31.10.07

Następny Yulbiz Warszawa odbędzie się 14 listopada 2007

Rozpoczynają się przygotowania do następnego, czwartego spotkania Yulbiz Warszawa, które odbędzie się w środę 14 listopada 2007 r. w warszawskiej restauracji KOM. Yulbiz to nieformalny klub blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii.

Początkowo spotkanie miało odbyć się 30 października, ale moje liczne wyjazdy służbowe uniemożliwiły mi jego organizację. Nie udało mi się nawet odpowiedzieć na wszystkie e-maile z zapytaniem o ciąg dalszy. Mam nadzieję, że następny Yulbiz będzie tak samo udany jak poprzednie, choć nie mamy jeszcze potwierdzenia sponsora.

W programie spotkania, m. in. :
  • „Kulisy powstania programu online 'Co z Polską?' Tomasza Lisa" - Michał Rutkowski, Managing Diector agencji interaktywnej Tribal DDB,
  • „Jak działa serwis Alert24.pl" - Małgorzata Plawgo (do potwierdzenia)
Celem Yulbiz jest umożliwić spotkanie ludziom mającym podobne pasje i zainteresowania jak blogi, wiki, nowe technologie, komunikacja, internet czy biznes internetowy. Dzięki Yulbiz jedni znaleźli nowa pasje, inni nowy pomysł na biznes, inni otworzyli nowe firmy, inni wreszcie zaczęli blogować.

Yulbiz stworzył w 2006 roku w Quebec kanadyjski przedsiębiorca, konsultant ds. marketingu internetowego i bloger, Michel Leblanc. Leblanc prowadzi swój blog pod adresem: www.michelleblanc.com.

> Wiedzieć więcej o Yulbiz Warszawa
  • Trzecie spotkanie Yulbiz Warszawa odbyło się 25 września 2007 r. w Warszawie. Uczestniczyło w nim ok. 90 osób. Spotkanie było transmitowane w internecie przez Transmisje Online. Yulbiz oglądały w internecie 22 osoby z całej Polski. Sponsorem spotkania była Agora SA.
  • Drugie spotkanie odbyło się 28 sierpnia 2007 r. Uczestniczyło w nim ok. 100 osób. Jego sponsorem był serwis społecznościowy Bebo.
  • Pierwsze spotkanie Yulbiz Warszawa odbyło się 17 lipca 2007 roku w Warszawie. Uczestniczyło w nim ok. 30 osób.
  • Yulbiz Warszawa jest czwartym tego rodzaju klubem, po Yulbiz Québec, Yulbiz Paris i Yulbiz Bruxelles. Yulbiz powstanie też m. in. w Barcelonie i w Nowym Jorku.

> Tag: internet, blog, Yulbiz, web2.0, Yulbiz Warszawa

„Polska The Times": Papierowy olbrzym zadebiutował z internetowym karłem


Strona internetowa dziennika „Polska The Times" łączy w sobie
6 istniejących tytułów regionalnych i jeden nowy - warszawski.


Przejrzysta, uporządkowana, ale przeraźliwie blada i bez cienia charakteru. Nigdy chyba napis „beta" nie był bardziej dosłowny jak w przypadku www.polskatimes.pl: to raczej szkic strony, niż strona internetowa. Bardziej zen już nie można...

Tak wychodzi, kiedy znany, brytyjski grafik z papieru próbuje dyrygować nieznanym polskim grafikiem od netu, czyli webesignerem z agencji reklamowej, a obaj za wszelką cenę chcą uniknąć posądzenia o plagiat stron „The Times", którego logo figuruje pod logo „Polska". Skomplikowane...

Miało być podobne do gazety i jest. Potężne logo dominuje jak na stronie papierowego dziennika. Kto na to wpadł? Witryna zawiera te same sekcje co gazeta: Fakty24, Sport, Kultura, Pieniądze, Opinie, Styl Życia. Tylko po co? Tak robiło się na początku lat 2000., ale ani grafik printowy, ani webdesigner o tym chyba nie wiedzą.

Na dodatek, wszystko zamykane na ostatnią chwilę, w atmosferze pośpiechu i rozgardiaszu towarzyszącemu narodzinom przyszłej gwiazdy. Tak bywa kiedy debiutuje wielka gazeta z internetowym karłem.

Gołym okiem widać, że szefowie Polskapresse zbyt nachalnie narzucili swoją wolę Benicie Jakubowskiej, szefowi tego projektu. Jej doświadczenie zdobyte w portalu Gazeta.pl chyba na niewiele się zdało, przynajmniej na razie. Podobno nie obyło się bez „rejtanów"... „My rozmawialiśmy o robieniu Syrenki, podczas gdy świat rozkoszuje się Ferrari" - komentuje jeden z obserwatorów internetowych zmagań w Polskapresse.

Strona internetowa dziennika „Polska The Times" (Polskapresse), który łączy w sobie sześć istniejących tytułów regionalnych i jeden nowy - warszawski*, pojawiła się online wczoraj, czyli dwa tygodnie po jego starcie. To o niebo lepiej niż strona „Dziennika", która nie tylko została uruchomiona kilka miesięcy po starcie gazety, a na dodatek okazała się plagiatem stron Der Spiegel sprzed kilku lat.

Ale prawdą jest - i o tym nie można zapomnieć -, że na stronie „Polska The Times" trzeba było jakoś podzielić interesy sześciu gazet regionalnych, podejrzewających „Warszawkę" o chęć ich marginalizacji, z wymogami ergonomii.

Strony „Polska The Times" mają oczywiście wiele atutów:
  1. Przejrzystość i porządek. Nieocenione!
  2. Prosta i przejrzysta belka nawigacyjna u góry strony, wzorowana na belce „The Times" lub „El Pais". Klasyka gatnuku.
  3. Dobrze wyeksponowane linki do gazet regionalnych tworzących dziennik „Polska The Times". Pojawiają się dwa razy: raz w prawym górnym rogu (dla spostrzegawczych) i mniej więcej na środku strony, na poziomym pasku (to dla gap).
  4. Prawidłowa hierarchizacja tematów: news, działy tematyczne (jak w gazecie), dodatki (jak w gazecie), spis treści.
  5. Dobrze sformatowane strony regionalne. Dzięki logo pojawiającemu się obok „Polski", od razu widać, że jesteśmy np. w „Dzienniku Bałtyckim". Ma być jeszcze lepiej: jestem z Gdańska, wchodzę na stronę, od razu wyświetla się strona „Dziennika Bałtyckiego" (pestka - z technicznego punktu widzenia).
  6. Treści UGC, tzn. User Generating Content z serwisu Wiadomości24.pl, najlepszego w Polsce serwisu opartego na treściach tworzonych przez amatorów.
  7. Ogłoszenia z Gratka.pl, największego serwisu ogłoszeniowego w Polsce...
W najbliższych tygodniach, na stronach www.polskatimes.pl mają pojawić się nowe funkcjonalności i nowe rubryki. Wszystko w konwencji „beta". To naturalne.

Ale w porównaniu do tzw. pure players, jak Onet.pl i WirtualnaPolska.pl, czy do mediów tradycjonalnych - gigantów polskiego netu, jak Gazeta.pl, strony dziennika „Polska The Times" wyglądają skromnie.

I nie ma tu mowy o plagiacie czegokolwiek, a już najmniej „The Times". To trochę jak z brytyjskim trawnikiem na stadionie Manchester City, strzyżonym od ponad 100 lat, a murawą na boisku Stadionu Śląskiego, przywiezionej wczoraj w rolkach. Miejmy nadzieję, że ta z rolek też urośnie.


* Chodzi o tytuły: Dziennik Bałtycki, Dziennik Łódzki, Dziennik Zachodni, Gazeta Krakowska, Gazeta Wrocławska, Głos Wielkopolski oraz edycja warszawska.

> Wiedzieć więcej:

> Tag: , , , , , , , , , , , ,

29.10.07

Portale gazet Mediów Regionalnych mają już milion unikalnych użytkowników miesięcznie

To pierwszy portal regionalny zaprojektowany przez amerykańskiego konsultanta
i designera Jeffa Mignona dla Mediów Regionalnch.


Ponad milion unikalnych użytkowników miesięcznie - sieć dwunastu portali gazet należących do grupy wydawniczej Media Regionalne pobiła wczoraj swój własny rekord. To ponad dwa razy tyle co w styczniu 2007 roku.
„Październik jest rekordowym miesiącem pod względem odwiedzalności naszych portali – przede wszystkim dzięki wysokiemu zainteresowaniu internautów bardzo dobrymi serwisami wyborczymi przygotowanymi dla całej grupy oraz dużej aktywności działów online w innych obszarach" - czytamy w komunikacie Mediów Regionalnych.
Dwanaście nowoczesnych serwisów regionalnych, powiązanych z tytułami prasowymi należącymi do Mediów Regionalnych, obejmuje zasięgiem dziesięć województw, w tym miasta:
  • Szczecin,
  • Koszalin,
  • Słupsk,
  • Bydgoszcz,
  • Toruń, Gorzów,
  • Zielona Góra,
  • Białystok,
  • Radom,
  • Rzeszów,
  • Lublin,
  • Kielce,
  • Opole,
  • Suwałki
  • Ostrołękę.
Portale zostały zaprojektowane przez amerykańskiego konsultanta i designera Jeffa Mignona, szefa 5W Mignon-Media*. W czerwcu 2006 r., Mignon zaprojektował początkowo tylko strony internetowe „Nowej Trybuny Opolskiej". Decyzją ówczesnego właściciela grupy, Orkla Press, strony te posłużyły za wzór dla innych polskich gazet regionalnych norweskiego koncernu.

Koncepcję redakcyjną portali opracował najpierw, w ramach tzw. projektu portalu regionalnego, Mirosław Usidus.
„W pierwszej wersji okazała się ona zbyt odważna dla koncernu Orkla Press Polska (później Media Regionalne). Takie idee jak integracja (fizyczna wręcz) newsroomów, ścisła współpraca, planowanie wydań internetowych jednocześnie z planowaniem gazety papierowej itp. (...) były zbyt rewolucyjne dla lokalnych redakcji gazet Orkla Press Polska" - pisze Mirosław Usidus w komentarzu do tego wpisu.
Projekt portali, który posłużył za wzorzec dla innych, opracowali później, już z Mignonem Artur Karda, ówczesny Zastępca Redaktora Naczelnego „NTO" (obecnie kierownik projektu portali regionalnych) i Tomasz Krawczyk , kierownik projektu w Mediach Regionalnych. Karda i Krawczyk wdrożyli je, nie bez problemów, we wszystkich gazetach grupy w 2007 r.

> Źródło: Media Regionalne

> Tag: , , , , ,

* Disclosure: Pracuję z 5W Mignon-Media od 2005 r. przy projektach polskich i zagranicznych.

Media Regionalne planują wprowadzić na rynek wiele bezpłatnych gazet

Grupa prasowa Media Regionalne, właściciel 10 gazet regionalnych, „Życia Warszawy", „Parkietu" i 51 proc. udziałów w „Rzeczpospolitej", nie tylko nie zamierza odsprzedawać swojego biznesu, ale będzie zdecydowanie inwestować w jego rozwój.

W 2008 r. planuje wprowadzić na rynek wiele bezpłatnych gazet, w tym gazetę w internecie. Takie deklaracje składa David Montgomery, prezes i założyciel brytyjskiej Grupy Mecom, do której należą Media Regionalne, w wywiadzie udzielonym „Gazecie Prawnej".

To brzmi jak wyzwanie rzucone konkurencji, albo raczej jak riposta na zapowiedź regionalnej ekspansji grupy Polskapresse. 15 października br. uruchomiła ona dziennik „Polska The Times" i zamierza budować oddziały regionalne na terenach opanowanych przez gazety Mecomu:

Oto co Montgomery mówi spekulacjach na temat sprzedaży biznesu prasowego:
„Nie zamierzamy nigdy sprzedać naszego biznesu w Polsce. Nigdy nie dotyczy oczywiście sytuacji, w której ktoś kupiłby naszą grupę, co teoretycznie jest możliwe, bo jesteśmy spółką publiczną. Naszym celem jest natomiast rozwijanie biznesu prasowego w Europie, w tym w Polsce. Mamy w tym zakresie pełne wsparcie naszych udziałowców".
O inwestycjach:
„Na tak konkurencyjnym rynku, jak polski, nie ma innego sposobu, jak inwestować w rozwój. Cały czas to robimy. Zmieniliśmy layout Rzeczpospolitej, dzięki czemu sprzedaż rośnie, gazeta jest w czołówce najczęściej cytowanych, rosną przychody z reklam. Będziemy dalej wzmacniać także Życie Warszawy i Parkiet, który dynamicznie zwiększa sprzedaż, a także Media Regionalne. Nasze przychody w Polsce rosną".
O nowych, bezpłatnych gazetach, które zamierza wydać:
„Będziemy się rozwijać w internecie i w druku. W przyszłym roku planujemy wprowadzić na rynek wiele bezpłatnych gazet. Przymierzamy się do uruchomienia w pierwszej kolejności internetowej wersji gazety, a dopiero potem, na bazie zebranych doświadczeń, wprowadzimy jej wersję drukowaną. Będziemy prekursorami"

> Źródło: „Gazeta Prawna"

> Tag: , , , , , ,

Chodźcie, przetłumaczymy razem na polski „We, the Media" Dana Gillmora!

Już prawie 50 osób uczestniczy w zbiorowym tłumaczeniu na język polski książki Dana Gillmora We the media na wikiMy Media" prowadzonym w serwisie wikidot.com.

Książka Gillmora, uważanego za papieża dziennikarstwa obywatelskiego, ukazuje możliwości, jakie stwarza internet i epoka Web 2.0 dla użytkowników sieci. Autor pokazuje w jaki sposób każdy z nas może przeistoczyć się z biernego konsumenta w aktywnego twórcę.

Pomysłodawcy zbiorowego tłumaczenia - Asen i Maciej Lewandowski z wiadomosci24.pl - słusznie uważają, że książka jest na tyle interesująca, że przydałaby się jej polskojęzyczna wersja, dlatego powstał ten projekt: http://media.wikidot.com.

Michała Kolonko, jeden z moderatorów wiki, zaprasza wszystkich chętnych do pomocy:
„[Zapraszam] do darmowej pracy dla dobra polskiej społeczności internetowej - dla dobra nowych mediów w Polsce - zapraszamy do pomocy. Każdy z nas może być uczestnikiem tego projektu - wystarczy niewielki wkład - przetłumaczenie jednej lub dwóch stron, pomoc w redagowaniu, namówienie znajomych do współpracy".
Przyłączam się do tego apelu: jeżeli znacie język angielski, macie trochę wolnego czasu, pomóżcie Asanowi, Maciejowi, Michałowi i ich kolegom w tłumaczeniu :). A jeżeli nie możecie tego zrobić, opublikujcie ten apel na Waszym blogu lub w Waszym serwisie.

> Wiedzieć więcej o dziennikarstwie obywatelskim:
> Wiedzieć więcej o serwisach opartych na dziennikarstwie obywatelskim:

> Tag: , , , , , , ,

28.10.07

Złote Chimery za najlepszy design dla dzienników: „Aripaev", „Puls Biznesu" i „Gazeta Wyborcza"

Estoński dziennik „Aripaev" (wydawca: Aripaeva Kirjastuse AS) otrzymał Grand Prix i Złotą Chimerę w piątej edycji Międzynarodowego Konkursu Projektowania Prasowego „Chimera". Gazeta została zaprojektowana przez Jacka Utkę, dyrektora artystycznego wydawnictwa Bonnier Business, który otrzymał już za nią Oskara światowego designu w lutym 2007 r.

Konkursowe jury nagrodziło złotem jeszcze siedem prac:

  • „Puls Biznesu" (Bonnier Business Polska) w kat. dziennik,
  • „Gazetę na Majówkę" (dodatek do "Gazety Wyborczej", Agora SA) w kat. dzienniki/raporty specjalne/dodatki/sekcje,
  • „Futu Magazine" (Futu Group) i "Notes na 6 Tygodni" (Fundacja Nowej Kultury "Bęc Zmiana") - oba te tytuły w kat. magazyn,
  • „Futu Magazine" w kat. magazyny/okładka,
  • „Między nami cafe" (Wydawnictwo Promocyjne Między Nami) w kat. magazyny/inne
  • „Reporter Magazyn" (Ultramaryna) w stworzonej w tym roku kategorii wydawnictwa firmowe - custom publishing/wydawnictwa zewnętrzne.

Srebrną Chimerę otrzymało 19 prac, natomiast Brązową - 27. W tym roku do konkursu zgłoszono łącznie ok. 220 prac, z których 77 znalazło się na liście nominowanych.

Prace oceniało jury w składzie: Terry Watson, Peter Buchanan-Smith, Chris Niedenthal, Jacek Utko i Marek Knap.

Organizatorem konkursu Chimera jest VFP Communications, wydawca m.in. „Media & Marketing Polska".

> Tag: , , ,

Biuro ogłoszeniowe Gratka.pl rozpoczyna drugie życie w Second Life

Choć nowy dziennik „Polska The Times" nie dorobił się jeszcze swojej strony internetowej dwa tygodnie po debiucie, jego wydawca, Polskapresse, otwiera dziś biuro ogłoszeniowe Gratka.pl w wirtualnym świecie Second Life.

Nowo otwarte biuro będzie mieścić się w wirtualnym rynku starego miasta Krakowa. Jest to pierwsze w Second Life biuro polskiego serwisu ogłoszeniowego. Gratka.pl, która jest największym polskim serwisem ogłoszeniowym, w wirtualnym świecie będzie rozszerzać i promować swoją działalność, a także informować o nowych produktach wprowadzanych do witryn internetowych.

Dodatkowo, w serwisie internetowym Alegratka.pl zostanie utworzona nowa kategoria ogłoszeń o nazwie „Second Life”, gdzie będzie można dodawać ogłoszenia. Trzy najwyżej ocenione ogłoszenia przez użytkowników Alegratka.pl (ocena za pomocą SMS) będą publikowane w wirtualnym biurze Gratka.pl, a kolejne kilkadziesiąt ogłoszeń będzie można przeglądać na specjalnej tablicy.

„Planujemy pójść dalej niż tylko zaistnieć w Second Life z samym brandem. W przyszłości chcemy umożliwić wszystkim użytkownikom serwisu www.gratka.pl zamieszczanie ogłoszeń w Second Life, a także chcemy zachęcić użytkowników Second Life do zamieszczania swoich ogłoszeń na stronach www.gratka.pl. Jesteśmy przekonani, że taka interaktywna platforma pomiędzy tradycyjną już działalnością w sieci internetowej, a wirtualnym światem stworzonym w Second Life podniesie atrakcyjność naszego serwisu ogłoszeniowego” – mówi Artur Wiśniewski Prezes Zarządu Gratka sp. z o.o.
Według Zbigniewa Woźnowskiego, prezesa Supremum Grup, Second Life to „bardzo wdzięczne narzędzie promocji", a inicjatywa Polskapresse może stać się „wyznacznikiem nowych standardów funkcjonowania serwisów ogłoszeniowych w Polsce".

Jak precyzuje w e-mailu Jacek Shuftan (nick w Second Life) z firmy PODEX, twórcą siedziby Gratki nie była grupa Supremum, jak podałem uprzednio, chociaż biuro znajduje się na ich terenie, a PODEX. Można to sprawdzić chociażby na tabliczce przez honorowej na filarze budynku, lub wpis reklamujący gratkę na forum Second Life: http://www.secondlife.pl/viewtopic.php?t=1651

> Źródło: Polskapresse

> Tag: , , , , ,

PO chce sprywatyzować TVP. Wreszcie!

TVP na giełdę, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) do likwidacji — to pomysły Platformy Obywatelskiej (PO). Trzeba tylko oprzeć się pokusie wymiany kadry na swoją. Pisze o tym „Puls Biznesu".

„Trzeba oddzielić media od polityki. Odpowiednia ustawa regulująca całość zagadnień związanych z rynkiem medialnym może być gotowa najwcześniej za trzy miesiące" — mówi, cytowany przez „Puls Biznesu", Jan Dworak, były prezes TVP, twórca programu PO w zakresie mediów.

Jan Dworak zapowiada też, że ruszy cyfryzacja telewizji naziemnej, do tej pory mocno zaniedbywana. Nowy regulator ma mieć instrumenty kontroli nad krytykowanym za zbytnią komercjalizację programem TVP - licencja ma zawierać zapisy o programach emitowanych w telewizji publicznej, a pieniądze z abonamentu - przeznaczane na konkretne projekty.

„Puls Biznesu"
twierdzi, że w PO panuje powszechne przekonanie o konieczności likwidacji medialnego regulatora jakim oficjalnie miała być KRRiT:
„PiS tak ją upolityczniło, że w rezultacie rada nie działa od kilku miesięcy. Do władz mediów publicznych wybierano często osoby, które o mediach nie miały większego pojęcia" - czytamy w artykule.

Myślę, że nie trzeba być dziennikarzem czy medioznawcą, by stwierdzić, że TVP i KTRiT zostały skutecznie skompromitowane przez kolejne ekipy rządzące. Jeśli szefów TVP i członków KRRiT nadal wybierać będą politycy, nie ma szans na zmniejszenie stopnia upolitycznienia obu tych instytucji. Nadal będą rządzić nimi przypadkowe osoby wybierane z partyjnego klucza i nadal liczyć się będą polityczne sympatie, a nie kompetencje.

Skoro nie stać nas na stworzenie BBC, trzeba sprywatyzować chociaż TVP1, jak to zrobili na przykład Francuzi ze swoim TF1 dwadzieścia lat temu. To Jacques Chirac, wówczas premier, podjął decyzję o prywatyzacji w kwietniu 1987 r. Dziś nikt nie żałuje państwowego molocha. Wątpię czy ktoś zapłacze po TVP i KRRiT.

> Źródło: „Puls Biznesu"

> Wiedzieć więcej:
Sprywatyzować TVP1!

> Tag: , , , , ,

W radiu Tuba.fm internauci głosują na utwory i tworzą własną playlistę


Grupa Radiowa Agory uruchomiła testową wersję internetowego serwisu radiowego Tuba.fm, w którm internauci mogą łuchać kanałów radiowych i wpływać na ich zawartość - poinformowała Agora w komunikacie.

W serwisie można posłuchać nowych, oryginalnych kanałów muzycznych:
  • Roxy Fresh - najnowsze utwory w rockowym klimacie,
  • Roxy Rewind - przeboje rockowe z kilkunastu ostatnich lat,
  • Złote Przeboje'80 - najlepsze przeboje lat 80.,
  • Złote Przeboje Caffe House - światowe przeboje smooth jazzu i standardy,
  • Kiss the Flow - utwory hip-hop, R'n'B, DanceHall, Ragga,
  • Kiss the Beat - najlepsze beaty i pulsujące dźwiękami utwory,
  • Kiss Hitlist - najpopularniejsze piosenki z list przebojów.
Tuba.fm jest pierwszym polskim serwisem radiowym, w którym użytkownicy mają bezpośredni wpływ na prezentowaną muzykę - w nowych kanałach internetowych mechanizm głosowania na utwory przekłada głosy słuchaczy na ostateczny kształt całej playlisty. Taki sposób interakcji z audytorium był dotychczas wykorzystywany w Radiu Roxy FM w audycji „Roxy Rewolucja”, która cieszy się dużą popularnością wśród słuchaczy.

„Dzięki internetowi udostępniamy słuchaczom kanały radiowe, których nie mieliby szansy usłyszeć w eterze, a także dajemy im możliwość wpływania na ich ostateczny kształt. Chcemy, aby serwis Tuba.fm był w przyszłości miejscem łączącym profesjonalistów radiowych, pasjonatów radia, autorytety muzyczne oraz słuchaczy; tyglem, w którym powstawać będą nowe, ciekawe propozycje programowe" - mówi Bartek Hojka, dyrektor Grupy Radiowej Agory.

Tuba.fm pozwala również słuchać trzech stacji radiowych nadających w eterze:
  • Złote Przeboje,
  • Roxy FM,
  • TOK FM.
W serwisie Tuba.fm znajdują się także informacje o nadchodzących wydarzeniach muzycznych, recenzje płyt i koncertów. Partnerem Tuba.fm jest serwis Infomuzyka.pl.Tuba.fm będzie reklamowana w stacjach radiowych Agory oraz na portalu Gazeta.pl.

> Źródło: Agora

> Tag: , , ,

27.10.07

„Gazeta Wyborcza" została Dziennikiem Roku

Gazeta Wyborcza" została wybrana Dziennikiem Roku przez "Media&Marketing Polska". Tygodnik docenił przede wszystkim skuteczność konkurencyjną „Gazety Wyborczej", która „mimo, że krąg rywali wokół niej się zacieśnia, pozostaje numerem jeden w grupie dzienników opiniotwórczych".

„Po roku batalii z 'Dziennikiem' Axela Springera, tytuł Agory wychodzi zwycięsko. Raporty sprzedażowe i reklamowe pokazują, że 'Gazeta Wyborcza' wyraźnie poprawiła swoje wyniki. Wymagało to od giełdowej spółki sporych inwestycji, ale 'na wojnie' nie liczą się środki, ale efekt końcowy - utrzymanie pozycji największej gazety opiniotwórczej w Polsce "- pisze "Media&Marketing Polska" uzasadniając swój wybór.

"Gazeta Wyborcza" została wybrana Dziennikiem Roku po raz drugi - wcześniej uzyskała ten prestiżowy tytuł w roku 2005.

„Media&Marketing Polska" rokrocznie wybiera media wyróżniające się na rynku. Tytuły przyznaje w kilkunastu kategoriach, m.in. Wydawcy Roku i Redaktora Naczelnego Roku w dwóch segmentach: magazynów i dzienników. Środowe wydanie „Media i Marketing Polska" ukazało się z corocznym raportem o rynku dzienników.

> Źródło: Agora

> Tag: , , , ,

„Los Angeles Times" tworzy blog wydarzeniowy o pożarach w Kaliforni


Relacja między mediami i blogami, jednym z symboli epoki Web 2.o, zmieniają się. Oto nowy przykład na wykorzystanie blogów przez tradycyjne media. Amerykańskie dziennik „Los Angeles Times" stworzył blog wydarzeniowy (na zdjęciu) o pożarach, które niszczą kalifornijskie lasy.

Na swojej stronie internetowej
„Los Angeles Times" zamieszcza link do bloga przy temacie czołówkowym, na górze strony, co zapewnia blogowi dużą widoczność i dużo czytelników.


> Źródło: Editor & Publisher

> Tag: , , , ,, ,

Yahoo zamieszcza linki do konkurencyjnych blogów i stron mediów

Najcenniejszym dobrem Yahoo! jest jego strona tytułowa. Zapewnia ona nieprawdopodobny ruch dla wszystkich linków, które są tu umieszczone. Dlatego też linki prowadziły dotychczas tylko do serwisów i partnerów Yahoo! Teraz to się zmienia.

Jak informuje Techcrunch, od wczoraj Yahoo otworzył się też na blogi i strony mediów, które nie są jego partnerami. Nowe linki prowadzą na przykład do stron: VanityFair.com, Salon.com, SFGate.com, Lifehacker et Gizmodo.

„Yahoo! selekcjonuje treści ze wszystkich rodzajów stron internetowych, małych i dużych , które są eksluzywne i unikalne. Linki do ich będą zamieszczane obok linków Yahoo! ” - tłumaczy rzecznik Yahoo!.

Na razie linki te są raczej rzadkością. Ale, jak zauważa Techrunch, gdyby zaczęły się one pojawiać częściej, to pomogłoby Yahoo! w staniu się prawdziwym źródłem treści w internecie.

> Źródło: Techcrunch

> Tag: , , , , ,


Szwedzkie gazety też zaczynają linkować do blogów



Szwedzki dziennik Aftonbladet też zaczął linkować do blogów. W artykułach na stronie internetowej gazety pojawiła się ramka z odnośnikami do blogów. W ramce znajdziemy również nazwę bloga i - opcjonalnie - profil autora bloga i wygląd bloga. Pisze o tym Citizen Media Watch.

Do blogów linkują już od dawna niektóre amerykańskie gazety, które wchodzą powoli w epoke Web 2.0. Ale ich linki prowadzą tylko do blogów, które komentują ich teksty, podczas gdy „Aftonbladet" idzie krok dalej, odsyłając do ciekawych blogów.

Dzięki widgetom stworzonym przez firmę Primlabs w lutym 2007 r., wiele szwedzkich gazet linkuje teraz do blogosfery, traktując ją jak zwykłe źródło informacji i analizy. Widget to darmowe, internetowe narzędzie personalizacji stron internetowych, w tym blogów, służące do dystrybucji treści komercyjnej i niekomercyjnej (artykuły, zdjęcia czy wideo).

W Polsce, podobną technikę stosował portal Gazeta.pl (Agora) w swoim serwisie wyborczym „Wybory 2007". W ramce pt. „Wybory - opinie na blogach" umieszczonej w prawym, dolnym rogu strony, agregował tytuły wpisów poświęconych wyborom z wybranych polskich blogów. Gazeta.pl poszła jeszcze dalej niż „Aftonbladet": pod ramką z olinkowanymi tytułami, znajdawał się link do wyszukiwarki blogowej BlogFrog należącej również do Agory.

Paradoksalnie, tradycyjne media uczą się od blogerów, którzy w większości przypadków są zwykłymi amatorami bez dziennikarskich szlifów, że linkowanie do innych blogów może przynieść korzyść ich czytelnikom, ale też i im samym.

> Tag: , , , ,, , , , , , , , , ,

26.10.07

Microsoft inwestuje w serwis społecznościowy Facebook

Amerykański gigant Microsoft zainwestuje 240 milionów dolarów w serwis społecznościowy Facebook. Firma z Redmond nabędzie za tę kwotę mniejszościowe udziały w wysokości 1,6% serwisu, którego wartość eksperci wyceniają na 15 miliardów dolarów. To prztyczek w nos Google i Yahoo, które również ostrzyły sobie zęby na Facebooka, jedną z ikon Web 2.o.

Microsoft i Facebook nawiązują w ten sposób alians strategiczny. Microsoft będzie wyłącznym partnerem młodej firmy w zakresie pozyskiwania reklamy na świecie do 2011 r. Microsoft obsługiwał dotychczas Facebook na terenie USA.

Facebook został stworzony w 2004 r. przez Marka Zuckerberga, wówczas studenta w Harvardzie. Trzy lata później, majątek 23-latka jest wart 3 miliardy dolarów.

Facebook jest obecnie najszybciej rozwijającym się serwisem społecznościowym na świecie: zdobył 420% nowych użytkowników w okresie od września 2006 r. do września 2007 r., wg instytutu comScore. Co miesiąc, Facebook pozyskuje milion nowych użytkowników.

Pod koniec 2007 r., będzie miał 60 milionów użytkowników, w tym 30 milionów aktywnych, co czyni z niego drugi serwis społecznościowy na świecie, po MySpace, należącym do Rupperta Murdocha, właściciela koncernu medialnego News Corp. Z MySpace korzysta 110 milionów użytkowników.

Zakup MySpace przez Murdocha był strzałem w dziesiątkę. Magnat medialny kupił MySpace w 200 5 r. za „zaledwie" 580 milionów dolarów. Od zeszłego roku MySpace jest rentowny i generuje dziś ok. 750 milionów dolarów rocznie. Gorzej powiodło się eBay'owi, który przyznał się niedawno, że przepłacił Skype i jego 200 milionów użytkowników.

Microsoft gra więc o wysoką stawkę. Facebook, którego obroty wynoszą rocznie ok. 150 milionów dolarów, zaczyna generować zyski (30 milionów dolarów). To jednak kropla w morzu zważywszy na wysokość inwestycji Microsoftu.

Wedłg badań firmy eMarketer, reklamodawcy wydadzą w 2007 r. 900 milionów dolarów w serwisach społecznościowych w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Jeżeli Facebook będzie rozwijał się nadal w tak zawrotnym tempie, a boom reklamowy nie osłabnie, firma Bila Gatesa może spodziewać się szybkiego zwrotu z inwestycji.

> Źródło: CNET, AFP, Reuters

> Wiedzieć więcej o Facebook:




> Tag: , , ,

„Dziennik" przeprasza za „Wała Tomaszowi Lisowi"

Zarząd Axel Springer Polska oraz redaktor naczelny „Dziennika" przepraszają Tomasza Lisa za publikację w środowym wydaniu. W jednym z artykułów pierwsze litery kolejnych wierszy składają się w tekst „Wała Tomaszowi Lisowi".
Publikacja nie odpowiada standardom wydawnictwa Axel Springer Polska. Zarząd Axel Springer Polska oraz redaktor naczelny "Dziennika" wyrażają ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Do pana Tomasza Lisa zostały skierowane stosowne przeprosiny" - czytamy w oświadczeniu Springera.

Obraźliwy napis pojawił się w reakcji (kilku dziennikarzy) na spekulacje jakoby Tomasz Lis miał zostać redaktorem naczelnym lub wydawcą „Dziennika". Springer zdementował te spekulacje.

> Wiedzieć więcej:

> Tag: , ,

Francuzki tworzą serwis Second Sexe


Second Sexe - to nazwa nowego serwisu, który wystartował we Francji na początku października. Uwaga, dozwolone od lat osiemnastu!

Second Sexe stworzyła grupa Francuzek. Serwis wpisuje się w tradycję francuskiego feminizmu. Jego nazwa nawiązuje do kultowej książki francuskiej pisarki i feministki, Simone de Beauvoir - „Le Deuxieme Sexe" („Druga płeć") i nie ma nic wspólnego z serwisami porno. Jego tematyka to głównie kobieca seksualność, bez tabu.

„Wyróżnikami serwisu jest spójność polityki redakcyjnej i różnorodność punktów widzenia: dziennikarski, estetyczny, socjologiczny, społeczny, praktyczny i handlowy (bielizna, dodatki, wybór filmów erotycznych, książki w wersji mp3 do ściągnięcia za 3 euro" - pisze dziennik „Le Monde".
Oprócz części redakcyjnej, utrzymanej na wysokim poziomie, Klub Second Sexe oferuje m. in.:
Pomysł odważny i ambitny, ale niełatwy do realizacji. Sophie Bramly udało się uniknąć wulgarności. W Second Sexe o seksie i pożądaniu komunikuje się głównie w słowach. Aktorka Karin Viard czyta erotyk Alfreda de Musset, Tonie Marshall opowiada „Pamiętniki Fanny Hill" Johna Clelanda, Joey Starr recytuje „Les Onze Mille Verges" (Jedynaście Tysięcy Członków") Guillaume Apollinaire, francuskiego poety polskiego pochodzenia.

Pod koniec października, Second Sexe zamierza zacząć kręcić serię filmów erotycznych, które będą realizowane przez kobiety niezwiązane z porno-biznesem. Swoje filmy kręcić będą słynna fotograf Bettina Rheims, aktorka i reżyserka Asia Argento czy reżyser Tonie Marshall.

Second Sexe chce zarabiać na reklamie i na sprzedaży gadżetów i filmów dla kobiet. Ach te Francuzki...

> Wiedzieć więcej:
> Tag: , , , ,

25.10.07

Ciekawa prezentacja serwisu społecznościowego Facebook


Szkolenie dla firm energetycznych zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej

Gazety firmowe i portale korporacyjne - Jak zmienić prasę firmową w erze internetu" - to temat dwudniowego szkolenia, jakie prowadzę w dniach 24-25 października 2007 r., w Bielsku – Białej na zamówienie Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej z Poznania (patrz galeria zdjęć Olgi Fasieckiej).

W szkoleniu uczestniczy ok. 40 osób z firm:
  • ENERGA OPERATOR S.A.
  • ENEA S.A.
  • Elektrownia "KOZIENICE" S.A.Zamojska Korporacja Energetyczna S.A.
  • RWE Stoen S.A.
  • ENEA Operator Sp. z o.o.
  • ZEB Dystrybucja Sp. z o.o.
  • Południowy Koncern Energetyczny S.A.
  • Zakład Energetyczny Białystok S.A.
  • ENION Energia Sp. z o.o.
  • ENERGA - Operator S.A. Oddział w Kaliszu
  • Vattenfall Customer Services Poland Sp. z o.o.
  • LUBZEL DYSTRYBUCJA Sp. z o.o.
  • Zakład Energetyczny Warszawa-Teren S.A.
  • ENERGA-OPERATOR S.A.
  • ENERGA-OPERATOR S.A. Oddział w Toruniu
  • ENERGA-OPERATOR S.A. - Oddział w Koszalinie
Nowe media firmowe i Firma 2.0 są coraz częściej tematem szkoleń i konferencji w Polsce.

To 19. szkolenie, jakie prowadzę w 2007 r. Ich tematyka: nowe media, blogi, Web 2.0, strategia w mediach, techniki pisania w prasie...

> Tag:

Wybory nakręcają prasę i blogosferę

Wybory nie tylko powodują większą sprzedaż prasy, ale też „nakręcają" blogosferę.

„W ciągu kilku ostatnich dwóch dni ruch na Blogfrog wzrósł o około 50%. Notki dotyczące wyborów cieszyły się dużą popularnością. Jedna z nich w ciągu doby otrzymała 1500 przejść z BlogFrog" - pisze Tomasz Karwatka, szef BlogFrog.
> Źródło: Blogfrog

> Tag: , ,

24.10.07

„Dziennik": Wała Tomaszowi Lisowi


„Wała Tomaszowi Lisowi" - oto zdanie z dzisiejszego „Dziennika", które możemy odszyfrować czytając pierwsze litery wierszy w środkowej szpalcie zaczynając od czwartego wiersza, tzn. od literki „W".

To reakcja kilku dziennikarzy na plotki o przyjściu Tomasza Lisa do „Dziennika", gdzie miałby otrzymać stanowisko wydawcy lub redaktora naczelnego. Ani to śmieszne, ani eleganckie.

> Tag: , ,

23.10.07

Nowe życie bloga Kampania 2007 w mediach


W ciągu zaledwie czterech tygodni, blog Kampania 2007 w mediach stał się jednym z najpopularniejszych polskich blogów. Sam wielokrotnie wchodziłem na blog, by poczytać komentarze znanych dziennikarzy „Gazety Wyborczej", jak Agnieszka Kublik , Bartosz Węglarczyk czy Ewa Milewicz.

„Blog okazał się oszałamiającym sukcesem, liczba wejść przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania. Podczas wszystkich trzech debat wyborczych blog KAMPANIA 2007 był jednym z najpopularniejszych miejsc w polskiej sieci politycznej!" - pisze Bartosz Węglarczyk, ogłaszając koniec bloga wydarzeniowego.

Blog Kampania 2007 się kończy, ale rusza ich nowy blog Blog o telewizji.

> Tag: , , , , , ,

Tak, niektóre blogi są dochodowe, bardzo dochodowe

Baner reklamowy na blogu TechCrunch kosztuje 10.000 dolarów miesięcznie. Ale musi się dzielić z agencją reklamową.

Czy można zarobić na blogach? Można i to zupełnie nieźle. O blogowym biznesie pisze amerykański dziennik „San Francisco Chronicle" w artykule „Yes, some blogs are profitable - very profitable".

Chodzi oczywiście o amerykański biznes i o blogi, które dobrze znamy: Boing Boing, TechCrunch, GigaOm, VentureBeat, BlogHer, Daily Kos, Sugar Inc...

Dane cytowane przez „San Francisco Chronicle" są cenne, gdyż są świeże:
  • Techcrunch generuje 240.000 dolarów obrotów miesięcznie na swoich blogach, które odwiedza co miesiąc 1,25 milionów unikalnych użytkowników (dane z sierpnia 2007). To daje 0,19 centów obrotów na jednego unikalnego użytkownika.
  • Jeden baner na TechCrunch kosztuje 10.000 dolarów miesięcznie. Ale Federated Media, , która zarządza kampaniami reklamowymi na 130 największych blogach w USA, zachowuje sobie 60% przychodów.
  • Cost Per Mille (CPM, banery reklamowe) zwiększył się w ciągu dwóch lat pięć razy ! Z 4 dolarów wzrósł do 20-30 dolarów według Federated Media.
O tych blogach trzeba wiedzieć cztery podstawowe rzeczy:
  1. Chodzi tu tak naprawdę profesjonalne serwisy prowadzone przez zawodowych dziennikarzy i specjalistów w formie blogów.
  2. Te serwisy blogowe zatrudniają pracowników w pełnym wymiarze godzin.
  3. Tematem większość dochodowych blogów jest internet, nowe narzędzia i technologie.
  4. Wszystkie te blogi są pisane po angielsku, co gwarantuje im światowy zasięg.

Jak widać w Polsce niełatwo uczynić blogi dochodowe, bardzo dochodowe.

> Źródło: „San Francisco Chronicle"

> Wiedzieć więcej:
> Tag: , ,

Ruppert Murdoch zarobi w 2007 r. miliard dolarów na biznesie internetowym

Kiedy Rupert Murdoch, prezes giganta mediowego News Corp., kupował w 2005 r., za 580 milionów dolarów, serwis społecznościowy MySpace, jedną z ikon Web 2.o, nie wiedział pewno, że zwróci mu się tak szybko. Od zeszłego roku MySpace jest rentowny i generuje dziś ok. 750 milionów dolarów rocznie. Sam serwis jest wart kilka miliardów dolarów.

Dziarski staruszek od dawna wierzy w biznes internetowy. W tym roku liczy, że dochody internetowego oddziału jego koncernu - Fox Interactive Media wyniosą ok. miliarda dolarów - informuje MediaPost Publications. To dużo, ale mniej, niż przewidywały prognozy.

22.10.07

Nowe wideo Wescha o Informacji R/ewolucji w erze Web 2.0



„Information R/evolution" - to tytuł wideo autorstwa Michaela Wescha, Assistant Professor of Cultural Anthropology, w Kansas State University. Znalazłem go dziś na Techcrunch.

Kiedy oglądam ten klip, przypominają mi się chwile, a raczej godziny, spędzane w uniwersyteckich bibliotekach na poszukiwaniu materiałów do różnych referatów. Szperanie w katalogach, odkrywanie coraz to nowych światów ukrytych w bibliotecznych mikrofilmach. Stare, wypłowiałe gazety traktowane z pietyzmem przez bibliotekarkę...

Warto przypomnieć sobie skąd wychodzimy i porównać zakurzone biblioteki ze swoimi przepastnymi katalogami z internetem, w którym Google porządkuje - za nas i dla nas - informacje, a tysiące internautów dopisują nowe hasła i rozdziały Wikipedii. A jaki będzie Web 3.0, ten nowy trójwymiarowy świat ze swoją sztuczną inteligencją i semantycznymi wyszukiwarkami, który ma wkrótce nadejść?

Poniżej pierwsze wideo Wescha. Genialne. Zobaczcie sami (niektórzy jeszcze raz):



> Tag: , ,

Wyniki wyborów w dziennikach







Tabloidy „Fakt" i „Super Express" opublikowały swoje okładki w internecie krótko po północy, co oznacza, że wcześnie zamknęły swoje wdania. Rano pojawiły się w internecie okładki dzienników: „Gazeta Wyborcza", „Dziennik", „Polska The Times", „Puls Biznesu" i „Gazeta Prawna". Tylko okładki „Rzeczpospolitej" nigdzie znaleźć się nie udaje, nawet na jej stronach www.

Ze wszystkich gazet, zdecydowanie wyróżnia się „Puls Biznesu", którego „jedynka" nie kryje radości ze zwycięstwa Platformy Obywatelskiej. „Wyborcza" powiela swoją okładkę z innych wyborów, a reszta dzienników pozostaje wierna swojej stylistyce okładkowej, bez efektów specjalnych.

> Tag: , , , , ,

21.10.07

Internet jest rewolucją, która zmienia reguły gry w mediach raz na zawsze



Oto prezentacja na temat: Internet jest rewolucja, która zmienia reguły gry w mediach raz na zawsze, którą miałem przyjemność przedstawić na konferencji „Nowe Media w Polsce" zorganizowanej w dniach 18-20 października 2007 w Wierchomli k. Nowego Sącza przez Wyższą Szkołę Biznesu - National St Louis University z Nowego Sącza (WSB-NLU).

> O konferencji piszą m. in.:
> Tag: , , , ,

Nowe media w Polsce

Wierchomla, k. Nowego Sącza przywitała nas śniegiem.

„Nowe Media w Polsce" - to temat konferencji zorganizowanej w dniach 18-20 października 2007 w Wierchomli k. Nowego Sącza.

Organizatorem konferencji była Wyższa Szkoła Biznesu - National St Louis University z Nowego Sącza (WSB-NLU). Konferencja, zorganizowana w ramach europejskiego programu EQUAL, przeznaczona była dla dziennikarzy zajmujących się tematyką nowych technologii.

Kinga Pawłowska z WSB-NLU przedstawiła projekt Miasteczka Multimedialnego, ponadregionalnego ośrodka innowacyjności, który WSB-NLU chce zbudować pod Nowym Sączem. Projekt przewiduje stworzenie:
  • ośrodka badawczo-rozwojowego,
  • inkubatora przedsiębiorczości,
  • systemu klastra,
  • funduszu inwestycyjnego,
  • oraz centrum konferencyjno-szkoleniowego.
Autorzy projektu mają śmiałe ambicje. Chcą, by region nowosądecki stał się do 2012 roku jednym z dziesięciu najbardziej innowacyjnych regionów świata w zakresie badań, edukacji, biznesu oraz inwestycji w multimedia.

Maciej Klepacki, jeden z twórców mobile.bankier.tv mówił nt. „Telewizja w Internecie, czy może Internet w telewizorze".

Cezary Ostrowski, dyrektor generalny aHead - pierwszej oficjalnie zarejestrowanej przez Linden Labs polskiej firmy developerskiej w Second Life, z humorem opowiadał o tym "Co jedzą avatary", czyli o tendencjach rozwojowych kreowania obecności firm w Second Life.

Alek Tarkowski ze Szkoły Nauk Społecznych przy IFiS PAN, wyjaśniał co to jest „Open Business", czyli jak zarabiać i dzielić się naraz.

Tematem mojego wystąpienia było: Internet jest rewolucja, która zmienia reguły gry w mediach raz na zawsze, czyli to, o czym piszę już od prawie dwóch lat na blogu Media Cafe.

> O konferencji piszą m. in.:
> Tag: , , , ,

Tradycjne media i internauci uzupełniają się

Oto kilka ciekawych komentarzy do wpisu Tradycyjne media i internauci żyją w dwóch różnych światach. Zdaniem starlifta, pana tau i Bogusława Pinkiewicza, cytowanych poniżej, oba światy uzupełniają się i przenikają. Myślę, że ta analiza jest o wiele bliższa prawdy niż ta, którą przedstawiłem w kilka dni temu. Przekonaliście mnie, bez trudu zresztą :)

starlift:
„Internauci i tradycyjne media nie żyją w różnych światach. Nie interesują ich zupełnie różne sprawy, mimo tego, że zaledwie 5% ich się pokrywa. Dlaczego? Tradycyjne media mają swoją "specjalizację" i piszą o określonych sprawach. Sieć dostrzegła lukę i sama ją sobie zapełniła, jednak unika dublowania treści, które tradycyjne dziennikarstwo tworzy w jakości i na poziomie zadowalającym. Nie są to dwa odrębne światy, lecz przenikające i uzupełniające się. Zgadzam się z tym, że gdyby media tradycyjne przestały pisać np. o polityce to szybko by ta luka się zapełniła. Jednak, przynajmniej w Polsce, nie możemy mówić o dwóch światach i o tym, że internautów nie interesuje, co jest w mediach tradycyjnych i w newsach agencyjnych".
pan tau:

„Ja wyniki badań zrozumiałem tak - ludzie nie szukają newsów np. o wojnie w Iraku w internecie (rozumianym, jako 2.0) i wolą "wydiggować" coś z Youtube, bo tradycyjne media, wliczając w to "tradycyjne" serwisy internetowe zapewniają im, a właściwie atakują ich tymi informacjami w takim stopniu, że zaspokajają ich ciekawość w wystarczającym stopniu. Nasycenie tymi informacjami jest na tyle duże, że "wykopywanie ich" (tym razem z polska) mija się po prostu z celem, bo "i tak wszyscy o tym wiedzą". Czy Robinson Crusoe po znalezieniu wyrzuconego w paczce FedExu notebooka z dostępem do sieci sprawdziłby najpierw Digg czy Yahoo news (w jego przypadku, to raczej BBC.com ;)? Myślę, że jednak to drugie".

Boguslaw Pinkiewicz

To nie sa dwa różne światy, tylko uzupełniające się. Gdyby w mediach tradycyjnych nie było nic o wojnie w Iraku wszystko przeniosło by się do netu, a tak nie ma potrzeby. Poza tym dziennikarze sa absolutnie niezbędni, bo ktoś musi napisac tak, żeby inni zrozumieli".
tomek:

„Dylematy takie jak nowe media i świat bez dziennikarzy dotyczą tylko szeroko pojmowanego kręgu cywilizacji zachodu. Proponuję zadać sobie pytanie, czy w nowych mediach znajdzie Pan ciekawe informacje z Afryki, Ameryki Południowej czy nawet Chin. Mówię o prawdziwych informacjach, a nie przetrawionych doniesieniach agencyjnych, pisanych z metropolii na tych obcych kontynentach. Proszę sobie zdać pytanie czy problem "czy możliwy jest świat bez dziennikarzy" ma rację bytu w regionach świata, gdzie nawet nie rozpoczęła się epoka Gutenberga, czyli słowa drukowanego skazanego m.in. przez Pana na wymarcie?

Warto sobie uświadomić, że w przedgutenberskiej epoce żyje więcej niż połowa ludności świata. Rozważania nad dziennikarstwem obywatelskim, nowymi mediami etc. są patrzeniem ludzi zachodniego kręgu kulturowego na siebie, na swoje wąskie problemy, bez szerszego kontakstu. I w tym sensie nie jest to już dziennikarstwem, bo opisywanie wąskiego wycinka rzeczywistości bez szerszego kontakstu jest tylko multiplikowaniem informacji, a nie dziennikarstwem".

> Wiedzieć więcej:
> Tag: , ,

> Tag: , , , , , , , , , ,

18.10.07

Tradycyjne media i internauci żyją w dwóch różnych światach

Tradycyjne media i internauci żyją w dwóch różnych światach. To o czym piszą tradycyjne media ma niewiele wspólnego z aktualnościami, którymi żyją użytkownicy internetu. Potwierdza to raport opublikowany przez amerykański think tank Project for Excellence in Journalism (PEJ), co opisuje na swoim blogu Transnets Francis Pisani.

Oto główne wnioski z tego badania*:
  • Zaledwie 5% newsów się pokrywa.

  • 40% artykułów preferowanych przez internautów dotyczy stylu życia i technologii. Wolą oni zdecydowanie informacje z takich dziedzin jak styl życia czy technologie od informacji wybranych przez media tradycyjne.

  • Aż 70% artykułów preferowanych przez internautów w serwisach, gdzie oni sami decydują o tym co ważne (Digg, Reddit.com et Delicious.com ), pochodzi z nowych mediów: blogi, YouTube.com czy serwisy online, które nie specjalizują się w newsach.

  • 40% artykułów preferowanych przez internautów pochodzi z blogów, 24% z tradycyjnych serwisów online i 5% z agencji informacyjnych, które są głównym źródłem informacji mediów tradycyjnych.

Internauci okazują się bardziej egocentryczni, niż tradycyjne media:
  • Wojna w Iraku była tematem 10% artykułów w mediów tradycyjnych, 24% artykułów w tradycyjnych serwisach online, 7% w YahooNews.com i zaledwie 1% w Digg, Reddit i Delicious.

  • Wydarzenia w USA zainteresowały 89% użytkowników Digg, 83% - Reddit i 81% - Del.icio.us. W mediach tradycyjnych, 71% artykułów było poświęconych tej tematyce.

Czy naprawdę żyjemy w dwóch różnych światach: jeden tworzony przez mainsteamowe media i ten prawdziwy tworzony przez zwykłych internautów? Z badań PEJ wnika, że tak. Powraca pytanie, które już zadawałem na blogu: Czy możliwy jest świat bez dziennikarzy?

I jeszcze raz odpowiem na nie twierdząco: ludzie nie potrzebują dziennikarzy, którzy chcą decydować za nich co jest ważne, a co nie. Już ich nie potrzebują, bo są w stanie sami stworzyć swoje własne mini-media, jak blogi czy mikro-blogi, albo decydować o tym co jest newsem, ich własnym newsem, na Diggu czy Delicious.

Czas na Dziennikarstwo 2.0, które będzie polegać na ścisłej współpracy amatorów i zawodowców. Zawodowi dziennikarze są skazani na współpracę z amatorami. I im szybciej to nastąpi, tym większe szanse na przeżycie mają media tradycyjne.


* Badania przeprowadzone zostały przez PEJ w tygodniu od 24 do 29 czerwca 2007 r. w serwisach Digg.com, Reddit.com, Delicious.com i w oparciu o analizę artykułów najczęściej czytanych i rekomendowanych przez internautów w serwisie YahooNews.com, na bazie 48 głównych amerykańskich mediów (prasa, radio, telewizja, serwisy informacyjne online).

> Project for Excellence in Journalism (via Transnets)

> Wiedzieć więcej:
> Tag: , , , , , , , , , , , , ,