzeczywiście są do siebie podobne?

    Źródło: blog Słowo Olgierda

    > Tag: , ,

    Przegląd prasy 3.01.07

    2.1.07

    Szwecja: Najstarsza gazeta świata będzie publikowana wyłącznie w internecie

    PAP informuje, że najstarsza gazeta świata, „Post Och Inrikes Tidningar", przestaje się ukazywać w druku i będzie publikowana wyłącznie w Internecie.

    Dziennik „Post Och Inrikes Tidningar", oficjalne szwedzkie wydawnictwo poświęcone bankructwom oraz komunikatom spółek i rządu, ukazywał się od 1645 roku. Do życia powołała go królowa Christina i kanclerz Axel Oxenstierna. Według Światowego Stowarzyszenia Gazet, jest najstarszą gazetą na świecie.

    Od 1 stycznia 2007 roku informacje dziennika będą publikowane na stronie internetowej Szwedzkiego Biura Rejestracji Spółek (SCRO). Cytowany przez PAP prezes SCRO Roland Hoglund uważa, że to krok naprzód. „Gazeta będzie dużo bardziej dostępna" - podkreślił.

    Trzy egzemplarze dziennika będą drukowane i przechowywane w uniwersyteckiej bibliotece.

    Czy taka będzie przyszłość wszystkich gazet?

    Źródło: PAP

    > Tag: , ,